„JESTEŚMY TYM, CO ROBIMY NAJCZĘŚCIEJ. DOSKONAŁOŚĆ NIE JEST ZATEM UCZYNKIEM, ALE ZWYCZAJEM” Arystoteles

No dobrze, moi drodzy, opowiem Wam o moim dzisiejszym dniu, ok?

Zatem, tak jak mówiłam, rozpoczęłam go gimnastyką, choć za cholerę mi się nie chciało, ale tak sobie myślę, że przecież już Wam o tym donosiłam, hehe Dobrze wiem, że niczego przecież nie obiecywałam, lecz tu już zauważyłam, że u mnie zaczęło to tak działać właśnie w ten sposób, że wiecie, jak coś zamierzasz zrobić, lepiej: 

  1. zapisz to sobie [BLOG😜]
  2. podziel się tym jeszcze z kimś [WY= MOI CZYTELNICY 😊]

Czyli, jakby tak „nieformalnie” się do czegoś zobowiązałam [no w każdym razie tak się poczułam ;-), obiecuję, gdy kiedyś uda mi się znaleźć cytat na to, którym mogłabym to pode-pszeć, to Wam go tu po prostu wkleję ;-)]

Moi drodzy dokładnie 08.02.19 godz. 21 znalazłam ten cytat:

„Żeby gdzieś dojść, musisz najpierw wyjść. A żeby dojść daleko, musisz się zobowiązać, przed sobą, a jeszcze lepiej przed innymi, że nie zawrócisz przy pierwszej przeszkodzie. Ani przed kolejnymi. Wytrwałość, konsekwencja i cierpliwość to Twój pomost. Budujesz go każdym Twoim krokiem w przód.”

Photo by Thanh Long on Pexels.com

https://monikagorska.com/blog

Poza tym nie byłabym sobą [takim właśnie fighterem], gdybym to odpuściła. Zawsze też, gdy robię np. „deskę” nastawiam sobie przy tym stoper i mówię sobie w myślach: jeszcze, jeszcze wytrzymaj kochana, dasz radę:-) i tak mi się to jakoś dzielnie zawsze udaje. Tzn. od razu sprostuję, żebyście nie pomyśleli czasem, że jestem nie wiem, jak wysportowana… mam nadal problemy z mega wielką ilością rzeczy, jak choćby banalne „ładne” kładzeniem się na podłogę [a nie po prostu powaleniem cielska :P], czy następnie podnoszeniem się z niej, mam również problemy [ej, przecież to ja mówiłam, że nie ma problemów! Są jedynie TRUDNOŚCI😜] z utrzymaniem równowagi na rowerze [tzn. jechać prosto potrafię, tylko nie umiem utrzymać równowagi, gdy skręcam…]. No dobrze, ale przecież nie będę skupiała się tu na tym, co mi nie wychodzi! Tylko raczej poczekam na odpowiednie okoliczności i zacznę to trenować, aż kiedyś w końcu mi to wyjdzie 💪🍀👍

Photo by Nathan Cowley on Pexels.com

No dobrze, zatem jak wykonałam ćwiczenia, to musiałam je sobie zanotować, a ponieważ po nocce miałam wyciszoną komórkę, zatem nawet nie słyszałam, że doatałam @ od znajomej, bardzo ciekawego zresztą, na który odpowiem z wielką przyjemnością 😊

Tak zakończę pierwszą część mojego dzisiejszego wpisu, teraz zrobię sobie jeszcze kawkę i następnie doniosę Wam więcej.

Kategorie Bez kategorii

2 myśli w temacie “„JESTEŚMY TYM, CO ROBIMY NAJCZĘŚCIEJ. DOSKONAŁOŚĆ NIE JEST ZATEM UCZYNKIEM, ALE ZWYCZAJEM” Arystoteles

  1. Po przeczytaniu kolejny już raz o ćwiczeniach u Ciebie, czuję jakbym po tyłku dostawała. Też powinnam ćwiczyć codziennie. Mam zestaw ćwiczeń od fizjoterapeuty i jakoś z mobilizacją kiepsko. Dobra, zrozumiałam. Odczekam chwilę po jedzeniu i zaczynam serię swoją. Jak będę miała problem z mobilizacją, to zajrzę tu.

    Polubienie

    1. hehe, cechy negatywne są po to, by zacząć z nimi pracować 😛

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close