„Czym może zachwycać blask, gdy nie znasz ciemności barw”

Ok, moi drodzy, zanim jakiś temat tego wpisu wymyślę, doniosę Wam, że stęskniłam się bardzo za Wami, hehe, tzn. ściślej biorąc, za dzieleniem się z Wami i pisaniem tutaj [chyba zaczynam być od potego powolutku uzależniona 😋]   

Tak bardzo to polubiłam, że już nawet nie jest to dla mnie AŻ takie ważne, że robię to praktycznie za friko. Przecież najważniejsze jest, że robię w końcu to, co kocham, ooo już chyba wiem, jaki dam tytuł! Wracając dziś [21.01.19] ze sklepu słuchałam sobie muzy, ooo a teraz Natalia Kukulska „Decymy”, to może jednak coś z tego wezmę…

To dokończę [teraz Chylińska śpiewa o tym, że ma „ZŁY DZIEŃ”]  

To jest takie fajne słuchać, że ktoś się do tego tak po prostu przyznaje- Boooszeee, jak widać ja nadal szukam jakby potwierdzenia u kogoś, że „ktoś” tak otwarcie o tym mówi… Mój dzień chyba nie mogę zaliczyć do złych, tylko jestem znów zmęczona. To jest dla mnie takie straszne, bo NIE POTRAFIĘ TEGO ZROZUMIEĆ, ŻE PO PROSTU „JA TAK NIESTETY TERAZ MAM”. Wciąż myślę o tym, że „ktoś inny” nie męczy się tak szybko, a jeszcze, co ktoś inny może o tym pomyśleć…

Wiecie co? Pieprzę to do cholery! Pytam, czy kurna ten „ktoś inny” przeżył tyle co ja? [+ taki poważny uraz].

Photo by Matheus Bertelli on Pexels.com

Będę się koncentrować na tym, co mi jednak wychodzi! Koniec kropka, jak to mówi mój kochany bratanek 😋 Zatem WSTAŁAM DZIŚ PONOWNIE NA ĆWICZENIA, wprawdzie rano nie zrobiłam tego od razu po tym, jak zadzwonił budzik… [bo cholerka oglądalam na komórze jeszcze kabarety/ nie wiem nawet, jak to się zawsze jakby „samo” mi włącza, jak już wejdę na tego fejsa niestety [wrrrr…] po prostu.

Ale najważniejsze przecież, że podniosłam dupsko i zaczęłam jednak ćwiczyć. Wiecie, aż musiałam spojrzeć na mój komórkowy kalendarzyk i tak patrzę, że udało mi się wypracować KOLEJNY DOBRY NAWYK, bo tak mniej więcej już regularnie prawie codziennie OD 28.01.19 WYKONUJĘ YOGĘ I MOJE POZOSTAŁE ĆWICZENIA!!!! [dodam tylko, że robię to nie mając nikogo „nad sobą”, czyli wcale nie dlatego, że ktoś mi tak każe! Sama to po prostu sobie „narzucałam” tak długo, aż w końcu chyba udało mi się wypracować takie dobre przyzwyczajenie💪🍀🌞 ]

Będzie to co ma być
Nie inaczej
Rozpromieni się ktoś
Ktoś zapłacze
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest 🙂

A to powyżej, to tekst TEKST PIOSENKI SOUND’N’GRACE : 100, której właśnie słucham.

Napiszę później więcej [po zrobieniu pazurków, na które idę na 16:15], może także w końcu uda mi się coś o moim bracie więcej tu wspomnieć [wprawdzie wczoraj rozmawiałam z nim przez tel., jak był po pracy, powiedział, że właśnie jest u niego kolega, zatem już dałam mu z tym spokój]. Najwyżej napiszę tyle, ile sama mogę i będę w stanie.

Photo by Stephanie Ho on Pexels.com

To na razie/ bis später/ see u later 😉

Kategorie Bez kategoriiTagi , ,

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close