No to co? No to Frugo :P

Moi drodzy zatem przystępuję do dalszego pisania o tym czwartku tłustym… [28.02.19] i tak oczywiście musiałam sobie zrobić „spacerek” do sklepu…, ale szłam i tak ze sobą rozmawiałam, czy napewno/ rzeczywiście i definitywnie chcę sobie tego pączka kupić… Ponieważ nie byłam jednak do końca przekonana, dlatego zrobiłam, to co zrobiłam [czytaj dalej]😋

Photo by Kaboompics .com on Pexels.com

I jak najpierw weszłam do piekarni [a na całe szczęście mam jedną koło siebie, gdzie są nie tylko pączki i ciasta, ale także przede wszystkim chlebek, np. razowy z żurawiną= mój ulubiony😉] 

Tam tylko weszłam i zapytałam o cenę tych pączków, następnie jednak [niecałkiem jeszcze przekonana, wyszłam do spożywczka po cytryny i patrzę a tam także są pączki], jak zapytałam panią obsługującą to stanowisko, skąd
je w ogóle mają, to powiedziała mi, że część jest właśnie z piekarni [i tu podała jej nazwę], a część „to są nasze”- jak to się wyraziła. A gdy zapytałam, cóż to oznacza to „nasze”. Ona na to, że dostajemy mrożone 👀 I w tym momencie już mi się ich odechciało, nie wiem, może się po prostu na tym nie znam, może to wcale nie oznacza, że są gorsze…, ale dosłownie w tym momencie myślę sobie, Monika, a po co masz ten niby internet 🤣I co znalazłam?


„Smaczne, tłuściutkie i smażone na smalcu – takie powinny być prawdziwe dobre pączki, które pałaszujemy w tłusty czwartek. Tymczasem okazuje sie, że te kupowane w hipermarketach są najgorsze i na pewno smalcu nie widziały. Co więcej, część z nich to… zwykłe mrożonki”

https://www.se.pl/wiadomosci/polska/tanie-paczki-z-hipermarketow-mrozonki-z-rumunii-co-w-nich-jest-az-50-skladnikow-aa-uUeb-VqvD-AsNz.html

Także dobrze podpowiadało mi moje serducho i wróciłam oczywiście do tej piekarni, którą mijałam na początku i zakupiłam tam tego oto pączka i jeszcze ostatnie wegańskie ciasteczko.

I teraz wróciłam do domu z tej piekarni, MAŁO TEGO ja KUPIŁAM I
[co najgorsze!!!] ZJADŁAM TYLKO JEDNEGO DO KAWY [tak, jak widzicie na fotce powyżej]

A później otrzymuję m.in. ten oto obrazek:

Taaa, a BEZMYŚLNA JA zjadłam cholerka TYLKO JEDNEGO, także jak sami możecie teraz dostrzec, skutek nieciekawy, co tu dużo mówić 🤣 Ale najsampierw😋 dostałam ten oto obrazek:

A ten oto już właściwie na samym wstępie mnie zdołował, bo ani nie posiadam TV, przed którym mogłabym go spalać 😋🤣😲, a cholerka jeszcze zjadłam tylko jednego na jednego cycuszka…, czy myślicie, że choć to ciasteczko wegańskie mogłoby troszeczkę zastąpić tego pączka? No wiem, że ono ani tych rozmiarów, ani nie tej kaloryczność w sobie nie ma…, także myślicie, że definitywnie nie ma co się łudzić?

Photo by Rene Asmussen on Pexels.com
Kategorie Bez kategoriiTagi ,

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close