„Żeby było szczęście, trzeba w nie naprawdę wierzyć”

Dokładnie to usłyszała, gdy w rezultacie [po w sumie próbie włączania prawie 3 różnych filmów! – niecałych oczywiście …] zapodała na kompie mamie w końcu „Kuchenne Rewolucje” i wtedy Magda Gessler to właśnie rzekła do osób, które ją tam zaprosiły. Cóż, nie dostrzegła w zasadzie nic nowego! Wiedziała już przecież, że filmy, które jej puściła [a uwierzcie mi, że wybierała już je starannie, zatem ani o „Sile Spokoju”,ani o „Niezgodnej” itp. nawet nie było tu mowy[!], gdyż zna już swoją mamę i wie, że każdy z tych filmów byłby dla niej zbyt „trudny” i ambitny. Nie wiem tylko, dlaczego ona wciąż się łudzi, że tym razem mogłoby być inaczej… Ale do jasnej cholery, skoro zawsze tak było, to jak może oczekiwać teraz innej sytuacji??? Ma też świadomość, że ciężko by jej [mamie] było „ogarnąć” i nawet zrozumieć ich treści. Gdyż ona [jak i większość jej rodziny i „znajomych” – których zresztą ma dosłownie „garstkę” …] pozostała chyba nadal taka bardziej „pragmatyczna” – tu już nie wie, czy dobrego wyrazu teraz użyła 😛 W ogóle np. nie opowiadała jej także o tym, jak była u tej terapeutki… Jej matka nie jest niestety żadną jej przyjaciółką i tak naprawdę nigdy nią nie była… Zatem ta nie wspominała jej o wielu sprawach [jak się można domyślić= wychodzi to po prostu z jej/ „ich historii” – m.in. dziecko przejęło na siebie „rolę dorosłego człowieka” i już wolało po prostu samemu „zjadać” wszystkie swoje troski, niż się tym dzielić… Teraz jednak myśli, że bardzo prawdopodobne, iż ona sama mogłaby na to jeszcze kiedyś tak reagować… Co tu dużo mówić, ale „trochę” już o tej swojej mamie wie, miała już przecież niemało okazji, by ją poznać i się jej „troszkę” nauczyć….🤣😋😜

Ale nie będzie tu już więcej o niej pisała, ma bowiem wciąż tyle innych tematów, o których chce napisać i to wcale nie tylko o sobie! Wciąż pamięta, o tych sprawach ze swojej listy „to do”, nad którymi się nawet jeszcze nie pochyliła… Ale, tak, jak na wszystko, na to też/ na wykonanie ich przyjdzie zapewne również odpowiednia pora 😋

Chciałaby po obiedzie wybrać się jeszcze na siłkę, bo w maju przecież ani razu jej jeszcze tam nie było! A ten karnet ma już TYLKO DO KOŃCA TEGO MIESIĄCA… Czuje się już naprawdę przez ten brak ruchu i ćwiczeń [typowych na siłce, bo przecież „w domu” nieustannie coś wykonuje i czymś się zajmuje!] taka „ociężała” 😜

Wcześniej chce jeszcze pójść i przełożyć wizytę u dentystki na jakiś późniejszy termin, gdyż teraz nie będzie miała hajsu na to!

Bo tak się składa, że ostatnio, czekajcie proszę chwilkę, tylko luknie w swój kalendarzyk… Ok, już znalazła, tak, jak właśnie jej się wydawało!…Uczyniła to jeszcze w dniu swoich imienin! Tylko zrobiła to jakoś ok. 21 dopiero [przez Allegro zakupiła sobie jeszcze tą książkę „Przebudzenie”], gdyż uznała, że wolałaby mieć jednak własną, by móc tam coś podkreślać 😋 A że tak się zdarzyło, że jeszcze te 21,89zł miała na swoim koncie, zatem spokojnie mogła ją sobie zamówić. Pomyślała: ZROBIĘ CHOĆ SOBIE MĄDRY I UŻYTECZNY PREZENT IMIENINOWY, a co! W końcu [po raz już któryś z kolei🤣] zapomniała o tym „swoim” dniu.

Kategorie Bez kategoriiTagi ,

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close