Mózg ma niezwykłą właściwość – neuroplastyczności

Tytuł pochodzi stąd: https://pieknoumyslu.com/

Wróciła właśnie [ok.21:20] z siłki i przebrała się już w piżamę, ma znowu tyyyyleee do opowiadania, że najpierw tak na szybciutko i w skrócie:

  • pogoda dziś [12.05.19] nie specjalna, bo deszczowa i tak, jak na początku siedziała sobie nad Autobiografią Osho, którą się zachwycała….
  • w między czasie też zajęła się przygotowaniem obiadu, a odkryła, że w plastikowym pojemniku zostało jej jeszcze trochę kaszy jęczmiennej pęczak, której zakupiła sobie chyba z 5kg wynajmując jeszcze niedawno tą „kawalerunię”;-) [bo w takich opakowaniach właśnie także w tym sklepie internetowym BioBabalscy <shop@biobabalscy.shoparena.pl> wówczas mieli]. A ponieważ wie, że nie za bardzo może nosić ciężkie rzeczy, zatem starała się zawsze to, co mogła zamawiać przez internet. Tym bardziej, iż wiedziała także, że tak się przecież lepiej opłaca. I dlatego, jak już mogła, to zamawiała tego więcej 🤣, bo przecież takie suche produkty, jak kasza nie zepsują się tak szybko, zatem spokojnie mogą sobie poczekać – swoją drogą zauważcie, jaka ona była już wtedy mądra😉 ]
  • została jej także świeża gotowana kapustka, którą przywiozła jej mama [część stała w lodówce, a część sobie zamroziła], teraz jednak pomyślała, że tej kaszy wyszło jednak dużo, przydałoby się zatem zdecydowanie więcej tej kapusty… I w ten sposób wyjęła tą zamrożoną i po odmrożeniu jej w rondelku, dodała do całości. Zjadła porcję ze smakiem, poza tym jeszcze dużo jej zostało, zatem może jutro także przełoży ponownie część z tego do pudełeczka i do „zamarźlaka” 😋
  • w międzyczasie, [w przerwach od czytania, a książka ją naprawdę „pochłonęła”😉] chodziła także do kuchni i tarła tam pestki awokado
  • ok 16 zaczęła nawet oglądać film Sekielskiego o pedofilii w kościele [w następnym wpisie , wraz z opisem tego, co już przeczytała z tej książki, poda także link do tego filmu]
  • teraz jednak o tym, jak wybrała się na tą siłkę: pomyślała, że nie może ciągle siedzieć przecież w domu, trzeba trochę poćwiczyć [a właściwie zmotywowały ją do tego słowa, które przeczytała sobie w tej książce o Osho – o tym także już wie, że uczyni jakiś osobny wpis]
  • już tyle razy chciała udostępnić to:

Obejrzyjcie proszę, dokładnie 3:43, no po prostu już tyle razy miała ochotę to powiedzieć [i to najlepiej jeszcze z tą miną „Mariolki”]: PRZYPADEK??? NIE SĄDZĘ!!! 🤣

A chodziło jej [póki jeszcze pamięta, to o tym napisze] np. o to, że dziś na tej siłce spotkała dziewczynę z mamą, po tym jak ćwiczyła na jednym przyrządzie na mięśnie brzucha [a widać było, że brzuszek jednak miała], przeniosła się na inny, po czym dołączyła do niej jej mama. I obydwie teraz znajdowały się naprzeciwko niej, więc słyszała, jak ta instruuje tą swoją mamę [jeszcze wtedy nawet nie wiedziała, że to mama 😉] i mówi jej tak dokładnie, jak ta powinna te ćwiczenia tam wykonywać. Zatem słysząc to i przyglądając się im trochę, pomyślała sobie zagadnę i zapytam, bo może mi również zechciałaby dać jakieś wskazówki. I okazało się, że z chęcią jej pokazała, co i jak ma ćwiczyć, mało tego, dowiedziała się także, że z tych ćwiczeń na podłodze, nie robiła wszystkiego prawidłowo, gdyż np. gdy ćwiczyła [wyobraźcie sobie: leży na podłodze i chodzi o ćwiczenie unoszenia kolana do przeciwnego łokcia]. Powiedziała jej, że tu nie tyle chodzi o to, by łokieć dotykał kolano, co tu chodzi o pochylenie całego barku w stronę kolana właśnie. Poza tym potwierdziła jej, że dolne mięśnie brzucha się ćwiczy robiąc wszelkie ćwiczenia z podnoszeniem nóg.

Podziękowała jej bardzo i powiedziała, że widać, iż się na tym zna… Dziewczyna z uśmiechem do niej, że no tak, jednak chodziło się przez te 6 lat na Fitness 6 razy w tygodniu! 😋

Ok, ale tu widzę, że znów nie dochodzi do tego, dlaczego pomyślała sobie właśnie ponownie o tej Mariolce z tej 3 min 43, gdyż jak zapytała ją o imię ta odpowiada: Monika 😲😉😜

Lecz najlepsze było, jak najpierw ujrzała takiego mężczyznę o ładnej, zdrowej sylwetce, twarz miał chyba także niczego sobie… 😛 Ćwiczył na jakimś sprzęcie obok niej [no tak, nie wspomniała o tym, że dziś pomyślała sobie, iż pójdzie tam tak po prostu tak „lajtowo” i nie będzie wykonywała tego „swojego” treningu] i tak też zrobiła!

Zaczęła od orbitreka, później rowerek [zatem gdzieś tam musiał być :P] jednak spojrzała już na czas, że właściwie wykonała jednego i drugiego po te 10 min. jak powinna i wyruszyła wtedy właśnie do ćwiczeń na podłodze [brzuszki na piłce, damskie pompki, 2/3x deska -w przerwach podnoszenie ciężarków, kurcze następnym razem musi zapamiętać, jakie w ogóle one są ciężkie, nie są to te całkiem najmniejsze, tych ciężar wynosi prawdopodobnie 5KG, zatem te „jej” mają przypuszczalnie 10KG. Ale jeszcze to sprawdzi, jak pójdzie tam następnym razem, a postanowiła sobie, że ten właściwy plan treningowy zacznie od poniedziałku, zatem już jutro.

Ale ponownie zaczęła o tylu rzeczach, że nie dokończyła o tym gostku. Jak wtedy on jeszcze został na którymś z tych sprzętów, a ona zakończyła już swoją rozgrzewkę i poszła dalej, to na sam koniec na bieżni pobiegał dosyć szybko, ona szła obok w miarę szybkim krokiem [speed: 5,3, gdyż tym razem prędkość 5,7 była dla niej zbyt szybka , zawsze także zwiększa sobie gradient, czyli nachylenie dała sobie [jak zwykle zresztą na 0,5]

Ok, musi się już kłaść spać, bo tabletka zaczyna działać… Postara się dokończyć to jutro

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close