„Bądź jak drzewo i pozwól martwym liściom opadać.” RUMI

Stwierdza jednak, że musi pisać to, co się w jej głowie „tworzy” niemalże od razu… A propos znalazła dziś [22.05.19, środa] taki cytat:

„…umysł jest w takim samym stopniu gadatliwy, w jakim stopniu twoje serce pozostaje zamknięte”. Matt Kahn

Może i by się nawet mogła z tym zgodzić, pod jednym MALEŃKIM WARUNKIEM, że nie spoczywałyby tu wszystkie obowiązki TYLKO na jej [przypominam: uszkodzonej jednak] głowie.

To teraz tak szybciutko o jej wczorajszym dniu:

Jak jeszcze obudziła się wcześnie [bo jakoś już przed 5!], to jednak nie wie, już, czy spała, czy może niekoniecznie, ale z całą pewnością leżała jeszcze w swoim łóżku [i tu właściwie już jest oczywiste raczej, że jednak nie spała = BO MYŚLAŁA, CO MA DZIŚ DO ZROBIENIA, jak sobie ten dzień najlepiej zorganizować 😋]. Ponieważ ponownie miała się spotkać z Bogusią w klinice OdNowa, już raz u niej była 30.04.19 uwielbia tam przebywać, w tej „klinice” czuje się po prostu tak dobrze.

Ok, bo tu dostrzega, iż znów jej się ten temat rozwleka, więc może nim rozwinie coś więcej o tej klinice/centrum, najpierw napisze po prostu, jak ten jej wczorajszy dzień [wtorek, 21.05.19] wyglądał:

  • z samego rańca jeszcze poszła do sklepu kupiła pół chlebka razowego z siemieniem lnianym, następnie pamiętała, że zostawiła przecież u p.Piotra to mniejsze opakowanie na te jaja, ale przechodzi obok, a tam zamknięte, ale ponieważ miała jeszcze wybrać gotówkę z bankomatu i kupić mleko, zaszła więc także do tego „kerfa”. Ale tak sobie myśli, cholerka nie po to zostawiała temu panu to opakowanie do jaj, by teraz kupować sobie w supermarkecie jakieś gorsze, więc ponieważ miała nr tel. do niego, zadzwoniła i pyta, o której on będzie miał w ogóle otwarte [swoją drogą zdziwiła się bardzo, że jeszcze nie ma, a była już dokładnie 8]. Ale p. Piotr powiedział, że oni z panią Iwonką już tam są w środku, jedynie nie zdążyli jeszcze otworzyć. Ok, to powiedziała, że w takim razie zaraz u nich będzie 😉
  • z Bogusią była umówiona na tą sesję na 11:30, zatem zjadła śniadanie i przed umyła choć gary
  • innym razem Wam doniesie o tym, jak tam było i jak się [cudownie znów] czuła, bo teraz z kolei chce iść wysłać w końcu tą fakturę za komp. i zakupić jeszcze pomidory do sałaty, bo już też jej się pokończyły
  • a ma znowu DUUUŻOOO DO OPISANIA 😊
Kategorie Bez kategorii

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close