„Rajski ptak ląduje tylko na dłoni, która nie chwyta.” Przysłowie Zen

„Pier­wszym kro­kiem w miłości jest zro­zumienie, że każdy, w każdym mo­men­cie postępu­je w naj­lep­szy możli­wy sposób, po pros­tu nie może inaczej, będąc pod wpływem działających na niego sił i wpływów.” https://mysli.cytaty.info/

Znów biedaczka łapie się na tym, że ma Wam tyle do opowiadania. To może najpierw ponownie troszkę retrospekcji:

Na początek powracamy do daty 21.05.19, czyli wtorku, kiedy to była umówiona z tą Bogusią, u której już była dokładnie [musiała spojrzeć w swój komórkowy kalendarzyk 😛 30.04.19, który to dzień był także wtorkiem 😉] W każdym razie nim jeszcze wyszła z domu to pomyła choć naczynia [a to był dopiero wstęp do jej prawdzi-wego sprzątania mieszkania]

Jeszcze jadąc tam tramwajem przyglądała się innym kobietom i stwierdziła, że każdy kto jej kiedykolwiek powiedział, że jest ładną kobietą, NAPRAWDĘ NIE KŁAMAŁ 😉 Choć ona rzeczywiście nigdy nie przywiązywała do tego ŻADNEJ WAGI, CO NIE ZNACZY, ŻE NIE DOCENIAŁA TEGO. Lecz nie uważała absolutnie [i po dziś dzień tak jest!] tego za coś na prawdę istotnego, po prostu jest, jaka jest i tyle!

Zauważyła, iż uwielbia do tej OdNowy po prostu chodzić [choć generalnie nie wyrusza gdzieś często, jak już gdzieś idzie to nie lubi przebywać raczej w towarzystwie tłumów, zdecydowanie lepiej się czuje w mniejszym towarzystwie, a już najlepiej po prostu we dwójkę… czy jest typem samotnika? Tak chyba zdecydowanie tak!], ale zawsze, gdy już tam jest, to nie bardzo nawet umie tego wytłumaczyć… Lecz czuje się tam po prostu nad wyraz dobrze, może dlatego, że najzwyczajniej w świecie bezpiecznie. Co więcej, wiecie cóż jej tego dnia przekochana Bogusia rzekła?

Że może przychodzić tam, kiedy tylko chce i tyle razy, ile ma na to ochotę! Była w co najmniej lekkim szoku, ponieważ do tej pory była przekonana, że tam widuje TYLKO OSOBY CZEKAJĄCE NA JAKIŚ TERMIN U KTÓREGOŚ PRACOWNIKA… A ona jej powiedziała, że ABSOLUTNIE NIE DO KOŃCA TAK JEST, gdyż do tego „MIEJSCA MOCY” przychodzą także osoby, które owszem kiedyś już tam były na jakiejś wizycie, ale przychodzą sobie tak po prostu, np. poczytać jakąś książkę, których jest tam całe mnóstwo [może następnym razem cyknie tam ich fotkę] lub także [uwaga!] wypić TYLKO herbatkę, kawę lub nawet, by skorzystać z ubikacji, tak poważnie, hehe 🤣 Powiedziała, że pracuje tam wielu buddystów, sama założycielka także nią jest, a oni są tacy bardzo otwarci i po prostu „ludzcy”.

Na fotce powyżej m.in. ta Bogusia z OdNowy, która tak jak i jej Dobra Duszka = Anita stała się dla niej kimś w rodzaju tego „Sokratesa” z filmu „Siła Spokoju”. To niesamowite, ale ta opowiedziała jej, jak na ten buddyzm trafiła i to, że pierwszy raz została namówiona przez buddystów, by KONIECZNIE spotkać się z Lamą Ole Nydhal właśnie w Pradze [to był

[musi to tutaj wstawić, była odszukać dokładną datę tego.Widzicie na fotce powyżej… I cóż zauważyła? ŻE JEST W STANIE NA STOJĄCO ZAŁOŻYĆ SPODNIE OD DRESÓW!!! (bo troszkę zrobiło jej się tu już chłodno w tyłek:P) Wooohoo, nawet nie wyobrażacie sobie, jak to cieszy, wcześniej bowiem by to zrobić musiała zawsze siadać, teraz zostają jej tylko buty, ale tego także się jeszcze nauczy! Bo ona nie siedzi z tyłkiem i „nie puszcza życzeń”, TYLKO DZIAŁA, TRENUJE, CO CHWILA COŚ ĆWICZY i niby wydaje jej się to takie nic nie znaczące, ale jak WIDAĆ JEDNAK JAKIŚ PROGRES SIĘ DOKONAŁ!!! 😊]

W tej Pradze tylko pamięta, że stała tam przy tym Lamie [dokładnie na przeciwko, gdyż mieli się zetknąć głowami] i nagle zaczęła po prostu ryczeć, wcześniej jeszcze słyszała, że on podobno wszystko wie i jak ją zapytał, co się stało [pomyślała sobie, no ku… przecież Ty rzekomo wszystko wiesz, to po jaką cholerę mi zadajesz takie pytanie w ogóle…😋] Jednak rzekła tylko tak szybciutko w płaczu: It`s a long story. Po czym on mówi, że musi do ubikacji! No kurcze, brak słów po prostu i tak, później słyszała, jak ktoś jej tłumaczył, że przecież on jest normalnym człowiekiem, więc może chcieć mu się także siku, buhaha🤣Ale mam nadzieję, że rozumiecie, jak ona się wtedy poczuła?!? A to biedne dziewczę marzyło tylko o tym, by ktoś ją przytulił, objął lub choć poklepał po ramieniu. A nie kurna zadał takie irracjonalne [wg. niej na ten czas pytanie], po czym zniknął do ubikacji…

No jej rozżalenie było potworne, ale przez cały czas sobie myślała, ok, ja się nie poddam i tak! Skoro od Ciebie TAKŻE nie otrzymałam żadnego wsparcia, TRUDNO, WIEDZ, ŻE TO AKCEPTUJĘ, nie znaczy to jednak, że po raz kolejny nie czuła się pominięta i najzwyczajniej w świecie zlekceważona, czy wręcz „olana”… Najpierw jej wypadek, później jej brata, następnie zostawił ją mąż, w międzyczasie musiała się SAMA przeprowadzać do tańszej kawaleruni bliżej pracy, którą także SAMA sobie ZNALAZŁA…

Bogusia wtedy zapytała, czy od tego momentu już zaczęła coś zauważać. Tam bowiem dostała pierwsze imię schronienia, które było ogólne dla wszystkich kobiet (ponieważ tyle ich tam było) KARMA PEMA. Nie była już nawet pewna, czy to rzeczywiście było to, hehe, ach… była wtedy [w tej Pradze] taka wszystkim jeszcze wstrząśnięta, wszystko, co ją spotkało było wciąż takie świeże… Poza tym miała wtedy w miarę blisko do tego Buddyjskiego Ośrodka Medytacji [BOM], więc jeździła tam choćby na te wspólne medytacje Buddystów, nie żeby jakoś szczególnie to lubiła, tzn. samą medytację owszem, ale zawsze miała problem z przebywaniem w dużych grupach ludzi…

I wtedy właśnie uświadomiła sobie, że przecież tak naprawdę może nie konkretnie od tego momentu, ale jednak już jakoś powolutku w jej życiu zaczęło się w miarę układać.

Choć tak naprawdę stało się to tak bardzo widoczne od tego roku! Czyli Lama Ole Nydhal miał rzeczywiście rację, mówiąc jej że w tym roku w jej życiu spotka ją dużo szczęścia: [ok, tak szybciutko, dlaczego to teraz zauważa- bo na 18 ma ten darmowy wykład w tej OdNowie i musi jeszcze sprawdzić sobie tramwaj]

  • Założyła [ponownie SAMA bez niczyjej pomocy!] blog
  • Seeker się do niej odezwała, gdy ta myślała, że nikt jej nie czyta
  • następnie ODEZWAŁA SIĘ DO NIEJ ANITA, KTÓRĄ NAZWAŁA SWOJĄ „Dobrą Duszką”
  • powiedziała Bogusi także o tym, jak przejęła od tej swojej DD to powiedzenie/ zwyczaj dziękowania „Wszechświatu”- sama Bogusia stwierdziła, że to jest po prostu GENIALNY POMYSŁ
  • wróciła do domu, zaczęła robić sobie zakupione wczoraj szparagi, stłukł jej się przy okazji jeden z jej dwóch (!) głębokich talerzy
  • wybrała się na siłkę na piechtę po drodze zrobiła także fotkę bekowej reklamie z TESCO
Kategorie Bez kategorii

1 myśl w temacie “„Rajski ptak ląduje tylko na dłoni, która nie chwyta.” Przysłowie Zen

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close