„Mamy wiele do nauczenia i zawsze znajdziemy interesujące rzeczy.

Nawet błędy mogą być cudowne.” Robin Williams

Teraz jest już NIEDZIELA, 08.12.19, a jej obecnie chce się znowu tak płakać, czuje się taka do niczego…, tzn. czuła się tak jeszcze przed chwilką, właśnie wróciła z ubikacji… i już jej trochę „przeszło”, o czym z pewnością szczegółowiej doniesie, ale lećmy chronologicznie, dobrze?

Zatem ponownie mamy prawie że tygodniowe zaległości, ale już je nadrabiamy, więc teraz nadszedł czas na ŚRODĘ, 04.12.19, będzie tu po prostu pisała taką czystą relację z tego, co się u niej w te dni działo:

  • przebudziła się o 4… i nie mogła już zasnąć…chyba… tak leżała do budzika, jednak go przestawiła na później, na 8
  • podniosła się do gimnastyki, choć nastrój ma taki, że smutek…
  • zjadła swoje müsli, następnie wybrała się do sklepu [na piechtę oczywiście] i odkryła, że ten „lumpek” to wcale nie DOLCE& GABANNA, tylko DOLCE& CATANA 🤣 Spójrzcie, jak działa ludzki umysł, wystarczy, że widzi tylko początek, a resztę sam sobie „dopowiada”😋 [w dodatku tam dowiedziała się przy kasie, że wtedy jak zakupiła tych 6 ciuszków (1 sweterek, bluzka dla mamy, 2 bluzy i 2 apaszki), to ta promocja była z okazji BLACK FRIDAY]
  • nim jednak w ogóle wyszła, to zaczęła się trochę przerażać, bo nagle ją tak niesamowicie zaczął boleć nadgarstek prawej ręki, no kurcze ból trochę nie do opisania, bo ją przecież nigdy nic nie bolało, hehe 🤣
  • kupiła sobie na ten bolący nadgarstek nie bandaż, lecz maść rozgrzewającą [jak poleciła jej dziewczyna sprzedająca w aptece]
  • Ogólnie taki dzień, że chce jej się bardzo płakać, bo jest zmęczona i niewyspana…
  • odczytała na @, że „MY PROFILE IS GAINING TRACTION (46 „pipul” looked u up in the last 90 days 😊) LI „
  • położyła się już zmęczona choć na chwilę w swoim śpiworze, jeszcze przed korkami [nie zdążyła wszystkiego, co zamierzała przygotować, ale se myśli, cholera skoro jej uczeń może powiedzieć, że się nie przygotował, to przecież jej również może się to zdarzyć!]. I okazało się, że w sumie CAŁE SZCZĘŚCIE!!!, że jednak nic nie przygotowywała, bo jednak wyszło, iż Michał miał jakiś sprawdzian z czasownika „lassen”, o którym zresztą nic nie wiedział… [buhaha] i chciał, by ćwiczyli m.in. właśnie zdania z tym czasownikiem. Zresztą Mała Mi powiedziała już mu na początku, jeszcze nim w ogóle cokolwiek o tym sprawdzianie wspomniał, że ona nie jest jego mamą i nie będzie traktowała go jak dziecka [czego w zasadzie od początku nie robiła], ponieważ jest już dorosłym człowiekiem, więc oczekuje, że będzie jej po prostu mówić, co chce ćwiczyć [zresztą on w ogóle jest takim chłopakiem, na całe szczęście], np. ostatnio [jak ona zasugerowała, że może zajęliby się w końcu tymi tekstami maturalnymi]. Ten stwierdza, że tego nie, bo on woli po prostu ćwiczyć poprawność zdań, budując je i dlatego losował sobie z tego woreczka, różne słówka [rzeczowniki, czasowniki, przyimki], które ona tam na bieżąco wkłada [z tego, co przerabiają, z jego prac domowych itp.]
  • wieczorem zrobiła sobie ponownie kąpiel ze świeczkami i muzyką [musi powymieniać świeczki, które już jej się wypaliły na nowe]. Powinna także umyć w końcu wannę i umywalkę, ale tak sobie pomyślała, że zajmie się tym jutro, tj. 05.12.
  • w między czasie, jak brała kąpiel, to wstawiła pranie, bo uwaga! znowu była w lumpku to ponownie zakupiła fajne rzeczy, hmmm… 2 albo 3, no teraz już pamięta, że z całą pewnością był to taki ładny, dłuższy wkładany przez głowę żółty sweter, była jeszcze taka biała koszulowa, cienka, ale na długi rękaw bluzka i do tego jeszcze takie robione jakby na szydełku „bolerko” [w każdym razie wygląda tak bardzo „artystycznie”, a ona uwielbia takie rzeczy]. Czyli tu już w sumie wyszło, że tych rzeczy to były 3 sztuki, a nie 2! Przymierzała go właśnie na tą długą białą koszulę i muszę Wam powiedzieć, że uznała już, iż ma kolejny strój na nadchodzące Święta.😊
  • ponieważ jeszcze miała hajs, postanowiła zrobić dalsze zakupy przez internet. Ach tak, bo nasza bohaterka zaczęła na allegro licytację takiego wazonu, który jej się bardzo podobał! Pomyślała, że ma przecież w szafie schowane jeszcze świąteczne gałązki, a nie ma w czym ich już umieścić, bo tamten wazon stoi teraz zapełniony takimi fajnymi „gołymi” gałązkami na lodówce. Ponieważ jednak zobaczyła, że cena tego wazonu z pierwotnie 2,00 PLN została podniesiona AŻ DO 95 PLN😲 [no, jak było tak do max.25/30 zeta, to ona jeszcze licytowała]🤣 Później stwierdziła, że nie! takiego hajsu to ona wcale nie zamierza za to dać! Za jedną tylko rzecz! No bez przesady i tak mądra ona zamówiła w sumie prawie w takiej cenie, inne rzeczy i to PIĘĆ, A NIE JEDNĄ!
  • wieczorem jeszcze na tym Tinderze zaczął pisać do niej jakiś „Bueno” [jak „Kinder Bueno”, hehe 😋🤣😜], połączyli się w parę właśnie 04.12.19, a oto ich rozmowa:

Hi Monika. You look great, lets have some fun together.. When can I meet you?11:16Hi Bueno, thanks, I’ll let you know later, ok?11:16Okay😊4.12.2019 22:3Hi Bueno, about our meeting …U should know, that my English is not as well as my German or Polish 😋4.12.2019 23:3123:31So When can we meet ?23:37I could from tomorrow 04.12.till 09.12. &u?23:39But I am not into serious.. Just want to (you know)…23:39It is okay if you dont want to23:42Easy, Me 2, what should it be „serious”, when we meet for 1time🤣 ah, u are so funny23:43Well then come now… you are so close to me😉23:44Now I’m gonna go to sleep23:44And how u see that I am so close?23:45Ok, never mind23:45It says 4 km23:46Where can I see that23:46Sleep here😊23:46I can come to you23:46For sure, but I don’t know if I will 😋23:47It is up to you, but I promise you that I am a good guy23:48I just want to sleep, because I need to rest23:49So I wish you now good night23:49And I make my mobile phone off 23:49Okay lets write tomorrow then23:50Sleep Well. I will dream about you thwn23:50Thx U2 23:51When I look at your picture I just want to play with you now…. Sorry for being so honest😊23:52What would you like to play with me? Because I don’t get it23:52Sex with you😊23:54And U wrote me: It is up to you, but I promise you that I am a good guy 23:54I am23:54I just told you that I was attracted by your pictures 23:54 Sorry for that 23:55U have to know that I don’t go to bed with EVERYBODY 23:55 I dont do either 23:56And I Said that I was sorry for having theese thoughts about you 23:56 And I think it should be „chemistry” between two people 23:56 Me too.. 23:58 Okay goodnight. I understand if you dont want to meet…. Because now you know that I am to attracted to you

Niezła gadka, prawda?[😜🤣 hehe], czyli sami widzicie, oni się po prostu nie kryją z tym całkowicie na tym Tinderze, że chodzi im PRZEDE WSZYSTKIM O SEX. Poza tym to niemądre dziewczę, jak widać nie skumało od razu tego zdania: But I am not into serious.. Just want to (you know).. Ona, jak to wtedy czytała, to zamiast tłumaczenia (wiesz co…), pomyślała, że pisze tu o poznanie ciebie, buhaha No przyznać musicie, że z jej „kumaniem” języka to w ogóle jest jaaaazdaaa, he🤣he

Zrobiło jej się jednak już tak chłodno, a kaloryfer sobie włącza tylko na wieczór, bo zdecydowanie lepiej jej się śpi, przy wyłączonym na noc. Zatem napełniła sobie po prostu gorącą wodą swój słodki „termoforek”, w kształcie żółwika undefined bez skorupy, hehe undefined

To teraz coś o CZWARTKU, 05.12.19, budziła się dziś wprawdzie 2, 3 razy, tak już chyba od ok.godz. 4, a może tylko 2, bo za trzecim razem nie chciało jej się wcale podnieść, no w każdym razie nie ważne, bo najważniejsze dla niej, że OBUDZIŁ JĄ DOPIERO BUDZIK! Była jednak wciąż tak zmęczona, że postanowiła sobie w tym łóżku zostać, w końcu dziś nawet nie musiała zaścielać! 😋Zatem zdecydowała, że może sobie nawet odpuści tą gimnastykę, skoro [jak pierwotnie miała przecież w planach] chciała się później zająć tym sprzątaniem.

Nie wstała nawet do tych ćwiczeń w ogóle, ale przecież już wiele razy na tym najlepiej wychodziła, jak słuchała siebie. Mimo, że czasem naprawdę ten „głos”, który do niej „mówił” wydawał się kompletnie irracjonalny, jak choćby przed tymi korkami jej mówił, by się jednak na trochę choć położyła.

Okazało się, że nawet odpuściła sobie to sprzątanie, ale myśli sobie, ok, przecież spokojnie zdążysz jeszcze chatę „ogarnąć” [tzn. ona chciałaby już zrobić takie dokładniejsze „przedświąteczne” porządki.] Ach tak, na LinkedIn jeszcze w październiku zaczął chyba ją „zagadywać=podrywać” [hehe] niejaki Jaimin Shah, mieszkający w Indiach, który co chwila udostępniał jakiś krótki „filmik” na tej platformie, są to prawie zawsze takie „życiowe” filmiki, czasem nawet nasza bohaterka którychś z nich polubi i udostępni.

Zrobiła tak też dzisiaj rano, jak ujrzała taki niesamowicie mądry filmik pokazujący, jak kacze pisklęta próbują wdrapywać się/ wchodzić po schodach na górę do swojej mamy, dorosłej kaczki, która tam stoi i na nie czeka 😊. Pod tym króciutkim video, stał taki napis:

Never give up on anything. Never stop trying. It`s better to try and fail than never trying. All the experiences are necessary. It will prepare you for the great success which comes unexpected.

Ten Jaimin zawsze, jak to dostrzega, że ona jakieś jego nagranie udostępnia, to albo bardzo dziękuje, albo po prostu zagaduje, tak jak i dzisiaj:

  • Jaimin Shah  8:08 AM
    • Good morning
    • How are you
  •   8:09 AM
    • Morning, I’m still in my bed now 😋
    • Because I am tired 😴
    • And how are you?
  • Jaimin Shah sent the following messages 8:11 AM
    • I’m good
  • View Jaimin’s profileJaimin Shah  8:12 AM
    • You are lucky to Be late on bed
  • at  9:24 AM
    • I know, I am REALLY VERY LUCKY at all 🌞
  • Jaimin Shah sent the following message at 9:25 AM
    • I am happy to see u happy

Mała Mi ucieszyła się bardzo, jak przeczytała te słowa pod tym nagraniem, zwłaszcza to:

It`s better to try and fail than never trying. All the experiences are necessary. It will prepare you for the great success which comes unexpected.

bo ona ponownie pomyślała sobie, że to są właśnie te znaki, które ona wciąż i na nowo dostaje od WSZECHŚWIATA! A teraz jej chodzi mianowicie o to, czy ona miałaby jednak polecieć do tego Londynu, do tego Nicka… [jeśliby w ogóle jeszcze tego chciał, hehe]. Ona już rozmawiała nawet o tym właśnie z Angeliką we wtorek, ta powiedziała jej, że ona by się bała.

Nasza bohaterka oczywiście także odczuwałaby strach, chyba jednak zdecydowanie wolałaby już żałować, że coś zrobiła, niż że czegoś nawet nie spróbowała. Poza tym ona naprawdę niczego nie wymusza. Wie, że najpierw to on powinien przylecieć tu do Gdańska [co zresztą nawet zapowiadał]. Może już wtedy okaże się, że nie będą się wcale dobrze w swoim towarzystwie czuli, hehe 😜

Ok, 05.12.19, godz. prawie 18, idzie wywiesić swoje kolejne pranie [tym razem prała ręczniki]. Ok. 18:10 ręczniki wywieszone, a ona podgrzewa sobie jeszcze rybkę, została jej bowiem z wczoraj. I włączyła sobie „Dzienniki Brigdet Jones”, po powrocie [boooszeeee, ale skąd ona w ogóle wróciła?🙄], pamięta, że wtedy (ponieważ zjadła zupę w Bioway`u [w CH Forum niestety]), to wróciła i w domu zrobiła sobie tylko kawę [oczywiście nie tylko nią samą…. :P..]

Wówczas tak sobie pomyślała, że ma ochotę na obejrzenie czegoś „lekkiego”, a przypomniało jej się, że była jakaś komedia, związana z Briget Jones właśnie. I sobie to wygooglowała. I musi Wam przyznać, że ona jeszcze chyba, jak kiedyś zagada do niej znowu ten Nicky, to się go zapyta, czy oglądał może ten film właśnie… Bo doda tu jeszcze , że ona jest chyba trochę jak ta Bridget Jones, no a przynajmniej chodzi teraz w takich „majciorach”, buhaha 🤣.

Włączyła sobie dalej do jedzenia tej ryby, jednak wciąż nie skończyła tego filmu. Tak myślała, że dziś może choć już posprząta…., ale kurcze, to, że nie zrobiła tego dzisiaj to przecież nic wielkiego. No a co się niby takiego stało? Przecież jutro też jest dzień! Najwyżej rozłoży sobie jutro tą matę do ćwiczeń na brudny dywan! A czy to po raz pierwszy?

Poza tym [i właśnie cholerka już zapomniała, co miała napisać, bo spojrzała tylko jeszcze raz na swoją komórkę, na tą rozmowę na WhatsApp z tym Nickiem właśnie – prawda, że ona bywa jednak zabawna?🤣], a już wie, po co w ogóle wzięła tą komórkę do ręki!, by sprawdzić przecież swoje zapiski w kalendarzyku!

Zatem, tak, jak donosiła wcześniej, budziła się max. 2, 3 razy [teraz jednak obstaje przy dwóch], a później była taka szczęśliwa, że dopiero obudził ją budzik – CZYLI MUSIAŁA JEDNAK ZASNĄĆ! Jeszcze w łóżku, zaczęła pisać do swojej mamy na Messangerze, bo dowiedziała się, że niestety tylko w ten sposób teraz mogą się kontaktować, ponieważ jej rodzicielka ma niestety niesprawną swoją komórkę.

Dalej, jak również donosiła, polubiła i udostępniła ten filmik na LI. Do śniadania włączyła sobie jednak ten film, który już kiedyś zaczęła również oglądać, lecz go nie skończyła „Into the wild” [„Wszystko za życie”]. Zjadła śniadanie i znów go przerwała…, tym razem po ok. 55 minutach. Jak wróciła, to miała zaś ochotę do kawy obejrzeć sobie już coś lżejszego, zatem wyszukała sobie tą „Bridget”😋

Ach tak, zapomniała jeszcze, że z rańca [jak to ona zawsze, jeszcze leżąc w „betach”😋] Przeglądała sobie tych typków na tym „tinderku” i jak zauważyła kogoś interesującego to dawała mu zaraz znać, że jest zainteresowana w ogóle dalszym poznaniem. I jakoś ok.15 zobaczyła, że utworzyła parę z niejakim Thomasem, l.40, nie wiedziała w sumie, czy to Polak, bo miał napisane o sobie niewiele [po angielsku!] + tylko obrazki i w miarę interesujące zdjęcia. Dziś napisała do niego dopiero, jak chyba wróciła do domu. Lecz ta ich rozmowa jakoś się „nie klei” za bardzo. No i w sumie dobrze, ona też ma przecież co robić, bo już jest godz. 20! a Mała Mi nie ma tu jeszcze nawet wybranej ani piosenki, ani jakiegoś obrazka/ zdjęcia tego wpisu, żadnego tematu, ani porobionych tagów.

Lecz dajcie jej jeszcze chwilę, zaraz to ładnie uzupełni.

Teraz, moi drodzy jest już SOBOTA, 07.12.19 i jej się znowu narobiły zaległości…, ale na całe szczęście notuje to wszystko w swoim kalendarzyku na komórce, a propos w czwartek zakupiła sobie nowy kalendarzyk! Ale może po kolei będzie Wam tu donosić, jak te jej dni wyglądały, zatem:

PIĄTEK, 06.12.19 [boooszeee, ta „sierotka”, dopiero zorientowała się chyba na sam wieczór, że to przecież „Mikołajki” 🤣]. Skojarzyło jej się to dopiero, jak uprzytomniła sobie, że dzień wcześniej miała takie wspomnienie na fejsie, które zresztą ponownie udostępniła:

Jednak, mimo, że chaty kompletnie [jeszcze!] nie posprzątała, podniosła tyłek i zabrała się za gimnastykę. Po niej zaś zrobiła sobie śniadanie, a następnie [nie byłoby sobą to cudne, obowiązkowe dziewczę, gdyby nie…] przystąpiła do tych zapowiadanych porządków. Moi drodzy, ale naprawdę zrobiła już takie „solidne”, prawie, że przedświąteczne, no prócz umycia okien, które nawet nie wie, czy będzie jej się chciało w ogóle na te święta myć, przecież nie są wcale jeszcze brudne? 😋

Poza tym wysprzątała wszystko poważnie bardzo gruntownie, prześle tu może jednak, to, co sobie napisała u siebie w komórce pod tą datą:

Aufräumen: Spülbecken, Schränke in r Küche putzen, Waschbecken&Badewanne putzen, Staubsaugen, Fußboden putzen 😊 🍀, als ich das machte, sprach ich mit dem WELTALL & dankte ihm wie immer für ALLES, DASS ER MIR SOOO HILFT

Następnie wybrało się to dziewczę do sklepu i odebrała przy okazji pierwszą przesyłkę z InPost. A mianowicie ORGANICZNY OLEJEK Z DRZEWA HERBACIANEGO 10 ML. Wróciła do domu i jak to ona zawsze [a była w jakimś „dziwnym” nastroju, właściwie od samego rana], nie lubi marnować swojego czasu, a postanowiła się dowiedzieć czegoś więcej o tym Nicku właśnie.

Wyszukała sobie jednak za darmo ten film, który jej wcześniej polecał, a mianowicie ten Whishplash i go obejrzała, booooszeee, takiego pokręconego filmu to ona jeszcze nie widziała i tak bardzo cieszyła się z tego, że choć nie wydawała na to żadnego hajsu, bo wtedy z całą pewnością byłaby na siebie jeszcze bardziej zła! o czym później wieczorem napisała jeszcze do tego Nicka

​[6.12, 18:11]:Hi Stranger, I just finished watching „Whishplash”… Fortunately, I managed to watch this movie for free Otherwise I would have for sure regretted spending any money on it… I wanted watch it to the end, because you told me, there is in a way your „story” So because I don’t give up so easily & quickly I said to myself, ok. M….. watch to the end… And I`ve done it & really tried to recognize / „to identify / to diagnose” with which one of these characters you’re comparing yourself to But I think I’m to stupid… Because unfortunately I couldn’t figure it out… and finally to understand that… What’s more, now I think you’re more „messed up” than I am… And that’s not the point in life, to make it more complicated…😊 It’s too short & I feel like I’ve got it for second time… And I’m not going to waste it at all! I’ve received the refuge name from Lama Ole Nydhal „Jewel Goddess” (in 11.07.18) and he told me this year I will have [maybe not: a lot of…] but he told me I WILL HAVE A MORE LUCK THIS YEAR, and that answer enough for me I was sooo surprised, because I didn’t told him anything about me! He just „read it all out”, when he touched his head with mine 😲 It was a time when I was just looking for something… I felt like I didn’t belong anywhere… And that’s when I was to that Buddhist course where I met Lama Ole Nydhal Although I don’t consider myself to be any Buddhist I remember his lectures (in English)… He spoke that in fact it’s not so important what anyone believes in Because the point is to learn to be happy person anyway… Often in spite of the bad situations Of everything And to BE ABLE TO FIND A PEACE IN YOURSELF & IN ALL CIRCUMSTANCES

[6.12, 19:00] Nicky Singh: You are crazy but I like you

: And I dare to stand up in front of everyone there It was in a such big „room”. There were a lot of Buddhist And when I heard from one man That I just HAVE TO TELL MY STORY TO Lama and by the way to ask him what should I do with it next I remember that, when I told that he told me also that I am pretty 😊 hehe, nice, isn’t it? And when I began with my story he couldn`t believe that… Because there stand such a pretty woman…😉 And she talked about such terrible & dramatic events/ experiences…

[6.12, 19:11] Nicky Singh: Lol

: And I have to tell, that I saw everyone looking at me with disbelief that I [such a quite pretty woman, after whom you can’t see anything wrong with her…] Had experienced something like that: And I really think I deserve to become this „refuge name” & I also really believe that this year I will have luck Because to be honest I’m feeling it right now And I know also that NOTHING LASTS FOREVER

[6.12, 19:21] Nicky Singh: Right send me a selfie

: So no matter how bad the situation is It’s gonna change anyway 😋

Tu wysłała mu tą „starą” fotkę, którą już wcześniej od niej dostał, a mianowicie tą:

[6.12, 19:26] Nicky Singh: This is a old picture

I tu przesłał swoje „selfie”, na którym jego twarz i oczy nie wyglądały już wcale tak fajnie, szczerze mówiąc poniekąd już się nim wystraszała coraz bardziej, lecz nie zamierzała absolutnie odpuścić, bo myśli sobie, cholera nikt nie będzie jej tu mówić, co ma robić!!! To przecież ONA SAMA O TYM DECYDUJE I ZROBI DOKŁADNIE TO, CO CHCE I NAPRAWDĘ NIKT NIE BĘDZIE TU NA NIEJ NIC WYMUSZAŁ!

Następnie zaś wysłała mu jeszcze, tak na szybko [bo już irytował ją niezmiernie, tym faktem, że chce od niej znowu jakieś zdjęcie, tym bardziej, że ona wtedy potwornie wyglądała, hehe]. I dlatego wysłała mu tą fotkę:

A ten wtedy do niej z tym pytaniem wyskoczył:

[6.12, 19:28] Nicky Singh: Is this your ex husband

: What??? No way!!! This is LAMA OLE NYDHAL And that’s the moment, when I got this name

[6.12, 19:30] Nicky Singh: Okay

: So could you please explain me now

[6.12, 19:33] Nicky Singh: What?

: Why did you claim that „your story” was somehow related to this movie, how exactly?

[6.12, 19:34] Nicky Singh: First send me a selfie show me

: No, First your answer

[6.12, 19:36] Nicky Singh: You have me confused

: Please guide me a little bit so I can understand u better

[6.12, 19:40] Nicky Singh: I am complex You can never understand me

To, szczerze Wam musi przyznać zabrzmiało, jakby był jakimś „wariatem”, no a może już lepiej pasuje słowo kimś „psychicznie chorym”… + te 2 beznadziejne filmiki, które jej wys łał i na koniec [czyli dziś właśnie] ta jego fota, no żałujcie tylko, że nie mogliście tego ujrzeć na własne oczy.

: Ok, I also have the impression that now, after all „the events in my life” I’ve become such a person also But it doesn’t necessarily mean That if we have „somehow” come across ourselves Maybe we could try to learn a little bit about ourselves

[6.12, 19:49] Nicky Singh: Introspection Reflection Development Inbuilt a model for this

: I’m sorry, but I really don’t understand…

[6.12, 19:54] Nicky Singh: A model to learn abour ourselves

[6.12, 19:58] Ok, I think I’m too tired now… Because I still „NON CAPISCO” 😋

[6.12, 19:59] Nicky Singh: I will Google this later Shall we do a video call

[6.12, 20:00] So maybe tomorrow if you’d like to use simpler words, try again, okay?

[6.12, 21:19] Nicky Singh: You still awake

[6.12, 21:21]: Of course, I’m reading a book now 😊

[6.12, 21:23] Nicky Singh: Can you send me a selfie

[6.12, 21:23]No

Nicky Singh: Why?

[6.12, 21:24] Because I don’t want 😋 That’s first And second: because I still don’t know who you are

[6.12, 21:35] Nicky Singh: Well if you want to know me send me a selfie

No, as I said I don’t do this! And please don’t order me to do this, ok?Because I don’t know if you’re aware of this, but you’re just getting away from me!

Tu zaczął jej wypisywać jakieś rzeczy, których ona kompletnie nie rozumiała, lecz stwierdziła wkurzona już na niego, że w ogóle jej tak „rozkazuje”… i że co on sobie niby myśli, że kim on kurna jest? Dlatego już nie odezwała się w ogóle na poniższe słowa, zostawiła to po prostu bez komentarza:

[6.12, 21:47] Nicky Singh: What is an order? It is a command Send me a selfie Is an order: To my sentence there is a stipulation A choice This means it is not an order

Ok, to tu już końcówka tych „Mikołajek”, jakże „wspaniale” zakończona, prawda? Jednak jej już to w sumie „zwisa i powiewa”, bo tak, jak mu pisała, DOBRZE TO WIE, ŻE NIC NIE TRWA WIECZNIE! I wszystko ulega zmianie, chciała napisać, że „szkoda/ czy przykro, iż musiało upłynąć tyle czasu, by to zrozumiała”, ALE TO ZROZUMIAŁA!!! I w końcu jest BARDZO ŚWIADOMĄ WIELU RZECZY OSOBĄ! W dodatku, przez to wszystko, co się w jej życiu wydarzyło, czuje się teraz o wiele bardziej mądra i odporna na wiele rzeczy.

Wspomni jeszcze tylko, że tego dnia jej mama miała badanie jelita grubego, czyli KOLONOSKOPIĘ i powiedziała jej, że wszystko jest w porządku. Całe szczęście, pomyślała Mała Mi, bo mama nie dba raczej o swoją dietę, a dziadek [tata jej rodzicielki zmarł właśnie na raka jelita grubego…].

Kolonoskopia to badanie, które umożliwia obejrzenie wnętrza całego jelita grubego przy użyciu giętkiego endoskopu (kolonoskopu) o grubości palca wskazującego. Głównym celem wykonywania kolonoskopii jest ocena błony śluzowej jelita grubego.

https://www.google.com/search?rlz=1C1GCEA_enPL821PL821&ei=0wzsXd3CBKawrgSi5auoBg&q=jak+si%C4%99+nazywa+badanie+jelita+grubego&oq=jak+si%C4%99+nazywa+badanie+jeli&gs_l=psy-ab.1.0.0j0i22i30l2.19257.29252..31883…0.2..3.210.3900.49j1j1……0….1..gws-wiz…..0..0i71j0i131j0i67j0i70i251.P68820BEFDs

Była już naprawdę bardzo zmęczona tym dniem, jeszcze się tak gruntownie nasprzątała, później już olała po prostu tego Nicka [który zresztą też ją wkurzył swoim zachowaniem] i czytała sobie dalej książkę J. Murphy`ego.

To teraz już o dniu dzisiejszym, tj. SOBOTA, 07.12.19, kurcze musi to tu napisać, dziś ponownie była w takim nieciekawym raczej nastroju, ale cieszyła się, że ma choć pięknie wysprzątane swoje mieszkanko. Wstała na swoją gimnastykę i muszę Wam powiedzieć, że nasza „gwiazda” wykonuje już nie 30, a 40 powtórzeń wszystkich ćwiczeń, prócz „zdechłego psa”:P

Do śniadania włączyła sobie tym razem ponownie film „What Dreams May Come”, dowiedziała się właśnie, że po niemiecku tytuł brzmi „Hinter dem Horizont”, jak widać w każdym języku brzmi chyba inaczej, bo po „naszemu” to: „Między piekłem a niebem” 😋😉

A dowiedziała się tego od niejakiego Bade z „Tinderka” oczywiście, hehe. Wiecie, ona doszła do wniosku, że WCALE SIĘ TEGO NIE WSTYDZI, IŻ NIE SIEDZI BEZCZYNNIE I CZEKA, AŻ „KTOŚ” JĄ ZNAJDZIE, TYLKO ZABIERA SIĘ ZA TO SAMA!!! Ile w końcu można czekać? A ona jest naprawdę pewna, że on już „gdzieś tam” istnieje, tylko nie mieli się jeszcze okazji/ możliwości spotkać i odnaleźć. A skoro ona nie odczuwa teraz takiej potrzeby wychodzenia do ludzi, zatem uczyniła sobie poniekąd z tego również takie swoje „MUST DO”.

Jeszcze chyba leżąc w łóżku, jak przeczytała to, co poniżej [mimo, że ten „Bade” wcale nie ma takich oczu, jakie ona by chciała i do tego jeszcze zarost], ale cóż zobaczyła, że jest z Essen, więc pomyślała sobie, to choć porozmawiam sobie po niemiecku, jak się w ogóle „odwzajemni” [nie wie już jak to ma w ogóle wyrażać i jak to się „fachowo” nazywa] 😉 albo chwileczkę… chyba to jest „match”, hehe. Tak, dokładnie! Przed chwilką to sprawdziła!!!

Poza tym przeczytała jego profil i uznała, że przecież spróbować zawsze można, kto nie próbuje i się nie odważa, to nic nie ma i nic nie zyskuje. A oto, co ma napisane na swoim profilu:

1.98 m only english or german From germany What this world needs is less reality and more romance. Less logic and more art. Less security and more adventure. Fewer lies and more truth. Less grey and more colour. Searching for the right one and NOTHING else. Conquer my heart and I will lay down my world to you. My past present and future lies in germany and this want change any time soon. So be prepared to move, if we fall in love. And yes, I wont sttle for anything lesser than that.

Zatem, jak zobaczyła, że się jednak „zmaczowali” :P, to napisała do niego od razu po niemiecku, a tu ich rozmowa [nie będzie tu już się bawić w oddzielanie, kto, co mówił, po prostu zostawia to Wam, ok?]:

12:36 Hallo Bade😉7.12.2019 13:4813:48Hallo M…… , du sprichst deutsch? Or rather prefer english?13:51Ehrlich gesagt, ich habe auf diese Frage gewartet, hehe 😋 Also wie du siehst SEHR GERNE würde ich Deutsch sprechen 😊13:55Respekt. Du sprichst sehr gut deutsch.13:56Ich freue mich über das match. Mag was du über dich geschrieben hast und mag dein Lächeln und deine Ausstrahlung13:57Danke schön, hast du alles verstanden ?13:57Google hat geholfen :/13:57Ich hoffe aber den Sinn verstanden zu haben.13:58Ok, falls nicht, du kannst immer fragen13:58Wer fragt, der irrt nicht 😉13:58ok. was sind lansu?13:59Ich gestehe, damit konnte ich wenig anfangen14:04Ich mag nicht die Männer, die alles nur für „Publikum” machen, auf Englisch heißt das „to promote” Ehrlich gesagt, ich habe keine Ahnung, ob ich es gut erklärt habe …14:05Ok, ich versuche dir das mit eigenen Worten zu erklären14:08Es geht mir um überhaupt Menschen (nicht nur Männer!), vor denen das Wichtigste ist, nur eigene Werbung14:08Meinst du darsteller? Menschen wo mehr schein als sein ist?14:09Genau14:09Da haben wir was gemeinsam.14:09:)14:10Eine bedeutende Beziehung kann man nur mit Menschen aufbauen, die eine gewisse Tiefe haben. Egal ob freundschaftlich oder romantisch.14:11Natürlich bin ich in erster Linie vom Oberflächlichen angezogen. Aber fehlt die tiefe, ist es halt leer und nicht erfüllend14:11Für mich viel wichtiger als das AUSSEHEN & DAS WAS MAN ZEIGT, IST ZU WISSEN, WAS FÜR EIN MENSCH MAN ÜBERHAUPT IST!14:13Das ist richtig. Allerdings muss ich gestehen, dass es dein Lächeln war, das mich an dir interessiert hat. Gänzlich ohne optische Anziehung finde ich es sehr schwer.14:13Aber Beziehungen bauen letztlich auf dem auf, was darunter liegt.14:14Und was mit meinen Augen? 😊14:14😋14:16:D Ein Lächeln besteht nicht nur aus Lippen. Dazu gehören auch das Strahlen der Augen und vielleicht grübchen. Der gesamte Körper und seine Ausstrahlung ist wichtig. Aber ja, du hast auch sehr schöne Augen14:16;)14:21Und jetzt kannst du ganz sicher denken: ich bin SEHR BESCHIEDENE FRAU, hehe 🤣 Aber ehrlich gesagt, ich bräuchte dafür „ein bisschen” Zeit, um zu verstehen, dass ich wirklich schöne Augen habe& dass ich überhaupt ganz schöne Frau bin 😋14:21Hauptsache BIN ICH JETZT DESSEN GANZ GUT BEWUSST14:22Glückliche Menschen, die mit sich selbst im reinen sind, haben meist eine sehr positive Ausstrahlung. Sowas ist oft sehr sexy und anziehend14:23Ich freue mich, dass ich dich kennenlernen darf als es dir schon bewusst ist :)14:24Aber sag mir jetzt besser du Bade (ist es wirklich dein Name?) etwas über dich selbst14:30Nein. Das ist nur mein Spitzname. Ansonsten entspricht aber alles der Wahrheit. Letztlich bin ich auf der Suche nach der Frau an meiner Seite, die ich glücklich und die mich glücklich machen kann. Von Zeit zu Zeit bin ich ein furchtbar kitschiger Romantiker, aber auch ein Freigeist und Querdenker. Ich liebe es neue Orte und Kulturen zu entdecken. Momentan noch durch meinen Beruf viel unterwegs(so wie jetzt gerade), das wird sich aber bald ändern. Gefühlt, ist es so weit anzukommen und die ganzen zukünftigen Abenteuer mit jemanden an meiner Seite zu bestehen.14:31Aber da gibt es noch viel mehr über mich zu sagen. Wenn wir uns verstehen, bin ich aber sicher, dass du alles herausfinden wirst :)14:34Alles verstanden? Reicht das für den Anfang? Oder möchtest du noch harte Fakten, wie Job, Größe und so weiter?14:35Hehe 😋14:38Ok… Ich habe einen guten Job, der mir in meiner Freizeit ermöglicht viel zu unternehmen. Ich arbeite in einem großen deutschen Konzern in der IT. Ich bin 198cm groß und war nie verheiratet und habe auch keine Kinder. Ich wohne in Essen und mag mein Land trotz seiner Probleme.14:39Nun bist du aber dran. :)14:40Ok, so du hast schon eigentlich meine (nicht gestellten😋) Fragen beantwortet14:41Meine „Geschichte” ist leider nicht so einfach14:41Bist du bereit ?14:41Attacke :D14:41Hast du vielleicht WhatsApp ?14:42Ja das habe ich.14:42Möchtest du lieber dort weiter schreiben?14:43Ja 😊, was denkst du wieso habe ich danach gefragt 😋14:44Meine „schwere”😋 Nummer ist:…

W każdym razie, jak już podniosła zadek z tego swojego leżaka [a było to jeszcze, czy może raczej „już po” śniadaniu], wyszła na chwilę do kuchni i spojrzała w okno, a tam, deszcz pada! To sobie znowu pomyślała, że w sumie dobrze wyszło, bo It’s Raining Men….hallelujah

W każdym razie tak jej się nie chciało nic dzisiaj robić… Słuchajcie, Mała Mi [a ponieważ stara się to robić na bieżąco i naprawdę nie uważa, że to jest „głupie”, czy tym bardziej „śmieszne”] wciąż tu „wyszukuje” sobie kogoś „dla siebie” i tak pamięta, że rozmawiała z niejakim Chrisem:

19:50Hi Chris 😉5.12.2019 20:1420:14Hi M…! How are you this evening?20:21Thx, I’m fine, although I’m quite tired already 😉& how are you ?20:24I’m quite tired as well 🙂 just finish gym and now I’m making some quick evening food!! You live in Gdańsk? I’m from Norway btw:)20:25Yes, I live in Gdańsk 😊20:26Thx that you told me where are you come from, because I wanted ask you about it20:32Hehe no problem:)) I will stay 1 week in your city! Actually arriving Tuesday! I been in Gdańsk one time before, but that was summertime, really enjoyed my stay! Beautiful city:))20:34Yes, it is! Do you u come here allone ?20:38Yes lonely traveler 🙂

Więc już właściwie poniekąd wiedząc dokładnie od CZWARTKU, 05.12.19, że niejaki Chris kolega zapowiadał swój przyjazd, mimo, iż wymienili się także nr na WhatsApp – ten jej napisał, że on nie korzysta z niego tak często, nie to chyba nie do końca tak, bo napisał to:

Yes I have WhatsApp, but I’m not that used to use it!! How do I add you?21:20You have amazing eyes 🙂 I know 😉 & now for sure U can say that I’m also humble person , hehe 🤣21:27But I really know that I have amazing eyes21:28And I generally love people’s eyes , because for me they are very important21:29Eyes are the mirror of your soul 🙂21:29I think with your eyes u can „tell” more than with words21:29Exactly !!!❤️21:29No doubt about that:)21:29So how do I add your WhatsApp ??

Tu sobie pomyślała, o losie i rany boskie, to on nawet nie wie, jak można dodać nową osobę do WhatsApp??? [a przepraszam bardzo przecież ona sama też kiedyś o to jeszcze pytała…😋], teraz jednak wybrnęła z tego w ten sposób, że skoro miała imię i numer telefonu to zapisała go po prostu w swoich kontaktach i wtedy wyświetlił jej się [na całe szczęście! – tu sobie pomyślała🤭 ] jego WhatsApp.

Lecz dziś jednak doszło do kolejnej dziwnej rzeczy, otóż zauważyła, iż dostała jakieś powiadomienie, że „Chris zaakceptował Twoje zaproszenie na FB”, zaraz potem zaczął do niej pisać… A ta już sobie myśli, o losie, to on jednak woli fejsa od WhatsAppa… [ale zaraz się naprowadziła na „prostą”, że przecież nie tylko on!].

Poza tym, postanowiła po prostu niczego nie zakładać, jak i niczego nie oczekiwać, a tym bardziej nie skreślać! Przecież jemu także opowiedziała już „trochę” o sobie, może nie wie jeszcze wszystkiego, ale liczy na to, że gdy się spotkają, będzie mogła ocenić, czy chce mu więcej powiedzieć, czy nie!

Hi Monia how are you tonight??

Hi Chris, I’m fine thx & how are you?

Im fine to thanx! Relaxing having a glass of red wine 🙂

How did you found me here?

I didn’t you found me here

Really???O myyy goodness

Hehe yes I got friend request from you 🙂

So I didn’t know that 🤣

You can delete me if you don’t want to be my friend on fb 🙂

I have no idea, how I did it, because I really SELDOM use FB

Hehe miss click maybe :))

No, of course I want, I just only DIDN’T KNOW THAT I’VE DONE IT… Really 🤣

Understand anyway! Looking forward to meet you nexts week 😉

U know what I thought about this… That U don’t give me any sign in WhatsApp 🤣, so maby the universe just decided somehow… [I don’t even know how, but it doesn’t matter right now 😜] I sent you this invitation to FB, hehe That U don’t give me any sign

*Sorry m…, but I told you I barely use this WhatsApp application! It was not my intention to stay silent ;kr

It’s OK, u don’t have to explain 😉

I understand that, by me it is with Facebook so

So tell me! What kind of girl are you? What you like to do? You like wine or beer? Meat or fish :))

Definitely fish, meat I eat only when I go to my family 😉And I think I prefer wine, not beerAnd red one Especially the red half – sweet And why do you ask me that?

Hmmm I like your style, I also prefer fish and red wine 🙂 beer I also drink of course but in this time of year red wine for sure 🙂 I only ask because I’m curious 🙂

Of course and it’s normal, because we don’t know anything each other yet & we’ll meet for the first time 😉

Yes true, so it’s good to have some information 🙂 I don’t need to invite you to stake house if you don’t eat meet and so on :))

He he 🤣 great 👍 Maybe I should ask you something 2, but I don’t know what,

You can ask many questions when we meet :))

I don’t like to force anything on myself, I know that everything will come /or not/ at the right time Yes, You are right 😊

Agree with you on that!! My friend just came over to say hallo! Chat more little later ok 🙂

To chyba w końcu doszliśmy do dnia dzisiejszego, tj. NIEDZIELI, 08.12.19 , także skupmy się teraz na tym, jak ta jej niedziela wyglądała:

Otóż [wyobraźcie sobie, że Mała Mi i tak musi spoglądać tu w swój komórkowy kalendarzyk…] obudziła się już przed godziną 6 i cholerka próbowała zasnąć, ale już nie dała rady i chyba się, co tu dużo mówić, ale męczyła… Słyszała budzik, lecz go tylko wyłączyła i dalej leżała, myśląc o tym, że może uda jej się jeszcze zasnąć…, jednak nie mogła i kontynuowała to swoje leżenie w „betach”, ale aż tak bardzo się jednak nie stresowała, bo wiedziała, że jest przecież niedziela, a kiedy ma człowiek niby wypoczywać, jak choćby nie podczas tego dnia…[pomyślała].

Trochę chyba już z przerażeniem wzięła w końcu komórkę do ręki, by luknąć, jaki czas, a tu zdziwko, dopiero było po 8, a ona już myślała, że to co najmniej 10, hehe 🤣. O godzinie dokładnie 8:30 wiadomość na WhatsApp od tego „Bade” z Tindera:

Guten morgen Ich hoffe du hast gut geschlafen. Verzeihe das ich gestern nichts mehr geschrieben habe, aber es war wirklich spät.

: Guten Morgen, it’s OK, du brauchst dich nicht zu entschuldigen 😉 Bezüglich meine Nacht, es war eigentlich anstrengend, da ich SCHON VOR 6 Uhr /musste das gerade in meinem Handykalender prüfen 🤣/ aufgewacht bin und bin immer noch im Bett Aber ich glaube, ich konnte nicht mehr einschlafen So ich fühle mich jetzt „etwas”😋 müde Und eigentlich habe ich jetzt keine Kraft mehr um meine tägliche Gymnastik zu machen Aber das ist NUR JETZT Und da sich doch alles im Leben ändert So ich schließe das nicht aus, dass ich sie noch nachgehen werde Außerdem hast du mir schon meine Laune verbessert, mit deinem „Guten Morgen” 🙂

(TINDER ): Das freut mich.Du machst täglich Gymnastik? Respekt. Ich muss jetzt mal Körperpflege betreiben und was Essen.

: Ja, diese Gymnastik wurde schon meine Gewohnheit, so wenn es so einen Tag passiert, dass ich sie nicht nachgehe, fühle ich mich, dass es mir etwas fehlt 😉 Natürlich, ich akzeptiere n Fakt/ e Tatsache, dass ich gerade jetzt keine Lust/ Kraft (oder Zeit) darauf habe. Und es ist in Ordnung, nur aber versuche ich dann so schnell wie möglich dazu wieder zu kommen 😊 Also wenn ich schon „eine Pause” hatte, war sie höchstens ein Tag 💪 Nicht mehr/ länger Aber du hast keine Ahnung, welche Freude es mir bereitet, dass ich endlich solchen Brauch ausgearbeitet habe, 🌞😉

(TINDER ): Ich kann mir vorstellen, dass eine so positive Gewohnheit einen selber stolz macht.

: Gewohnheit passt hier besser als Brauch, ja?

Brauch ist etwas das von deinen Ahnen überliefert ist. Das man schon seit Generationen macht. Gewohnheit passt hier besser ja 😊

To kontynuowała po jakiś ok. 50/60 minutach [tak, bo Mała Mi wykonała dziś po 40 powtórzeń KAŻDEGO ĆWICZENIA + na koniec 20 przysiadów]

: Ach…, du kannst mich ruhig „eine Meisterin” 😋 nennen 😊 Ich habe doch meine Gymnastik gemacht 💪 Und jetzt bereite ich gerade für mich Frühstück vor

(TINDER ): Guten Appetit

: Danke schön Ich esse mein Frühstück & schaue gerade „Before sunrise”, so ein lustiger Film Ehrlich gesagt, ich finde den Film wirklich interessant, vielleicht habe ich das falsch ausgedrückt. GANZ SICHER IST ER UNKONVENTIONELL & ANDERS ALS DIE ANDEREN – also ein bisschen so wie ich es bin 🤣😋😜😜

To powyżej pisała jeszcze nim w ogóle wyszła z domu, następnie jednak zaczęła donosić, że jedzie właśnie tramwajem odebrać swoją przesyłkę… A właśnie, o tym musi tu po prostu więcej napisać, bo wiecie, gdzie to było??? Okazało się [znów cholera nie wie, dlaczego akurat tam, ale pokazało jej ulicę Norblina…], że ta jej „paczuszka” [chyba krem do rąk] została umieszczona gdzieś w okolicach tej wcześniejszej jej „kawaleruni”, którą to dziewczę wynajmowało… Ale wiecie, co ta cudna dziewczyna sobie pomyślała, ok., nie ważne, że 40 minut [tramwajem!] od domu, najważniejsze, że znam tą okolicę. Poza tym pomyślała sobie, mam przecież ćwiczyć chodzenie, zatem dla mnie, jak znalazł!

: Hallo M… , ich fahre gerade mein Postpacket abzuholen, da ich dort wo möglich, per Internet alles kaufe, es ist nämlich viel billiger Vielleicht am Abend melde ich mich noch bei dir, da ich hätte auch ein paar Fragen, die ich dir stellen (nicht stehen 😋) möchte Und glaub mir: ich bin GAR NICHT IDEAL Auch mein Körper

(TINDER ): Gerne. Wir machen jetzt gleich Pause und gehen was essen.

:Also du bist in der Arbeit?

(TINDER ): Bin momentan sehr eingebunden, daher kann ich nicht soviel schreiben Ja Arbeit

😬

: Ok, da vielleicht besser so 😋 Ich erwarte gar keine Antwort Nur lass mich jetzt schreiben Ich schicke dir ein paar Fotos Ich weiter (unter anderem als ich noch Fitnessstudio besucht habe) Bis später!

Prócz kilku swoich przeróżnych fotek [wszystkie już po wypadku, oznaczała je jednak latami], choć musi tu sama przyznać, że po niej naprawdę tak „zewnętrznie” to raczej nic nie widać, że coś jeszcze zostało…, wkleiła także kilka takich różnych fajnych fotek [tak się tu cieszyła, że są one jeszcze po niemiecku😊]

(TINDER ): Gerade ne Pause. Tolle Fotos hast du. Und eine gute Einstellung zum Leben. Wie lange ist der Unfall eigentlich jetzt her?

: 25.09.2019 war genau 10 JAHRE

(TINDER ): Auf den Fotos sieht man nichts mehr davon. Harter Weg war das bestimmt

: Ja, aber glaub mir NUR AUF DEN FOTOS

(TINDER ): Warum das? Gibt es noch Einschränkungen? Musst du weiterhin noch reha machen? Ich finde es bisher bewundernswert, wie deine Einstellung zum Leben ist.

Tu mu przesłała fotkę tylko pierwszej strony swojego wypisu ze szpitala, który ma również w języku niemieckim, a jego odpowiedź na to:

(TINDER ): Heftig

: Ja, das habe ich dir doch gesagt, es WAR WIRKLICH ERNSTER AUTOUNFALL

(TINDER ): Daumen hoch du Kämpferin

: So meine Bekanntin aus r Reha (als sie es gesehen hat), hat sie zu mir gesagt: M…., das ist ein Wunder, dass du lebst & das bedeutet, dass du auf r Erde noch etwas zu tun haben hast

(TINDER ): Anscheinend ist das so. Jetzt musst du nur noch rausfinden was es ist, denn es scheint wichtig zu sein.

: Ja, aber auch meine Ärztin (Psychiater) sagte zu mir, dass ich EINFACH EIN WIRKLICH STARKER MENSCH BIN, dass ich das alles so tapfer ertragen konnte Und sie kennt mich seit 10 Jahren Immer wenn ich zu ihr komme (& jetzt bin ich dort schon eigentlich selten, nur wenn es mir vor allem Arzneimittel fehlen 😉 ) Sie sagt zu mir, dass es für sie wirklich unglaublich ist, wie man das alles so tapfer ertragen kann Das alles = mein Autounfall, „Unfall” von meinem Bruder [Karate mit einem schwarzen Gürtel, der sich jetzt mit einem Rollstuhl bewegen muss], meine Scheidung, Gesundheitsprobleme meiner Mutter, die eine Hornhauttransplantation 3 Mal gehabt hat & leider immer noch auf diese Auge nicht sehen kann…) So wie du siehst von meinem Leben könnte man WIRKLICH EIN BUCH SCHREIBEN

(TINDER ): Ja. Das ist echt viel für ein Leben. Um so bewundernswerter, dass du damit so positiv umgehst. Ich muss wieder rein. Bis später

(TINDER ): Sieht auch sehr sympathisch aus

Ten powyższy komment to do fotki jej mamy, że ona także wygląda bardzo sympatycznie 😊 Dalej wysłała jeszcze zdjęcia swojego brata…

: So einen Optimisten hast du wirklich noch nicht gesehen

Zaczęła jednak pisać szczerze o sobie, że czasami tak bardzo czuje się już jak ten przeklęty TERMINATOR, a ona jest do cholery tylko człowiekiem, co więcej należy do tzw. „słabej płci” 😋Napisała wprost, że czasem jej po prostu brakuje, by ją ktoś przytulił i także zechciał jej pomóc w takich „typowo męskich” sprawach, na których przecież ona się nie zna.

Później jednak dodała, że ten „terminator” w niej wciąż jej powtarza, by się tak nad sobą nie użalała i pomyślała o tych, którzy są w jeszcze gorszej sytuacji niż ona sama…, że „coś” jej mówi, że przecież jest wystarczająco silna i z pewnością sobie dalej również poradzi. Choć musi tu szczerze przyznać, że ona poważnie umie już siebie tak przekonywać, a jak nie potrafi sama, to zaraz „działa”, np. dziś 08.12.19 zadzwoniła do swojego brata, bo zaczęła się już martwić o ich mamę. Wcześniej rozmawiała także z babcią w tej sprawie, ale babcia niestety nie była w wielu rzeczach tak dobrze zorientowana, jak nasza bohaterka.

Zatem Mała Mi podziękowała jej, iż ta ją uspokoiła, ale powiedziała, że i tak zamierza zadzwonić do Marcina jeszcze. Ten z początku nie odbierał, ale jednak pomyślała sobie, przecież może jest właśnie w podróży do tej [albo z] Warszawki, jednak jakoś po 20 jeszcze do niej zadzwonił i powiedział, że właśnie dojechał z kolegą do Wa-wy, rozpakowali się, zamówił także sobie już taksówkę na jutro, bo od jutra od godz. 7 zaczynają się te szkolenia.

Uspokoił ją, by się nie denerwowała, bo mama z całą pewnością nie siedzi teraz przy kompie, bo jeszcze po tym badaniu [kolonoskopii] „dochodzi” do siebie, a powiedział także, że w piątek był u mamy Zabłoś [jego przyjaciel z karate] i sprawdzał mamie komórkę i powiedział, że z kartą jest coś nie tak, dlatego ma się udać do salonu Play, więc jutro napewno to zrobi.

Ja, aber manchmal es reicht mir einfach… Eigentlich denke ich es mir, ich fühle mich schon wie ein richtiger „Terminator”… & ich bin doch NUR EIN MENSCH, dazu das sog. „schwache Geschlecht” Du hast keine Ahnung wie ich manchmal möchte, damit jemand mich umarmt… Und möchte mir in so vielen typisch männlichen Sachen hier einfach helfen… Ooo maaaj, aber gleich dieser „Terminator” in mir, sagt, was ist denn los, M….??? Du bist doch genügend stark, sicher schaffst du das! Es ist dir schon nämlich sooo viel gelungen, so bitte jetzt hör auf zu jammern, besser denke an diese Menschen, die wirklich noch schlimmer als du, meine liebe, haben… Und so endet sich eigentlich immer, hehe Wenn solche Gedanken zu mir „kommen”, genau so gelingt es mir, davon fern zu stehen Die Ärztin, als ich ihr das Foto von meinem Bruder zeigte (&dazu e ganze Geschichte erzählte), sagte zu mir: „Na sehen Sie und es gibt e Menschen die einfach klagen und sich über etwas beschweren, dann sollten Sie lieber von Ihrem Bruder hören, der konnte schon doch lange liegen und sich beschweren… Und er tut genau das Gegenteil!

Musi tu jeszcze dodać, że bardzo cieszy się, że jednak słuchała głosu swojego serca, który wciąż jej powtarzał, by z niczym się nie spieszyła. Nawet zawsze jeszcze kąpiąc się w wannie, tak rozmawiała ze sobą/ swoją duszą/ z WSZECHŚWIATEM. I w sumie cieszy się bardzo, że żadnych decyzji jeszcze nie podejmowała. Odnośnie tego wyjazdu do Londynu oczywiście. Ten Nicky bowiem, mimo tego, że jest oczywiście bardzo przystojny, to jednak „coś” jej mówiło, by jednak uważała i nie dawała się tak szybko „złapać”.

Przyznać tu musi, że za to ten Niemiec z Essen [mimo, że wcale „wizualnie” nie w jej typie]. Nie potrafi tak bardzo przyciągnąć wzroku kobiety, ale sobie myśli [szuka tu znów potwierdzenia w parach, które już zna], czy naprawdę sam wygląd jest AŻ taki ważny??? Przecież ten pisał jej takie mądre/ miłe rzeczy, jak choćby to, że ją podziwia, jej podejście do życia teraz.

Ich finde es bisher bewundernswert, wie deine Einstellung zum Leben ist ~ Uważam, że twoje podejście/ nastawienie do życia jest godne podziwu.

Czyż to moi drodzy, nie jest cudowne, że jest ktoś taki, kto to zauważa? Przecież w końcu o to jej chodziło, by ktoś dostrzegł w niej więcej niż tylko jej wygląd!!! Więc chyba tu już znalazła odpowiedź. A mamy teraz już 09.12.19 – rany, spójrzcie kolejna nieparzysta data! I to dokładnie za 3. będzie miała urodziny, wooohooo!!!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close