„Wszystko co nas otacza, jest takie, jakie być powinno”

ANTHONY DE MELLO

Nie uwierzycie! Właśnie odnalazła ten cały cytat, o którym była mowa w tym wpisie: https://wordpress.com/block-editor/post/niesklasyfikowana.com/24240, a chodzi dokładnie o ten fragment:

[najprawdopodobniej, powinno tu stać jeszcze słowo: „JEŚLI” :P] Czegoś pragniesz, podążaj za marzeniami. Nic nie da się zrobić z tym, czego już nie ma. Skup się na tym, co Ci pozostało „w rękach”, SKONCENTRUJ SIĘ NA WŁASNYCH ATUTACH. SAM DECYDUJESZ O WŁASNYM LOSIE, NIE POZWÓL NA TO BY LOS O TYM ZADECYDOWAŁ! 

Pochodzi on oczywiście z książki Anthony`ego de Mello „Przebudzenie”, a brzmi w sposób następujący:

Wszystko jest możliwe, jeśli bardzo czegoś pragniesz, podążaj za marzeniami Nic nie da się zrobić z tym, czego już nie ma. Skup się na tym, co Ci pozostało „w rękach”, SKONCENTRUJ SIĘ NA WŁASNYCH ATUTACH. SAM DECYDUJESZ O WŁASNYM LOSIE, NIE POZWÓL NA TO BY LOS O TYM ZADECYDOWAŁ!

Wróciła z tej dolinki już dawno, bo teraz, jak to pisze, to mamy już przed 20. Ponownie tam sobie spacerowała, dziś zrobiła znowu świadomie 5 okrążeń, a później jeszcze stała w tym miejscu, gdzie ona zawsze, słonko tak pięknie na nią padało i wiecie, co nasza „gwiazda” tym razem mówiła? Tak bardzo dziękowała WSZECHŚWIATOWI za WSZYSTKO, CO MA! I DOSŁOWNIE WSZYSTKO, CO DANE JEJ BYŁO DOŚWIADCZYĆ! Dobrze to, moi drodzy, odczuwała, że ZNOWU KAŻDE ZDARZENIE MIAŁO SENS I BYŁO POTRZEBNE I DOSKONALE CZUŁA, ŻE TO WSZYSTKO WŁAŚNIE POSŁUŻYŁO TEMU, BY ONA STAŁA SIĘ TAKIM CZŁOWIEKIEM/ TAKĄ KOBIETĄ, jaką jest teraz. Przecież w życiu nie byłaby tym, kim jest obecnie, gdyby nie to wszystko, z czym miała okazję się „zetknąć”, czego doświadczyć!

Stała tam wśród tej zieleni i odczuwała taki niesamowity spokój i szczęście. I poważnie dziękowała za wszystko, co ma i również za to, czego nie ma. Właśnie wtedy tak doskonale to odczuwała, że WSZECHŚWIAT ją cały czas tak dobrze i we właściwym, najodpowiedniejszym dla niej kierunku, prowadzi 🧡 Moi drodzy, nawet muzyka się jej „sama” jakoś przełączyła na taką spokojniejszą, a później nawet wyłączyła! Tak jakby ponownie „Ktoś” jej w tym pomagał i uznał, że teraz, kiedy będzie wypowiadała te słowa podziękowania, najlepsza byłaby właśnie cisza. undefined

A będąc jeszcze w domu chciała napisać o tym /czy może raczej pochwalić się/, że potrafi już dostrzegać swoją coraz większą sprawność! Poważnie, nawet nie wyobrażacie sobie, jak ją to cieszy! Gdy widzi, że już z coraz większą ilością rzeczy sobie radzi [chodzi jej tu oczywiście o takie czysto fizyczne czynności, jak np. wstawanie z podłogi i kładzenie się na nią, czy również coraz lepsze radzenie sobie, gdy stanie na coś nierównego, nie tracenie równowagi, tylko świetne „balansowanie”/ umiejętne rozkładanie ciężaru ciała na tym].

Cóż jednak zauważyła tam na tej dolince? Patrząc choćby na dziewczynę przed nią, która biegała właśnie… Mała Mi pomyślała, że ona również by tak chciała! Ale już jest właściwie pewna, że tego także się nauczy! Tak, jest tego doskonale świadoma, jak to brzmi: wielu „normalnych”, zdrowych ludzi nie może sobie tego wprost wyobrazić. JAK MOŻNA NIE UMIEĆ BIEGAĆ??? Ale ona sobie myśli: „tak samo przecież, jak niektórzy nie mogą chodzić.”😋 [mój brat choćby!]. Tu jednak już przywraca się do porządku: „ok. moja droga, ale NIE PRZESADZAJ TYLKO PROSZĘ, TO NIE JEST PRZECIEŻ TWÓJ PRZYPADEK!”

Ona już dawno o tym wie! Że jak ma się niby nauczyć biegać, skoro ona wcale tego nawet nie próbuje/ nie ćwiczy i nie trenuje nawet w żaden sposób? Jednak mówi sobie: „Nic na siłę! Słuchaj swojego serca, ono przecież zawsze Ci dobrze podpowiada!”. Dlatego postanowiła sobie, że może jak już będzie można choć te grube, wciąż zimowe płaszcze zamienić na w jakieś cieńsze kurtki, to z całą pewnością będzie tam nadal chodziła! Tak jak wykonywała to przecież jeszcze w tamtym roku. Na razie skupi się na „wyprowadzaniu siebie na spacer” = a to robi i tak już regularnie 🧡🍀🌞 Pomyślała, że wszystko uda się jeszcze naprawić, no a przynajmniej ona będzie bardzo się starała tą swoją możliwie najlepszą sprawność przywrócić!

Będąc w ogóle na tej dolince jeszcze, nie uwierzycie o czym ona pomyślała? Że słuchajcie, naprawdę WSZYSTKO JEJ SPRZYJA, nawet to, że ten koronawirus się teraz pojawił, bo to poniekąd rozwiązało za nią tą kwestię zapisania się na siłkę, buhaha 🤣. Tak musiałaby się jeszcze męczyć z podjęciem jakiejś mądrej decyzji, a tak już nic nie musi, bo zostało to za nią zadecydowane i rozwiązane z góry 😋.

Słuchajcie, jak nasza „gwiazda” chodziła jeszcze sobie po tej dolince, to miała słuchawki na uszach i tak sobie słuchała muzyki i różnych fajnych tekstów, np.:

Możesz wszystkoTabb & Sound’n’Grace

Są chwile, w których musisz zmienić świat,
Na przekór mimo jego wad.
To życie przecież w końcu Twoje jest,
Marzenia spełnisz jeśli chcesz
.
Zaczaruj ludzi wszystkich wokół nas
Czystym sercem, rozjaśnij swoją twarz,
Odważnie leć do gwiazd, magiczną siłę masz!Wystarczy tylko chcieć odrzucić rzeczy złe,
Uwierzyć w miłość.
Wystarczy tylko chcieć, powitać nowy dzień,
Nieważne to co było.

….

Ten dzień Sound’n’Grace

Znowu wstaję i biegnę przed siebie
Nie boję się, chaosu zdarzeń
Wiem, wielu rzeczy w życiu jeszcze nie wiem
Zgubiłam trop, błądzę nocami

Nogi niosą mnie przez nową przestrzeń
W myślach mam szyk poprzestawiany
Bo jedyne czego dzisiaj jestem pewna, to tylko ja

Obudź się, zobacz ile masz w sobie barw
Zrozum, że tylko ty możesz zmienić ten czas

SOUND’N’GRACE & FILIP LATO: 100

Będzie to co ma być
Nie inaczej
Rozpromieni się ktoś
Ktoś zapłacze
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz
Nie wiedzieć dobrze jest

Za czym tak gnasz
Po co ci to
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź
Teraz kartkę i pisz
Kupiłem wszystko
A wciąż nie mam nic

Swój czas weź w garść
Swój czas
Zanim ci życie nie powie że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100 nie na 5 procent żyć

Zauważcie tylko proszę, jakie podkreśliła tu zdania! Zdecydowanie te, które mówią, że POWINNA COŚ ROBIĆ, JAKOŚ DZIAŁAĆ, BY ZACZĄĆ ZMIENIAĆ TEN ŚWIAT! Nic przecież samo się nie dzieje, już to chyba nie raz powtarzała.

I tak momentami przychodziło jej nawet na myśl, aby to śpiewać sobie na głos, ale później pomyślała: „no przestań, tu jest zbyt dużo osób, spojrzą się przecież na Ciebie, jak na ostatnią kretynkę, bo żebyś choć potrafiła teraz ładnie śpiewać, buhaha 😜”. Więc już ostatecznie z tego zrezygnowała. Bo stwierdziła, że nie będzie się ośmieszać przed wszystkimi tam ludźmi. Bo mimo, że tu na fotce tego nie widać, to jednak co chwilę kogoś mijała.

Wróciła do domu i odgrzała sobie obiad, ponownie włączyła do tego jedzenia kolejny filmik Gracjana: 5 CECH EMOCJONALNIE INTELIGENTNYCH LUDZI. I tak sobie to ogląda i po raz kolejny stwierdza, że ten mężczyzna jest niesamowity! Zwłaszcza tutaj podoba się jej w nim niemal wszystko! I tak napiszę Wam, cóż ona sobie pod tym filmikiem zanotowała, ok? Otóż doszła do wniosku, że:

„cholerka wygląda tak seksownie w tym nagraniu, stwierdzam, że z tych jego filmów będę się również uczyć – on jest po prostu niesamowity!”

Dodała również, że dla niej jest o wiele bardziej pociągająca wiedza człowieka, „zawartość” jego głowy, niż jego sam wygląd!

Dalej jednak włączyła sobie kolejny TEN FILM ZMIENI CIĘ NA ZAWSZE (ZWIĄZKI I SAMOTNOŚĆ) i tu już doszła do wniosku, że [nie potrafi tego nawet jakoś logicznie wytłumaczyć], ale nie do końca umie tego chyba nawet wyrazić: tutaj już nie robi on na niej takiego dobrego wrażenia, jego oczy wyglądają tak, jakby były pomalowane, hehe 🤭i ona się chyba nim tu jakoś już tak przeraża. Albo inaczej, może nawet ta treść jej już tak nie do końca odpowiada i to z nią jakoś tak nie do końca „rezonuje”. Choć nadal uważa, że z każdego jego nagrania może coś dla siebie wyciągnąć. Choćby właśnie to, że uznaje, iż z tego akurat nie tak wiele 😛

Tu jednak „najlepsze” jest to, jak on mówi o tych TRAUMACH ludzi… boooszeee, czyli dokładnie tak, jak ona przypuszczała, że jak już ktoś kogoś zostawił, to to także może być odebrane przez niektóre osoby jako trauma… Więc w takich momentach ona już chyba naprawdę może czuć się tą „boginką” 🤭😋🙆‍♀️

Następnie włącza sobie jeszcze ponownie tą Klaudię Pingot SpecBabka, bo ukazał jej się chyba wczoraj nowy filmik: Jak podnieść odporność fizyczną i psychiczną? 4 mocne techniki. https://www.youtube.com/watch?v=IMUSc8qXNcI i się tym poniekąd również zachwyciła znowu. Przesłała nawet ten filmik swojej znajomej, którą poznała kiedyś na rehabilitacji w Jantarze. Gabriela/ Gabrysia/ czy może po prostu Gabi, poznała ją tam na rehabilitacji jako pacjentkę ze stwardnieniem rozsianym. Wspaniała to i mega dzielna kobietka potrafiąca jeszcze chodzić, ale już coraz słabiej. A BARDZO tą kobietę polubiła, wcale nie tylko dlatego, że dowiedziała się, iż ta wciąż pracuje jako sędzia, ale najbardziej spodobało się naszej bohaterce podejście do życia tej kobietki. Usłyszała bowiem od niej wówczas tyle mądrych i niesamowitych wręcz rzeczy:

  • jest świadoma, że sama ma na wiele rzeczy wpływ, dlatego na tym próbuje się skupiać i koncentrować [a miała już wtedy męża, który chyba nie był dla niej żadnym wsparciem niestety…, lecz za to miała jeszcze kochanego syna],
  • Gabi widząc jej wypis ze szpitala rzekła niemal przerażona [a jednocześnie z podziwem], że ona w Boga wprawdzie nie wierzy, ale uważa, iż to jest cud, że Mała Mi wciąż żyje! I ma tu najwidoczniej jeszcze coś do zrobienia na tej Ziemi,
  • nasza bohaterka zapamiętała ją właśnie jako kobietę, która ZAWSZE WIDZI SZKLANKĘ DO POŁOWY PEŁNĄ i to jej tak imponowało!
  • poza tym była dla niej tam jak mama/ czy może starsza siostra i przyjaciółka w jednym, czego nasza „gwiazda” przecież nigdy nie miała w jednej osobie!

Mała Mi stwierdza, że ona nie chce chyba się ograniczać do niczego, dlaczego niby miałaby korzystać tylko z jednego źródła wiedzy? Ona tak nie potrafi! Tak samo, jak nie ogranicza się do żadnej religii, mimo, iż buddyzm naprawdę bardzo dużo ją nauczył, „otworzył jej oczy” na wiele spraw. To ona jednak nie twierdzi już dawno, że jest buddystką! Nawet jeśli kiedyś nią była, to przecież już dawno ani nie praktykuje tego, ani nie uczęszcza na te spotkania tych osób w tym ośrodku.

Poza tym, ona chyba nigdy nie mieściła się w żadnych ramach, czy to jakiejś religii, czy społeczności. Przecież imię tej dziewczyny to „NIESKLASYFIKOWANA”😜 i trudno, może na razie musi tak zostać. Choć nie! Powinna tu jeszcze o czymś wspomnieć:

Zaczęła odsłuchiwać sobie właśnie tego: https://www.youtube.com/watch?v=IMUSc8qXNcI i dokładnie, gdy o czasie 26:37 Klaudia opowiada:

„Gdy czujesz wdzięczność, przywołaj dzień na swojej linii czasu w przyszłości, w którym masz wszystko czego potrzebujesz, czego chcesz. Poczuj wszystkimi zmysłami dzień, w którym masz MIŁOŚĆ, ZDROWIE, WYSTARCZAJĄCO DUŻO PIENIĘDZY ORAZ NIEZACHWIANE POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI. NIECH SKUTEK ZACZYNA POPRZEDZAĆ PRZYCZYNĘ. Zobacz ten dzień wyraźnie i poczuj go. ZOBACZ SIEBIE W PEŁNYM ZDROWIU, ZAUWAŻ JAK WSZELKIE DYSFUNKCJE W TWOIM CIELE ZNIKAJĄ. BÓL I NAPIĘCIE USTĘPUJE UCZUCIU ULGI I SIŁY. A ŻYCIODAJNA ENERGIA ZACZYNA WYPEŁNIAĆ KAŻDĄ KOMÓRKĘ TWOJEGO CIAŁA. Poczuj jak energia płynie wzdłuż kręgosłupa od kości ogonowej po kręgi szyjne. Zobacz tą energię, odczuj ją, poczuj jako światło i ciepło. CIEPŁO Z TWOJEGO SERCA PROMIENIUJE NA NOGI I RĘCE. SERCE WYSYŁA DO MÓZGU SYGNAŁ UZDRAWIANIA, A MÓZG W KAŻDY ZAKĄTEK CIAŁA ENERGIĘ W TWOIM ULUBIONYM KOLORZE. Co to za kolor? KOLOR TEN I SIŁA PRZEPEŁNIA CAŁE TWOJE CIAŁO. ŚWIADOMOŚCIĄ WRACASZ DO TEGO DNIA, GDY MASZ WSZYSTKO I WSZYSTKO, CZEGO CHCESZ I POTRZEBUJESZ. DOKŁADNIE ZOBACZ TEN DZIEŃ NA SWOJEJ LINII CZASU I W SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI TAK, JAKBY SIĘ JUŻ ZADZIAŁ.

PODZIĘKUJ W MYŚLACH ZA TEN DZIEŃ, POWIEDZ NAMASTE! DZIĘKUJĘ! I powtarzaj za mną:

  • DZIĘKUJĘ ZA ZDROWIE
  • DZIĘKUJĘ ZA MIŁOŚĆ
  • DZIĘKUJĘ ZA SIEBIE
  • DZIĘKUJĘ ZA SWOJE ŻYCIE

I tu już ustaliła właściwie sobie konkretną datę, kiedy to wszystko się zdarzy i już jest za to wdzięczna ponownie. W dodatku nie dała sobie raczej wcale dużo czasu na to, także teraz będzie wymagało to od niej poniekąd więcej pracy. Następnie przyszło jej do głowy, że może lepiej / „bezpieczniej” będzie bez jakiejś konkretnej daty [tzn. tak, czy tak ma ją już w swojej głowie :P], ale ona bardzo nie lubi robić czegoś pod presją czasu, gdyż wtedy wytwarza się niepotrzebny stres. A ten zwłaszcza w „obecnym okresie”, na nikogo nie wpływa dobrze! Zatem będzie robiła ta „gwiazda” swoje, jednak tak „po cichu” i tylko dla siebie.

1 myśl w temacie “„Wszystko co nas otacza, jest takie, jakie być powinno”

  1. Wszystko nie jest takie jakie powinno byc. Jest tylko takie na ile chaos na to pozwala. Bo wszechswiat jest w stanie permnentnego chaosu ale ma w sobie dazenie to porzadkowania. Tylko ze te porzadkowanie bezustannie przechodzi znowu w chaos a chaos w porzadek I tak na przemian. Wszystko zalezy na jaki etap ktos sie zalapie.. Jezeli chcesz cos osignac to musisz miec motywacje. Tylko ze motywacja odbywa sie duzym kosztem bo trzeba bezustannie myslec o celu a to wymaga duzego poswiecenia I nerwowosci. Idealnym przykladem sa Zydzi. Budza sie o 5-tej rano I sie nakrecaja na sukces. Ale to nie znaczy ze wskutek tego wszyscy oni osiagaja sukces. Tworza sobie tylko idealne warunki aby sukces osiagnac. Niemniej jednak duzo ich tego sukcesu nie osiaga. Bo sa dwa warunki; motywacja tak ale jeszcze potrzebny jest lud szczescia.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close