WIERZĘ, ŻE WSZYSTKO, CO MNIE SPOTYKA, MA SWÓJ SENS

56:49

To zaczynamy, kochani. Najpierw przejdziemy jeszcze do tego, cóż wcześniej tu jednak publikowałyśmy, czynimy to TYLKO i wyłącznie po to, aby Wam pokazać ten cały proces… Jak to u niej wtedy wyglądało [nie myślcie tylko, że OBECNIE jest już całkiem inaczej!] Nie, nie! Wcale tak nie jest😜.

Uznałyśmy jednak, że właśnie w ten sposób, pokazując tutaj wszystko, jak to wówczas odczuwała…, będzie najzwyczajniej w świecie lepiej to po prostu obserwować, również dla niej samej, bo przecież dobrze wiemy, iż WSZYSTKO ULEGA ZMIANIE I NIC NIE POZOSTAJE TRWAŁE W NASZYM ŻYCIU.

Zatem weźmy to tylko za czystą dokumentację tych niedawnych jednak zdarzeń:

Otworzyła swe oczy, kochani, dziś PONIEDZIAŁEK, 30.XI.2020 o godz. 4:50, tak, tak, już nie o godz. 1:07, jak wczoraj, buhaha 🤣. A to z bardzo prostego i niemal logicznego/ oczywistego powodu: O GODZ. 1:00 WYKONYWAŁA JESZCZE SWOJE MEDYTACJE: BIAŁA FLOTA 🤗 & SAMOUZDROWIENIA 🌞.

Zatem, jak dziś się podniosła do ubikacji [a była już taka wyjątkowo spokojna!], to następnie udała się jeszcze do kuchni, gdzie zrobiła, co miała [dla swojego oka], tj. przemyła brew olejkiem z drzewa herbacianego, nałożyła maść ZOVIRAX, wzięła witaminy i tą LIZYNĘ. Zaparzyła sobie rumianek [zauważyła, iż już były ostatnie 3 torebki = także będzie musiała go jeszcze dokupić!].

Wzięła ze sobą ten zaparzony rumianek do pokoju i ok. godz. 5:30 przystąpiła do medytacji! Dziś zaczęła od Medytacji Siedmiu Czakr. Leżała tak sobie z tym rumiankiem na swoich powiekach i było jej tak niesamowicie dobrze! Już Wam mówię, do jakich wniosków ta nasza „gwiazda” doszła.

Dobrze pamiętała, jak na samym początku, zalewała się niemal notorycznie łzami, wykonując jeszcze tą medytację tych wszystkich centrów energetycznych… Kompletnie niczego nie odczuwała wtedy, no a już z całą pewnością od tego dołu, czyli od tych jednak podstaw… Przy każdej początkowej, ona na prawdę niemal umierała z trosk/ żałości/ obaw/ smutku, itp…. Dopiero jakoś bardziej uspokajała się [nie rozumiejąc nawet dlaczego właściwie] od tej czakry 5, tj. CZAKRY GARDŁA.

Tak bardzo ją to wtedy niemal przerażało, iż ona nawet własnego serca nie odczuwa…, że w okolicy tej czakry ma jakiś taki jeden wielki zastój/ zamrożenie. Ale wykonywała to i tak, pomimo wszystko nadal, ponieważ bardzo chciała to właśnie również w sobie uleczyć i naprawić. Więc mimo tego, że to było dla niej cholernie trudne i tak to robiła… Czasem czuła się przy tym… Nie, nie, nie! Ona przecież kompletnie NICZEGO NIE CZUŁA! Czyli jakby była całkowicie nieobecna! Jak taka niemal kukła/ manekin

Lecz myślała sobie:

Może tak ma właśnie teraz być! Pokazała mi to przecież ta autodiagnoza, którą wykonałam, ile mam do przepracowania… A tak naprawdę to pomyślałam jeszcze o tych słowach, które kiedyś jeszcze napisała do mnie na blogu moja dobra znajoma:

ŁATWA DROGA ZAWSZE PROWADZI DO CELU, ALE NA TRUDNIEJSZEJ ROSNĄ KWIATY 

Tak teraz, kochani, …uwaga, bo to będzie ciekawe! Gdy doszła już do CZAKRY SPLOTU SŁONECZNEGO, którego symbolem jest u niej przecież to słońce, które rozświetla się, wnosząc to ciepło koloru żółtego! I słuchajcie w tym momencie tak sobie pomyślała o tym, iż ona naprawdę po prostu to czuje, że MA W SOBIE MOC!

Odczuwała, jak rośnie w niej jej silna wola & CHĘĆ DZIAŁANIA! A znika wstyd i obawa. W ogóle, wiecie, cóż ona tu pomyślała? Otóż wyobraźcie sobie, iż doszła do takich wniosków:

Jak może jeszcze czasem ten wstyd jednak odczuwałam, tak jakieś obawy i strachy… to chyba mnie raczej aż tak nie dotyczyły… Zawsze byłam przecież dość odważną jednak osobą! 😉

A tutaj jeszcze usłyszała coś takiego:

„Poczuj moc energii, która wypełnia dolną partię Twojego ciała… Wyślij tę energię do pamięci komórkowej w okres swojego 3-go roku życia. Naucz na nowo to małe dziecko w sobie, że ma ono moc, może tworzyć świat na własnych zasadach. Ma silną wolę, która pozwala nie ulegać temu, co niepotrzebne. (…) Niech małe dziecko w Tobie otrzyma od Ciebie kilka lekcji:

  • czuję, że mam wpływ na swoje życie
  • wybieram CHCĘ, zamiast MUSZĘ
  • potrafię wyznaczać swoje granice
  • mogę zadbać o innych, dbając o siebie
  • staję w obronie siebie
  • MAM WEWNĘTRZNĄ MOC!

I tu, moi drodzy, napiszę Wam, do jakich wniosków doszła: Ona miała dokładnie te 3 latka, kiedy to pojawił się na świecie jej brat! Co więcej: dosłownie jakoś mniej więcej od tego czasu [miała przecież ok. 2,5 roczku], jak przejęła na siebie odpowiedzialność nie tylko za swojego brata, ale wówczas jeszcze za swoją rodzicielkę! W dodatku, mama jej później także mówiła, że ona zawsze chciała wszystko robić sama: nawet jako 4-latka SAMA DECYDOWAŁA O TYM, CO UBIERZE! Rozumiecie to w ogóle, jakie to było mądre i niesamowite dziecko? 🤭

Na dodatek, gdy słyszy jeszcze w jakich narządach/ układach energia w tej czaksze właśnie się synchronizuje: ukł. oddechowy/ ukł. pokarmowy/ współczulny układ nerwowy, trzustka, śledziona, wątroba. I dokładnie w tym momencie pomyślało sobie to dziewczę [UWAGA, tu będzie to ciekawe, o którym wspomniałam powyżej 😉].

Otóż już Wam piszę, do jakich wniosków/ jakiej „rozkimny” doszła ta nasza bohaterka: Ponieważ uznała, że ona nie ma tej śledziony [z tego też powodu powyżej uwydatniłyśmy ten narząd drukowanymi literami😉], to może w tym momencie to się właśnie jakoś rekompensuje/ wyrównuje. Przecież rzekomo tak się właśnie dzieje w ciele ludzkim, że nawet pewne narządy przejmują funkcję tych uszkodzonych.

Co więcej, Mała Mi już to nawet najzwyczajniej w świecie zaczęła odczuwać…, że ona po prostu ma teraz jakby jeszcze WIĘKSZĄ TĄ MOC SPRAWCZĄ I TWÓRCZĄ!

Poczucie silnej woli i sprawczości zakotwicza się w Tobie na stałe. Czujesz, że możesz tworzyć życie na własnych zasadach i wybierasz chcę, zamiast muszę. Czujesz swoją moc. Otwierasz się na nowe.

12:44

Ale to są właśnie te niełatwe doświadczenia, które paradoksalnie pogłębiły moją świadomość na tyle różnych rzeczy… To właśnie te trudne, niejednokrotnie hardcorowe wręcz zdarzenia sprawiły, iż stałam się osobą wiedzącą i rozumiejącą znacznie więcej...

Tutaj podzielę się z Wami jeszcze tym, cóż tu właśnie znalazłyśmy… na tej stronie: https://akademiaducha.pl/czakra-trzeciego-oka/

CZAKRA TRZECIEGO OKA, co oznacza „postrzegać”, „wiedzieć”, ale także „panować”. Dzięki niej zdobywamy świadomość korzyści płynących z PRZEKROCZENIA GRANIC ŚWIATA CZYSTO FIZYCZNEGO I OTWARCIA SIĘ NA INTUICYJNE WIDZENIE I MĄDROŚĆ, a także zdolność panowania nad własnym życiem zgodnie z wyższym planem naszej duszy.

Charakterystyka czakry trzeciego oka – jej powiązania i symboliczne odniesienia

Czakra trzeciego oka położona jest lekko ponad przerwą pomiędzy brwiami. DAJE NAM MOŻLIWOŚĆ INTUICYJNEGO POZNANIA SPRAW, NA KTÓRE NIE MA KONKRETNEGO DOWODU. To centrum związane jest Z WYŻSZYMI FUNKCJAMI ŚWIADOMOŚCI i STANOWI NARZĘDZIE PARAPSYCHICZNE, które przypomina nam o tym, że wszystkie rzeczy namacalne, miały swój początek jako nasza wewnętrzna wizja.

Czakra trzeciego oka daje nam bezpośredni dostęp do nieograniczonej wiedzy, byśmy mogli znaleźć odpowiedź na pytania, z którymi zwykle udawaliśmy się do innych – nauczycieli, terapeutów, mistrzów duchowych bądź osób, które jawiły się nam, jako autorytet w naszym życiu.

CZAKRA TRZECIEGO OKA:

ZRÓWNOWAŻONA– OSOBA CHARYZMATYCZNA, O WIELKIEJ INTUICJI, SŁYSZĄCA I PODĄŻAJĄCA ZA SWOIM WEWNĘTRZNYM GŁOSEM, NIE PRZYWIĄZANA DO RZECZY MATERIALNYCH, POTRAFIĄCA DOŚWIADCZAĆ NIEZWYKŁYCH RZECZY I „ZBIEGÓW OKOLICZNOŚCI”.

GŁÓWNA SFERA OSOBOWOŚCI:
Podążanie za głosem swojej intuicji i wewnętrzna mądrość.

POWIĄZANIE Z GRUCZOŁEM:
Przysadka.

ODPOWIADAJĄCE CZĘŚCI CIAŁA:
Oczy i podstawa czaszki. Centralny układ nerwowy (mózg, móżdżek, rdzeń kręgowy). Przysadka mózgowa, która zarządza gospodarką hormonalną w organizmie.

ŻYWIOŁ I ŻĄDZĄCA PLANETA:
Światło/energia telepatyczna. Planety: Neptun i Jowisz.

POWIĄZANIE ASTROLOGICZNE:
Strzelec i RYBY.
[to przecież JEJ ZNAK ZODIAKU!]

ODPOWIADAJĄCY ZMYSŁ:
Szósty zmysł.

ZAPACH (KADZIDŁA/OLEJKI):
Hiacynt, fiołek i geranium oraz mięta pieprzowa, imbir, melisa i jaśmin.

KRYSZTAŁY:
Ametyst, fluoryt, azuryt, szafir, tanzanit, sodalit, morion.



To teraz, kochani jeszcze tylko może w takim szybkim skrócie, choćby najpierw udostępni Wam tutaj kilka zdjęć, które na bieżąco przecież robi… Ok, ale póki co, choćby to, co dziś znalazła na fejsie właśnie:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie doskonalosc-iluzja.png

Cholerka, reszta fotek nie przechodzi jej z komóry na @, bo ta skrzynka jej się cały czas synchronizuje… [cokolwiek to oznacza :P]. To może w takim razie napisze tu jeszcze tylko tak szybciutko o tym, że ona poważnie budzi się jakoś każdego dnia niemal w nocy, bo… 4, 5… to już u niej raczej, że tak powiem norma, ale dziś kochani pobiła rekord, bo wyobraźcie sobie, że swoje oczy otworzyła o godz. 1:07! Wyszła zaraz do kibelka, następnie o 1:35 przystąpiła [po tym codziennym już teraz zadbaniu o to oko] z rumiankiem na oczach do tej MEDYTACJI.

A od soboty ponownie już wykonuje, tą BIAŁA FLOTA [z intencją], prócz naturalnie SAMOLECZENIE i 7 CZAKR.

Muszę Wam powiedzieć, że np. zawsze, jak to wykonuje, to tak: ustaliła swoim symbolem tej czakry podstawy, że to będzie po prostu drzewo, o tym już tutaj wspomniała..

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie centraenergetyczne-2.png

I w końcu doszła do wniosku, że skoro każdej kolejnej czaksze trzeba również nadać jakiś symbol, to stwierdziła, że te wszystkie kolejne będzie umieszczała po prostu dalej na tym pniu drzewa, w końcu [jakby nie było] zakończony on jest koroną [wprawdzie trochę inną :P], ale stwierdziła po raz kolejny, że ona jest tutaj twórcą! Zatem posłuchajcie, jak to u niej wygląda, po tym jej pniu od dołu:

  1. CZAKRA PODSTAWY: drzewo [ten dąb] = nie wiem, czy jeszcze go kojarzycie

2. CZAKRA KRZYŻOWA/ SAKRALNA: wzdłuż tego pnia umieszcza po prostu ten symbol:

3. CZAKRA SPLOTU SŁONECZNEGO: w jej miejscu, umieściła najzwyczajniej w świecie słońce:

4. CZAKRA SERCA: tu zaś użyła po prostu symbolu serca… Co więcej kompletnie nie przeszkodziło jej, iż tu jest ono w kolorze zielonym. Pomyślała sobie bowiem, że u podstawy było przecież to czerwone światło, także tutaj może być zielone serce! Co więcej zieleń kojarzy się przecież z życiem! W dodatku, na pniu drzewa, które przecież jest w kolorze brązowym!, będzie po prostu idealnie wręcz pasować!

5. CZAKRA GARDŁA: tutaj, spodobało jej się to, co wybrała właśnie Klaudia na symbol… nie pamięta tego już dokładnie, od jutra [30.11.20] postanowiła porobić tu już znowu porządne notatki z tego właśnie… W każdym razie, ponieważ wie, iż „ten symbol ma zbliżyć mnie do prawdy o mnie i ma zakotwiczyć przekonanie, że MÓJ GŁOS JEST WAŻNY”, uniwersalny symbol tej czakry to po prostu harmonijny dźwięk, a kolor to błękit. Powiem Wam, cóż ona tam sobie [w tym miejscu na poziomie gardła właśnie] wyobraża: jest to u niej taka śpiewaczka z opery [bo słychać tam również taki piękny dźwięk, kojarzący jej się właśnie z operą :P]. Jest ona taka piękna, bo delikatna i wydobywa się z niej taki też harmonijny dźwięk. A widzi ją oczywiście w tym kolorze błękitnym, tak, jakby miała na całej sobie taką właśnie halkę w tej barwie, tzn. ona cała tam po prostu stoi i nawet tak pięknie się porusza, wibruje wraz z tym swoim niebiańskim wręcz głosem 🤗.

6. CZAKRA 3-GO OKA: nie, kochani, ona musi do tego przysiąść jeszcze jutro, bo wciąż tu wynajduje jakieś kolejne fascynujące dla niej rzeczy… A jako symbol tej czakry wzięła sobie po prostu właśnie to 3-cie OKO, pośrodku swojego czoła…

Nie jest ono wcale jakiegoś konkretnego koloru, wręcz jest taką jasnością, jakby niemalże światłem wypływającym właśnie stamtąd🌞😊🤗 Wyobraźcie sobie ją wtedy, jak wygląda, hehe, no nic tylko MAGIA z 3-cim okiem.

7. CZAKRA KORONY – w tym miejscu wyobraża sobie po prostu światło płynące z jej głowy w kolorze fioletowym…

https://niesklasyfikowana.com/?p=47304

Kochani, puszczamy to w świat, takie, jakie teraz jest, Mała Mi ma teraz jakiś straszny kryzys, chyba przede wszystkim dlatego, iż obecnie odczuwa po prostu MEGA zmęczenie… W dodatku jest jej jakoś zimno, pomimo, że odkręciła już kaloryfer w pokoju..

Najbardziej jednak chce jej się płakać chyba właśnie dlatego, że wycofując tamten wpis, zauważyła teraz, iż porobił jej się tutaj, choćby w tym wpisie jeden wielki … miszmasz/ galimatias wręcz…,

Doradziłam jej następującą rzecz:

Zostaw to kochana moja takie, jakie teraz jest, a zajmij się zdecydowanie czymś, co wniesie do Ciebie znacznie więcej dobrej/ pozytywnej energii! A może zdecydowanie najpierw odgrzej sobie jeszcze coś ciepłego do jedzonka, byś jakoś tak ociepliła siebie od wewnątrz. Poza tym chciałam jeszcze tylko donieść o takiej DROBNOSTCE wręcz …., a mianowicie tym, że MASZ PRZECIEŻ TERAZ OKRES! Zatem, zapomniałaś chyba o tym, iż to Twoje zmęczenie i ten obecny stan jest jak najbardziej usprawiedliwiony i nawet wręcz CAŁKOWICIE NORMALNY! Jesteś przecież tylko kobietą! I proszę Ciebie bardzo, naucz się w końcu to również dostrzegać, a nawet szanować!

Oooo matko, całkowicie o tym zapomniałam, że to teraz także może być przecież teraz winą tej mojej miesięcznicy… Raaaany, wiesz dlaczego całkowicie o tym mogłam zapomniałam? Bo przecież…. ostatni mój okres miałam… we wrześniu…

No tak, to mogłaś przecież wyjść już z tej wprawy pamiętania o tym, hehe😋. To teraz po zjedzeniu tej zupki, proponuję nam zdecydowanie kawkę i może właśnie wtedy ponownie odsłuchamy sobie któregoś z tych audiobooków, np. Osho „Miłość, wolność, samotność” | audiobook lub ten POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI Audiobook MP3 – Joseph Murphy?

32:31

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close