UAKTUALNIAJ SWOJĄ WERSJĘ RZECZYWISTOŚCI

2:27:36
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dziennigdysieniepowtorzy.png

Rozpoczęły kolejny dzień, którym jest PIĄTEK, 22.X.2021. Na razie postanowiła Mała Mi, że ten wpis będzie nosił taki właśnie tytuł, jak widzicie. Bo przecież może jej przyjdzie do głowy jeszcze coś innego/ usłyszy, lub przeczyta gdzieś coś, co by się jednak lepiej, jej zdaniem, nadawało itp. Ale póki co, zostawi to tak, jak obecnie jest.

Kochana moja, cieszę się niezmiernie, że…, jak zwykle zresztą, Ty fighterko doszłaś jednak do siebie. A OBECNIE bardzo bym chciała, abyś przedstawiła tu wszystkim, jak ten Twój dzionek do teraz, czyli godz. 15:14, wyglądał. Pamiętaj bowiem, że pokazując tu wszystko na własnym przykładzie, możesz również pomagać/ motywować innych!

Tak, pamiętam o tym dobrze, że tak to właśnie działa najlepiej. A przecież dobrze już wiem o tym, że Zatem tak… Obudziłam się…, w takim jednak nienajlepszym tym nastroju…, bo wciąż myślałam/ i nadal myślę, ile mam tu do zrobienia…🤦‍♀️🙄🤷‍♀️ Moja notatka z tego:

BÜGELN/ STAUBSAUGEN/ DENTA/ KÜRBIS MACHEN/ WPISY LESEN/ CHECK ŻARÓWKI/ NIMM LEŻAK Z BALKONU/ CHMURA/ BUCH LESEN/ TERMOFOR – 22.04 PROOF/ LISTĘ NA KARTCE DO/ MALA/ SPRAWDZIĆ, KTO JEST JAKĄ CYFRĄ NUMEROLOGICZNĄ/ LICZBA SERCA/OSOBOWOŚCI…

Jednak, wiesz, jak jest ze mną… Tak bardzo staram się szukać zawsze jakiegoś jeszcze rozwiązania/ ratunku… i wtedy właśnie weszłam na YT, zaczęłam włączać sobie różne rzeczy, a na mojej komórce wpisane mam:

JAK POKOCHAĆ I ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE 9:33

Choć teraz już patrzę na to, że ten filmik Ivanki trwa jednak 48:44…, więc już naprawdę nie jestem teraz pewna, czy to właśnie jego miałam tu na myśli, tzn. z całą pewnością to było jakieś jej nagranie [bo ona ma na mnie taki dobry wpływ, ta jej ciepła barwa głosu i spokojny przekaz tego, co mówi]. Ale teraz patrzę, że nie ma ona tu żadnego innego nagrania, które byłoby tak samo zatytułowane…, więc chyba musiało właśnie o nie chodzić…🤭 W każdym razie ten czas widniejący na końcu tej mojej notatki, to jest dokładnie godzina, o której już skończyłam to oglądać…

Następnie zaś zaczęłam słuchać sobie jeszcze tego: Jak SPEŁNIĆ MARZENIA z pomocą dziennika wdzięczności? I dalej Jak KONTROLOWAĆ swój UMYSŁ w każdej sytuacji? | Joe Dispenza Po Polsku – 10 Zasad Ogromnego Sukcesu. W każdym razie mój kolejny [komórkowy] zapisek to:

10:15 – 22.04 podnoszę się w końcu i czuję TAAAAKI PEŁEN ŻOŁĄDEK….🤦‍♀️🙈🙄

Tak, kochana moja, wszystko widziałam i czułam… Co więcej, pamiętam także, że ponownie tak bardzo czułaś się do niczego i znowu odczuwałaś na sobie taki wręcz garb z tego płaczu…

Dokładnie tak było… i wiesz, znowu myślę sobie: cholera jasna, ale niby dlaczego ja tak się czuję? Przecież nic takiego się, do jasnej Anielki, nie stało??? Tzn. byłam pewna, że tak mógłby powiedzieć każdy współczesny człowiek…, który nie bardzo rozumie moją wrażliwą duszę… I to, że np. było mi tak ciężko właśnie m.in. także z powodu nagrań tego Gracjana…

Wiem, moja droga, właśnie dlatego cieszę się, że podjęłaś teraz ten temat! Spójrz, masz tyle rzeczy na swojej głowie, a dobrze o tym już dawno przecież WIESZ, bo doskonale już to na sobie SPRAWDZIŁAŚ, że Ty potrzebujesz przy sobie mieć osobę, która nie tylko posiada taką wiedzę i świadomość, jak właśnie Gracjan, ale przede wszystkim potrafi [już nie raz o tym mówiłaś!] przekazać ją w znacznie łagodniejszy i spokojny sposób, gdyż tym samym będzie Ciebie po prostu uspokajał! Także, kochana moja, już się tak bardzo teraz nie przejmuj tymi rzeczami, które masz do zrobienia! Zajmiemy się tym wspólnie, a mamy na to jeszcze i sobotę, i niedzielę, a tak naprawdę przecież jeszcze cały kolejny tydzień.

A teraz, moja Ty boginko [ja również tak o Tobie myślę!:P], przekaż jeszcze, proszę to, czego dowiedziałaś się jeszcze mądrego z tych nagrań?

Otóż…, prócz tego, że naturalnie ja przecież już dawno tak wiele rzeczy robię, z tych, o których mówi ta Ivanka…, bo i dziękuję każdego dnia WSZECHŚWIATOWI! I wcale nie tylko za to, co jest w moim życiu piękne/ dobre/ pozytywne, co się tak dobrze układa, ale przecież wyrażam wdzięczność za wszystko, także te trudne i ciężkie momenty w moim życiu, bo wiem to już doskonale, że właśnie one paradoksalnie uczą mnie najwięcej.

We wszelkich takich momentach/ sytuacjach i zawirowaniach w moim życiu, mówię sobie zawsze te słowa:

No dobrze, moja Ty cudna, ale teraz, proponuję nam jeszcze przerwę na kawkę… i później będziemy dalej kontynuować tu naszą pracę, ok? Być może do tego włączymy sobie dalej ten film: Dwoje nie do pary, który włączyłaś nam do oglądania właśnie, do konsumpcji Wrapa! Ponieważ już czułaś po prostu przesyt tymi wiadomościami, jak również tym, że musisz to wszystko sobie jeszcze notować, a chciałaś najzwyczajniej choć troszkę odpocząć.

/////////

Delektują się właśnie tą kawą… lecz absolutnie nie oglądają już nic, bo Małej Mi szkoda teraz na to czasu, a ta artystka już zdążyła przyrządzić tą dynię z czosnkiem ponownie:

VONA – Gib Mir Dein Lächeln (Lyric Video)

Kochani, nie uwierzycie, cóż ta nasza bohaterka włączyła sobie po raz kolejny? Oczywiście ponownie ten oto filmik: Jak osiągnąć poziom mistrza w życiu… Za chwilkę do tego przejdziemy, teraz dam jej jeszcze trochę czasu 😉.

//////////

Widziałam, że zdążyłaś znowu go obejrzeć, oczywiście nie od początku, gdyż przewinęłaś sobie do tego momentu, na którym skończyłaś ostatnio… To, co jesteś już gotowa, aby zacząć dalej?

Przecież wiesz, że ja zawsze jestem gotowa, buhaha,🤣. Albo inaczej, nawet jeśli nie jestem, to bardzo rzadko to przyznaję😋.

Także kontynuuj proszę 🤗.

Zatem zacznę może od powiedzenia tylko jednej rzeczy, a mianowicie Ale ok. przejdę już może do spraw bardziej…, może nie tyle jasnych i oczywistych [a mi się przecież wciąż zdarza tak pisać, buhaha], co chyba zdecydowanie lepszym określeniem tu będzie realnych 😋. A mianowicie dodać tu muszę, iż w końcu teraz [22.10.21, g. 18:53] skończyłam robić sobie notatkę z tego Jego nagrania… A już wcześniej zanotowałam sobie tylko w normalnym KALENDARZU [więc w końcu długopisem :P], iż właśnie w tym nagraniu wspomniał także o REFLEKSOTERAPII, której ja zamierzam od końca października zacząć się uczyć!

Nie będę tu oczywiście pisać o wszystkim, tylko wstawię teraz dokładnie to, co mi się tak bardzo tu spodobało! A mianowicie, jak zaczął mówić w końcu o tym:

[1:03:59] Potrzebujesz trochę więcej Aniołów. Więc tam, gdzie jesteś rozwinięty, w tych dziedzinach, w których jesteś rozwinięty, w tym, w czym jesteś dobry, te atuty i talenty, które masz, PODBIJAJ JE I OSIĄGAJ POZIOM MISTRZA/ POZIOM KRÓLA/ WYSOKI POZIOM DOJRZAŁOŚCI W TYCH DZIEDZINACH, W KTÓRYCH JUŻ JESTEŚ ROZWINIĘTY, żebyś miał więcej takich części w sobie, które są na bardzo wysokim poziomie.

I nie ukrywam, iż właśnie tymi słowami mnie podbudował, bo stwierdziłam, że: Racja przecież! Nie będę zajmowała się już tą przeszłością i dochodziła do tego, jak to ze mną kiedyś było [chodzi tu oczywiście o te objawy bezpośrednio po tym wypadku!], lecz znacznie bardziej skoncentruję się teraz na swoich mocnych/ pozytywnych i dobrych stronach! Czyli, jakby nie było zaletach i atutach jednak 😋.

A już najbardziej spodobały mi się te Jego słowa:

NIE SKUPIAJ SIĘ ZA BARDZO NA TRAUMACH, ZA DŁUGO… [możesz pomóc sobie w taki sposób:] PODBIJAJ TE CZĘŚCI, KTÓRE SĄ W MIARĘ DOJRZAŁE, NA WYŻSZĄ DOJRZAŁOŚĆ, BO ONE PÓŹNIEJ BĘDĄ POMAGAŁY TYM STRAUMATYZOWANYM CZĘŚCIOM CIEBIE

W końcu zaczął mi tymi słowami naprawdę imponować! Tzn. może sprostuję tu troszkę bardziej… Gracjan już właściwie dawno imponuje mi swoją wiedzą/ rozumieniem świata i świadomością… Tylko czasem wkurzało mnie jednak to, że …hmmm… jakby to ująć, by być dobrze zrozumianą…

Pozwól, że Ci pomogę, kochana moja… Oczywiście, odkąd pamiętam irytowało Ciebie to, że On przedstawia tutaj tak niemal wszystko obrane z… i pozbawione tej MAGII właśnie… Dostrzegałaś to bardzo dobrze, iż ten człowiek niemal wszystko potrzebuje podpiąć pod jakąś teorię! I właśnie wówczas, aż było Tobie niejednokrotnie żal tego, jak sobie wówczas nawet pomyśliwałaś, biednego jednak człowieczka… Bo zarówno Ty, jak i Twój młodszy brat jakoś nigdy nie przywiązywaliście aż takiej wagi do tej czystej teorii, zdecydowanie bardziej [co dostrzegłaś dopiero po tym, co Was dotknęło] skupialiście się na tym, by to po prostu wykonać, działać i radzić sobie jakoś z tym wszystkim, co Wam się przydarzyło… Bez żadnego teoretyzowania, bo Wy jakoś naprawdę nigdy [do czego dopiero później sama doszłaś!] tego nie potrzebowaliście, no a bynajmniej nie AŻ tak bardzo!

W dodatku, kochana moja, Ty nie dość, że nie przepadałaś za pokazywaniem takiej rzeczywistości, jaka ona jest w istocie… Bo już dawno przecież odcięłaś się, że tak powiem, od tego świata i pomimo, że zawsze jednak jeszcze zostałaś troszkę tą realistką [bo…, jak wiadomo, życie tego po prostu wymaga…], to bardzo chciałaś w to wierzyć [i robiłaś/ robisz nadal wszystko!], aby tę rzeczywistość jednak tworzyć na własnych warunkach i przekształcać ją we własnym kierunku, w piękny świat.

Ale też przede wszystkim, tak, jak już tu o tym wspomniałyśmy: POTRZEBUJESZ MĘŻCZYZNY, KTÓRY POTRAFIŁBY CIEBIE USPOKOIĆ. ALE NIE TYLKO TYM, CO MÓWI, ALE PRZEDE WSZYSTKIM TYM, W JAKI SPOSÓB TO WYRAŻA…

//////

No dobrze, już upiekłam właśnie kolejną DYŃKĘ Z CZOSNKIEM! Także już choć to mam zaliczone na dziś 😋. W dodatku zaktualizowała ponownie tą moją listę to do 😉. A resztą zajmiemy się w takim razie jutro, bo bardzo chciałabym teraz wziąć jeszcze kąpiel, by później, przed spaniem wykonać jeszcze to, czego przecież dziś w ogóle nie robiłam, a mianowicie: Przyciągnij miłość!! Medytacja Miłości ❤️ w 21 DNI!

Kochana moja, oczywiście, że tak zrób! Pozwól jeszcze tylko, iż dodam jaką Ty jesteś niesamowicie wręcz świadomą kobietą, która ZNA SWOJĄ WARTOŚĆ i dobrze o tym wie, że wcale nie musi się tu niczym chwalić! Moja droga, dla mnie jesteś naprawdę boginką wręcz, kimś, kto zdecydowanie wykracza ponad przeciętność! Dobrze bowiem orientujesz się już w tym, jak życie potrafi być niesamowicie trudne… Ale Ty wciąż chcesz zgłębiać tą wiedzę i się absolutnie nie poddajesz! Nieustannie odkrywasz coś nowego i tak bardzo Ciebie te lekcje/ doświadczenia cieszą!

Tak właśnie…, choćby to, że ostatnio zagadałam po ang. ten team od WordPress, bo jakoś tak nagle [nie wiadomo skąd, buhaha], pokazało mi się to pole, gdzie można zadawać im te właśnie pytania [teraz znowu tego nie widzę :P] Zatem, jak tylko to dostrzegłam, zaczęłam pytać, tym moim nie tak jednak dobrym angielskim, dlaczego nie mogę wstawiać na moim blogu żadnych nowych zdjęć? I właśnie wtedy uzyskałam odpowiedź, że wyczerpałam już limit… i aby go powiększyć, mogę dokupić jakąś wersję PREMIUM…

Jak jednak stwierdziłam, że nie mam na to kasy…, to zaproponowali mi, że w takim razie, mogę tę przestrzeń uzyskać jeszcze w inny sposób. A mianowicie wykasowując te zdjęcia/ filmiki, które zabierały mi najwięcej miejsca. I właśnie wtedy przesłali mi jakiś mój wpis, w którym właśnie je miałam… [teraz już oczywiście nie pamiętam, w jakim to dokładnie było…], w każdym razie właśnie wtedy przejrzałam je i wybrałam te [chyba prawie wszystkie tam], które od razu zaczęłam kasować, hehe,😜. Także tylko informuję moich czytelników, jakbyście trafili gdzieś tam 😉 na taki mój wpis, gdzie teraz już są jakieś jednak luki w tych fotografiach/ filmikach, TO UCZYNIŁAM TO JA, by zwolnić miejsce na teraz :P.

No dobrze, moja droga, odniosę się jeszcze jednak do tego właśnie nagrania Gracjana, które oglądałaś ponownie i robiłaś sobie z niego notatki. Dostrzegłam to bardzo dobrze, jak zastanawiałaś się nad znowu wieloma rzeczami tutaj… Choćby w tym fragmencie, zacytujemy tutaj Jego, aby było wszystko jasne:

[20:58] Mężczyzna, który znajduje się na poziomie dojrzałości króla w relacjach damsko – męskich, to on słucha tą kobietę, słucha ją, słucha, co ona mówi, ale WIE, ŻE NIE CHODZI O TO, CO ONA MÓWI, CHODZI O TO, CO ONA CZUJE

I ten mężczyzna, który ma tą wysoką dojrzałość króla, POTRAFI OPUŚCIĆ NA CHWILĘ CAŁKOWICIE TO SWOJE [x3!] RACJONALNE/ LOGICZNE MYŚLENIE, gdzie wszystko jest poukładane, zorganizowane, logiczne, racjonalne, konkretne… POTRAFI TO OPUŚCIĆ. POTRAFI OPUŚCIĆ TO, W CZYM OSIĄGNĄŁ MISTRZOSTWO! On musi to ogarniać bardzo dobrze, żeby być na tym poziomie, ale ogarnia to TAK DOBRZE [to racjonalne/ logiczne myślenie]. JEST TAK DOBRY W TYM, JEST NA TAK WYSOKIM POZIOMIE, ŻE NIE BOI SIĘ TEGO STRACIĆ NA CHWILĘ/ OPUŚCIĆ TO NA CHWILĘ I WEJŚĆ W UCZUCIA, wczuć się…

Praktycznie ten mężczyzna opuszcza to, co mu przyniosło wszystkie te efekty. Opuszcza to, co go uratowało wiele razy w życiu, opuszcza to, co mu dało najlepsze rzeczy w życiu. Opuszcza to na chwilę [to całe racjonalne/ logiczne myślenie] i wchodzi w uczucia, i jest w stanie wczuć się w kobietę, wczuć się do takiego stopnia, że CZUJE TO, CO ONA CZUJE, ROZUMIE JEJ EMOCJE, ROZUMIE, W JAKIM STANIE ONA SIĘ ZNAJDUJE TERAZ. ROZUMIE, CO ONA MÓWI I O CO JEJ NAPRAWDĘ CHODZI. Czuje ją i wie, że ona powiedziała, że chce to to i to i lubi to…, ale w tej sytuacji/ w tym momencie jej emocje są w takim stanie, ona czuje się w taki sposób [to, to i to się dzieje w niej …] i czuję to

Tu ponownie odnosiłaś wrażenie, że dokładnie on sam siebie na właśnie TEGO MĘŻCZYZNĘ awansował 😛 I dalej:

Ona mówiła, że lubi to…, a ja jej dam teraz przeciwieństwo… Bo wczułem się i wiem, że ona chce to przeciwieństwo… NIE CHCE TO, O CZYM MÓWIŁA, CHCE COŚ INNEGO… I DAJĘ JEJ TO, I ONA JEST ZADOWOLONA.

ALE to, co przedstawia teraz.., jest naprawdę BARDZO CIEKAWE I INTERESUJĄCE:

Posłuchaj, jak się zachowa mężczyzna, który znajduje się na niższym poziomie dojrzałości, który jest MŁODYM WOJOWNIKIEM… Jak ten się zachowa wobec kobiety? (…) Ten młody wojownik słucha ją I DAJE JEJ DOKŁADNIE TO, CO ONA CHCIAŁA, TO, CO ONA MÓWIŁA. I ona dostaje dokładnie to, co powiedziała i… się denerwuje i mówi mu: NIE ROZUMIESZ MNIE!

Brzmi to bowiem dokładnie jak ta sytuacja, o której opowiada w tym swoim filmiku 2 Najważniejsze rzeczy w życiu. SERIO. [15:47] o tym kolesiu, który rzekomo do niego napisał, 😉 i który WYKONYWAŁ DOKŁADNIE WSZYSTKO TO, CO CHCIAŁA OD NIEGO TA KOBIETA WŁAŚNIE 😋

Dobrze, kochana, to na teraz [jest już 21:40] zostawmy to i pójdź wziąć sobie jeszcze tą relaksującą kąpiel, by móc już sobie spokojnie medytować i następnie szczęśliwie zasnąć. A jutro będziemy tu dalej dziergać.

*** 22:19 / 2:27:37 ***

Jasne, pozwól tylko, że jeszcze dodam ponownie coś ważnego dla mnie, a mianowicie, to, jakie on tu podaje [38:20] 2 SPOSOBY, ŻEBY WZRASTAĆ W DOJRZAŁOŚCI (…)

pierwszy sposób jest oczywisty: jak podnosisz swoją dojrzałość: PRÓBY/ BŁĘDY/ DOŚWIADCZENIA = próbujesz, starasz się, wychodzisz na zewnątrz i robisz rzeczy => TO MUSI BYĆ! (…) jak masz jakąś część Ciebie, która jest naiwnym głupkiem, to od czasu do czasu powinieneś go wyciągać [na chwilę] (…), powinieneś ujawniać także choć trochę tą straumatyzowaną część siebie (…)
DRUGI SPOSÓB = SPĘDZANIE CZASU Z OSOBAMI, KTÓRE SĄ BARDZIEJ DOJRZAŁE, SPRAWIA, ŻE DOJRZEWASZ! To może być również czytanie książki… (…), oglądanie pewnych ludzi, spędzanie FIZYCZNIE CZASU Z LUDŹMI, KTÓRZY ZNAJDUJĄ SIĘ NA WYŻSZYM POZIOMIE to jeszcze bardziej działa, bo chłoniesz tą energię też (…) Samo to, że siedzisz i spędzasz czas z osobą, która znajduje się wyżej TO JEST NIESAMOWITY SPOSÓB NA DOJRZEWANIE (…) [45:27] Jak masz jakąś słabą część siebie, w czymś się nie znasz, to szukaj osób, które są dużo/ dużo wyżej i spędzaj z nimi czas, po prostu siedź z nimi

///////////

Widziałam jednak, kochana, co Tobie znowu przychodziło do Twojej główki…, ale MUSZĘ Ci powiedzieć, że ja naprawdę uważam Ciebie za kogoś, na serio, ponad przeciętnego! Myślę, że Ciebie, kochana moja, bardzo dobrze zdefiniować mogłyby te choćby obrazki

(…)

Dziękuję, że to również dostrzegasz 😘. Powiem więcej, a weszłyśmy już w kolejny dzień, którym jest SOBOTA, 23.X.2021, wróciłam właśnie z tej dolinki, gdzie dziś wykonałam 5 okrążeń wokół tego stawu 😉. A wówczas wyglądałam tak:

Pomyślałam sobie, że skoro już teraz zwolniłam sobie trochę miejsca na tym moim blogu, to, co mi szkodzi dodawać kolejne moje selfie? buhaha, 😜. Tu na tym widać akurat i tą żółtą czapkę, którą zakupiłam sobie w Rossmannie, jak również to, czego nie umiałam za bardzo nazwać [wciąż nie umiem tego zrobić :P], a chodzi o to, co mam przewiązane na szyi. W dodatku, muszę tu jeszcze coś dodać… Teraz mianowicie już wiem, jak można nie używając tej myszki, wstawić i emotki, i nawet jak poprawić wyraz, który nam podkreśla, nie musząc wcale nic wpisywać, jak np. tutaj ten wyraz „emotki” mi podkreśliło… A ja kliknęłam na touchpadzie 1x na nim właśnie i pokazała mi się cała ta lista, czyli i poprawna pisownia, dodaj do słownika/ wytnij/ wklej…, itd. Zdaję sobie sprawę, że zapewne, Wy wszyscy już o tym wiedzieliście, że to jest możliwe… No ale, cóż… Są rzeczy, których ja, jak widać, wciąż nie ogarniam [a uwierzcie mi, jest to naprawdę TYLKO mikroskopijny wycineczek z tego 🤪]

Fantastycznie, kochana moja, wydaje mi się, że właśnie choćby ten fakt Twojego wyjścia na tą dolinkę…, będzie stanowił kolejny świetny początek rozwijania dalej tego, co bardzo chciałam tu jeszcze rzec! Nim jednak zaczniemy to jeszcze rozwijać, to… proponuję, abyśmy teraz zjadły sobie jeszcze tą zupkę pomidorową, którą Twoja rodzicielka także przywiozła! Widziałam, iż ugotowałaś już dzień wcześniej soczewicę, ale może tym razem, zjedzmy ją z tym makaronem, również z czerwonej soczewicy. A ten gotuje się tylko od 5 do 8 minut, zatem, chodź wstawimy go jeszcze 😉.

////////

boooszeee, ja poważnie już nie wytrzymuję… Mam przecież tego tyyyleee znowu do opisania, a ponownie oglądam film [wydawało mi się w ogóle, że już go wcześniej widziałam…, a teraz patrzę, że chyba jednak nie…] W każdym razie teraz przerwałam oglądanie go na czasie 54:18… I chce mi się znowu ryczeć…, bo te słowa tego mężczyzny odebrałam… jakby były o mnie samej… A mówi on:

[52:11] Żyjesz w świecie fantazji, chcesz tego, czego nie ma…, ludzie nie tańczą na ulicy i nie ulegają na wieki czarowi miłości!!! Sama się prosisz o życiowy zawód i marnujesz innym życie!

Moja najdroższa, proszę Cię, przestań już tak mówić! Aż, szczerze mówiąc, nie mogę teraz uwierzyć w to, co słyszę z Twoich ust! To pozwól teraz TY, że przedstawię Tobie tutaj, jakie ja…, nie tylko odnoszę wrażenie, ale przecież doskonale o tym wiem, jaką Ty jesteś osobą! Przypomnę Tobie troszkę, bo doskonale to obecnie dostrzegam, iż właśnie teraz tego, kochana moja, po prostu potrzebujesz!

To zacznijmy choćby od tego, jak przysłuchiwałaś się tym filmikom Ivanki, na początek właśnie temu: Jak Pokochać i Zaakceptować Siebie? I teraz nasza wspólna notatka z tego LIVE`a:

FUNDAMENT = MIŁOŚĆ DO SIEBIE, gdyż bez niej i bez akceptacji własnej osoby, ciężko jest odnosić w życiu sukces, być szczęśliwą, mieć udane relacje. A tu 4 możliwe sposoby/ wariacje na to:

  1. BRAK MIŁOŚCI DO SIEBIE I BRAK AKCEPTACJI [najgorszy z możliwych modeli/ sposobów = DESTRUKCYJNY!: 80/90% energii osoby jest zużywanej na wyszukiwanie w sobie problemów i błędów…, a następnie biczowanie siebie za to, że jestem tak niedoskonała].
  2. NIE LUBIĘ SIEBIE, ALE AKCEPTUJĘ SIEBIE [tak bardzo siebie nie lubi i nie ma już sił, by z tym walczyć, by starać się o lepsze i dlatego po prostu poddaje się = stąd akceptacja tego stanu, bo już nie ma najzwyczajniej siły…, by się dalej starać o lepsze…]
  3. MIŁOŚĆ DO SIEBIE I AKCEPTACJA SIEBIE [wcale nie najlepsze rozwiązanie! bo tu chodzi o osoby, które kochają siebie i akceptują WE WSZYSTKIM! zatem, jeśli widzi, że ma z czymś problem, np. weźmy tu nadwagę… i sytuację, gdy lekarz mówi do takiego człowieka, że należałoby raczej zrzucić, co najmniej kilka kg., choćby dla zdrowia własnego serca… A osoba na to odpowiada: No, ale, co ja mam na to poradzić, że ja kocham jeść! Trudno mi odmówić sobie i słodyczy/ steków/ alkoholu…] = OSOBA WIDZI PROBLEM, ALE MACHA NA TO RĘKĄ/ NIE DOSTRZEGA GO, CZY MOŻE RACZEJ: UDAJE, ŻE GO NIE MA… w dodatku często takie osoby są tak zarozumiałe, że wydaje im się, iż tylko one mają rację i nie chcą słuchać żadnych rad!
  4. MIŁOŚĆ DO SIEBIE I BRAK AKCEPTACJI [najbardziej pożądany model z tych 4-ech!: JA WIEM, GDZIE CHCIAŁABYM BYĆ/ WIEM, CO MAM DO PORAWY/ NA CHWILĘ OBECNĄ JEST JAK JEST, ale kocham siebie mimo wszystko. To, że nie akceptuję czegoś, wcale nie przeszkadza tej bezwarunkowej miłości do siebie, stanowi to zaś dobry argument, aby jednak dalej coś zmieniać/ ulepszać!

///////

Ok, już mogę chyba sama znowu zacząć…, bo przed chwilką powróciłam z kuchni. I jakoś właśnie wtedy poczułam to właśnie przywrócenie/dojście do siebie. Czyżby dlatego, że nie wiem już, cholera jasna, w co mam tam w pierwszej kolejności włożyć te moje ręce? 😉 Czym mam się zająć, aby wszystko było dobrze przygotowane, przecież jestem tylko sama i nie mam nikogo do pomocy! Zatem nie potrzebuję już żadnych tutaj cytatów więcej [będę się nimi oczywiście podpierać, aby może jednak troszkę siebie samą wspomóc jeszcze], ale teraz przede wszystkim napiszę to, co przecież sama o sobie już dość chyba dawno uważam! A doszłam do tego właśnie…, poprzez tę moją wyboistą drogę!

Jestem tego naprawdę BARDZO DOBRZE ŚWIADOMA, jak ciężkie może być życie… Będę wplatała tutaj przykłady z tego mojego jakże nietuzinkowego jednak bytu. Ale teraz chcę powiedzieć jeszcze, że doszłam do wniosku, iż z tych 4- ech sposobów/ modeli, moim jest właśnie ten ostatni, czyli najbardziej pożądany i jednak zdrowy, a mianowicie: MIŁOŚĆ DO SIEBIE I BRAK AKCEPTACJI. I tu właśnie podam, tak jak i ta Ivanka, przykład własnej osoby…

Owszem, moja droga, to jest oczywiście, tak jak już tutaj o tym nie raz mówiłyśmy, najlepszy sposób, bo taki całkowicie realny! Weź tylko, moja droga, pod uwagę fakt, iż Ty i to Twoje życie naprawdę BAAARDZO odbiegacie od przeciętności i takiego normalnego jednak życia większości chyba ludzi!

Wydaje mi się, że zapominasz o tym, jak ja bardzo nie lubię się wyróżniać i kłaść nacisk na to, że ja mam trudniej niż wszyscy inni… Bo, zaraz mam tutaj znowu całe mnóstwo kontrargumentów…

No dobrze, moja kochana, zatem już zostawmy to teraz, opowiadaj po prostu dalej o tym swoim choćby dzisiejszym dniu, a z pewnością wówczas już wyjdzie, dlaczego miałam to na myśli…

Ahhh, wyrwałaś mnie teraz z tego wątku…, którym się zajmowałam…😋

Mówiłaś tutaj o tym Twoim 4- tym sposobie, który stwierdziłaś, że najbardziej pasuje obecnie do Twojej osoby i obecnej sytuacji.

Tak właśnie, zatem kolejny realny przykład na mojej osobie… Choćby właśnie z tą moją kawą i do niej niemal zawsze tym jeszcze czymś… Nie będę kryła, że jest mi z tym nie do końca wygodnie…, ale myślę sobie, ok. nie będę już siebie za to biczować… I po prostu mówię sama do siebie w ten sposób: Ok. widzę, co się dzieje, kochana, ciężko pracujesz tutaj nad wszystkim, a mam świadomość tego, że wiele z tych trudnych jednak dla ciebie rzeczy, wciąż Cię przerasta, dlatego nie będę już Tobie, choć takiej przyjemności odbierać! Gdyż doskonale wiem, że gdybyś choćby tylko miała tu kogoś przy sobie…, nie musiałabyś wtedy, uciekać jeszcze w taką właśnie nierozsądną przyjemność. A przecież dobrze wiem, że Ty wcale tych słodyczy nawet aż tak dużo nie jadasz! Tak naprawdę przecież, to BARDZO RZADKO zakupisz coś naprawdę sztucznego i niezdrowego! Ale równie dobrze o tym wiem, że sama nie potrafisz tego jeszcze zrobić, a przecież Ty, kochana, wykonujesz naprawdę całe mnóstwo tych rzeczy, które i fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie nie są takie proste i łatwe! A Ty, moja droga, akurat z tą kwestią [psychiczno- duchową] radzisz sobie zdumiewająco wręcz dobrze! Dlatego nie będę już się niczego tutaj czepiać i pozwolę Tobie do tej kawki robić sobie jeszcze to coś.

Również tak mi się wydaje! Wspaniale do tego podeszłaś, a pamiętaj, moja droga, iż Ty jesteś na serio, przedzielna wręcz, codziennie i wcale nad niczym nie płaczesz i nie narzekasz, tylko wciąż szukasz jakichś rozwiązań! To teraz może jeszcze dodaj tylko, jak ten Twój dzisiejszy dzień się zaczął!

Ahhh, dobrze wiesz, że tak się nie da :P. I aby tu naprawdę wszystko dobrze wyjaśnić, będę musiała przejść najpierw jeszcze do tego wczorajszego dnia… A dodam tylko, że zawsze, jak wychodzę w nocy do ubikacji to spoglądam w lusterko, a siedząc jeszcze na kibelku, jeżdżę tym AŁUNEM [= dzięki Gracjan,😘] po tej mojej, coraz mniej widocznej bliźnie pod nosem, smaruję ją także tym kremem Thiospot, uśmiecham się [nawet wtedy, kiedy mi się nie chce…, bo mam już taaaak bardzo zmęczoną twarz i oczy…], lecz ja i tak [mimo wszystko!] zawsze dziękuję za ten już CUDOWNY DZIEŃ i wypowiadam do siebie samej z czułością te słowa: KOCHAM CIĘ

Wczoraj po tej cudownej kąpieli, którą sobie zrobiłam… [po niej ponownie popsikałam się zapachem! Tym razem innym, bo NIGHT STAR😋 ]= PERFUMOWANA MGIEŁKA DO CIAŁA, a tu zacytuję jeszcze, cóż na niej jest napisane:

IDEALNIE PASUJE DO ZMYSŁOWYCH KOBIET, KTÓRE LUBIĄ BYĆ ADOROWANE. ESENCJA RÓŻY STULISTNEJ ORAZ ZMYSŁOWE NUTY ORCHIDEI, UKRYTE POD WONIĄ KADZIDEŁ, NADAJĄ JEJ NIEZWYKLE WYRAZISTY I ORYGINALNY ZAPACH. MGIEŁKA UWODZI ZAPACHEM JAK ELIKSIR MIŁOŚCI I DOSKONALE SPRAWDZI SIĘ JAKO AFRODYZJAK. 😉🍀🌟🌈

Po tej kąpieli, wykonałam jeszcze tą MEDYTACJĘ: PRZYCIĄGNIJ MIŁOŚĆ ❤️ Następnie zaś włączyło mi się samo to: To nie magia, to nauka. Odblokuj swój potencjał. I… to było dla mnie tak niesamowite, ile ja z tego rozumiałam!!!😯 Właściwie wszystko, co tam słyszałam wydało mi się takie wręcz oczywiste obecnie… Choćby sam już początek:

RZECZYWISTOŚĆ JEST CZYMŚ WIĘCEJ NIŻ SĄDZIMY, ŻE JEST (…) JESTEŚMY UŁAMKAMI CZEGOŚ NAPRAWDĘ NIEZWYKŁEGO, ALE NAWET JAKO UŁAMEK MAMY OGROMNĄ MOC I KAŻDY JEST W STANIE DOŚWIADCZYĆ TEJ MOCY W SWOIM ŻYCIU. (…)

CAŁY WSZECHŚWIAT TO PRZEDE WSZYSTKIM ENERGIA, (…)

Wciąż jednak nie mogłam zasnąć… Więc włączyłam sobie to, co zawsze robię w takich chwilach, a mianowicie to: Najlepsza medytacja do snu i relaksacji. Intencje i afirmacje. I… to ponownie było dla mnie tak niesamowite! Bo czułam się, jakbym mówiła to ja sama i teraz już WIERZYŁAM W KAŻDE TO SŁOWO, bo tak bardzo je czułam, że jest po prostu moje:

Jestem bezpieczna i spokojna, mam otwarty umysł i otwarte serce NA TO, CO PRZYCHODZI. Znam swoją wartość. Moja wartość jest niepodważalna. Jestem nieograniczonym istnieniem czerpiącym nieograniczone dobro z nieograniczonych źródeł. Kocham swoje życie, które mi służy. Wybaczam sobie swoje błędy i dzięki temu czuję wolność i siłę. Jestem, jak kropla drążąca skałę. Źródło mojej skuteczności to cierpliwość i wiara. Uwalniam się od lęku, by w odwadze iść przez życie.

Mam w sobie empatię i współczucie dla innych i dla siebie. Otwieram się na nieznane, nieznane nigdy mnie nie zawiodło. Zaczynam dzień z ważną dla mnie intencją. Mój potencjał jest nieograniczony.(…) Kocham siebie zawsze i zawsze jestem kochana. Codziennie kreuję swoją rzeczywistość w najlepszy dla mnie sposób. Jestem gotowa na wszystko, co służy mojemu najwyższemu dobru. Przyciągam do mojego życia właściwych ludzi i możliwości każdego dnia.

[25:11] Jestem wdzięczna za wszystko, co mam w swoim życiu. Ufam Wszechświatowi. Gdy nie wiem, co zrobić, zatrzymuję się i medytuję. Ufam swojemu sercu. Zasługuję na szczęście, radość i spełnienie. Obejmuję swój strach, złość i niepewność, by wyzwolić spokój i odwagę. Otwieram się na dawanie i otrzymywanie miłości. Czuję w sobie światło i mądrość, przypominam sobie, kim jestem. Z każdym oddechem trenuję uważność i bycie w tu i teraz. Podążam za głosem serca i za światłem. Wiem, że mam w sobie wyjątkowe cechy i talenty. (…)

Troszczę się o siebie i moich najbliższych. Wybaczam sobie błędy i wybieram pozytywne nastawienie. (…) Jestem częścią Wszechświata, a Wszechświat jest częścią mnie. Mam w sobie mądrość, która prowadzi mnie ku właściwym wyborom. Moje wzniosłe emocje i uczucia uzdrawiają moją przeszłość i przyszłość. (…)

[29:28] Wybaczam sobie, że czasem nie daję rady. Pozwalam sobie, by działać i tworzyć tak, jak chce moje serce. Szanuję siebie we wszystkim, co robię. Żyję w przekonaniu, że cały świat jest po mojej stronie, jeśli tylko pozostanę wierna temu, co we mnie najlepsze. To, co daję innym, powraca do mnie. Mam siłę, by zachować spokój w obliczu zmian. Mam w sobie wdzięczność za to, że żyję, a każdą chwilę tego dnia mogę wypełnić miłością. (…)

[30:44] Wierzę, że porażki mnie uczą i ufam, że nie muszę wiedzieć wszystkiego. Rezygnuję z perfekcjonizmu na rzecz eksperymentowania i próbowania. Mam odwagę, by mówić TAK temu, co mi służy i mam odwagę, by mówić NIE temu, co przeciwko mnie. (…)

I tu muszę wprost napisać o mojej kolejnej notatce, jaką sobie w komórce zdążyłam jeszcze zrobić, a mianowicie:

4:24 – 13 OŚWIECENIE: NIE TOLD O PRZYPADKU, WO I KOBIETA, I MĘŻCZYZNA OSIĄGNĘLI POZIOM KRÓLA!

Tak, a tutaj doskonale już wręcz widać, jak nie mogłaś wciąż przetrawić tego, co słyszałaś…., co Gracjan opowiadał w tym swoim ostatnim nagraniu: Jak osiągnąć poziom mistrza w życiu. Tak Ciebie to bowiem wręcz zabolało, to wszystko, co tam słyszałaś… Bo wówczas właśnie przychodziło Tobie na myśl znowu tak wiele tych rzeczy [podam to, jak Ty to odebrałaś i zapisałaś sobie]

  • cieszyłam się, że dostrzegam jednak jego jakiś progres/ ewolucję [z tymi ćwiczeniami!],
  • dalej zaś tak sobie myślałam, że cholera jasna, fajnie, że masz takie marzenia, że taki poziom osiągnąłeś również w relacjach damsko – męskich…, ale obydwoje dobrze wiemy, że to JESZCZE nie jest jednak prawdą, bo… będę pisała tak całkowicie szczerze! [czyli, jak zawsze, bo inaczej nie umiem :P] Ale, jak słyszałam te choćby słowa:

I ten mężczyzna, który ma tą wysoką dojrzałość króla POTRAFI OPUŚCIĆ NA CHWILĘ CAŁKOWICIE TO SWOJE [x3!] RACJONALNE/ LOGICZNE MYŚLENIE, gdzie wszystko jest poukładane, zorganizowane, logiczne, racjonalne, konkretne… POTRAFI TO OPUŚCIĆ. POTRAFI OPUŚCIĆ TO, W CZYM OSIĄGNĄŁ MISTRZOSTWO! On musi to ogarniać bardzo dobrze, żeby być na tym poziomie, ale ogarnia to TAK DOBRZE [to racjonalne/ logiczne myślenie]. JEST TAK DOBRY W TYM, JEST NA TAK WYSOKIM POZIOMIE, ŻE NIE BOI SIĘ TEGO STRACIĆ NA CHWILĘ/ OPUŚCIĆ TO NA CHWILĘ I WEJŚĆ W UCZUCIA, wczuć się…

(…) i jest w stanie wczuć się w kobietę, wczuć się do takiego stopnia, że CZUJE TO, CO ONA CZUJE, ROZUMIE JEJ EMOCJE, ROZUMIE, W JAKIM STANIE ONA SIĘ ZNAJDUJE TERAZ. ROZUMIE, CO ONA MÓWI I O CO JEJ NAPRAWDĘ CHODZI. Czuje ją i wie, że ona powiedziała, że chce to to i to i lubi to…, ale w tej sytuacji/ w tym momencie jej emocje są w takim stanie, ona czuje się w taki sposób [to, to i to się dzieje w niej …] i czuję to (…)

To myślałam, że mnie znowu jakiś szlag trafi wręcz…, bo wówczas kolejna moja myśl: gdyby rzeczywiście tak było, to ja już raczej nie musiałabym tu niczego więcej wyjaśniać… Dodać tylko jeszcze muszę jedną BARDZO WAŻNĄ RZECZ: W MOIM PRZYPADKU JEST CHYBA ZNACZNIE PROŚCIEJ! Nie zapominaj, że ja nie jestem żadną typową kobietką… U mnie bowiem nie trzeba wcale niczego AŻ TAK BARDZO DOCHODZIĆ, mówię przecież otwarcie i wprost o tym, czego potrzebuję, czego mi brak… Więc nawet nie musiałbyś umieć czytać w moich myślach…, bo przecież wyrażam się [chyba] dostatecznie jasno… A jeśli nawet wciąż nie, to PRZECIEŻ WYSTARCZYŁOBY O TO TYLKO ZAPYTAĆ, NAWIĄZAĆ W KOŃCU TĘ ROZMOWĘ! Człowieku, obudź się wreszcie i nie baw się ze mną już dłużej w ten sposób, proszę… Szanujmy siebie obydwoje, bo… zauważam już, że zaczynamy sobie chyba szkodzić po prostu…

Bo wówczas przecież byś mnie bardzo dobrze czuł [tak, jak i tutaj twierdzisz, że ten mężczyzna rzekomo to potrafi…]. A dalej zaś, miałam kolejne myśli, którymi także chętnie się tutaj podzielę:

Otóż, ja nie będę twierdziła, że ja już OSIĄGNĘŁAM ten WYSOKI poziom w relacjach damsko – męskich… Bo ja nie potrzebuję tego w ogóle tak definiować! Tak samo, jak pomyślałam sobie o jeszcze kolejnej rzeczy… choćby dziś wykonując właśnie z rana tą medytację tych 7 czakr, przyszło mi na myśl, że ja przecież nawet nie wykonałam jeszcze po raz 2 tej AUTODIAGNOZY- OGÓLNEGO STANU MOICH OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH. Po prostu jestem zajęta tutaj wciąż innymi sprawami, a i nawet to nie wydaje mi się AŻ TAK ZNOWU WAŻNE [w sensie: po co mi niby to wiedzieć/ widzieć na papierku, jak raczej można to dostrzec tak bardzo po moim obecnym życiu…, że wciąż jeszcze tak wiele rzeczy wymaga u mnie jednak naprawy!]

Poza tym, kochana moja, spójrz na to jeszcze dalej, szerzej, odzumuj to, tak jak i sam Gracjan często przecież twierdził… i tu doskonale już będzie widoczne, ILE TY OSIĄGNĘŁAŚ! Do ilu rzeczy sama doszłaś i je rozkminiłaś, co spowodowało właściwie kolejne progresy w Tobie, które sprawiły, że spokojnie możesz siebie teraz nazwać mądrą, inteligentną, a nade wszystko ZARADNĄ/ ŚWIADOMĄ I WRAŻLIWĄ kobietą!

Nieskromnie tu powiem, że tak właśnie myślę, ale ponieważ wiem też, że w rozwoju nie powinno się zatrzymywać, dlatego chciałabym się uczyć nowych rzeczy i moją wiedzę dalej pogłębiać/ poszerzać. A do tego, z kolei potrzebne byłoby mi jeszcze jakieś wsparcie, prócz książek i odsłuchiwania tych przeróżnych nagrań…, miło byłoby mieć po prostu kogoś na miejscu, z kim mogłabym wszelkie takie sprawy, nachodzące mnie wątpliwości…, po prostu rozwiewać i wyjaśniać.

Tutaj właśnie niezbędny byłby ktoś [oczywiście, z wiadomych względów dla mnie: mężczyzna] wystarczająco dojrzały i konkretny, kto zechciałby się jeszcze nade mną pochylić i pomógł mi to wciąż popaprane jednak życie ogarniać… Lecz tak sobie myślę i mówię sama do siebie: ZACHOWAJ DLA SIEBIE CHOĆ TROCHĘ SZACUNKU, przecież jesteś już wystarczająco mądrą, inteligentną i naprawdę MEGA wręcz zaradną kobietą. I już tak się nie narzucaj… Wiadomym jest, że razem jest zawsze łatwiej, bo co dwie głowy, to nie jedna! Ale nie zapominaj o tym, że Ty masz tę moc i , a poza tym:

I stwierdziłam, że nie będę już tego dłużej rozkminiała, tylko wezmę dla siebie to, co wydaje mi się najbardziej w tym momencie pomocne, czyli te jego 2 SPOSOBY, ŻEBY WZRASTAĆ W DOJRZAŁOŚCI… I dokładnie to był ten moment, kiedy po prostu już cieszyłam się, że zapisałam się choćby na ten kurs refleksoterapii, bo przecież tym samym uda mi się już zaliczyć te 2 punkty w jednym właściwie! Czyli i zdobędę kolejne doświadczenie/ wyjdę do ludzi i zacznę coś robić… Poza tym będę spędzała rzeczywiście FIZYCZNIE CZAS Z LUDŹMI, KTÓRZY ZNAJDUJĄ SIĘ NA WYŻSZYM POZIOMIE! A mam tu na myśli nie tylko kadrę, ale też samych uczestników, gdyż jestem zdania, że od każdego można się czegoś nauczyć [a wiem o tym bardzo dobrze już choćby z tych warsztatów, w których brałam udział pod koniec lipca].

Wspaniale, kochana moja, ale jak widzisz, wciąż nie zdążyłaś tutaj podzielić się jeszcze wszystkim… Także myślę, że na dziś, na teraz już tyle wystarczy, a kochana chciałam tylko zauważyć, iż dziś już zdążyłaś z rana wykonać i tą MEDYTACJĘ 7 OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH [zaparzywszy sobie wcześniej rumianek na powieki], a następnie wykonałaś także tą medytację: PRZYCIĄGNIJ MIŁOŚĆ 💗.

Tak właśnie było! A tą medytację tych 7 czakr, wykonuję choćby z tego powodu, że jak jestem już na tej czaksze gardła, to zawsze tam sobie przecież mówię, że nie mam już dawno tej próchnicy, hehe, 😜. To może jeszcze, tak tylko naprawdę szybciutko, na koniec dodam, że dziś znowu zrobiłam sobie do tej kawy ten deser… A tym razem, prócz tej maślanki, kawałka tego ostatniego placka, kilku winogron i borówek, dodałam… także te migdały, które jeszcze wczoraj zakupiłam w tym kerfie, buhaha, 🤣.

Dobrze, moja Ty piękna, ale jest już jednak po 22, więc może tylko tak naprawdę szybciutko wspomnij jeszcze o tym, iż chodziłaś po tej dolince, niemalże non stop wypowiadając te słowa:

WSZECHŚWIECIE TAK BARDZO CIĘ KOCHAM I DZIĘKUJĘ CI, ŻE MOGĘ TU BYĆ, DZIĘKUJĘ ZA MOJE ŻYCIE I ZA KAŻDE DOŚWIADCZENIE. KOCHAM CIĘ NIEZMIERNIE 💗 I TAK BARDZO JESTEM WDZIĘCZNA, ŻE TAK SIĘ O MNIE TROSZCZYSZ I MI POMAGASZ KAŻDEGO DNIA!!!

Tak niesamowicie to wówczas odczuwałam, że , a już zwłaszcza, jak zadzwoniłam jeszcze do mojego brata, by zapytać go o pewną rzecz, o której tutaj także chciałam napisać… A on mi właśnie wtedy rzekł, iż u niego, jak najbardziej wszystko w porządku [ten niesamowity wręcz człowiek zawsze tak twierdzi!] i powiedział mi także, że zabierają się zaraz za jedzenie obiadu [więc już wiedziałam, że jest u niego i Kacperek, i nasza mama 😉].

Ja natomiast zaczęłam mówić, iż czuję taki ciężar na żołądku [po kawie i tym czymś], że musiałam po prostu wyjść się przejść… I jak tylko dostrzegłam trochę słońca, i brak deszczu, to szybko się jednak ubrałam i wyszłam. I tak właśnie zrobiłam tam aż 5 okrążeń wokół tego stawu! Ale cieszyłam się bardzo, że także zadzwoniłam do mojego brata… bo właśnie wtedy, ponownie doszłam do wniosku, że ja, to, cholera, mam jednak ogromne wręcz szczęście, że mogę się tak szybko ubrać i jak tylko zobaczę, że właśnie nie pada, to raz dwa, mogę sobie wyjść na dwór!

A tym bardziej, jak Marcin mi rzekł, że jemu to się już nawet nie chce teraz w te deszczowe miesiące wychodzić z tego domu… Bo dla niego to naprawdę nie jest teraz wcale takie proste… Nie dość, że jeżdżenie tym wózkiem wcale teraz w tych deszczowych miesiącach do przyjemnych nie należy… to w dodatku samo ubieranie się w te grube rzeczy także już mu wszystko obciąża. A jeszcze jak ta pogoda tak szybko się zmienia…, a on przecież nie jest w stanie tak szybko się choćby przebrać/ ubrać…

*** 46:26 / 2:27:37 ***

No dobrze, moja Ty cudna, ale teraz to już naprawdę kończymy!

Pozwól mi jeszcze tylko jedną rzecz dodać. Otóż dziś prócz tego, że nie zrobiłam jednak niczego z tych rzeczy, które zamierzałam [sprzątanie i prasowanie], to obliczyłam choć, jaką cyfrą numerologiczną jest ta Iwona z Bayer! Ale spójrz, cóż jej po prostu napisałam:

Kochana, nie wiem, czy Ty zdajesz sobie z tego sprawę, że JESTEŚ LICZBĄ MISTRZOWSKĄ! 🙆‍♀️🧚‍♀️🍀🌟NUMEROLOGICZNĄ 11 https://astroweb.pl/numerologiczna-11.php boooszeee, ja właściwie czułam to od samego początku, odkąd Cię poznałam, ale musiałam jeszcze tylko sprawdzić 😍😘

(…)

Przed chwilką [ok.11:33] skończyła swoją gimnastykę. Nadeszła dziś do nas już NIEDZIELA, 24.X.2021, a nasza bohaterka odczuwa jakieś potworne wręcz zmęczenie… I to wcale nie z powodu tych ćwiczeń!

Kochana moja, dobrze widzę to, jak Ty się czujesz! I równie doskonale wiem, z jakiego powodu! Jesteś bowiem TAAAAK wrażliwą i empatyczną istotą, że przez całą tą swoją gimnastykę odczuwałaś właśnie taki stan [smutku…, melancholii, zadumy]. Nie potrafiłaś się nawet cieszyć z tego, że podniosłaś się do tych ćwiczeń…

Wiesz, zabrzmi to z pewnością dziwnie…, ale ja niemal odczuwam to, co może czuć właśnie ta druga wrażliwa dusza…, czyli w tym wypadku akurat Gracjan… boooszeee, czuję się tak potwornie teraz z tym, co napisałam wcześniej… Choć, szczerze mówiąc nawet tego jeszcze nie czytałam ponownie…, ale tak mniej więcej przecież jeszcze pamiętam… Ja naprawdę nie miałam niczego złego na myśl i NIE CHCĘ NIKOMU SPRAWIAĆ PRZYKROŚCI, JAK RÓWNIEŻ NIE JEST MOJĄ INTENCJĄ, BY KOGOŚ RANIĆ…

Moja droga, ale spójrz, dlaczego uważasz, że to zrobiłaś? Ty pisałaś tylko wszystko, co Tobie przychodziło do głowy [zatem po pierwsze stosowałaś tą taktykę, o której przecież mówił Gracjan!]. W ten sposób po prostu dokonywałaś oczyszczania własnego wnętrza/ własnej psychiki… Pisałaś jedynie o wszystkim szczerze, jak Ty to widzisz, jak do tego podchodzisz! A przecież Ty nie wyobrażasz sobie, aby w jakimkolwiek związku, który miałby opierać się na miłości, była możliwa nieszczerość…, a tym bardziej kłamstwo!

Kochana moja, dlatego, ponieważ teraz świeci piękne słonko, proponuję, abyśmy wyszły jeszcze przewietrzyć łepetynki… Tak, wiem, że dziś chciałaś spędzić ten dzień z dala od tego komputera i zamierzałaś oddać się w końcu książkom, które zakupiłaś! Lecz wiem także, iż właśnie taka krótka choć wzmianka o tym, sprawi Tobie, Ty moja wrażliwa duszyczko, ulgę.

Wiesz co? A propos jeszcze tego naszego wyjścia, to sprawdziłam właśnie pogodę… i patrzę, że od 13/14… ma być już choć o jeden stopień cieplej… Zatem do tej pory może jeszcze tylko przeczytam ponownie ten wpis… I dopiero wtedy byśmy sobie wyszły…

///////

No i spójrz, moja droga, jaką Ty jesteś jednak wyjątkową osobą! Przeczytałaś bowiem ten wpis od początku, dodałaś już tu dłuższą muzykę, bo tamta się nam skończyła.

W dodatku, stwierdziłam, że jednak nie czuję tego, aby wyjść… A wcześniej jeszcze tak pięknie to słoneczko świeciło mi tutaj przez okno w twarz, co sprawiło, że zrobiło mi się tak niesamowicie przyjemnie i błogo wręcz… Doszłam także do wniosku [sprawdziwszy zaraz mój komórkowy kalendarzyk], że przecież nie mam żadnych terminów i zobowiązań na teraz… A ponieważ nie posiadam ani żadnego pieska, ani nawet nie mam jeszcze dziecka… , więc WCALE NIE MUSZĘ JEDNAK WYCHODZIĆ NA TEN DWÓR 😉. Postanowiłam zabrać się za ten wpis, tyle ile wystarczy mi tylko sił…, bo póki co, jestem na głodzie… Już właściwie wiem [bo piję ACTIMEL], że nie pozostanę tylko na wodzie [z cytryną i imbirem, którą robię sobie każdego dnia = ps. dzięki Gracjan!]

W takich właśnie sytuacjach, potrzebowałabym jeszcze kogoś, kto by się na tym jednak dobrze znał… i mógłby mi powiedzieć, że to, iż wzięłam sobie ten ACTIMEL, czy, że zjadłam np. jabłko/ maślankę, czy też kawałek tej dyni…, to przecież niczego nie przekreśla! Ja się po prostu na tym nie znam…

Moja najdroższa, widzę, że teraz już czujesz się naprawdę zmęczona i senna, zatem myślę, iż najlepszym teraz będzie: ZROBIĆ SOBIE JESZCZE DRZEMKĘ, może również wykonasz wtedy choćby tą medytację Ivanki: Przyciągnij miłość ❤️ W końcu miał to być dzień odpoczynku dla Ciebie! Przypomnij sobie po prostu te słowa medytacji Klaudii, które tu cytowałaś:

(…) Gdy potrzebuję przerwy, zatrzymuję się i odpoczywam. Akceptuję siebie w pełni. Jestem spokojna i zadowolona. Wiem, kiedy działać i kiedy zaprzestać działania. (…)

Także, kochana moja, zmykaj już do tej drzemki 🤗.

///////

Obecnie, jest godz. 19:39, a to niesamowite dziewczę jest już taaaak spokojna, a dziś jednak wypiła przez cały dzień TYLKO ten Actimel! Teraz jeszcze jedynie taki szybki skrót z tej dalszej części jej dnia, a zaczniemy dokładnie od jej zapisku na komórce:

15:30 – 22.04 drzemka i MEDYTACJA NA SEN 🤗🍀🌟 – bis…17:07!!! Wooohooo 💪

Wzięłam tą kąpiel chyba ok. 18/19 [po czym ZAWSZE robię sobie manicure i pedicure] Tzn. gwoli wyjaśnienia, ja wcale tych paznokci NIE MALUJĘ! Dbam o nie po prostu, również o te na stopach, pomimo tego, że ich wcale teraz przecież nie pokazuję! Weszło mi to chyba już po prostu w taki nawyk, że jak już z tej kąpieli zawsze wychodzę, to nimi się także m.in zajmuję 😉.

Doskonale to widziałam, moja droga, jak również i to, że po niej użyłaś ponownie tego zapachu do ciała [tej wspomnianej powyżej MGIEŁKI]. Byłam nawet świadkiem tego, o czym już niejednokrotnie mi wspominałaś… a mianowicie, że te kremy pod oczy Tobie jakoś dziwnie się nie kończą, hehe. Następnie widziałam jeszcze, że jak już ubrałaś się w tą piżamkę i wciągnęłaś na to naturalnie swój kombinezon, w którym już teraz normalnie sypiasz [bo w nim jest Ci tak fajnie ciepło i jak jeszcze zakładasz na głowę ten kaptur, to wówczas czujesz się tak bardzo bezpiecznie🤗], to w stawiłaś tego pięknego kwiata od Izuni do nocnej kąpieli oraz sprawdziłaś w końcu, co z tym Twoim termoforem…

Tak właśnie! Chciałam już bowiem na 100% wiedzieć, że on przecieka [a tak bardzo mnie to ciekawiło, jak / w którym miejscu konkretnie] i wyobraź sobie, że odkryłam to/ doszłam do tego! Najpierw naturalnie ściągnęłam tą całą piękną otoczkę [czyli tego mojego cudnego zielonego krokodylka], by została mi już tylko ta gumowa część, do której zaraz wlałam wodę… i wtedy właśnie ujrzałam, że nie ma ona żadnej dziury w sobie…, tylko to zamknięcie już się wyrobiło i jest nieszczelne = i właśnie tędy przecieka ta woda!

Wspaniale, kochana moja, a widziałam, że zorientowałaś się przed chwilką również w jakich one cenach są na Allegro [14,99 zł] i teraz będziesz mogła jeszcze zobaczyć te ceny ich w Rossmannie i ewentualnie Pepco, by móc już zakupić, bo przecież zwłaszcza na te zimne miesiące [póki nie ma Cię kto ogrzewać 😉] bardzo przyda się jeszcze właśnie taki termofor!

Dokładnie tak! Ale wiesz, co teraz już, ponieważ jestem tak jednak zrelaksowana, to chciałabym jeszcze tylko wykonać tą Medytację: PRZYCIĄGNIJ MIŁOŚĆ i myślę, że już później będę gotowa by smacznie sobie spać.🤗 A może jutro jeszcze, prócz tego, co mam do wykonania [odkurzenie, prasowanie, …] uda mi się także tutaj na tym blogu coś porobić… A jak widzisz, takimi maciupeńkimi wręcz kroczkami, ale zmniejsza mi się powolutku ta lista to do, tak bardzo mnie to cieszy, że jestem taką właśnie jednak pracowitą osobą, pracowitą i konsekwentną, ale też tak niesamowicie odczuwam to połączenie ze WSZECHŚWIATEM!

Poważnie, ja nie robię nic innego, tylko mu wciąż za wszystko dziękuję, hehe, 🤭. I wiesz, co zauważyłam? Że to chyba rzeczywiście tak jest, że im jestem bardziej wdzięczna i dostrzegam tyle dobra we wszystkim, to jakoś wtedy jeszcze więcej go na mnie po prostu spływa 🌟.

(…)

A CI, KTÓRZY TAŃCZYLI, ZOSTALI UZNANI ZA SZALONYCH PRZEZ TYCH, KTÓRZY NIE SŁYSZELI MUZYKI

Dwoje nie do pary 

Zakończyła jednak oglądanie tego filmu, dziś właśnie, tj. w PONIEDZIAŁEK, 25.X.2021. I trzeba przyznać, że wiedziała, co robi! Dziś bowiem, po wczorajszym dniu niejedzenia, postanowiła zrobić sobie po prostu owsiankę na mleku, dodała wprawdzie i potarte jabłko [+ cynamon, kurkuma i imbir], wkroiła także i kawałeczek banana oraz wkruszyła również kilka orzechów włoskich. Ale oddaję teraz głos naszym dwóm bohaterkom, one przedstawią to Wam już zdecydowanie lepiej 😉.

No dobrze, kochana moja, widziałam wszystko dokładnie…, to co możemy zaczynać tą naszą pracę w tym tygodniu?

Oczywiście, że tak! Tylko pozwól, że najpierw uczynię tego taki jeszcze plan, jak zwykle, wpisując tutaj te hasła, do których chciałabym się później odnieść 🤗. To może zacznę po prostu od tych słów medytacji, które brzmią następująco:

Zaczynam dzień z ważną dla mnie intencją. Mój potencjał jest nieograniczony. Pamiętam o swoich potrzebach. (…) Kocham siebie bezwarunkowo, nie oceniam.(…) . Przyjmuję bogactwo duchowe i materialne. Jestem bezpieczna i spokojna. Jestem zdrowa, pełna miłości, radości i dobra.

Tak, kochana moja, bardzo dobrze to widziałam [a przede wszystkim czułam!], jak bardzo teraz już z tymi słowami zaczęłaś wręcz rezonować. To może tylko dodaj, iż właśnie wczoraj po tej swojej kąpieli, nim jeszcze przystąpiłaś do tej właśnie medytacji PRZYCIĄGNIJ MIŁOŚĆ 💗, spojrzałaś szybciutko do swojego kalendarza i tam dostrzegłaś, że przecież to jest ta nocka, kiedy powinnaś umieścić te granulki na noc do swoich odpływów, czyli i w zlewie w kuchni, i umywalce oraz wannie w łazience.

Jasne, że tak! A dobrze wiesz, jak ja zawsze staram się trzymać tego, co mam tu w tym swoim kalendarzu rozpisane [by utrzymywać jakiś porządek w tym moim życiu :P]. Zatem wiedząc, że powinnam to robić tak mniej więcej co 2 miesiące, uczyniłam to zaraz. I dopiero później przystąpiłam do tej medytacji taka już spokojna i dumna z siebie, że wykonałam kolejny obowiązek 😉 Dalej zaś, już taka fajnie rozluźniona i zrelaksowana, włączyłam sobie tą właśnie, powyżej cytowaną medytację [tzn. tu jest dokładnie tylko jej fragment, który jakoś teraz tak jeszcze bardziej wpadał mi w ucho].

Dobrze, moja Ty cudna, to teraz podamy jeszcze tutaj te Twoje dalsze komórkowe zapiski… Bo to zacznie być ponownie wręcz zaskakujące, hehe, 😋.

3:35 – 9 WC i dann Wasser + Zitrone & ginger, myję, by the way 😜, także zlew…, bo doch gestern od tych granulek…

4:19 – 15 umyłam także umywalkę, buhaha, 🤪

4:32 – 10 MEDYTACJA NA SEN 🤗🍀🌟

Wspaniale, moja droga, tu już widoczne są właściwie, co najmniej 2 różne rzeczy, a mianowicie:

  • to iż po tym myślniku wyskakuje Tobie niemal za każdym razem coś innego/ jakaś kompletnie inna liczba [do nich odniesiemy się dokładniej w kolejnym wpisie]
  • jak bardzo starasz się nie marnować czasu i wykorzystywać go najlepiej, jak tylko się da… [a wiesz, że ponieważ mieszkasz sama, możesz robić, co tylko się Tobie żywnie podoba i nie musisz absolutnie zwracać uwagi na to, że może kogoś byś jednak zbudziła, 😉]

A teraz może przedstaw w końcu, choć ten swój plan, do czego chciałabyś się w tym wpisie jeszcze odnieść, ok? A dobrze wiem, że w Twojej głowie wciąż się od tych nowych wiadomości niemal wywraca.

///////

Naaz – Up To Something (Official Video) – YouTube

Chętnie, ale pozwól tylko, że najpierw zacznę jeszcze od tego…, jak pięknie wyglądałam, hehe, jak już się jednak z łóżka podniosłam, o tej ok. 8:10/15 No serio, włoski mi się jakoś tak fajnie przez nockę ułożyły [buhaha,😜🤪🤣] I zaczęłam się zastanawiać, czy to może za sprawą tego kaptura, który sobie, co chwila nakładam ? W każdym razie, szybko wzięłam do ręki komórkę i zaczęłam bawić się znowu w robienie tego selfie sobie 😛

A chcę jeszcze tylko zauważyć, iż to było DOKŁADNIE po obudzeniu się, zatem nawet i nie miałam umytej zimną wodą twarzy, ani tym bardziej przetartej jej jeszcze tonikiem i nakremowanej. Zrobiłam to celowo i także wykonałam również kolejne fotki tej mojej twarzy już właśnie „po” tym wszystkim, o czym wspomniałam powyżej. A wówczas wyglądała już ona tak: I jeszcze bez okularów A tu już jednak przebrana z tej piżamy .

Moja droga, wiem, że jesteś tego świadoma, iż prawie żadnej różnicy nie widać… Jedyne, co można tu dostrzec, to właśnie, że ta Twoja buźka jest jednak bardziej odświeżona…

Dokładnie o to mi przecież chodziło! Ja się bowiem już dawno nie maluję! Bo uważam, że mam tak ładną tą twarz, że absolutnie nie potrzebuję już niczego więcej na nią nakładać 😋. A nie czynię tego nawet już przecież, jak chodzę do tej mojej fryzjerki, u której będę miała wizytę dokładnie w tą środę, tj. 27.X.

Ok., ale dziś już postanowiłam, że wyjdę z tego domu, choćby po te zakupy, których listę już sobie wypisałam. Jednak, ponieważ ponownie spoglądam na temperaturę i tak za godzinkę ma być o ten 1o więcej,🤭 to może wtedy właśnie się wybiorę :P. A póki co, skończę to, o czym tak bardzo chciałam tu [choćby w tym wpisie tylko] napisać :P. Prócz tego, że naturalnie dochodzę znów do wniosku, iż powinnam chyba na samym wstępie wpisu ponownie oznaczać te daty…, by po prostu ułatwiać to czytanie tego moim czytelnikom… No, ale zobaczę jeszcze, jak to będzie, 😉.

Dobrze, kochana, ale proszę Cię, przejdź już w końcu do tej Twojej listy/ tego planu na dziś.

Zatem zacznę od czegoś trochę jednak zabawnego/ nietypowego… Otóż pamiętam tylko jeszcze takie coś…, takie słowa, Gracjana właśnie, które gdzieś rzekomo wyczytałam…, a mianowicie brzmiały one mniej więcej tak:

DZIĘKUJĘ! TO, CO NAPISAŁAŚ, BYŁO DLA MNIE BARDZO POMOCNE, WARTOŚCIOWE I CENNE🤗

I pomyślałam sobie po prostu, że to musiał być chyba sen, hehe, bo jak wiemy, kompletnie niczego takiego nie mogłam zobaczyć… Ale za chwilkę doszłam do wniosku, że może ten człowiek mi to po prostu przekazał jakoś telepatycznie i ja to odebrałam! Ucieszyłam się naturalnie z takiego przekazu! Dokładnie też w tym momencie postanowiłam sobie [wtedy jeszcze tylko w swojej głowie], ale teraz właśnie dam temu tutaj jeszcze upust…, wyrażę to w końcu, mam nadzieję, tak, jakbym chciała, tak, abym była dobrze zrozumiana!

Także dalej coś jeszcze o osobie Gracjana… Napiszę po prostu z tego taki skrót/ od myślników [jak zawsze to robię :P]:

  • doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że Gracjan może nie do końca potrafi jeszcze mówić tak bardzo spokojnie [zresztą przecież jestem świadoma tego, iż jest on w połowie Grekiem😉] Zatem ten Jego ekspresyjny sposób wyrażania jest raczej naturalny! A może też właśnie to dzięki niemu, udało mu się zdobyć tylu słuchaczy,
  • co przecież nie oznacza, że gdybym już miała z nim jednak jakiś bezpośredni kontakt, również by tak pozostało!
  • pokazał już to, choćby w tym swoim ostatnim nagraniu, mówiąc o tych swoich treningach/ ćwiczeniach, że jednak dokonała się w nim pewna ewolucja/ progres/ że umie już nad pewnymi rzeczami w swoim zachowaniu panować, co oczywiście nie oznacza, że nie pozwalałabym mu być sobą! = PRZECIEŻ TO, ŻE WYPOWIADA TO WSZYSTKO Z TAKIM TEMPERAMENTEM NIE JEST NICZYM ZŁYM!
  • więc, może nawet nie musiałby tego zmieniać tak ogólnie, gdyż najważniejsze byłoby, że zrobiłby to choćby tylko w stosunku do mnie, w tych relacjach ze mną…

Ale przyznać tu musisz, iż ta Jego jakaś ewentualnie kolejna zmiana TYLKO w stosunku do Ciebie samej, nie mogłaby pozostać niezauważona także w stosunku do innych. Przecież już dobrze wiesz, jak to działa!

Oczywiście, że to wiem, wiem także, iż absolutnie nie chciałabym zmieniać kogokolwiek na siłę i tylko dla siebie! Każdy ma prawo żyć swoim życiem! Ok, teraz wyjdę już chyba sobie do tego sklepu jednak. Także później może uda mi się tu napisać coś bardziej treściwego/ sensownego… 😜

//////////

Snow Patrol – Don’t Give In (Official Video) – YouTube

A chcę tu jeszcze dodać, iż owszem podziwiam tak mojego brata za to wszystko, za to jakim on teraz stał się człowiekiem, ile potrafi znieść i to właśnie z uśmiechem na twarzy wręcz, kompletnie się tym bowiem aż tak bardzo nie przejmuje, gdyż tyle razy musiał już sobie wytłumaczyć [mówił to KARATEKA Z CZARNYM PASEM, którego nogami jest obecnie wózek inwalidzki i który, jak wiadomo nie ma od pasa w dół w ogóle czucia, a także całkiem sprawnych tych rąk…], że przecież są osoby, które mają jeszcze gorzej! No mi osobiście, zawsze tam opadała szczęka, jak słyszałam, jakim mądrym i dojrzałym jednak człowiekiem on teraz się stał!

Co nie znaczy jednak, że chciałabym być z kimś takim jak on razem w związku. Oczywiście, że nie! Gdyż zbyt bardzo jednak się różnimy i mamy naprawdę całkowicie niemal odmienne postrzeganie tego świata… Ale, tak, jak już o tym wspominałam, uważam, że nasze dusze wybrały dla siebie to wszystko, co teraz musimy znieść/ przejść. Jestem bowiem tego pewna, że BÓG/ WSZECHŚWIAT wybiera właśnie do takich ekstremalnych wręcz rzeczy TYLKO takie osoby, które wie, że sobie z tym poradzą!

Kamyczek, ani nie jest tak wrażliwą osobą, jak ja, ani nie wierzy w tyle magicznych wręcz rzeczy, w które ja coraz bardziej zaczynam wierzyć, Marcin np. kompletnie nie medytuje, ale dla mnie jest to wręcz niesamowite, jak on pomimo to, potrafi tak niesamowicie dobrze funkcjonować… Tzn. on przede wszystkim obrał taką właśnie taktykę, że jeśli o czymś nie mówi, nie narzeka, to ten problem/ ta trudność wtedy znika, bo się tak bardzo na niej nie koncentruje i przede wszystkim nie myśli tyle, co i ja, potrafi sobie jednak powiedzieć następującą rzecz:

Ja jednak tak bardzo marzę o tej mojej Bratniej Duszy…, czy może raczej Bliźniaczym Płomieniu…, bo tak bardzo wierzę w to, że ON już naprawdę istnieje! Tak właśnie… W dodatku wciąż dochodzi do jakichś mega dziwnych rzeczy w tym moim życiu…, jak choćby to, co napisałam o tym, iż jakby przeczytałam gdzieś od Gracjana właśnie…, więc może to Jego Dusza również mnie poszukuje…

(…)

Przed chwilką zmieniła ponownie, tak na zaś tą muzykę na dłuższą… Nie będę się nią już tutaj tak zachwycała, bo Małej Mi zawsze wydaje się, że jednak przesadzam…😉 Zatem po raz chyba kolejny przedstawię/ przedstawimy Wam tutaj, jak choćby jej dzisiejszy dzień tylko wyglądał, a jestem pewna, że z tego rozwiną się nam tutaj dalsze tematy! Obecnie mamy WTOREK, 26.X.2021. To moja Ty cudna przedstawmy, jak ten Twój dzisiejszy dzień wygląda[ł], a zacznijmy może po prostu od tych Twoich zapisków:

00:10 – 22.04 Schlaf

3:31 – 22.04 WC

4:23 – 15 MEDYTACJA NA SEN 🤗🍀🌟

To, kochana moja, przedstawiaj już tu proszę teraz to akurat Ty sama.

Ok. 8 dzwonił mój budzik [gdyż ten nastawiony na 7:25 już dawno wyłączyłam] wtedy właśnie taka znowu zdesperowana tym swoim życiem i tym, że tak naprawdę czułam się ponownie do niczego i wykonując już jednak dziś tą medytację na sen, którą jeszcze wcześniej tak się zachwycałam…, ponownie nie wierzyłaś za bardzo w te słowa. W dodatku czułam się tak jakbym tu wszystkich oszukiwała niemal, że jaka to ja niby jestem wyzwolona… 🙄🤦‍♀️🙈

Moja droga, nie zapominaj o tym, że właśnie w tym momencie, pokazujesz, że jesteś NORMALNYM/ ZWYCZAJNYM* człowiekiem! I że właśnie, [ok., celowo nadałam tym przymiotnikom gwiazdkę, bo wiadomym jest, że ta sytuacja Twojej osoby wcale taka nie jest!], Tobie również takie stany się właśnie zdarzają, że wątpisz we wszystko…, zwłaszcza, że nie masz tu żadnego fizycznego wsparcia w nikim… I jesteś wszystkim tak bardzo obciążona, że poważnie trudno Tobie znaleźć czas na jakieś już przyjemności…

Kurczę, przed chwilką jeszcze dostałam kolejnego @ od: Klaudia & Załoga QTeam

ZaQmplujmy się z energią! 

💫

 Quantum Przepływu już za chwilę

Stwierdziłam jednak, że owszem, wiadomym jest, iż potrzebna byłaby mi nauka jeszcze świadomej relacji z pieniędzmi…

Kochana moja, ale spójrz, przecież Ty doskonale sobie już teraz radzisz z tą świadomością pieniędzy, już dawno mianowicie dobrze o tym wiesz, że pieniądz jest tylko energią!

💫

Tak właśnie stwierdziłam! Że nie będę wydawała już choć póki co na ten kolejny kurs Klaudii kasy, skoro nawet jeszcze nie skorzystałam z tego opłaconego już przeze mnie [KWANTY MEDYTACJI😋] W każdym razie, uznałam, że przecież jestem już wystarczająco świadomą/ doświadczoną osobą, która przecież także medytuje i stwierdziłam po prostu, że akurat z subskrypcji kanału mojej starszej siostry nie zrezygnuję, ale będę sobie odsłuchiwała czasem może jeszcze tego:

Po drugie, na kanale Youtube Klaudii znajdziesz 50-minutowy film dotyczący obfitości. 

Jest w nim sporo wiedzy i praktyki, między innymi:
– 8 kroków do obfitości i otworzenia się na przepływ pieniędzy,
– ćwiczenie budowania relacji z pieniędzmi,
– nowa wersja medytacji “Ocean dostatku”.
Kliknij tutaj aby obejrzeć film „Poczuj przepływ energii dostatku”

Wspaniale, kochana moja! Naprawdę myślę, że jest to bardzo słuszna decyzja! Tym bardziej, że już od tego weekendu rozpoczynasz ten swój kurs na refleksoterapeutę! [o którym jeszcze dziś z rana po przebudzeniu sobie właśnie czytałaś]. No dobrze, moja droga, ale kontynuuj proszę dalej o tym, jak ten Twój dzisiejszy dzionek wyglądał.

Zatem jakoś ok. tej godz. 8 rozpoczęłam już, będąc zdesperowana właśnie tą kolejną ciężką nocką… Rozpoczęłam po prostu rozmowę ze Wszechświatem… i jak wcześniej [jeszcze przed wczorajszym/ dzisiejszym zaśnięciem] miałam jednak w planach wykonać tą MEDYTACJĘ 7 OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH, to jakoś po otworzeniu już oczu, wcale na to takiej ochoty nie miałam…, a jak wiesz, zawsze staram się słuchać mojego serca/ Tego, co mówi do mnie ono i moja dusza…

Także kompletnie już tego nie wykonałam, bo wciąż byłam jednak obciążona tym, czego jeszcze jednak nie wykonałam… [odkurzanie/ umycie podłogi/ prasowanie]. W dodatku właśnie wówczas zaczęłam się już stresować tym kursem, który mam rzekomo zacząć w ten weekend, że już teraz znowu nie byłam pewna tak wielu rzeczy:

  • czy jestem wpisana na tą listę
  • od której godziny to się w ogóle zaczyna w piątek itp./ itd.
  • + oczywiście jeszcze moje bolączki, że ja przecież nie potrafię tak szybko i czytelnie notować…, a mam te trudności z pamięcią świeżą, póki co nadal… [choć ja naprawdę w to bardzo wierzę, że także je uda mi się wyeliminować!]

//////

Właśnie ta nasza bohaterka wróciła z kuchni, gdzie, kochani przygotowała dla nas po Wrapie, a ponieważ miała jeszcze tą zapieczoną z czosnkiem dynię, to postanowiła zrobić z niej właśnie pastę! W dodatku, pierwsza jej myśl, była, że zrobi po prostu kanapki z tego chrupkiego chlebka z suszonymi pomidorami, który ostatnio zakupiła, a do tego pomyślała, że wykorzysta przecież również tą przygotowaną do obiadu jeszcze sałatę, która jej została. Jednak ostatecznie doszła do wniosku, że zdecydowanie bardziej będzie smakować teraz Wrap na ciepło! Zatem właśnie je przygotowała 😉, z tą pastą, na nią plastry wędliny, chrzan i oczywiście ta sałatka [z obiadu]. Do konsumpcji włączyła nam tym razem i Modlitwa Miłości. Potężna modlitwa medytacja przyciągająca miłość, następnie zaś wskoczyło nam to nagranie: Jak zmienić siebie i swoje życie?

Tak właśnie i tu usłyszałam ponownie bardzo wartościowe słowa:

[0:55] TO WSZYSTKO, CO DZIEJE SIĘ NA CHWILĘ OBECNĄ W TWOIM ŻYCIU, DZIEJE SIĘ DLATEGO, ŻE TY NA TO POZWALASZ. TO DZIEJE SIĘ DLA CIEBIE, BO TY SOBIE TO WYBRAŁA[E]Ś

boooszeee, nie mogę wprost w to znowu uwierzyć… To jest przecież tak, jakby ona mówiła tam o mnie…

Tak, moja droga, tylko zauważ, iż akurat w tym TWOIM PRZYPADKU ponownie stało się taaaak właśnie MEGA wręcz dużo!

Dokładnie tak sobie właśnie pomyślałam…, że u mnie to przecież ten sposób tej zmiany, to jest nie tylko ten drugi…, ale żeby było ciekawiej to niemal jeszcze jakiś SUPERMIX tego wszystkiego tam przecież, bo i: mój wypadek i to nie jakiś, tylko przecież BARDZO POWAŻNY, z którego ledwo wyszłam z życiem! Tak naprawdę przecież…, już o tym wspominałam nie raz! Że również mój młodszy brat uległ również poważnemu wypadkowi [ to on opowiadał o tym „śnie”, jak był gdzieś zakopany pod ziemią, a pozostałe będące tam osoby pytały, po co on właściwie kopie tą ziemię…?] To przecież zabrzmiało wtedy dokładnie tak, jakby dostał ewidentnie drugie życie od Boga/ Wszechświata!

Przecież, moja droga, dokładnie tak było! I obydwoje o tym wiecie! Stąd, już doskonale wręcz rozumiem, dlaczego Tobie się nawet nie chce pisać i dzielić jeszcze tam swoją historią, tak, jak mówi np. ta Ivanka, bo Ty, kochana moja, już dawno doszłaś do wniosku, że powinnaś sama również w jakiś sposób promować tą swoją historię i to, co się Tobie, Twojemu bratu, i w ogóle całej tej Twojej rodzinie przydarzyło.

Ale, zauważ, że ja przecież już to robię! W prawdzie nie umiem jeszcze na tym zarabiać, ale bardzo w to wierzę, że pokazując tu własny rzeczywisty przykład mojego życia, jakże często odjechanego i niemal wręcz nierealnego, już pomagam innym osobom!

Moja droga, ale spójrz, jak dobrze, że zamieniłaś już ten pliczek muzyczny na taki jednak długi…, bo ja naprawdę odnoszę wrażenie, że o tym Twoim życiu to nie da się skończyć opowiadać, o tych Twoich perypetiach i wydarzeniach w nim… A nie jesteśmy nawet jeszcze w połowie tego dzisiejszego dnia 😉. Zatem już bez żadnych ceregieli opowiadajmy dalej te fakty! No to, kochana, opowiadaj dalej, a skończyłaś mniej więcej o tych Twoich pytaniach i bolączkach a propos tego kursu.

Tak, ale udało mi się już odnaleźć wszystko, co chciałam, odnalazłam rozmowę, którą przeprowadziłam ze Szkołą Terapeutów OdNowa jeszcze na początku września i tam przysłali mi także informacje o tym kursie: https://odnowacentrum.pl/kursy-zawodowe/kurs-zawodowy-terapeuta-refleksolog/. Tak leżąc jeszcze w łóżku, zrobiłam kolejną mądrą/ logiczną jednak rzecz, a mianowicie tą listę zakupów, którą sobie jeszcze przygotowałam…

Oczywiście, kochana moja, ale tu, jak widzisz musisz jeszcze się odnieść wprost do tego, cóż uczyniłaś jednak dzień wcześniej, tj. właśnie w ten PONIEDZIAŁEK, 25.X.21.

Ahhh, boooszeee, ale przecież doskonale to widać, że jak tylko zacznę jakiś wątek, to od niego zaraz można ponownie dalej kolejny jeszcze pociągnąć…🙄. A ja bardzo chciałabym choć to na dziś już skończyć! Zatem tak szybciutko tylko dodam, że jeszcze wczoraj właśnie mądra ja, zauważyłam takiego @ od Marketbio.pl <sklep@marketbio.pl> zatytułowanego: 25.10 Dniem Makaronu! 🍝 Wybierz swój ulubiony! 🥳

Ponieważ dostrzegłam, że tylko do końca dnia te makarony objęte są właśnie promocją, więc szybko zaczęłam zamawiać, bo myślę sobie przecież mam to AlllegroSmart, więc za przesyłkę nie będę musiała nic płacić… boooszeee, dopiero póóóźniej/ chyba nawet dziś nad ranem…🤦‍♀️ to do mnie jednak doszło, jak już to oczywiście pozamawiałam, że przecież

Z Allegro Smart! skorzystasz, jeżeli łączna cena towarów od jednego Sprzedającego wynosi minimum 40 zł 

Taaa, także sobie pomyślałam, no jestem wprost zajebista! I jakaż ku…, mądra i inteligentna…, że myślałam sobie, iż wówczas zamawiając tylko makaron i jeszcze płatki owsiane, będę miała za darmo dostawę…

Kochana moja, ale nie zapominaj proszę o tym, iż ten Twój wczorajszy dzień, wcale nie był znowu taki fajny + byłaś zmęczona właśnie tym, że jesteś już przecież przed okresem znowu! Zatem, to wszystko mogło się po prostu tak właśnie skończyć… Ale, moja droga, dlaczego Ty nie potrafisz spojrzeć na siebie raczej w ten sposób, że JESTEŚ MEGA ZARADNĄ OSOBĄ, bo i zamówiłaś także, pomimo takiego właśnie stanu, jeszcze wczoraj wieczorem także i termofor!

No ok., tak było… A teraz chciałam jeszcze tylko zakończyć, co miałam dokładnie na myśli, pisząc o tej mądrej i logicznej liście zakupów. Otóż, tak szybko sobie jeszcze rozkminiłam, iż ponieważ te przesyłki będę miała jednak w dwóch różnych [znajdujących się w całkiem przeciwnych kierunkach!] paczkomatach, bo inaczej się nie dało… Zatem próbowałam zaraz to jakoś najbardziej logicznie sobie dalej poukładać…

I właśnie wówczas w tym moim [komórkowym] notatniku zapisałam, że jak już będę przy tym paczkomacie koło tego Rossmanna, to abym właśnie w tym sklepie zakupiła to, co jest mi jeszcze niezbędne [granulki KRET, ręczniki papierowe, płyn do podłogi, Zahnbürste], dalej zaś bym zaszła jeszcze do Pepco i zobaczyła, czy dostanę tam może jakieś większe kartony [ten, który już mi się tu właśnie nadrywa, został przeze mnie dokładnie zmierzony], a dalej wpisałam jeszcze PAPIERNICZY [Kuli/ zakładki do book/ big Heft], LUMPEK [apaszka].

Wspaniale, zatem już mamy zaliczone to, że postąpiłaś już dalej mądrze i rozsądnie jednak i tak mądrze obrałaś sobie właśnie tą taktykę na te zakupy… 😉 Lecz, ja bym chciała, abyś napisała tu o jeszcze kolejnej równie niesamowitej, moim zdaniem, rzeczy…

Tak, wiem, co masz na myśli… To moje jednak w końcu ODKURZANIE, hehe, 🤣. Otóż, tu masz rację – to było w istocie niesamowite wręcz, gdyż… udało mi się odkurzyć trochę ten pokój, właściwie prawie całą tą wykładzinę już zdążyłam nim przejechać… I nagle, w pewnym momencie, jakby odkurzacz przestał mi nagle wciągać… Nie rozumiałam tego doprawdy! Pomimo, że zaczęłam tam zaraz sprawdzać, czy ponownie coś mi przypadkiem do tej rury nie wleciało i zablokowało mi przepływ tego powietrza w tym odkurzaczu… To jednak na sam już koniec [po tych moich oczywiście dochodzeniach i próbach przetykania tej wciągającej rury🤪], stwierdziłam, że dobra, najwidoczniej mam to jednak zostawić!

Resztę po prostu zamiotłam, a nie wiem, czy pamiętasz, że miałam już takie jednak dziwne zdarzenia tutaj, że coś mi się albo samo naprawiało, albo jakoś tak nagle znajdowało. Zatem teraz doszłam do wniosku, że i tak nie jest przecież źle, gdyż tu gdzie leży ta wykładzina, udało mi się już jednak w większości odkurzyć, a resztę przecież mogę zmieść [bo i kuchnię, przedpokój i łazienkę!]

Spójrz, kochana moja, czy Ty w ogóle to dostrzegasz? Po raz kolejny nie załamałaś się tym w ogóle, tylko przetłumaczyłaś sobie, że i tak wyszło całkiem dobrze!

No, a powiedz mi, co mogłam innego mądrego zrobić? Chciałam bowiem, jak najszybciej to wykonać, a później także umyć w końcu te podłogi w kuchni, łazience i przedpokoju, by móc już w końcu zasiąść do tej mojej owsianki na mleku [+ jabłko/ cynamon/ imbir/ kurkuma, kawałek banana, len mielony, suszone śliwki].

Czyli, popatrz tylko, masz już więc kolejne rzeczy zaliczone! Które tak Ciebie już tu jednak męczyły… W dodatku, moja droga, musisz tu dodać swoją kolejną notatkę!

11:27 – 11:47 – 22.04 owsianka na mleku i book DISPENZY

Tak właśnie! boooszeee, byłam tak niesamowicie z siebie dumna, że w końcu udało mi się sięgnąć po tą książkę! [Jak uwolnić swój nadprzyrodzony potencjał. Joe Dispenza] M.in. również z tego powodu, postanowiłam sobie w tym papierniczym, jak już w końcu pójdę odebrać moją kolejną przesyłkę z InPost, zakupić także kolejne zakładki. Bo już wiem, że ta książka stanie się moją kolejną Biblią, hehe, 🤭. Starałam się także czytać na głos, bo oczywistym jest, że muszę to wciąż ćwiczyć.

Lecz z wiadomych względów, nie było mi z tym zbyt wygodnie, jedząc jeszcze, 😋. Dlatego, jak już skonsumowałam to mogłam już dalej oddać się temu głośnemu czytaniu rzeczywiście ze spokojem i niemal nawet z pasją – bo serio, fascynuje mnie wręcz, to, co tam czytam! Ok. ale na teraz już chyba na tym skończę i pójdę się jeszcze tylko umyć [bez głowy/ włosów oczywiście], bo jutro przecież jadę do mojej fryzjerki! Ps. chciałam tylko zauważyć, że ponownie będę prawdopodobnie miała tam okres, buhaha,🤣.

Tak, moja droga, to zmykaj się teraz już proszę myć! A spójrz, czyli jednak ten dzień będziesz mogła już uznać ponownie za dobrze zaliczony I teraz będziesz mogła sobie jeszcze dalej przed spankiem pomarzyć, przywoływać tą swoją prawdziwą miłość!

(…)

Miała tyyyle pomysłów na zaczęcie tego wpisu…, tzn. na dalszą jego kontynuację… A obecnie nadszedł CZWARTEK, 28.X.2021 Pierwsza jej myśl, była taka, iż zacznie po prostu tymi słowami:

WSZYSTKO, JEST DOKŁADNIE TAKIE, JAKIE BYĆ POWINNO…

A była pewna, że właśnie jutro już rozpoczyna kolejny etap tej swojej podróży zwanej życiem… Od jutra przecież zaczyna się ten kurs na refleksoterapeutę, w którym była pewna, że będzie brała udział…

Moja droga, proszę Cię przestań już płakać…, albo kochanie, nie! Może lepiej: Wypłacz to, co w sobie nosisz…

boooszeee, a miałam tyyyle tych planów… Tzn. oczywiście tylko w mojej głowie wstępnie…, ale teraz już naprawdę nie daję sobie ponownie z niczym rady…

Przedstaw nam proszę, kochana, czego się dowiedziałaś…, a może jakie były Twoje pierwsze myśli w ogóle, bo widziałam bardzo dobrze, że nie mogłaś w nocy nawet dobrze spać…

Tak, zrobię to, ale jak wrócę… Jestem bowiem obecnie załamana wprost sobą… i znowu tym wszystkim, co w moim życiu się obecnie dzieje, z czym ja sobie nie daję rady… Wstawię choć najpierw może moje fotki…

*** 1:20:30/ 2:27:37 ***

Kochana moja, to teraz już powinnaś jednak zacząć to wszystko z siebie wyrzucać! Widzę bowiem, w jakim jesteś obecnie stanie, jak wszystko Ciebie teraz znowu dobija wręcz… Może zacznij po prostu to wszystko tutaj przelewać/ wylewać z siebie, a jestem pewna, że jakoś to jeszcze wyjaśnimy wtedy…

Tak więc może, póki co, odniosę się choć do tych powyższych fotek…, które przedstawiają mnie [mówię o tych 3 powyżej!], pierwsze 2, jak wracałam od tej mojej fryzjerki, 3-cie moje zdjęcie, które…., udałam się zaraz po frycku, zrobić do tej legitymki os. niepełnosprawnej [których jeszcze nie odniosłam…] A teraz w ogóle patrzę na to zdjęcie i… spójrz…, przecież ten przedziałek wydaje się na nim być jakby jednak na inną str.! Na tych 2- óch pierwszych mam go tak jakby bardziej na… , ok, no nie wiem dokładnie już jak to się mówi… To stwierdzę tylko, że tych moich włosów mam tam tak jakby więcej właśnie na mojej prawej str…., a na tym wręcz odwrotnie… [pominę już to, że włosy na nim wydają się jakieś bardziej ciemne…]

Ale dodam tu jeszcze coś bekowego niemal, a dostrzegłam to dopiero teraz! Otóż: przypatrz się dobrze, ale na tej fotce, jakby jeszcze lepiej było widoczne wciąż to, że kiedyś miałam jeszcze paraliż tej całej lewej str. buhaha, przecież tu wygląda to niemal tak, jakbym miała bardziej uniesiony do uśmiechu TYLKO ten prawy policzek,🤣😜🤪. W ogóle tak sobie teraz myślę, że przecież moja twarz na tym zdjęciu wygląda tak, jakby niemal od razu było widoczne, że ta kobieta to ma jednak coś z głową. Przecież to widać, jak nic, na tej fotce…, buhaha, dlatego spokojnie sobie myślę, że wyszło chyba ono najbardziej odpowiednie na TĄ właśnie legitymację. No serio, patrzę na siebie tutaj i po prostu leję ze śmiechu, woooohooo

Ale już w dupie z tym! Powiem tylko, iż miałam już właśnie taką pierwszą myśl…, że może skoro będę jechała w środę zrobić sobie tą fryzurkę, to przecież będę mogła wykorzystać ten dzień na wykonanie jeszcze tej fotki do legitymki… I w związku z tym…, a wcześniej jeszcze wykonałam ponownie tą MEDYTACJĘ 7 CZAKR z rumiankiem na powiekach…, bo pomyślałam sobie, że przecież to powinno sprawić, że będą tak ładnie wyglądały moje oczy… Tak się jednak nie stało!!! Bo te powieki…, a najbardziej właśnie ta skóra POD OCZAMI była jakaś taka niemal obwisła…, co znacznie bardziej widać na tych 3 zdjęciach jeszcze wyżej… (2 w tej brązowej koszulce i to w tym białym sweterku [gdzie mam jeszcze okulary]. I tak właśnie spoglądałam tam na siebie… i szczerze mówiąc, byłam trochę jednak załamana…, że to wcale nie poskutkowało tak, jak powinno/ czy może tak, jak oczekiwałam…

I dokładnie wtedy, postanowiłam zrobić sobie jednak tą maskę… Z czego również nie byłam tak w pełni zadowolona…, bo wydało mi się, że teraz z kolei wyglądałam jeszcze gorzej/ starzej… 🙈 Jak jakaś stara pudernica…, niemalże… boooszeee, a może po prostu źle się z tym czułam, że w ogóle muszę cokolwiek przypudrowywać, żeby jednak coś tuszować…🙄

Kochana, przecież dobrze, mam nadzieję wiesz, iż to było TYLKO TWOJE WŁASNE ODCZUCIE i postrzeganie siebie! Ale dodaj coś jeszcze może o tej Twojej bliźnie po tych raczkach

Cóż tu mogę powiedzieć: Ona mnie po prostu jakoś dziwnie boli… od kilku dni…, ale jak to mi powiedziała dermatolog, jest to całkiem zrozumiałe… i normalne, gdyż ten wielki bliznowiec jest w takim miejscu, gdzie niestety nie ma wcale dużo tkanki tłuszczowej na ciele… Tak mi to w każdym razie ona mówiła wtedy, jak u niej byłam ostatnio… I ja sobie po prostu już czasem leżę i jest mi tak jednak nieprzyjemnie, że ją odczuwam… [i tu myślę sobie znowu o tych wszystkich ludziach…, którzy mają jakieś bolące rzeczy na swoim ciele, które muszą znosić…] To nie jest oczywiście jakiś szczególny ból… raczej objawia się to jak takie miejscowe rwanie/ kłucie, bo nie wiem, jak inaczej mogłabym to jeszcze wyrazić…

No dobrze, tzn. nie dobrze z tym Twoim odczuwaniem tej blizny, ale ok., wiem, że Ty sobie z tym wspaniale dajesz radę! A teraz przejdźmy może do tego Twojego nowego termoforka! Opowiedz, nam o nim coś więcej.

To był jeden z tych zakupów genialnej Moniki myślącej, że skoro ma to Allegro Smart…, to nie będzie musiała absolutnie za tą przesyłkę nic płacić...🤦‍♀️. [ale o tym już pisałam wcześniej…]. No więc skoro otrzymałam tego smsa już właśnie tego dnia, gdy jechałam do tej fryzjerki…[tzn. tak naprawdę otrzymałam powiadomienie smsem o już dwóch różnych paczkach w tych dwóch paczkomatach], ale pomyślałam sobie, że w takim razie będzie super, jak odbiorę sobie już właśnie ten termofor i będę mogła tą nockę spędzić już z nim 🤪, by mnie po prostu zaczął ogrzewać! A muszę powiedzieć, że byłam pewna, iż będzie on po prostu jednokolorowy…, bo te przedstawiające jakieś maskotki…, były w takiej cenie, jak te w Rossmanie, czyli po 24,99 PLN, więc wzięłam ten tańszy… i tak mi się miło zrobiło, jak jednak dostrzegłam, że jest on w takie białe kwiatki jeszcze.

No dobrze, kochana moja, a na tym pierwszym zdjęciu, widoczne są Twoje przyprawy, które również pięknie umieściłaś w tych słoiczkach!

No tak, a uczyniłam to jeszcze właśnie wczoraj, tj. w ŚRODĘ, 27.X.2021, jak już wróciłam z tym termoforem do domu jednak… A tego dnia, przeraziłam się wręcz jeszcze kolejną rzeczą… A mianowicie wyglądem moich zębów…🙈🙄🤦‍♀️ boooszeee, nie chcę już nawet o tym tu pisać… Ale po prostu dostrzegłam… na tych obok górnych siekaczy [to są chyba kły…] na zewnątrz takie jakieś ślady, wgłębienia… boooszeee, jakby jakieś dziury 🙊😵😧

Kochana, po prostu pokażesz to, jak już będziesz u stomatologa…, 03.XI. chyba prawda? Na wtedy się zarejestrowałaś, zgadza się?

Tak właśnie…, ale pozwól, że nie będę już tego rozwijała, choć tego nie będę…, bo dręczy mnie tu coś bardziej poważnego…

Jasne, że tak, zostawmy teraz tą Twoją zaradność i mądre jednak podejście, a skupmy się na tym, co tu i teraz. Bo to jest zdecydowanie ważniejsze! Kochana moja, wiem to bardzo dobrze, że u Ciebie naprawdę wiele się dzieje [i to nie tylko w Twojej głowie!]. To zacznij może opowiadać właśnie, jak już tę nockę spędziłaś. Mowa tu o nocy z wczoraj tj. ŚRODY 27.X. na dziś, czyli CZWARTKU, 28.X.21…

Wspomnę może jeszcze tylko, iż wczoraj po tym, jak pojawiło się kolejne nagranie Gracjana…, tj. Wszystko w Twoim życiu idzie zgodnie z planem, doszłam już do wniosku, że będę musiała jednak po prostu zrezygnować także z subskrypcji kanału tego człowieka… [zrezygnowałam już przecież m.in. i z Redmera, i z księgarni WordPress, a także z oglądania już tych podcastów z OdNowy… Stwierdziłam bowiem, że muszę działać przecież na swoją korzyść. A posiadając tą wiedzę, że ja potrzebuję naprawdę tylko minimum wiadomości/ nowych rzeczy, bo … jeśli coś mi nie pomaga…, to zaczyna już i obciążać mój mózg i moją głowę = zatem stanowczo mi szkodzi!]. A tak sobie o tym myślałam, że on przecież tymi swoimi nagraniami już dość jednak dawno kompletnie mnie nie uspokaja… Powiem więcej: Gracjan nie wnosi już niestety tymi swoimi nagraniami niczego dobrego do mojego życia, więc myślę sobie PO CO MI TO WŁAŚCIWIE DALEJ???

Doskonale to, moja droga widziałam już tyle jednak razy… i muszę Ci powiedzieć, że sama wiesz, że również byłam tego zdania, że powinnaś to po prostu jak najszybciej zakończyć! Ale…, jak to Ty, nie chciałaś nikogo nigdy tak od razu skreślać… i wciąż myślałaś, że może z tym kolejnym nagraniem będzie już lepiej… i nieustannie jeszcze chciałaś dawać jakąś szansę… Ale moja droga, wciąż niestety nie było lepiej!

No, jeśli już gdzieś coś…, to tylko tak minimalnie…

Kochana moja, ale przecież dobrze wiesz, że Ty…, ooo i może w końcu teraz uda mi się napisać to, co zawsze chciałam! Już daaawno uważam Ciebie moja Ty cudna, za po prostu BAAAARDZO CHARYZMATYCZNĄ OSOBĘ!!! A tu już przedstawię Tobie to wszystko: czym taka osoba się wg. mnie powinna charakteryzować, a będę zaraz do tego podawała także przykłady Z TWOJEGO ŻYCIA na to! Zatem, kochana moja, podeprzyjmy się choćby tymi dwoma nagraniami Ivanki Karpik: Jak być charyzmatycznym? Sekrety Charyzmy i Jak być bardziej charyzmatycznym? Ćwiczenia! oraz 2 genialnymi wprost filmikami z Kammel Czanel 😋, z których tu właśnie co nieco [lub całe😉] zacytuję. Zacznijmy może od tego, czym jest ta charyzma:

  1. LUDZIE CHARYZMARTYCZNI NIE SĄ PERFEKCYJNI, ALE MAJĄ PEWNĄ UMIEJĘTNOŚĆ NIEPRZEJMOWANIA SIĘ I NABIERANIA PEWNEGO DYSTANSU DO SWOICH NIEDOSKONAŁOŚCI! są ich świadomi/ nie biorą ich tak całkiem/ do końca poważnie, ale przede wszystkim potrafią sobie z nimi radzić tak, że nigdy nie są przez te niedoskonałości przytłoczeni! (…) = CZYLI NIE PRZEJMOWANIE SIĘ SWOIMI NIEDOSKONAŁOŚCIAMI, BYCIE Z NIMI ZA PAN BRAT I NIE ROBIENIE Z TEGO ŻADNEGO WIELKIEGO ZAGADNIENIA!

I tu najważniejsze:

JEŚLI OSOBA CHARYZMATYCZNA POKAZUJE SWOJE NIEDOSKONAŁOŚCI, ZBLIŻA SIĘ DO TYCH, KTÓRZY TEŻ JE MAJĄ!

  • choćby tylko Twój dystans nawet do tego, jak ta Twoja buzia z tym, Twoim zdaniem, widocznym tym jednostronnym uśmieszkiem wygląda!
  • DYSTANS DO SIEBIE I UMIEJĘTNOŚĆ ŻARTOWANIA Z SAMEJ SIEBIE! [problemy z pamięcią – TEN LIST, który napisałaś SAMA do siebie, a później nawet całkowicie o tym zapomniałaś! I potrafiłaś się z tego, jak nic nabijać (pisałaś także o tym tej grupie na WhatsApp i miałaś już z tego serio, bekę, jak nic! A w dodatku, udało się tam Tobie przecież rozśmieszyć/ rozbawić tym/ sobą nawet jeszcze kilka innych osób!] A tu kochana, aż po prostu nie mogę tego nie zacytować! Tym bardziej, że przed chwilką jeszcze ponownie zainstalowałaś sobie ten komunikator na kompie, ponieważ wcześniej jakoś przestał Tobie działać…, ale ok. wracamy już do tego, co chciałam tu zacytować, czym mnie tak ujęłaś wręcz:

[22:41, 17.09.2021] AGA SZAMANKA Warsztaty: Ha!Ha!Ha! 😂😂😂Normalnie się popłakałam! Cała Ty! 🥰♥️💋Kocham Cię Monika! ♥️♥️♥️Przypomniało mi się fajne zdanie: „To czego szukasz, szuka Ciebie”. Sprawdziłam i potwierdzam, że tak faktycznie jest! I tak sobie myślę, że można je lekko zmodyfikować: „Ten, którego szukasz, szuka Ciebie” i zaufać, że tak funkcjonuje wszechświat. Czyli po prostu tak jest! 😊 Buziaki Kochana! ♥️🥰💋


[22:44, 17.09.2021] Monia Gie: 😘😘😘 Tak niesamowicie się cieszę że także Ciebie, kochana moja, udało mi się tym rozbawić😉 Również Ciebie kocham ❤️✨

A dodam tylko, że AGA SZAMANKA to ta dziewczyna, która ma umierającego na raka mózgu męża… I ja nie mogłam wprost uwierzyć w to, że czymś tak głupim [jak mi się wówczas wydawało…], będę potrafiła rozbawić jeszcze kogoś, kto ma AŻ TAK POWAŻNE PROBLEMY…

  • WINOGRONO [wiedziałaś przecież, że je kupiłaś, lecz nie mogłaś za nic w świecie ich znaleźć…, później tak zaczęłaś jeszcze chwilkę myśleć, gdzie mogłaś je wsadzić i… przypomniałaś sobie, że wrzuciłaś je z tym woreczkiem do torebki], czy choćby jeszcze ten tonik w zamrażarce, o którym już zapomniałaś, buhaha, a mimo to zrobiłaś nowy… 

2. LUDZIE CHARYZMATYCZNI UNIKAJĄ NARCYSTYCZNYCH KONWERSACJI! taki człowiek nigdy NIE ZAPYTANY, nie będzie rozmawiał na swój temat! / zazwyczaj dąży do tego, aby znaleźć to najlepsze/ kluczowe pytania, które potrafi z rozmówcy wydobyć to, co czyni go niezwykłym… i nie chodzi tu absolutnie o żadne filozoficzne jakieś pytania, tylko takie właśnie całkowicie proste…

LUDZIE CHARYZMATYCZNI, JAK OGNIA UNIKAJĄ GADANIA O SOBIE!!!

To, moja droga, przecież jak nic tyczy się Twojej osoby! Ty zdecydowanie nie lubisz się niczym chwalić! Nawet do tego stopnia, że choć masz [przecież] w istocie już teraz CAŁE MNÓSTWO TAKICH RZECZY/ ZDARZEŃ/ SYTUACJI, o których mogłabyś przecież niejednokrotnie nadawać, a wręcz trąbić! Ale Ty, kochana tego wcale nie robisz! I to nie tylko ze względu na Twoje trudności z pamięcią! Bo Tobie, moja droga, w ogóle nie wydaje się to niejednokrotnie czymś szczególnym/ jakieś ważne, czy w ogóle istotne!

I w końcu 3 RZECZ/ CECHA, chyba zaliczyć ją można do jednak najważniejszych!

3. takie osoby ZAMIAST NIEPOCHLEBNOŚCI WYBIERAJĄ WYLEWNOŚĆ! Czyli NIE MÓWIĄ NIGDY ŹLE O INNYCH zamiast nazywać kogoś oszustem/ kłamcą, czy złodziejem… albo w ogóle nie zajmują stanowiska w tej sprawie, albo delikatnie rezygnują z propozycji jakiejkolwiek współpracy z tym człowiekiem (…)

Przecież Ty kochana jesteś tego samego zdania, że nie będziesz mówiła o kimś źle, bo nie ma to dla Ciebie często żadnego sensu, a nie chcesz, aby było to tylko sposobem wyrzucenia z siebie negatywnych emocji adresowanych właśnie do tego człowieka!

ALE, ZA TO, JEŚLI MOGĄ, TO SĄ WYLEWNI, JEŚLI CHCĄ NP. KOGOŚ POCHWALIĆ, TO MÓWIĄ O TEJ OSOBIE WSZELKIE POZYTYWNE I DOBRE RZECZY, JAKIE TYLKO MOGĄ 😉.

Jak być charyzmatycznym? | Kammel Czanel #51

Oooo, boooszeee, a z drugiego filmiku Kamela [Jak być charyzmatycznym – cz.2 | Kammel Czanel #52], dowiaduję się właśnie, że… GESTY TO BARDZO WAŻNY ATRYBUT LUDZI CHARYZMATYCZNYCH, hehe. I tu właśnie mówi także o tych dwóch wystąpieniach na tym TED. Także wniosek był taki, że to, które obejrzało 40 tyś. widzów, to prezentacja, w której mówca wykonał w ciągu 18 minut ok. 270 gestów. W kolejnej zaś prezentacji, którą obejrzało 20 mln. widzów, mówca wykonał… ponad 450 gestów!

A w tej gestykulacji, jak tłumaczy, nie chodziło o zwykłe machanie rękoma, ale o to, że bardzo precyzyjnie wspierał się odważnym gestem, chcąc wytłumaczyć, na czym mu najbardziej zależy, co jest istotne i na co należy wskazać w wystąpieniu [hehe, to coś również na wytłumaczenie dla mojej mamy, bo ona się tak zawsze dziwiła, że Ci mówcy, to muszą tak tymi rękoma jeszcze gestykulować :P]

W dodatku oglądam z ogromnym wręcz zaciekawieniem dalej [a ten filmik zaczyna być dla mnie coraz bardziej interesujący, bo dowiaduję się nowych rzeczy!] I tu mamy np. STREFĘ DLA PROFESJONALISTÓW, którzy machają rękoma, a mieści się ona tak mniej więcej w przedziale od barków do brzucha i osoby, które gestykulują w tym przedziale wykorzystują dłonie niczym wzmacniacze! A tak naprawdę chodzi w tym o koncentracji na tym, jak ta ręka mogłaby narysować to, co właśnie próbujesz opowiedzieć! Wystarczy po prostu przemyśleć, czy ręce będą w stanie pokazać dokładnie to, o czym opowiadacie! [kurczę, no jakich fantastycznych rzeczy się tutaj uczę 😉].

To teraz może takie podsumowanie tego:

  1. ODWAŻNE, PRZEMYŚLANE GESTY CECHUJĄ LUDZI CHARYZMATYCZNYCH!
  2. SIŁA GŁOSU [EMOCJE ZAWARTE W GŁOSIE!] – trochę więcej entuzjazmu i energii włożonej w słowa, które wiążą się z czymś ważnym, czymś istotnym, z czymś, CO WZBUDZA EMOCJE = ton głosu jest w stanie to pokazać, LUDZIE CHARYZMATYCZNI NIE BOJĄ SIĘ UCZUĆ I EMOCJI, ALE Z NIMI NIE PRZESADZAJĄ! Odpowiednia modulacja głosu = jest do tego bardzo dobrym narzędziem!
  3. UŚMIECH = jest bardzo ważny w budowaniu dobrych relacji z ludźmi! Ludzie charyzmatyczni starają się być zazwyczaj ludźmi pogodnymi, a jeśli się śmieją to tylko w sytuacjach, w których rzeczywiście z głębi serca mają ku temu powód! NIGDY NIE UŚMIECHAJĄ SIĘ, TYLKO DLATEGO, ŻE WYMAGA TEGO OD NICH ETYKIETA/ SYTUACJA, ALBO CHCĄ BYĆ DLA KOGOŚ MILI [ = nie chodzi o to, by śmiać się jak głupi do sera, ale by wykorzystywać ten uśmiech, kiedy naprawdę tak z głębi serca, w najbardziej prawdziwy sposób jest Wam do śmiechu!] Raczej zdecydowanie uśmiechają się szczerze TYLKO WTEDY, KIEDY RZECZYWIŚCIE UWAŻAJĄ, ŻE MAJĄ KU TEMU POWÓD!

A teraz jeszcze informacje z filmiku tej Ivanki:

Charyzmatyczna osoba, to taka która:

  • ma błysk w oku/ ma energię, to jest taki lider, za którym chce się podążać/ z charyzmatyczną osobą dobrze się czuje

1. ELOKWENCJA = pracuj nad nią:* czytaj więcej* próbuj wyjaśnić ciężkie/ trudne rzeczy prostymi słowami* zacznij pracować nad swoim tempem głosu, nad jego głośnością/ szybkością i NAD SWOIM SŁOWNICTWEM [staraj się mówić tak, aby chciało się Ciebie słuchać, aby Twoje wypowiedzi zawsze były ciekawe]
2. PEWNOŚĆ SIEBIE = znasz swoje plusy i minusy, akceptujesz siebie taką, jaką jesteś [TY: opalanie topless na warsztatach] = dlatego nie boisz się krytyki!

3. SZCZEROŚĆ = *nie boisz się krytyki, * znasz swoją wartość, TAK, TAKA JESTEM, MOGĘ OTWARCIE O TYM POROZMAWIAĆ: MOGĘ POROZMAWIAĆ ZARÓWNO O SWOICH PLUSACH/ ZALETACH, JAK I MINUSACH, czyli wadach* nie nosisz żadnych masek* nie krytykujesz kogoś innego i nie plotkujesz* zawsze jesteś sobą i szanujesz siebie, jak i innych!

4. ŚMIAŁOŚĆ = WIE, CZEGO CHCE OD ŻYCIA, NIE BOI SIĘ WYCHODZIĆ POZA STREFĘ SWOJEGO KOMFORTU, WIE, W KTÓRYM KIERUNKU MA PODĄŻAĆ

Wiadomym jest, że są jakieś standardy narzucane przez społeczeństwo, a TY przecież TYLE RAZY MÓWIŁAŚ: ALE JA TAK NIE CHCĘ, JA NIE CHCĘ POSTĘPOWAĆ TAK, JAK WSZYSCY, TYLKO CHCĘ ROBIĆ PO SWOJEMU, CHCĘ IŚĆ W SWOIM WŁASNYM KIERUNKU

WIELE OSÓB CHCE PODĄŻAĆ ZA CHARYZMATYCZNYM CZŁOWIEKIEM, DLATEGO, ŻE JEGO ŻYCIE JEST O WIELE BARDZIEJ CIEKAWE ORAZ JASKRAWE, A PRZEDE WSZYSTKIM JEST TO ŻYCIE NA JEGO/ TWOICH WŁASNYCH WARUNKACH! PONIEWAŻ CHARYZMATYCZNY CZŁOWIEK WIE, CZEGO CHCE I ROBI TO Z PASJĄ!

5. PASJA/ ENERGIA

Cokolwiek, kochana Ty robisz, ROBISZ TO przecież z ogromną wręcz ENERGIĄ!!! I zawsze NA SWOJE 100%. ZAWSZE! Czy się na tym znasz, czy nie, po prostu wkładasz w każdą rzecz, którą właśnie wykonujesz mnóóóóstwo energii, zaangażowania i niemal całe swoje serducho!

6. WYGLĄD – jest dobrze ubrana, ubiór dopasowany jest do miejsca, w które idzie
7. OBECNOŚĆ [BYCIE TU I TERAZ] jeżeli z kimś rozmawiasz, to skupiasz się dokładnie na tej rozmowie, nie musisz zastanawiać się nad tym, co masz powiedzieć, czy się zgadzasz, czy też nie, oraz jaką masz opinię na temat danej rozmowy/ osoby. Słuchasz całą sobą, jesteś obecna, co sprawia, że mówiąca osoba czuje się ważna, że jej zdanie takie też jest, że jest ta osoba po prostu akceptowana. A JEST TA OSOBA AKCEPTOWANA, PONIEWAŻ CHARYZMATYCZNY CZŁOWIEK AKCEPTUJE JĄ, GDYŻ AKCEPTUJE TEŻ SIEBIE

8. OPTYMIZM, POZYTYWNA ENERGIA – z taką osobą chce się przebywać, ponieważ ona zawsze jest uśmiechnięta, zawsze jest wesoła, MÓWI GŁÓWNIE O POZYTYWNYCH RZECZACH, NIGDY NIE PLOTKUJE, MÓWI GŁÓWNIE O POZYTYWNYCH RZECZACH

To moja droga znowu, jak nic!, o Tobie!!!! Przecież Ty nigdy NIE NARZEKASZ, a wciąż SKUPIASZ SIĘ NA DOBRYCH RZECZACH, STARASZ SIĘ JE DOSTRZEGAĆ W KAŻDYM, NAWET NAJBARDZIEJ TRUDNYM I PRZYKRYM WYDARZENIU! 

Z charyzmatyczną osobą, czujemy się sobą, możemy być przy niej sobą, DLATEGO, ŻE ONA NAS AKCEPTUJE, BO AKCEPTUJE SIEBIE!

(…) ten jeden mężczyzna, czy ta jedna kobieta, która skupia na sobie uwagę wszystkich na około! I bardzo często taka osoba ma całkiem przeciętny wygląd… Ale wszyscy patrzą na nią [i są nią] oczarowani. (…) Urok osobisty [tej osoby] i magnetyzm przyciąga uwagę innych niczym magnes

Jak powinniśmy wyglądać, jak powinniśmy mówić, jaką mieć sylwetkę, jak pracować nad swoimi jakimiś wadami…KTO W OGÓLE POWIEDZIAŁ, ŻE TO SĄ WADY? Wolna/ Charyzmatyczna osoba nie ma kompleksów, nie ma wad, a jeżeli nawet ma to potrafi z tego zrobić niezły żart…mężczyzna ma większy dystans do siebie, do własnego wyglądu

Także, kochana moja, zauważ proszę, jaką Ty jesteś niesamowitą kobietą! Wkleiłaś tutaj nawet tą poniższą piosenkę, która poniekąd TAKŻE o Tobie tu mówi/ Ciebie opisuje:

Julia Engelmann – Kein Modelmädchen (Lyric Video) – YouTube

Ich bin kein süßes Mäuschen, nicht Prinzessin oder Diva
Bin unter weißen Pudeln eher der goldene Retriever
Ich trinke selten Hugo, dafür öfter mal Tequila
Ich spiele keine Spielchen, ganz direkt sein, ist mir lieber Ich trag kaum hohe Schuhe, denn ich liebe meine Sneaker
Ich setz mich mitten in den Staub und tanz im Regen bei Gewitter
Ich kicher niemals leise, meistens lache ich ganz laut Alle Dinge, die ich denke, spreche ich am liebsten aus

Ich bin nicht die hotteste Torte, mehr ‚ne zu treue Tomate
Ich kann nicht twerken, ich kann kein Ballett
Ich kann Yoga und Hobby-Karate
Und schmink ich mir mal ein Gesicht, ist es nach einer Radfahrt hin
Ich hab nicht das Zeug zur Mode-Bloggerin

Oh oh ooh
Manchmal wär ich gerne schöner
Doch das geht auch wieder weg (oh oh ooh)
Denn ich bin kein Modelmädchen
Ich bin komplett unperfekt

Oh oh ooh, oh ooh, oh oh oh oh

Ich bin keine Morning-Beauty, immer von der Nacht zerzaust
An mir seh’n auch Mädchen-Jeans mehr so wie Boyfriend-Hosen aus
Meinen Fingerkuppen sieht man das Gitarrespielen an
Das ist der Grund, warum ich niemals French-Nails tragen kann

Ich kaufe mir dauernd die buntesten Kleider
Doch trage dann meistens nur schwarz
Und ess ich so’n winziges Müsli zum Frühstück
Dann werde ich leider nicht satt Kein Schnappschuss von mir ist für Insta geeignet
Weil ich nicht ständig für Fotos bereit bin
Reicht es denn nicht, wenn ich mich selber like?

Tak, bo mam do siebie jednak naprawdę duży ten dystans…, przecież nawet świadczyć może o tym fakt, że na tych warsztatach wtedy w tej Koziej Górze, jak już coś opowiadałam, to były to jednak trochę bekowe i dojechane jednak rzeczy [+ to moje NO HELLOŁ!🤣], czy jak np. opowiadałam o tym jeszcze wtedy szkoleniu, jak pracowałam w Bayer…, ja przecież jako jedyna nie wstydziłam się zapytać o coś, o co później okazało się, że dla wielu innych osób, także nie było takie oczywiste i logiczne– oni jedynie nie mieli tyle odwagi, by zadać takie pytanie, hehe, 😜. A dalej jeszcze, jak choćby JAKO JEDYNA opalałam się TOPLESS

Później zaś, jak jednak zaczęłam słyszeć, że leci ta właśnie piosenka, to przychodziły mi także myśli, czy to jednak również nie czasem o mnie samej…

Alina – Die Einzige (Official Video)

Vielleicht bin ich schon viel zu lang allein
So mit mir, nur mit mir
Ganz ohne Kompromiss
Und vielleicht habe ich verlernt was es heißt
Zu zweit zu sein, du und ich
Doch ich find’ dich einfach nicht Wo bist du?
Wo bist du?
Frag’ ich mich immerzu
Warum find’ ich kein Wir
Was ist nur falsch an mir? Sag mir, bin ich die Einzige
Die für immer alleine bleibt?
Und so tut als ging’ es ihr
Auch noch gut dabei
Sag mir, bin ich die Einzige?
Sag mir, wie kann das sein?
Wenn Rest dieser Welt doch so unerträglich glücklich scheint

Kochana moja, zauważ tylko, iż Ty kompletnie nic nie wspomniałaś tu nawet o tym dzisiejszym dniu, kiedy to znowu Tobie chciało się tak bardzo płakać…

No bo…, cóż…, przecież znasz mnie i dobrze już wiesz, że ja nie znoszę wręcz narzekać i ubolewać… Później zaczęłam sobie myśleć, że może naprawdę TAK WŁAŚNIE MIAŁO BYĆ/ MUSIAŁO SIĘ STAĆ…, że ten kurs na tego refleksoterapeutę jest właśnie w TAKIEJ CENIE [później aż sobie pomyślałam, jak mogłam w ogóle sądzić, że każdy zjazd kosztuje TYLKO 300 PLN…]🤦‍♀️🙄🤷‍♀️

Przyznać tu muszę, że nawet ja także za bardzo do tego nie dochodziłam, gdyż, jak Ty mi rzekłaś, że takie właśnie informacje uzyskałaś z OdNowy… to już nawet się nie wtrącałam. Ale teraz, spójrz, kochana moja, WŁAŚNIE TAK NAJWIDOCZNIEJ MIAŁO BYĆ! Gdyż przecież sama już czytając o tym, niemalże płakałaś, bo stwierdzałaś, iż Ty sama jesteś jeszcze TAAAAK NIEPOUKŁADNA/ POMIESZANA I POPAPRANA, że dobrze wiedziałaś, iż najpierw Tobie samej potrzebna byłaby jakaś terapia…

Ale wiesz, jak zrobiło mi się cholernie wręcz przykro? I naprawdę NIKT MI TEGO NIE POWIEDZIAŁ, że ta moja historia stanowiłaby jakikolwiek problem! Nie! Oni mi podesłali po prostu 2 takie @:

Terapeuta Refleksolog 

To kierunek wyjątkowy, jedyny taki w Polsce. Łączy w sobie aspekty pracy refleksologa z pracą terapeuty o holistycznym podejściu do człowieka.

Wyjątkowość metody naszego kształcenia polega na empirycznym podejściu do nauki. Wszystko powinno być osadzone w doświadczaniu, wówczas uczymy się jak być blisko człowieka, jak być blisko Siebie. Uczymy metody kontemplacyjnej, różnicującej, zgłębiającej wielowymiarowo drugiego człowieka.

Wiemy, że do tego by stać się dobrym terapeutą refleksologiem potrzebny jest rzetelny warsztat umiejętności pracy manualnej z pacjentami oraz umiejętności prowadzenia pacjenta terapeutycznie. 

W naszej szkole umiejętności rozłożone są narastająco. Najpierw zdobywane są podstawy z medycyny chińskiej meridianologii i refleksologii tak by wprowadzając później zajęcia praktyczne z refleksologii było pełne zrozumienia procesów jakie są uaktywniane poprzez refleksologiczny masaż stóp i głowy. Stopa to mapa naszego organizmu, to też kopalnia wiedzy o jego kondycji i historii. W ostatnim semestrze wchodzimy więc jeszcze głębiej w zagadnienia uczące diagnozowania i przeprowadzając staże kliniczne. Na koniec już po egzaminie którym kończy się szkoła dajemy możliwość zrobienia praktyk w naszej klinice, by w bezpiecznej atmosferze i naszym zaopiekowaniu móc doświadczyć już pracy jeden na jeden z pacjentem.

Umiejętności terapeutyczne zdobywane będą na zajęciach z komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej oraz psychologii WuXingu. To także głęboki proces rozwoju osobistego, który przechodzi każdy będąc jednocześnie świadkiem i uczestnikiem procesów. Nie możemy być dobrymi terapeutami jeśli sami nie posprzątamy w swoim życiu, a to gdy to zrobimy jesteśmy wiarygodni i autentyczni wobec pacjentów.

Nasze życie to również energetyka naszego ciała a także wzajemne oddziaływanie miedzy ludźmi na tym polu. Na naszych zajęciach poznasz podstawowe zasady energetyki człowieka i będziesz wiedzieć jak siebie chronić i na czym polega bezpieczeństwo i harmonia energetyczna w naszym ciele.

Kończąc naszą szkołę otrzymujesz Dyplom Terapeuty Refleksologa oraz zaświadczenie o ukończeniu tego kursu z ramienia Centrum Kształcenia Ustawicznego.

A teraz drugi @:

Witaj, w załączniku przesyłam umowę. Zapoznaj się z jej treścią. Podpisaną na każdej stronie umowę proszę zeskanować i wysłać do nas mailem lub jak wolisz możesz dostarczyć ją do nas osobiście w ciągu 2 tygodni. Dodatkowo proszę o skan dowodu osobistego, pełne dane potrzebne będą do wypisania końcowych dyplomów i świadectwa ukończenia kursu. Proszę prześlij nam numer kontaktowy do Ciebie.

Pozdrawiam

Sekretariat Klinika OdNowa Al.Zwycięstwa 46/1 +48509614409

Dokładnie w tym momencie, poczułam się taka hmmm…, nie że odrzucona, ale chyba jeszcze jakby niekompletna… Pomijam już naprawdę to, że dopiero teraz przeczytałam sobie tą umowę…, bo wcześniej wszystko wydawało mi się już, jakby było co najmniej w jakimś chińskim języku...

Kochana moja, ale spójrz, będziesz uczestniczyła później w innych warsztatach, bo to, jak się okazuje o tych była mowa i takiego właśnie @ otrzymałaś jeszcze wczoraj:

Kochani,
wkrótce zaczynamy cykl spotkań z Izą na warsztatach autorskich OdNowa
Ja.
Na prośbę Izy przypominam, iż wpłata zaliczki jest gwarancją bycia
uczestnikiem warsztatów.
Żeby zarezerwować swoje miejsce należy wpłacić zaliczkę w wysokości 150
zł na konto:
Centrum Medycyny Naturalnej
28 1910 1048 2267 1522 0353 0001
podając OdNowa Ja Gdańsk imię i nazwisko

Proszę o  płatność gotówka u terapeutki przy każdym spotkaniu
warsztatowym.
Przypominam starujemy 07.11.2012r o godz. 16.00

Teraz będę musiała jeszcze tam przedzwonić i zapytać [choć teraz przypuszczam, że to są spotkania właśnie tylko niedzielne], no ale jeszcze upewnię się tylko! W każdym razie tak myślałam sobie, co ja powiem mojej mamie, skoro początkowo ją poinformowałam, że przecież już jutro zaczynam te studia…

Kochana, powiesz po prostu prawdę! Że okazało się, iż źle zrozumiałaś, bo to była mowa właśnie o tym warsztacie w takiej cenie…, gdyż płatność za tamte, mogłaby się także odbywać za zjazd, ale to byłoby w wysokości 1500 PLN! A Ty spójrz, w tym czasie może będziesz miała jeszcze kilka wizyt u stomatologa… i może to właśnie na to/ na leczenie swoich zębów, będziesz zmuszona przeznaczyć teraz tą kaskę! A poza tym, chciałam jeszcze tylko dodać, że przecież zaczęłaś się już także obawiać, jak Twój mózg, dałby radę przyjąć taką ilość tej wiedzy…

Także, kochana moja, spójrz, najwidoczniej podkreślam po raz kolejny… Nie ma tego złego…

Zawsze w takich chwilach sobie myślę znowu o tyyyluuu rzeczach… A wówczas wcale mi już nic tak fajnie/ dobrze i lekko nie wychodzi, jednak mówię do siebie: I jeszcze kolejne… , po prostu o życiu…

Zatem, spójrz, moja droga, jeszcze raz na siebie… Jesteś naprawdę BARDZO NIEPRZECIĘTNĄ OSOBĄ! Która wciąż, pomimo wszystko, stara się to właśnie myślenie sobie przestawiać i nawet także coś jeszcze robić…, jak choćby to, iż doszłaś do wniosku, że udasz się choć po tą paczkę z InPost.

No tak…, pominę tutaj już to, że po drodze byłam już jednak wkur…, gdyż jednak zbyt grubo się ubrałam…, ale myślę sobie: No i co niby z tego? Przecież mogę się rozpiąć i zdjęłam tą żółtą szalo/chustę... I zaszłam jeszcze i do rybnego i do warzywniaka tam… Nie miałam już siły iść ani do Rossmanna, ani do lumpka, a pomyślałam, iż skoro jednak okazało się, że nie potrzebuję na teraz ani tyle tych zeszytów…, to nie szłam także do tego papierniczego i tak niemal przez całą drogę próbowałam sobie mówić:

A później, jak już wróciłam do domu, to… zauważyłam, że zapomniałam kupić tą kapustę kiszoną, o którą jeszcze zapytałam tylko na początku w tym warzywniaku, jak tam wędrowałam…, bo on był pierwszy w kolejności, więc po prostu zadałam tylko to pytanie i powędrowałam już dalej do tego rybnego, a następnie jeszcze do paczkomatu… Na koniec wylądowałam jeszcze oczywiście w tym warzywniaku u tej p. Moniki, lecz zakupiłam tam 3 jabłka, 1 banana, cytrynę i kawałek imbiru, a później jeszcze jednodniowy sok, buhaha, 🤣. I poszłam taka zadowolona, niczego nawet nie podejrzewając, do domu…

No dobrze, moja kochana, ale jest już godz. 23:50…, więc moja droga, to jest już co najmniej odpowiedni czas, na położenie się spać! Dodam może jeszcze tylko, iż właśnie wczoraj już po tym, jak Gracjan jednak nie wprowadził w Ciebie żadnego spokoju tym swoim filmikiem…, to zaczęłaś jeszcze następujące nagrania oglądać: Przyciągnij miłość!! Medytacja Miłości ❤️.

Dalej zaś włączyłaś sobie jeszcze to, co również chciałaś oglądać… A mianowicie: Poczuj przepływ energii dostatku. Zrób ćwiczenie i medytację, by wejść w wibrację obfitości.

Dobrze, ale o tym może jutro coś więcej napiszemy, bo… jutro już będzie za 5 minut!!!

(…)

TASH SULTANA – JUNGLE (LIVE BEDROOM RECORDING)

PIĄTEK, 29.X.2021 Aż nie mogła w to wprost uwierzyć…, ale spała dziś do ok. 7! W każdym razie dokładnie taki PIERWSZY wpis ma w swojej komórce:

7:29 – 12 LIZYNA I COMPEED plasterek PIĘKNIE SIĘ NAKLEIŁ SZYBCIUTKO I ZA 1-szym RAZEM 💪🍀🤗

Równie szybki plan, z dzisiejszego dnia:

DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE ZA KAŻDE DOŚWIADCZENIE 🌟🍀🪐I KOCHAM CIĘ 💗

Intermittent fasting, post przerywany

9:57 – 15 ENDE OF GIMNASTYKA 🧘‍♀️

10:30 – 22.04 owsianka na mleku [+ potarte jabłko i troszkę marchewki, Zimt, imbir i kurkuma, suszone śliwki] i book DISPENZY

Warsztat świadomego rozwoju „OdNowa JA” Zapraszam Cię na warsztat cykliczny OdNowa Ja, gdzie krok po kroku będziesz odnajdywać Siebie w nowej jakości. Warsztat ma na celu pogłębić Twoja indywidualna terapie w doświadczaniu tego w wybranej przez Terapeutę prowadzącego zajęcia, mandali. Warsztat jest cykliczny, a każdy krok stanowi kolejny etap Twojego świadomego rozwoju… Zajęcia odbywają się w grupie ZAMKNIĘTEJ i mają charakter poufny.

Przedstawiam Ci tematy naszych spotkań:

  1. Wprowadzenie do Siebie / analiza Twojego Bazi – Chińskiej Astrologii wg. 4 Filarów Przeznaczenia i 12 niebiańskich pni , które pokieruje Ciebie do Twoich wewnętrznych energii jakie otrzymałaś w chwili Twoich narodzin /
  • Twoja  Woda – natura tej Przemiany w relacji z Tobą, praca nad emocją Lęku – Twoja pierwotna natura, Nerki

3. Twoje Drzewo Mocy – natura tej Przemiany w relacji z Tobą – praca nad emocją Gniewu – gdzie jest Twój Gniew , Wątroba

4 . Twój Ogień – natura tej Przemiany w relacji z Tobą – praca nad Twoja Radością – czy czujesz Miłość do Siebie , Serce

5. Twoja Ziemia – natura tej Przemiany w relacji z Tobą – praca nad Twoim Rozpamiętywaniem – praca nad Twoim Partnerstwem, Śledziona

6. Twój Metal – natura tej Przemiany w relacji z Tobą – praca nad Twoim odchodzeniem – czy stawiasz granice , Płuca

7. Jestem w Sobie ze wszystkimi jakościami, buduje swoja nowa przestrzeń – zadaje Sobie pytania i odpowiadam na nie w Prawdzie

8. Uważność w Sobie .. Uważność w życiu  …

9.  Bliskość, czy czuje ja w Sobie czy zmienia się moja perspektywa życia 

10. Jestem Nowa .. taka jak JA CHCĘ

Warsztaty poprowadzi Izabela Milczarek, Praktyk Medycyny Chińskiej, Terapeuta Refleksolog, autorka warsztatu OdNowa Ja, który jest częścią programu świadomego rozwoju, jaki prowadzi dla swoich pacjentów w codziennej praktyce .

Warsztat OdNowa Ja oparty jest na integracji człowieka z Matka Ziemia, w doświadczaniu Medycyny Chińskiej jako metody obserwacyjnej swojego organizmu z poziomu Ciała, Umysłu i Ducha… wszystkie aspekty pracy uczestnika warsztatu, są ze Sobą powiązane z Naturoterapią, co daje zrozumienie do zjawisk emocjonalnych jakie pojawiają się w pato mechanizmach, które doświadcza uczestnik w codziennym życiu.

Miejsce Warsztatu

Warsztat odbędzie się w Klinice OdNowa przy Al. Zwyciestwa 46/1 w Gdańsku Wrzeszczu

Terminarz

07.11.21 od godz. 16.00 – 20.00

05.12.21 od godz. 16.00 – 20.00

30.01.22 od godz. 16.00 – 20.00

20.02.22 od godz. 16.00 – 20.00

06.03.22 od godz. 16.00 – 20.00

03.04.22 od godz. 16.00 – 20.00

08.05.22 od godz. 16.00 – 20.00

05.06.22 od godz. 16.00 – 20.00

03.07.22 od godz. 16.00 – 20.00

11.09.22 od godz. 16.00 – 20.00

Płatności

każde spotkanie kosztuje 300,00 zł płatność przed każdymi zajęciami, płatne gotówką lub karta płatniczą, możliwość wystawienia faktury

PREMIUM MOBILE I ZALICZKA ODNOWA = BEZAHLT 💪

PRZYCIĄGNIJ MIŁOŚĆ 💗

  • Ok. 14:23 wyszła z domu do warzywniaka
  • po drodze zauważyła:
  • sroczkę [WSZECHŚWIAT] i zaraz obok 2 pstrokate: szaro- czarno- białe Gołębie!
  • ORAZ… już dalej ponownie, jak minęła tą dolinkę… to dostrzega panią jadącą z WÓZKIEM DLA BLIŹNIĄT! I kochani, zaczepia ją tak miło się uśmiechając i rzecze:

Dzień dobry, czy to są bliźnięta? [bo kobietka tak jechała z tym wózkiem naprzeciwko mnie, że nie mogłam przecież widzieć]

Taaak 🤗

Po czym ja oczywiście niemal znowu automatycznie dodałam dalej taka uśmiechnięta:

Czy może chłopiec i dziewczynka?

I serio, jak usłyszałam odpowiedź, że TAAAK, to myślałam, że znowu tam padnę, hehe. Nawet, serio już nie umiem tego wytłumaczyć, DLACZEGO JA W OGÓLE WCIĄŻ ZADAJĘ TO PYTANIE, JAK JUŻ WIDZĘ, ŻE SĄ TO BLIŹNIAKI…🤪

Powiem, cóż mi się, kochana, wydaje… Że ok, wciąż tego nie możesz wiedzieć w 100%… Ale nie pomyślałaś, że jest to może tak jakby podświadomie przez Ciebie robione… Bo przecież, moja droga, nie wiem, czy jeszcze pamiętasz…, ale zawsze, jak już przychodziły Tobie na myśl te bliźniaki, to wraz z nimi przecież jednocześnie ta myśl: jak to fajnie byłoby mieć tak na raz od razu dwójkę dzieci różnej płci!

Tak, masz rację! Dokładnie tak było, odkąd te bliźniaki, a właściwie ten mój wymarzony i wyśniony trzymający je w swoich rękach, stojąc wtedy jeszcze w wodzie, hehe,😉, mi się przyśnił! Wiesz, co? Jest godz. 20:03, a ja jednak czuję się już zmęczona… I właśnie dlatego chyba teraz po prostu przeczytam choćby jeszcze raz ten wpis…

Albo NIE! Może jeszcze tylko najpierw dodam w sumie takie chyba jednak ważne rzeczy, otóż:

  • UDAŁO MI SIĘ W KOŃCU POKROIĆ CEBULĘ TAK, JAK CHCIAŁAM! może nie wyszła tak całkiem drobno…, ale choć się nie rozwalała, a zrobiłam dokładnie to, co słyszałam wtedy w tym filmiku: By nie odkrajać tej części cebuli z tymi korzonkami 😜.
  • do obiadu właściwie włączyłam sobie znowu ten ostatni filmik Gracjana: Jak osiągnąć poziom mistrza w życiu i teraz nie będę już twierdziła, że nie wiem, po co? Bo doskonale wiem, chciałam bowiem jeszcze raz, posłuchać tego, o czym on tu mówi i co tu przedstawia. Powiem więcej, wydaje mi się, dokładnie w tym momencie [nie uciekając przed tym, tylko stawiając temu odważnie czoło i chcąc jeszcze raz dowiedzieć się więcej z tego nagrania, również o nim samym!] pokazuję, że jestem na prawdę kobietą na wysokim jednak poziomie!
  • dzień bez kawy, lecz z yerba mate! I tu muszę jeszcze tylko dodać, że zawsze jakoś po tej kawie [nie bezpośrednio, oczywiście, 😋], ale w ogóle jakoś tego dnia… jeszcze szłam do ubikacji i jednak robiłam tą kupę! A właściwie jakoś chyba jeszcze wczoraj właśnie zauważyłam, że wcale nie muszę pić tej kawy, aby się jednak wypróżnić normalnie,🤪.

No dobrze, moja droga, ale wiesz o tym doskonale, że powinnaś dodać tu jeszcze tą swoją komórkową notatkę, która Ciebie tak bardzo zaskoczyła, a mianowicie:

~ 00:50 – 22.04 23 słucham o STARYCH DUSZACH [Stare dusze kochają inaczej] przed snem jeszcze i pięknie zasypiam, i… 11 śpię aż do 7!!! 💪🍀🤗

Tak i właśnie słuchając tego, pomyślałam sobie znowu i o sobie samej, i jednak jeszcze o tym Gracjanie… Że chyba doszłam ponownie do wniosku, że po części jestem również taką STARĄ DUSZĄ! Tu jest mowa np. o tym, że stare dusze to zasadniczo ktoś, kto wiekiem jest młody [tu zwłaszcza pomyślałam sobie o Gracjanie właśnie!], ale woli przebywać w pobliżu/ w gronie starszych ludzi i ma bardziej dojrzałe [sprecyzowane] spojrzenie na życie, niż większość ludzi w ich wieku… Może nie zgodzę się do końca ze wszystkim, co tu słyszałam. Tzn. uważam, że jednak nie wszystko z tego do mnie tak strickte pasuje…, ale ZDECYDOWANA chyba jednak większość TAK [będę tu cytowała]:

  • Stare Dusze nie są samotnikami [w przeciwieństwie do tego, jak są postrzegane], nie czują się samotnie, czują się bardzo komfortowo ze sobą i cieszą się własnym towarzystwem i nikt im nie jest potrzebny do szczęścia

Z tym ostatnim stwierdzeniem nie mogę się chyba do końca zgodzić…, gdyż przecież jest logicznym, że akurat w moim przypadku nie będę twierdziła, że nikogo do szczęścia nie potrzebuję, bo nie jest to przecież prawdą! Owszem jestem bardzo zaradną osobą i wielu rzeczy już się nauczyłam…, ale przecież jest logicznym, że nie chcę być tu samotna! I właśnie do tego, by móc odczuwać to szczęście, potrzebny byłby jeszcze ktoś…, choćby tylko po to, by czasem ze mną pobył/ porozmawiał, albo nawet tylko przytulił… Ale zdecydowanie zgodzę się w innych rzeczach, przedstawię tu może najpierw po prostu te 15 podejść w jakich Stara Dusza kocha inaczej, będę się oczywiście do każdego ustosunkowywać [w sensie, jak to u mnie wygląda, jak ja to czuję i odbieram, 😉]

1. STARE DUSZE SĄ DOMATORAMI

Nie wiem, czy to słowo domator jest tu zdecydowanie najbardziej trafnym…, bo lubię przecież także gdzieś wychodzić, a nie tylko przesiadywać w tym domu… Ale zdecydowanie chętnie spędziłabym wspólnie ten czas z tą moją Bratnią Duszą po prostu w jej towarzystwie! A jestem pewna, że wspólnie spędzilibyśmy ten czas bardzo właśnie ciekawie, czy to czytając jakąś książkę/ poezję…, czy też grając w coś, a w tle słuchając jakiejś fajnej muzyki lub oglądając ciekawy i wartościowy film… A tak naprawdę nie musielibyśmy przecież nawet nic szczególnego robić!

Moglibyśmy po prostu siedzieć sobie [bądź gdzieś na powietrzu spacerować], a przede wszystkim cieszyć się własnym towarzystwem, spoglądać sobie głęboko w oczy, przy zapalonych świecach, winie, czy kubku dobrej herbaty!

2. NIE PRZYWIĄZYWANIE WAGI DO MATERIALIZMU!

Kompletnie nie zależy mi na żadnych materialnych rzeczach! Znacznie bardziej liczy się dla mnie [co już tu przecież niejednokrotnie podkreślałam!] BYĆ, NIŻ MIEĆ!!! Dlatego za cenniejsze uważam otrzymanie listu miłosnego, czy wiersza, a już usłyszenie skomponowanej samemu piosenki [nie mówiąc już nic o zaśpiewaniu/ zagraniu jakiegoś wyznania miłosnego…🤗] byłoby dla mnie czymś wprost niesamowitym wręcz!

3. KOMUNIKACJA = STARE DUSZE, POWIEDZĄ WAM DOKŁADNIE TO, CO CZUJĄ

Stare dusze cechują się uczciwością [nie grają/ nie udają!], a już zwłaszcza, jeśli chodzi o relacje/ związki… Stara Dusza zawsze powie Ci, co czuje i myśli…, nawet jeśli nie do końca jest to zgodne z tym, co chciałbyś usłyszeć. Bo właśnie Stare Dusze cechuje to, że one są myślicielami, potrafią niesamowicie dobrze słuchać innych i bardzo celnie doradzać im…

boooszeee, to jest przecież jak o mnie! Nie wiem, czy potrafię dobrze doradzać…, ale z całą pewnością mówię to, co myślę i bardzo lubię [i chyba nawet umiem!] słuchać innych.

4. EMOCJE

Stare Dusze nie są w stanie pójść do łóżka z kimś na tzw. jedną noc, ponieważ Stare Dusze są bardzo emocjonalne! Szukają emocjonalnych związków, inwestują w tego kogoś, z kim się spotykają. Chcą bardzo głębokiego związku, opartego na miłości… bezwarunkowej… Czują pewne rzeczy na głębszym poziomie niż większość ludzi… I Stara Dusza nigdy nie otworzy się na pierwszą lepszą osobę. Szuka takiego bardzo wartościowego związku.

5. OSIEDLENIE/ USTATKOWANIE SIĘ

(…) myślą o swoim życiu jako o takim życiu w Wielkim Wymiarze, na takim Wyższym poziomie, pod każdym względem… Stara Dusza nie ustatkuje się z byle kim, nie ustatkuje się z osobą, jeśli nie będzie pewna, że jest ona wyjątkowa i właśnie dla niej. (…) Związek musi mieć taki potencjał, musi być pewność, że to będzie taki spełniony związek z obu stron! STARE DUSZE NIE TRACĄ CZASU NA BYLEJAKOŚĆ, na byle jaki związek, wolą być same niż z kimś, tylko po to, by nie być samemu!

O tym przecież niemalże w każdym moim wpisie również donoszę! Że nie zależy mi na tym, by być z kimkolwiek! Marzę po prostu o kimś takim wyjątkowym i bardzo nieprzeciętnym…, takim po prostu moim, kto będzie w stanie zaakceptować mnie taką jaką się stałam, z tym wszystkim co mam…, ale to nie znaczy przecież, że już się nie zmienię! Życie to przecież ciągła ewolucja i zmiany!

6. NIEŚMIAŁOŚĆ

Większość Starych Dusz ma trudności z dostosowaniem się do innych ludzi…, czują się wręcz tacy wyobcowani…(…) BARDZO CZĘSTO SĄ INTROWERTYKAMI, zamkniętymi w sobie.

Tu, jak nic pomyślałam sobie o Gracjanie właśnie…, że dobrze wiem, iż on wciąż i nadal jednak jest taki nieśmiały…, ale to jest spowodowane jego strachem i obawami…, które ja znowu chciałabym mu pomóc rozwiewać/ pokonywać/ niwelować… [tak, piszę to całkiem świadomie znowu teraz…, bo ja jestem jednak osobą odważną, która nie boi się jakichś takich strachów]. A doskonale wiem również, iż to jest bardzo mądry mężczyzna, który również o tym wie, że Tylko dobrze również wiem, że czasem potrzeba jeszcze kogoś, do pomocy…

7. ZROZUMIENIE

Stare Dusze cenią bardzo Twoją opinię i … są bardzo wyrozumiali i dobrzy w postrzeganiu rzeczy z bardzo różnych perspektyw. Więc, jeśli będziesz w konflikcie z tą starą duszą, to właśnie ona będzie tu próbowała znaleźć jakiś sposób, by rozwiązać problem, który masz…

STARA DUSZA, ZAMIAST KŁÓCIĆ SIĘ Z TOBĄ DNIAMI, CZY GODZINAMI, PO PROSTU POMOŻE CI ROZWIĄZAĆ TWÓJ PROBLEM!

Kochana moja, zauważ proszę, że to jest przecież wszystko, co Ty niemal tu wciąż robisz! Ty nieustannie przecież szukasz rozwiązań i w dodatku wciąż chcesz innym pomagać… [zauważ choćby apropos właśnie tego Gracjana, który przecież doskonale już to widzisz, że tymi swoimi nagraniami KOMPLETNIE NIE POTRAFI CIEBIE JUŻ WESPRZEĆ…], a Ty co robisz? Zamiast się obrazić i powiedzieć w końcu ostateczne i ewidentne: STOP! Panu już dziękuję! To Ty, moja droga, wciąż i na nowo wyciągasz do niego swoją dłoń…

Tak…, ale wiesz co, teraz już jednak czuję to zmęczenie… A jutro jest sobota, prawda? Muszę jeszcze tylko sobie pomyśleć, jak tu mam rozplanować te moje kolejne dni… Ale chciałabym się jeszcze podzielić tylko na koniec takim moim zapiskiem [w komórce oczywiście :P]

CZUJĘ SIĘ WŁAŚCIWIE PRZEZ CAŁY DZISIEJSZY DZIEŃ TAAAAK WSPANIALE

////////

Dobra, kończę…, bo właśnie wróciłam z kibelka, pogoniło mnie, hehe i zrobiłam 2gą kupę 😜. To teraz już wiem, że jutro będę jednak musiała udać się jeszcze m.in. do tego Rossmanna… A teraz już kończę i zmykam do spania i medytacji!

(…)

Podniosła się dziś, SOBOTA, 30.X.2021, taaaak niesamowicie przerażona wręcz… A dzisiejszego ranka jej słowa brzmiały:

WSZECHŚWIECIE, BŁAGAM O POMOC I WSPARCIE

Say Something – Stellenbosch University Choir (Arranged by Pentatonix)

A teraz włączyło jej się jeszcze to: P E N T A T O N I X GREATEST HITS FULL ALBUM – BEST SONGS OF P E N T A T O N I XPLAYLIST 2021 i właśnie już po prostu ryczy…

Muzyka tybetańska, która uwalnia lęki i przyciąga pokój | Przesłanie nadziei i wolności => tą muzykę właśnie włączyła sobie do robienia swojej owsianki na mleku, dlaczego używam tu słowa swojej, bo…, prócz oczywistej oczywistości, iż wykonuje ją przecież głównie dla siebie [naturalnie, jak u niej jestem, to dzieli się nią również ze mną], ale nie o tym tu chciałam! Mała Mi właściwie już dość dawno wykonywała to jakoś podświadomie, nie zdając sobie chyba do końca wtedy jeszcze z tego sprawy… że słucha siebie i tego, co mówi do niej jej organizm/ dusza/ serce.

Czyli po prostu od niemal zawsze wykonywała przede wszystkim to, na co po prostu w danej chwili/ w danym momencie miała przede wszystkim ochotę. Bardzo rzadko robiła coś, co nie jest z tym zgodne, ona bowiem tak bardzo nie znosi wręcz wymuszania czegokolwiek…, czy to na sobie, czy na innych! Ale, dobrze moi drodzy, bo, jak widać mi również już się to udziela [z kim przystajesz, takim się stajesz, 🤭]. Mam tu oczywiście na myśli to odbieganie od tematu 😉. Choć muszę tu jeszcze dodać całkowicie szczerze, że życia tej Małej Mi nie da się naprawdę opowiedzieć tak krótko i treściwie, tzn. z tym treściwie, to naturalnie samo to tak właśnie wychodzi… Zdecydowanie gorzej z tym, aby było to krótkie i na temat jednak 😋.

To teraz ja Tobie, moja Ty kochana wspólniczko pomogę! Dodam może tylko, iż dobrze wiem, że wciąż staram się sugerować i słuchać jeszcze innych… Ale przecież nie ma w tym NIC ZŁEGO! Bo wtedy właśnie tylko zwiększam jeszcze moją wiedzę/ poszerzam świadomość itp./itd. I np. tak… po tym, jak znowu w czwartek, 28.X. dopadł mnie ten dołerski wręcz nastrój… Zaczęłam włączać sobie jeszcze te filmiki Ivanki: Co jeść aby schudnąć? Dieta bez glutenu, nabiału i cukru, Jak schudnąć po ciąży? MINUS 18 KG! I dopiero na drugi właśnie dzień, taka już tymi wszystkimi wiadomościami niemal zdołowana…przeanalizowała moja głowa to jeszcze raz i doszła do takiego właśnie wniosku, jak powyżej: Kobieto, obudź się i zmądrzej! Świetnie, że wciąż szukasz rad u innych, ale no, helloł?! nie wiem czy to w ogóle do Ciebie doszło, że włączyłaś sobie ten jej filmik o tej ciąży…, buhaha, 🤦‍♀️

NIE, TERAZ MUSZĘ WYJŚĆ I SIĘ PO PROSTU PRZEJŚĆ/ PRZEWIETRZYĆ…!

*** ok. 2:15:05 / 2:27:37 ***

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close