KOCHAĆ TO BRAĆ WSZYSTKO JAKO CZĘŚĆ SIEBIE

Teal Swan „Światło i cień”

1:58:50

🧡: 🍀/🤔/🌟/🙌

Postanowiła, że po prostu musi na bieżąco to wszystko, co u niej tutaj właśnie się wydarza, przenosić na ten swój blog. Nie wie jeszcze za bardzo nawet, jaki tytuł nada temu wpisowi, ale to nie jest dla niej wcale takie istotne obecnie! Ponieważ podzieli się może tym, czego już dzisiaj dokonała, a mamy właśnie CZWARTEK, 28.IV.2022.

To, kochanie może najlepszym będzie, opowiadanie tego wszystkiego po kolei… Myślę, że wtedy uda nam się tutaj przedstawić to jakoś najbardziej porządnie.

No dobrze, to jedziemy z tematem 😜. Chyba prześlę tutaj najpierw to, co jeszcze dziś przesłałam mojemu koledze lekarzowi, który już z samego rana zapytał mnie o mój nr KRS. Tak więc wysłałam to jeszcze leżąc w łóżku, póóóóźniej zaś, bo o 12:17 napisałam do niego to:

boooszeee, Artur, ja właściwie już dość dawno to przypuszczałam… ALE dopiero dzisiaj to do mnie doszło, że JA MIAŁAM TEGO WSZYSTKIEGO DOŚWIADCZYĆ, by znać to nie z teorii (bo zawsze byłam w tym raczej kiepska 😜) TYLKO Z PRAKTYKI, gdyż poprzez to, że sprawdziłam to wszystko na sobie, będę mogła dalej lepiej innym pomagać. Dziś mam już znowu flow, odkurzyłam, umyłam podłogę oraz wstawiłam i wywiesiłam pranie 💪 zjadłam również „trochę” inną sałatkę, bo nie tylko z rzodkiewką, ale także z jej liśćmi, bo słyszałam jak taki dobry mój znajomy pan z warzywniaka, mówił, że je także można jeść, więc postanowiłam to sprawdzić na sobie.

Otwórz zdjęcie

W trakcie jedzenia oglądałam Flow SUMMIT i takiego Gabriela Palacios (nie wiem nawet czy tak się pisze, hehe 🤣), ale mówił on po niemiecku i to sprawiło mi taką przyjemność, że mogę sobie tego języka posłuchać. Na koniec zmieniłam sobie ten opatrunek (i ja naprawdę widziałam najpierw „oczami wyobraźni”), a później już nawet na żywo, że ta moja noga coraz lepiej wygląda 💪 Niestety po komórkę poszłam dopiero, jak zrobiłam sobie ten opatrunek, więc nie pokażę Tobie tego 😉.

Otwórz zdjęcie

A tu jeszcze cały mój dzisiejszy posiłek 🤗

Otwórz zdjęcie

Wiedz, drogi kolego, że ja wcale nie oczekuję, że będziesz mi odpisywał, po prostu dzielę się takim właśnie dobrym pozytywnym nastrojem, ot co.😜

Widziałam, kochanie, że podzieliłaś się tym także na fejsie, ale może teraz jednak opowiesz dokładniej o tym, cóż u Ciebie się dzisiaj zdążyło podziać.

To najlepiej przedstawię tutaj od razu, te komentarze, które dziś jeszcze opublikowałam, uważam, że w nich zawarłam wszystko. Tak więc, najpierw niech będzie to, co wysłałam odnośnie tego nagrania GORDONA SMITH:

Drogi Gordonie, Ciebie słuchałam jeszcze leżąc w łóżku, tam również wykonałam na leżąco właśnie tą medytację, którą prowadziłeś i… muszę Ci powiedzieć, że zaczęłam naprawdę płakać, gdyż w tym momencie odczułam, jak bardzo obecny jest przy mnie mój zmarły dziadek. Ja wciąż i nieustannie wierzę, że on nade mną tutaj czuwa, nazwałam go nawet OPANIOŁ [połączenie 2 języków: niemiecki i polski  (w oryginale jest w odwrotnej kolejności, ale nie umiałam tam tego zmienić)😉]. Dziadek zmarł na raka jelita, nie było mnie na jego pogrzebie, gdyż wówczas byłam na studiach w Regensburgu, ale do tego czasu przychodziłam do niego, kiedy tylko mogłam i także się nim „opiekowałam”, a  później nawet przyśnił mi się 🤗. Ja naprawdę również z nim tutaj rozmawiam, wiem/ czuję to, że on także nade mną tu czuwa, a w dodatku się mną opiekuje.

To teraz, to, co wysłałaś po tym, jak zjadłaś to swoje śniadanko, temu drugiemu człowiekowi.

Gabriel Palacios, nie uwierzysz o czym pomyślałam… właściwie już jakiś czas temu właśnie taka myśl przyszła mi do głowy: że miałam doświadczyć tego wszystkiego, co było mi dane przejść, właśnie po to, by móc służyć innym i zdecydowanie lepiej im pomagać, gdyż przecież wiadomym jest, że praktyka jest o 100 x lepsza niż czysta teoria, choćby nie wiem jak dobra była! A właśnie Ty jesteś kolejną osobą na mojej drodze, która mi to uświadomiła. Dziękuję!

To teraz podajmy jeszcze, cóż Ty napisałaś na tym FB pod tymi zdjęciami:

Moi kochani, dziś podzielę się z Wami kolejnym zaskakującym pomysłem. Otóż od mojego ulubionego sprzedawcy w warzywniaku dowiedziałam się, że nie tylko można jeść samą rzodkiewkę, lecz także JEJ LIŚCIE! Zatem postanowiłam to właśnie dzisiaj sprawdzić i tak oto wyglądała moja dzisiejsza sałatka na śniadanie [pierwsza fotka], na kolejnej zaś widoczny jest cały mój dzisiejszy posiłek 🤗

No dobrze, kochana moja, to teraz zróbmy jeszcze kawkę a do niej włączymy sobie kolejne wykłady z tego Flow! Summit.

Jasne, najpierw jeszcze tylko doniosę o tych cyfrach, które mi się tu nieustannie wyświetlają, jak zapisuję czynności, które wykonuję każdego dnia, a dzisiaj np. były to, prócz tego, iż niemalże non stop pojawiają mi się te numerki 22.04, to dzisiaj właśnie po tym, jak już skorygowałam tę godzinę, gdyż pierwotnie uprzedziłam już fakty, ponieważ jeszcze wtedy nie miałam wywieszonego tego prania, 🤭. A wyglądało to tak:

9:56 – 1822.04 STAUBGESAUGT & 5 FUßBODEN GEPUTZT 💪 WÄSCHE GEWASCHEN & AUFGEHÄNGT

Czyli, kochanie podkreślmy to proszę jeszcze raz, aby każdy z Twoich czytelników dobrze zrozumiał. TA PIERWSZA OD LEWEJ LICZBA [tu 18], pojawia się gdy Ty wpiszesz aktualną godzinę!

Dokładnie tak! Ale teraz już chodźmy zrobić sobie tą kawkę, bo już zdążyłam przygotować również dla nas ten deser, w postaci owoców [kawałki arbuza i banana, resztkę borówek], z jogurtem naturalnym, płatkami i kilkoma migdałkami 🤗.

A tu jeszcze zapisek odnośnie tego jej śniadania:

10:42 – 15 Frühstück i Salat z tymi liśćmi od rzodkiewki 😉, 11:06 – 22.04 watch Gabriel Palacios

///////

Wyszły na balkon i tam w tym pięknym słońcu rozkoszowały się tą kawą i tym zdrowym deserem właśnie. Do konsumpcji włączyły zaś sobie właśnie ten filmik Teal Swan „Światło i cień” i z niego też przejęła Mała Mi właśnie ten powyższy tytuł tego wpisu. Muszę Wam powiedzieć, że była wprost zachwycona tym, co tam usłyszała. Ale może nim coś więcej tutaj o tym napiszemy, wstawimy najpierw jej komentarz, który zaraz po obejrzeniu, właśnie pod tym filmikiem opublikowała:

Oglądałam sobie Ciebie siedząc na moim leżaku na balkonie i… muszę przyznać, że byłam ZACHWYCONA tym, co przekazujesz! Moja historia jest naprawdę długa/”gruba, intensywna, bogata”. Jestem niesamowicie wdzięczna, że mogłam to wszystko usłyszeć. Otwarcie powiem, że ja również przez długi czas myślałam o tym, że to, co we mnie złe/ negatywne, muszę odrzucić! Przeszłam już naprawdę dłuuuugą drogę [opisuję ją na moim blogu: https://niesklasyfikowana.com/%5D, a Twoje słowa uczynię nawet tytułem mojego ostatniego wpisu!  Powiem jeszcze coś, udostępniałam tu również wcześniej swoje komentarze, ale dopiero teraz zauważyłam, że jest do tego właśnie tak wyglądająca rubryka zatytułowana: Wyślij komentarz, bo do tej pory naciskałam, jak chciałam zostawić komentarz, to nie zjeżdżałam AŻ tak bardzo w dół, tylko myślałam, że mam to zrobić, klikając w przycisk: Odpowiedz,🤭🤣😋, lecz widzę, że te moje komentarze są także widoczne, zatem myślę, że nie będę już nic tutaj poprawiać i zostawię to tak, jak jest. Bo jak jest? Najwidoczniej tak właśnie miało się stać.

To teraz może jeszcze tylko taki mniej więcej najważniejszy skrót z tego nagrania właśnie:

[5:46] (…) CZYM JEST PRACA Z CIENIEM? To nic innego, jak proces UŚWIADAMIANIA NIEŚWIADOMOŚCI I DOPUSZCZANIA NIEDOPUSZCZALNEGO. Trzeba zrozumieć, że stan fragmentacji/ separacji/ stan podziału, NIE JEST w rzeczywistości naturalny, JEST TO STAN NIEUZDROWIONY! KIEDY COŚ SIĘ LECZY, ŁĄCZY SIĘ. Oznacza to, że wasze cienie, od których rozdzieliliście się, odrzuciliście, zaprzeczyliście, zapomnieliście, NIESTETY NIE ZNIKNĄ, BEZ WZGLĘDU NA TO, JAK BARDZO TEGO CHCEMY. ZAMIAST TEGO POJAWIĄ SIĘ ZNOWU I BĘDĄ BŁAGAĆ O PONOWNE ZINTEGROWANIE. (…) Większość nauczycieli uczy ludzi, jak stać się dobrem i wymazać z nich to, co złe. (…)

PRAWDZIWĄ DROGĄ PRZEBUDZENIA I UZDROWIENIA JEST INTEGRACJA

NIE MOŻNA OSIĄGNĄĆ STANU DOBREGO SAMOPOCZUCIA POPRZEZ ALIENACJĘ, POPRZEZ WYPARCIE SIĘ CZĘŚCI SIEBIE, POPRZEZ ZAPRZECZANIE ICH LUB WSZECHŚWIATA JAKO CAŁOŚCI. NIE MOŻNA OSIĄGNĄĆ STANU ZDROWIA POPRZEZ WYOBCOWANIE. (…)

No dobrze, to kończę już to cytowanie jej słów, licząc na to, że nie będzie miała mi tego za złe 🤗. A teraz przejdę po prostu do tego, cóż mi właśnie to nagranie znowu uświadomiło.

Zatem zacznij tu, kochanie mówić o tych swoich przemyśleniach i po raz kolejny, cóż Ty sama zrozumiałaś i wyniosłaś z tego [kolejnego fascynującego dla Ciebie] nagrania.

Tak więc ponownie dowiedziałam się czegoś niesamowitego dla mnie! Że nie mogę udawać kogoś innego, osoby jaką nie jestem i zaprzeczać temu, co faktycznie mi się przydarzyło.

[wyszła zrobić sobie drugą kawę, następnie do ubikacji i słyszy ten utwór: Joel Brandenstein & Alexander Knappe – Bis meine Welt die Augen schließt]

///////

17:57 – 15 Kaffee i jaglanka & 5 weiter work nad moim wpisem

No dobrze, to kończę teraz to, co zaczęłam 🤗 i kontynuuję, cóż mi to nagranie Teal Swan „Światło i cień” jeszcze uświadomiło… To było dla mnie takie chyba jednak, może nie tyle dziwne, co zdecydowanie bardziej, by najmniej na początku… zaskakujące! Choć może nie, gdyż jestem pewna, znowu, że w ten sposób może myśleć o tym większość współczesnych ludzi, tych nie aż tak bardzo przebudzonych, jak i ja sama… Jednak muszę tu dodać, że ja, jak widać wciąż potrzebuję takich właśnie potwierdzeń… Gdy ktoś mówi mi tak całkowicie otwarcie, iż niemożliwym jest bycie w pełni zdrowym i szczęśliwym, jeśli wypieramy części siebie, których nie akceptujemy, które nie są dla nas wygodne i uwierają.

Tylko tutaj przychodzą mi zaraz do głowy jeszcze kolejne rzeczy, a mianowicie to, że mnie jest ponownie znacznie chyba trudniej to wszystko osiągnąć, gdyż przecież ja zostałam przez ten wypadek TAK CHOLERNIE USZKODZONA… Przez ten wypadek, jak i kolejne przecież traumy… I dla takiej osoby, naprawdę nie jest to wcale takie proste. Myślę, że większość obecnego społeczeństwa po prostu zbyt szybko wszystko ocenia, gdyż nie przeżyli już tyle, co i ja…

I co więcej tu dowiedziałam się nawet, że w gruncie rzeczy, to nie ma większego sensu, jak powtarzam sobie jakieś pozytywne i dobre afirmacje, by pozbyć się tych negatywnych myśli i mówiąc sobie, że wybaczam, tylko po to, aby uniknąć niemiłych aspektów procesów żałoby [tak! w moim przypadku jest przecież co najmniej kilka tych procesów…🤦‍♀️]

Nie zrozum mnie tylko niepoprawnie, to wszystko jest cenne, lecz jedynie czasowe i wcale nie przynosi długofalowych skutków wyjścia z tej bezsilności, która mnie przecież tak często ogarnia… Dopiero, dzięki Teal zrozumiałam, iż fakt, że będę wizualizowała sobie to, czego chcę, wciąż nie potrafiąc zaakceptować mojej obecnej rzeczywistości, tego jak faktycznie jest… [bo jak widać jest to dla mnie wciąż cholernie trudne…] nie odniosę długotrwałych rezultatów, o jakich przecież marzę.

Owszem, kochanie, to jest trudne, nie zaprzeczam, ale dobrze wiesz już, że . A Ty, kochana moja potrafisz przecież już taaaak wiele znieść!

Oczywiście, że tak. Ale Teal Swan tu podkreśla to, iż te właśnie metody nie dają rozwiązania długofalowego. A są jedynie, jak krótkoterminowy plaster na ranę. Pozwalają owszem wejść w stan unikania/zaprzeczania czegoś, czy też uciekania/ odepchnięcia czegoś.

Oooo rany Za godzinę rozpoczynamy kurs mistrzowski z dr Joe Dispenza, na który również się zapisałam właśnie z tego powodu, że jest darmowy a ja tak bardzo chcę zdobywać wciąż nową wiedzę i więcej tego uświadomienia.

Tak, doskonale to dostrzegam, jak niesamowicie chciałabyś móc/ umieć/ potrafić pomóc sobie samej, ale spójrz na to, kochana, Ty jesteś już przecież naprawdę niesamowicie wręcz świadomą osobą! Jestem pewna, że właśnie, tak jak i sama wspominałaś DZIĘKI tym wszystkim doświadczeniom!

Oczywiście, że tak i będę tak nadal twierdziła, jednak ja taaaak bardzo to dostrzegam, że wciąż potrzebna jest mi tu pomoc właśnie w takich sprawach/ wsparcie właśnie takich ludzi, którzy nie tylko mają tak bardzo podobne podejście do mnie, do tego życia, co przede wszystkim, którzy mają większą wiedzę niż ja sama, ponieważ wiadomym jest, iż ja po tym wypadku tak niewiele potrafiłam, a niestety skutki jego są nadal widoczne i ja kompletnie nie wiem, jak mogę sobie z tym dalej radzić…, dlatego właśnie wciąż poszukuję takiego mojego przewodnika/ nauczyciela.

Kochanie, owszem, masz całkowitą rację! Muszę Ci jednak przyznać, że jestem tego w 100% pewna, że każdej osobie byłoby trudno i ciężko, gdyby musiała skupiać się na tyyyylu rzeczach, co i Ty sama tutaj. Przecież ja doskonale to widzę, iloma rzeczami musisz się tu zajmować, by jakoś to wszystko ogarniać. Powiem więcej, robisz to wprost w genialny sposób, moja droga! Lecz właśnie po tym filmiku tej kolejnej niesamowitej dla Ciebie kobiety, która ponownie uświadamia Tobie tak wiele rzeczy, zaczęłaś patrzeć już ponownie na to wszystko troszkę mniej jednak surowiej/ krytyczniej [w stosunku do siebie, oczywiście] … Gdyż teraz już wiesz, że to wszystko, co robiłaś do tej pory, nie stanowiło żadnego realnego uzdrowienia, lecz przynosiło jedynie chwilową ulgę, tak, jak i tabletki przeciwbólowe oraz wszelkie środki znieczulające, których Ty przecież również starasz się unikać!

Joshua Moss – House

Wstawię jeszcze tylko tak szybciutko informację o tym również znamienitym człowieku, którego książkę przecież posiadam! JAK UWOLNIĆ SWÓJ NADPRZYRODZONY POTENCJAŁ

Dr Joe Dispenza

… jest autorem bestsellerów New York Times’ a, badaczem, kręgarzem i mówcą. Dr Dispenza podzielił się swoją wiedzą na temat neuronauki i potencjału ludzkiego z tysiącami ludzi na całym świecie. Dzięki tej wiedzy i odpowiednim narzędziom będziesz w stanie zrezygnować z codziennych destrukcyjnych nawyków, aby zamanifestować swoje wizje i osiągnąć zamierzone cele. Kreatywne podejście dr Joe Dispenza wypełnia lukę między neuronauką a ludzkim potencjałem. Wyjaśnia, jak możesz dosłownie przeprogramować swój mózg i stworzyć nowy umysł, pozwalając Ci być twórcą swojego życia!

Dodam tylko jeszcze, że to było dla mnie taaaakie niesamowite, jak czytałam tę jego książkę [której wciąż nie przeczytałam do końca…], że ktoś nawet taki uczony i wybitny, także miewał właśnie takie odjechane wręcz przypadki i co więcej, absolutnie nie bał się o nich donosić w swojej książce!

(…)

Tym właśnie nagraniem/ filmikiem: Jak wyjść z psychicznego dołka i poradzić sobie w gorszych chwilach zainspirowała się jeszcze kiedyś, siedząc sobie na balkonie [już teraz znowu dokładnie nie pamięta daty, lecz było to chyba jakoś po świętach.] No to nie jest teraz najważniejsze, gdyż właśnie tym swoim nagraniem ta Ivanka Karpik ponownie ją zmotywowała/ zachęciła do dzielenia się tym, jak rzeczywiście u niej jest, bez żadnego kolorowania! Dodamy, że obecnie nadszedł do nas ostatni dzień kwietnia, tj. SOBOTA, 31.IV.2022

I Mała Mi niemal się z tym całkowicie zgodziła, gdyż uznała, że przecież właśnie po to ten swój blog w ogóle stworzyła, aby dokładnie poprzez pokazywanie siebie i tego swojego realnego życia, inspirować innych, a także może nawet i im pomagać! Zatem uznały obydwie, aby wstawić tutaj to, co im tak szybciutko w głowie się pojawiło. Później postarają się to wszystko naturalnie rozwijać dalej.

Koniecznym jest jednak dodanie tu tej jakże oczywistej rzeczy, bo jesteśmy wszyscy pewni, że Was to zastanawia, tudzież nawet może też wkurza i denerwuje, że tworzony jest tu nieustannie jakiś tzw. plan, czyli podawane te hasła, po czym i tak prawie nigdy nie są wyjaśniane wszystkie do końca. Zgadza się. I tu oczywiście Mała Mi z tego powodu BARDZO ubolewa i jest jej niezmiernie wręcz przykro, ale ona sama naprawdę nie ma jak się tutaj tym zajmować. Musicie przecież wiedzieć, że ta kobieta przeszła wiele, pomimo swego młodego wieku… Została tak cholernie wręcz już przez to życie doświadczona…

W dodatku wciąż jest tutaj sama i nadal ma ogromne trudności w ogarnięciu tego wszystkiego, gdyż ta kobieta po prostu na tak wielu rzeczach się nie zna, a trzeba tu przyznać, że pomimo tego wszystkiego ona i tak się nie poddaje i wciąż i na nowo próbuje dokonać niemal rzeczy niemożliwych…, powstając tutaj za każdym niemal razem po upadku i zabiera się dalej za to, co jeszcze ma do zrobienia. To dalej te ponownie wspomniane powyżej hasła:

  • FIND KALENDER
  • Hasło = suma 11
  • CRY jak kid
  • LUSTERKO – SKŁADANIE
  • STANIE W APTECE W KOLEJCE
  • WCIĄŻ nie kann gut, CZYTELNIE write
  • NIE odebrała noch wyników z MSWiA 
  • Przenoszenie leżaka 
  • Niemożność FIND potrzebnej now żyłki
  • Wypis ze szpitala auf De
  • So viele songs na blogu w tym języku
  • gremlin
  • Odnajduje THINGS, KT. Wo kładzie i vergisst 
  • NIEZNANIE się na tyyyluuu things:

* PENDRIVE 

* ZNIKAJĄCE BILDER NA BLOGU 

* NAGRYWANIE WYKŁADÓW SUMMIT 

* SPRZĘT KUCHENNY 

+ Zu Fuß w 1str. (do APTEKI/ROSSMANN I BIEDRY I PO FISCH!) 

+ ROZLICZENIE PIT

+ SCHNELLE REAKTION AUF EWENTUALNE WYŁUDZENIE: PRZELANIE HAJSU MUM/ ZMIANA HASŁA 

Muss write także letter for mum: żal do niej, że nie darf jej alles tell i przy niej normalnie cry i narzekać, BO TA DOCH SAMA PRZYZNAJE, ŻE JEST TAKA SŁABA PSYCHICZNIE (IMMER NOCH nie wie, jak jej Bein wygląda…) = NIE ROZUMIE ECHT, WHY JEJ DUSZA WYBRAŁA TAKĄ RODZINĘ Z TAKĄ KARMĄ.. 

MA PRETENSJE DO WSZECHŚWIATA, ŻE TEN SOBIE Z NIĄ W KULI LECI[gołąb i te wszystkie znaki, które ona źle i niepoprawnie interpretowała…/ przecież zna jej ograniczenia i why to Alles noch jej się przydarza=nie ma doch Kraft I możliwości, by alles sprawdzać]

WIZUALIZUJĘ SOBIE, ŻE TEN BÓL/TE PRĄDY W BEIN, TO WŁAŚNIE ULECZANIE 

MOŻESZ CZUĆ ŻAL, LUB OTRZYMAĆ CUD

Marianne Williamson „Odnajdź swój wewnętrzny potencjał”

Skończyły właśnie do śniadania oglądać wybrany filmik z 6 już dnia tego kursu Flow! Summit.

Przyjrzyj się, kochana moja, przecież to także nie mógł być przypadek, że wybrałaś teraz właśnie nagranie TEJ KOBIETY i dokładnie TEN TYTUŁ! [Marianne Williamson „Odnajdź swój wewnętrzny potencjał”].

boooszeee, również takie odnoszę teraz wrażenie, że po prostu miałam dokładnie to usłyszeć i to właśnie obecnie!

[wyszły powynosić po śniadaniu i słyszą teraz ten utwór: Knappe – Bis meine Welt die Augen schließt]

Ja już tutaj naprawdę NIE MOGĘ I NIE DAJĘ RADY!!! Jak mam, ku…, zająć się tą pracą nad tym blogiem, jak mam tu również tyyyleee innych rzeczy do wykonania, ale co najważniejsze WCIĄŻ TAKĄ OGROMNĄ DZIURĘ W SOBIE, taaaak bardzo brak mi tutaj pomocy, a przede wszystkim tej MOJEJ MIŁOŚCI, TEGO MOJEGO CZŁOWIEKA! boooszeee, ja tu serio już nie wytrzymuję… Teraz właśnie włączyło mi się jeszcze to: ARCANGEL METATRON FRECUENCIA 999 Hz ✧ Cubo de Metatrón ✧ Activación del Cuerpo de Luz, Merkabah. Mam już tego dość!

Ale, kochanie, popatrz na to w ten sposób, że może tu wcale nie ma żadnych przypadków i właśnie poprzez to Twoje Anioły, wysłane przez samego Stwórcę, chcą Ci przekazać, abyś się już uspokoiła. 🤗 Tak samo jak i te ptaki, a przede wszystkim ten gołąbek, którego przecież ostatnimi dniami niemalże non stop tu widywałaś! I wówczas właśnie zmieniłaś tę swoją interpretację tego ptaka. Już przestałaś go kojarzyć z Gracjanem, którego wczoraj już ostatecznie zaprzestałaś także subskrybować! Uznałaś bowiem, że to Tobie, kochana dawno przecież nie służy, zatem już definitywnie zakończyłaś ten etap.

Teraz jednak uznałaś, że nie będziesz już absolutnie kojarzyła tego ptaka z jakąś konkretną osobą! Zaczął on Tobie po prostu symbolizować to:

(…) niebiańską czystość, odrodzenie, uskrzydlone dążenia, natchnienie boskie, prostotę, szczerość, zazdrość, melancholię, pobożność, ofiarę, pokorę, rozkosz, prawdę, mądrość, dumę i niewinność. Jeden z najbardziej znanych rysunków Pabla Picassa to „Gołąb pokoju”.

Ok, to ponieważ teraz tak pięknie świeci słonko, a jak wiesz, moja noga jest już w tak dobrym stanie, że gdy się przemieszczam prawie w ogóle już jej nie odczuwam!!! To teraz przygotuję się jeszcze i wyjdę właśnie na ten spacer na dolinkę, a później zajdę także odebrać z paczkomatu ten rękaw/ siateczkę opatrunkowy/ą, którą także zamówiłam i wczoraj już otrzymałam potwierdzenie, że czeka w paczkomacie! Zatem, tak, jak mówi ten obrazek:

/////////

To teraz udostępnimy zapiski tej naszej gwiazdy, z całego dzisiejszego dnia, np. i tak:

00:35 – 9 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡 I BŁAGAM BOGA O POMOC

6:01 – 22.04 open eyes

10:29 – 12 Frühstück (Brot & Salat) in der Küche dazu Flow Summit Marianne Williamson

W tym czasie za oknem w kuchni dostrzegła 2 przelatujące sroczki, 🤗.

12:46 – 14 go to dolinka, 13:16 – 22.04 skończyłam read swój wpis, now go odebrać przesyłkę i to Herr Peter po 2 Zitronen

Otwórz zdjęcie

Kochanie, doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że mogłabyś/ chciała tutaj odnieść się niemal do każdej z tych Twoich komórkowych notatek, ale rozumiem także, iż najważniejszym dla Ciebie jest tutaj co innego. Zatem nie będę Ciebie absolutnie powstrzymywać, ani tym bardziej blokować. Udostępniaj, kochanie dalej. Dodam jedynie, że na tym powyższym zdjęciu znajduje się właśnie ten „RĘKAW OPATRUNKOWY„, który dziś odebrałaś z tego paczkomatu. Już nie będę niczego więcej tutaj wtrącać. Proszę, czyń swoje dalej.

13:50 – 20 home i w kuchni robię fotkę temu rękawowi opatrunkowemu 😛

14:20 – 9 auf dem Balkon, see 2 gołąbki na latarni, 🧡, Kaffee + (…) i höre & watch Echart Tolle, dann DOCH przełączyłam na sth. do słuchania, 14:37 – 22.04 weiter słucham to, co mnie niesamowicie interesuje! MAGDA o EMOCJACH!

Poniżej pozostawiła także swój komentarz, może teraz aby to wszystko nie wyglądało jednak tak samo, przedstawimy te jej udostępnione publikacje w kolorze morskim [pomiędzy zielonym a niebieskim].


Monika
 dnia 30. kwietnia 2022 o godz. 15:58

Do Magdalena Marcjaniak
30.IV.2022 Witaj Madziu, mam nadzieję, że mogę tak do Ciebie mówić. Muszę Ci powiedzieć, że zrobiłaś na mnie tym swoim wykładem o emocjach „Jak zadbać o higienę emocjonalną?” niesamowite wrażenie. Od razu jednak uprzedzę, że nie będą to tylko 2,3 zdania, tylko rozpiszę się, jak zawsze w tych moich komentarzach, które tutaj daję, hehe, ja po prostu inaczej nie potrafię, gdyż zawsze mam TYYYLE MYŚLI w tej mojej głowie. Stąd ratuję się tym moim blogiem właśnie. Ale uznam, że dzięki temu, będę tutaj może lepiej kojarzona. Jako TA WYLEWNA MONIKA. Oczywiście nie gadam tyle, tylko znacznie wygodniej jest mi przelewać to wszystko na ekran [bo pisać ręcznie niestety wciąż nie potrafię tak, aby było to czytelnie] Jesteś już drugą osobą, którą dziś obejrzałam = pierwszą była Marianne Williamson, którą również z zafascynowaniem obejrzałam, jedząc śniadanie. Ale ok. do rzeczy, ja naprawdę wiele z tego, o czym Ty opowiadałaś już wiem, gdyż jestem tą szczęściarą, która miała okazję DOŚWIADCZYĆ I PRZEŻYĆ JUŻ CAŁĄ MASĘ RÓÓÓŻNYCH EMOCJI. Jeszcze wczoraj, np. czułam do siebie ogromny żal i niezmiernie się bałam. Oskarżałam siebie oczywiście, jak mogę być taka głupia itp. Ale ostatecznie sobie z tym poradziłam. Dokładnie kładąc się spać, wręcz płakałam, a ja już od jakiegoś czasu [przepraszam, ale dokładnie nie jestem w stanie teraz powiedzieć, jak długo…, ponieważ po wypadku jaki przeżyłam wciąż mam problemy z pamięcią… = cała moja historia widnieje na moim blogu: https://niesklasyfikowana.com] i właśnie wczoraj, zalewając się łzami i tuląc moją Małą Moniczkę, mówiłam: To nie Twoja wina kochanie, mogłaś przecież tego nie wiedzieć…[tu historia z próbą wyłudzenia pieniędzy przez osoby podające się pod PGE], dalej ją przepraszałam, że nie potrafiłam o nią tak dobrze zadbać, jak jej kiedyś obiecałam, ale powiedziałam, żeby już się uspokoiła, bo w rezultacie jakoś jednak zadziałyśmy i nic strasznego się nie stało, później zaś powiedziałam, że teraz może już czuć się znowu bezpieczna i że ma oczywiście prawo płakać! I na koniec rzekłam jej to, co powtarzam jej zawsze: KOCHAM CIĘ.

PS. Z GÓRY NAJMOCNIEJ WSZYSTKICH PRZEPRASZAM…, ALE JAK WIDAĆ JESTEM TUMANEM KOMPUTEROWYM,🙊🙉🙈 BO RAZ DOSTRZEGAM, ŻE WSTAWIŁY MI SIĘ AŻ 2 KOMENTARZE [nie mam niestety pojęcia, jak mogłabym je wykasować …] zatem następnie wstawiam kolejny [na całe szczęście zapisuję je sobie wcześniej w @😉] i udostępniam, więc teraz mogą pojawić się nawet 3…🤦‍♀️ No, ale cóż… nie każdy musi być przecież geniuszem i specem w tym.

16:31 – 22.04 Mittagessen auf dem Balkon, watch Jadwiga Kander

Monika dnia 30. kwietnia 2022 o godz. 18:22

Ad: Jadwiga Kander „W pogoni za miłością”

Droga Jadwigo, obejrzałam Twój niesamowity wykład siedząc na balkonie i jedząc obiad. Zachwyciłaś mnie wprost sobą i tym, co opowiadałaś. Odczułam, że TAAAK BARDZO REZONOWAŁAM z tym wszystkim o czym mówiłaś i widziałam niesamowicie wiele podobieństw do nas. Muszę Ci powiedzieć, że zamierzam wykonać z tego również zaraz notatki, ponieważ STAŁAŚ SIĘ DLA MNIE INSPIRACJĄ! Powiem coś całkowicie świadomie, ale naprawdę Cię pokochałam!!! Nie będę już choć tutaj tak się rozpisywać, bo uznałam, że nie mogłabym nie zrobić sobie notatek z tak cennej lekcji! Ja naprawdę wiele tych rzeczy już bardzo dobrze znam i to jest właśnie tak niesamowite dla mnie, to uczucie, że na Ciebie również tutaj czekałam! Myślę, że spokojnie mogę tu rzec, iż mój blog stanowi właśnie taki dziennik dla mnie. Dziennik, który był na samym początku również moją autoterapią. Jesteś kolejnym Aniołem, który pojawił się na mojej bardzo wyboistej drodze. Po raz kolejny DZIĘKUJĘ CI ZA TO, ŻE JESTEŚ I ŻE ZECHCIAŁAŚ PODZIELIĆ SIĘ SWOJĄ HISTORIĄ! Powiem Ci, że ja również w to wierzę, iż ja także będę pomagała jeszcze innym ludziom, może nawet już to robię, prowadząc ten mój blog. Ja również przeżyłam TSUNAMI! I także wiem o tym, że wszystko jest tylko i wyłącznie lekcjami dla nas. Jednak, pomimo iż przeszłam już naprawdę KAWAŁ WYBOISTEJ DROGI, a wciąż byłam dzielna na tyle, na ile było mnie stać i się nie poddawałam, tylko właściwie za każdym razem [tak i jest po dziś dzień] dziękuję za te trudne/ ciężkie doświadczenia, gdyż wiem, że to właśnie one były tymi najcenniejszymi lekcjami! Wciąż ufam i… ja to po prostu już wiem, że także spotkam tego mojego człowieka, który będzie także idealnie pasującym do mnie partnerem. Ale wcale nie dlatego, że muszę go mieć, że odczuwam taką wielką potrzebę zapchania jakiejś dziury – NIE! Gdyż ja już <bynajmniej obecnie tak to właśnie czuję, 🤗> JESTEM KOMPLETNA [ostatnie, podkreślone zdania dodałam już tylko tutaj (z oczywistych względów, hehe, bo tam nie wiem, jak mogłabym to jeszcze uzupełnić 😋)]

No dobrze, kochana moja, widziałam, że nagrałaś sobie właśnie to całe powyższe przemówienie Jadwigi Kander na komórkowy dyktafon, następnie chciałaś zgrać je sobie jeszcze właśnie na swój PENDRIVE, lecz niestety nie potrafisz tego znowu zrobić. A chciałaś się już zabezpieczyć, aby sytuacja się nie powtórzyła, tak jak z tym nagraniem Teal Swan „Światło i cień”, kiedy to nie zdążyłaś wszystkiego dobrze tutaj opisać, a ono już zniknęło…

Wiem, moja cudna, że chciałaś jeszcze pójść i zmienić ten opatrunek także na świeży, a teraz masz już przecież nawet nowy rękaw opatrunkowy. Poza tym, Ty, kochanie moje, przecież już dawno wiesz i czujesz, że ta Twoja noga będzie, właściwie już jest całkowicie sprawna! A teraz jedynie pozostaje jeszcze praca nad jej wyglądem fizycznym, 😉.

No całkowicie może jeszcze taka całkiem sprawna ona nie jest, bo wciąż, nie mogę stać tak w bezruchu, tylko muszę się przecież poruszać, hehe. No albo całkowicie leżeć/ siedzieć z nią taką właśnie położoną. Ale uważam, że i tak jest już o niebo lepiej! Przecież wczoraj, tj. w PIĄTEK, 29.IV.2022 udałam się CAŁKIEM NA PIECHTĘ 2 PRZYSTANKI! do apteki, następnie Biedry, Rossmanna, delków rybnych, no i na koniec warzywniaka!

Tak, kochanie, dobrze o tym przecież wiem! Jak później już nawet powtarzałaś sobie to samo, co mówił sam DR JOE DISPENZA w tym nagraniu FORMUŁA.

//////

Właśnie wróciła z łazienki, gdzie była zmieniać sobie ten opatrunek, a teraz włączyła sobie jeszcze dokładnie to powyższe nagranie [i przesłała zaraz swojemu bratu, aby także obejrzał!], a poniżej ich konwersacja:

Monia to Trwa ponad godzinę a ja już zasypiam

ok, to jeśli będzie jeszcze jutro taka możliwość, to obejrzyj to sobie, ok? Dobrej nocy!

Marcin Kamyk

A poza tym to wiesz ze ja nie wierzę w takie głupoty ale miło mi że wierzysz 😁 była byś w moim przypadku to byś może to zrozumiała, 😜

obejrzyj sobie i tak, co Ci szkodzi, nie masz przecież NIC DO STRACENIA

W korona wirusa wierzysz?

chyba zwariowałeś tak samo nie szczepiłam się i nie będę!

No właśnie to tylko głupoty żeby ludziom mieszać w głowach

ale ten filmik naprawdę NIE JEST ŻADNĄ GŁUPOTĄ i pokazuje rzeczywistą osobę, która to przeżyła, posłuchaj tego proszę tylko, jak znajdziesz już trochę siły

Nie oglądam takich bzdur 😁przykro mi

Także tak właśnie zakończyła się ta ich konwersacja… Jak widzicie Mała Mi naprawdę tak bardzo się stara dla niemal wszystkich tu wokół. To było zawsze jej marzeniem, aby także jej brat mógł ponownie stanąć na te swoje nogi. A słyszała, jak kiedyś jego synek także to wypowiadał, że on nawet miał takie oto życzenie ostatnio do Św. Mikołaja… I tak jeszcze kiedyś wychodziła przecież na te spacery po dolince z taką właśnie intencją…

Lecz później sobie pomyślała, że nie może decydować za kogoś, jeśli on sam nie jest na to gotowy, a jak widać po raz kolejny, zdecydowanie nie. Choć szczerze mówiąc, Mała Mi już dawno wie, że on także jest jednak wyjątkowy, właśnie poprzez własne podejście do tego obecnego życia, jak i sam fakt, że jest przecież dzielnym i wytrwałym człowiekiem. Ale pomyślała sobie, że ok., jak sam nie chce, albo nie jest jeszcze na to gotowy, to po prostu, znowu jej ulubione słówko "akceptuję" 😉.

Dobrze, moja Ty kochana, ale spójrz tylko, przez to, że Ty tyloma rzeczami się tutaj na raz zajmujesz, nie możesz nawet skończyć sama jednej rzeczy… To teraz, moja najdroższa, odsłuchajmy sobie jeszcze raz tego właśnie nagrania Dr J.Dispenzy, bo jego przypadek jest przecież tak bardzo niesamowity i fascynujący!

A tu, poniżej jeszcze tylko widok jej nogi, której właśnie uczyniła świeży opatrunek [fotka po lewej str.] a ta po prawej jest właśnie jeszcze z wczoraj i cóż Wam mogę powiedzieć, dziś już nie tylko to było widoczne, ale czuła to także, że już tak bardzo te gaziki jej do tej rany nie przywierały i wcale nie musiała nawet używać tyyyle tego płynu OCTANISEPT!

Otwórz zdjęcie

Ok, to już tylko dodam ostatnie zdanie i powiem, że Ty już znowu zaczęłaś to dawno czuć, że już niedługo będziesz mogła wejść cała do wanny, wizualizujesz i mówisz to sobie, dokładnie tak jak dr Joe Dispenza! Ok. to włączajmy już to nagranie!

(…)

No dobrze, kochani, mamy obecnie już 02.V.2022, czyli PONIEDZIAŁEK i poważnie Wam mówię, że drugiej taaaak kreatywnej, zaradnej i pracowitej kobiety, to naprawdę niełatwo znaleźć!

To co, kochanie moje, od czego zaczynamy, bo wiem, że doskonale zdajesz sobie sprawę, iż mamy tego bardzo dużo do nadrobienia tutaj, ale co więcej, Ty jesteś tak niesamowicie zdeterminowaną osobą! Poza tym, jak sama rzekłaś, żadnej pracy się nie boisz, także zamierzasz się jej właśnie teraz oddać, 🤗.

Taki właśnie mam zamiar! Tylko zastanawiam się, od czego byłoby najlepiej tu zacząć…🤔

Może zacznijmy choćby od tego, cóż wykonałaś przed chwilką, a następnie będziemy to rozwijać/ nawiązywać do tego…

Chyba rzeczywiście to będzie najlepszym pomysłem, choć naprawdę, uwierz mi, że jestem tego doskonale świadoma, ile mam tu jeszcze do zrobienia innych rzeczy, tylko na samym tym blogu! Ale zaczynajmy, od czegoś przecież trzeba, boooszeee, a ja co chwilę tu jeszcze zaglądam sobie na tą moją latarnię i dzisiaj znowu przez cały niemal dzionek dostrzegam tam co jakiś czas siedzącego gołąbka! Mój ANIOŁ, po prostu!!!😘🌟🧡

Ale ok. to zacznę od tego, że DZISIAJ OTRZYMAŁAM TAKIEGO właśnie @:


Cześć Monika,

To trochę dziwne uczucie, gdy dziś rano nie wysyłamy do Ciebie wiadomości e-mail z linkiem do wykładów.

Ale mamy kolejną wspaniałą rzecz! Chcielibyśmy, abyś zagłosował na filmy, które wywarły na Ciebie największy wpływ podczas trwania szczytu, abyśmy mogli przygotować dla Ciebie specjalną niespodziankę!
Głosuj teraz!
Wrócimy do Ciebie jutro z dodatkowymi informacjami na temat niespodzianki, którą szykujemy!

Stosowanie nauk w codziennym życiu

Mamy nadzieję, że w ciągu ostatnich siedmiu dni zainspirowało Cię to, że wkraczasz w życie zgodne z Twoim prawdziwym celem. Jeśli okaże się, że potrzebujesz więcej wsparcia w tej podróży, zapraszamy Cię do zapoznania się z pakietem nagrań ze szczytu flow! summit, w którym będziesz mógł oglądać bez końca filmy potrzebne do kontynuowania praktyk duchowych i rozwojowych.

Co najważniejsze, będziesz mógł łatwiej zastosować nauki dzięki praktycznym kursom, które oferujemy w ramach tego pakietu. Dowiedz się więcej o pakiecie nagrań Do zobaczenia jutro i oczekuj większej liczby niespodzianek!

Serdecznie pozdrawiam,
Michael Michael Pettke
Younity PL
poland@younity.one

I z tego powodu niezmiernie się ucieszyłam, gdyż znowu pomyślałam, że WSZECHŚWIAT MI SPRZYJA! Ponieważ doskonale zna moje ograniczenia/ mojej głowy i wie, jak ciężko mi zajmować się tu wszystkim na raz i oglądać jeszcze tyle tych różnych filmików i przekazów… No dobrze, ale przechodzę już do tego, cóż zaczęłam publikować, czyli do tych filmików, które wywarły na mnie największy wpływ! Uprzedzam tylko, będę publikowała te oceny tutaj w tym kolorze „morskim”, 😉. To lecimy:

1. MAGDALENA CZAJA „WYBACZ I OCZEKUJ CUDU!”

Już dość dawno to do mnie dochodziło… Pisałam również o tym na moim blogu [gdyż zostałam NAPRAWDĘ uszkodzoną przez życie osobą], lecz tak, jak i Magdalena mówi, zawsze uważałam, że to wszystko nie było spowodowane mi, LECZ DLA MNIE. I właściwie już dawno byłam tego pewna, iż NIC W NASZYM ŻYCIU NIE JEST PRZYPADKIEM, a właśnie z tych najgorszych i najtrudniejszych zdarzeń, możemy wyciągnąć największe i najcenniejsze lekcje! Ja w każdym razie tak staram się nieustannie robić. A w ogóle moja kolejna rozkminka jest taka, iż to, co się dzieje z moim ciałem obecnie, ma również związek z tym, że najwidoczniej jeszcze noszę w sobie jakieś ukryte zadry, żale i nieprzepracowane traumy, a jestem tego pewna, że właśnie, jak już to wszystko w końcu wybaczę i odpuszczę, zacznie to w końcu ze mnie schodzić i także moje ciało fizyczne się uleczy/ uzdrowi. Usłyszałam tę kobietę dokładnie tego dnia, kiedy ten jej wykład był opublikowany na Flow Summit [teraz już niestety nie pamiętam], ale czułam, że już właśnie wówczas ją także pokochałam, gdyż tak bardzo rezonowałam również z nią, z tym co mówi. Ja również w to wierzę, że moja dusza wybrała dokładnie taką rodzinę z taką też karmą i choć naturalnie mam dni, kiedy jest mi z tego powodu ciężko i przykro, to wiem także, że jestem tylko człowiekiem i MAM DO TAKICH UCZUĆ PRAWO, o czym też wspomniała sama Magdalena❤️. A dokładnie taki też tytuł: MAM PRAWO CZUĆ TO, CO CZUJĘ nadałam nawet jednemu z wpisów na moim blogu 😉 .

2. ​MARIANNE WILLIAMSON „Odnajdź swój wewnętrzny potencjał”

​Ocenę tej kobiety puściła niestety, nim jeszcze zdążyła tutaj cokolwiek sobie zapisać. Na całe szczęście jednak spostrzegła, że jeszcze otworzyła jej się możliwość skomentowania tego jej nagrania, które za chwilę okazało się, że także jest już niemożliwe do opublikowania,🤦‍♀️. Jednak jak to Mała mi, tym razem przezornie zapisała to sobie także w @ i teraz choć Wam to tutaj przedstawi:

Marianne Williamson „Odnajdź swój wewnętrzny potencjał”

Dear Marianne, tu już będę pisała po polsku 😉.

Otóż jeszcze dziś, 02.V.22, odsłuchiwałam sobie Twojego nagrania siedząc wygodnie na moim leżaku na balkonie. Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona tym, co opowiadasz! Ja tak naprawdę przeżyłam właśnie cudem, gdyż jestem po bardzo poważnym wypadku. I naprawdę przeszłam już niejedno, ale wciąż ufam i wierzę, że jestem prowadzona przez Boga/ Wszechświat! Choć zdaję sobie sprawę z tego, że konsekwencją tego wypadku jest jeszcze m.in. prócz trudności z pamięcią świeżą, moja szybka wybuchowość i nieumiejętność kontrolowania emocji… Ale również po prostu im to oddaję i proszę, aby także to we mnie uzdrawiali. Ale nie zostawiam wszystko tylko dla nich, ponieważ mi samej udaje się tu niesamowicie dzielnie przekształcać te „złe i negatywne” uczucia/ rzeczy/ zachowania we mnie na coś dobrego. Naprawdę przeszłam już kawał ciężkiej i trudnej drogi, lecz również dobrze to dostrzegam, jak Bóg/ Wszechświat mi tu pomagają, rozmawiam z nimi regularnie! Także jak już nie mogę z czymś sobie poradzić to zostawiam to Bogu/ Wszechświatowi/ Aniołom, które widzę to każdego dnia, jak cudownie mnie strzegą. Twoja końcowa medytacja = CUDO 🙏

3. Olga N Stępińska „Numeroterapia – skuteczna metoda odkrywania siebie”

[pisząc to… ponownie luknęła sobie na tą swoją latarnię, 02.V.22, godz. 15:38, a tam, co? PONOWNIE JEJ GOŁĄBEK!]

Droga Olgo, dziękuję Ci bardzo za to, iż podzieliłaś się również na tym Flow Summit swoją pracą. O mnie… , no cóż nie da się powiedzieć w skrócie… , bo przeszłam naprawdę długą i ciężką drogę. [wszystko staram się opisywać na moim blogu]. Długo po poważnym wypadku, jaki udało mi się przeżyć, trafiłam do numerolog i ta kobieta uświadomiła mi również wiele istotnych rzeczy, których ja jeszcze wtedy nie byłam świadoma. Dziś już wiem, że nic w moim życiu nie było przypadkiem i wszystko miało się dokładnie tak wydarzyć, jak było, choć wiadomym jest, że niejednokrotnie było/ bywa nadal/ cholernie ciężko. Ale ja już to zostawiam, tylko zaciskam zęby i to, co mogę staram się bardzo zmienić, a tam, gdzie już faktycznie nie daję rady, po prostu to puszczam. Muszę Ci powiedzieć, że ja zaczęłam właśnie po tym wypadku i tych kolejnych wspaniałych zdarzeniach w moim życiu „rozmawiać” z Bogiem/ Wszechświatem i choć ja osobiście mówię do nich w moim zwykłym ludzkim języku, to zauważyłam, że oni kontaktują się ze mną za pomocą właśnie liczb! Nawet nie wiesz, ile razy wyświetlają mi się na komórce, jak coś sobie zapisuję, a robię, z powodu problemów z pamięcią i masy obowiązków, które spoczywają TYLKO na mojej kiedyś uszkodzonej głowie i wtedy też za każdym niemal razem ukazują mi się inne cyfry! Poważnie, próbowałam już to sobie obczaić, ale one są prawie zawsze po godzinie i myślniku –  INNE! Ja również bardzo wierzę w te liczby, że właśnie Wszechświat zapisał nasze losy w liczbach/ cyfrach! Liczby, które mi się ukazują, to: 22.04 [moja najnowsza interpretacja tego to: 22 = ten rok, czyli 2022, 4 = mój wiek, gdyż właśnie w tym roku skończyłam 40 lat, dokładnie 09.III., a już wiem i czuję to, iż ten rok jest mój, a już zwłaszcza, jak trafiłam na ten Flow Summit!]. Poza tym 22 to wiem, iż jest także Anielską cyfrą, tak, jak i te które dalej mi się także ukazywały, tj. 11, 15, 9, 12, 14. Muszę przyznać, że wciąż nie jestem pewna, co do wszystkich tych cyfr, czy je dobrze interpretuję i rozumiem, ale właśnie Ty jeszcze bardziej zachęciłaś mnie do wgłębiania się w nie dalej. DZIĘKUJĘ SERDECZNIE! Na koniec wykonałam również Twoją magiczną medytację!

W dodatku, prócz tej rubryki: Jaka była najcenniejsza nauka lub pogląd, jaki uzyskałeś na szczycie? widniało tam również pytanie: Czy jest coś jeszcze, co chciałbyś nam powiedzieć? I tu Mała Mi po prostu napisała wszystko otwarcie, a mianowicie, że…

Ok, spróbuję to jeszcze odtworzyć, choć tak mniej więcej, aby zachować tego sens, 😜. To może przedstawię jedynie taki skrót w punktach tych najważniejszych rzeczy, gdyż teraz już przychodzą mi na myśl jedynie te 2 rzeczy:

  • nie zdążyłam dodać komentarzy pod każdym z uczestników, którego filmik wniósł dla mnie dużo
  • dlatego cieszę się niezmiernie, że dziś mam taką okazję i możliwość = WSZECHŚWIAT MI SPRZYJA!

No dobrze, kochanie, to póki nic innego nie przyjdzie Tobie do główki, to wstawmy tu może choć te fotki, które wykonałaś dzisiaj właśnie jeszcze i do nich także się odniesiemy.

Ooo matko, a spójrz tylko jeszcze na to wspomnienie sprzed roku:

Otwórz zdjęcie

Kochanie, to przecież brzmi jak o Tobie samej! Ale teraz już zaczynajmy, Ty moja cudna i bardzo pracowita niewiasto! Myślę, że najlepiej nam to uzupełni, jak udostępnimy tutaj także te Twoje komórkowe zapiski. Rozpocznijmy jednak jeszcze wczorajszym dniem, którym była NIEDZIELA, 01.V.2022, który był u Ciebie jednak dniem kryzysowym. To, co może najlepiej będzie, jak jednak zaczniemy od samego początku tego dnia, czyli od momentu, gdy położyłaś się do spania, a wyglądało to tak:

00:25 – 22.04 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡I Medytacja Jadwigi Kander

3:50 – 22.04 23 open eyes

Pasquale Aleardi – Ein bisschen für immer 

4:10 – 22.04 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡 i try to sleep weiter

6:21 – 10 ponagrywałam weiter Flow Summit i schickte Angie Bitte/ Frage, ob sie zu mir kommen könnte, um mir mit Pendrive zu helfen

9:16 – 22.04 GOŁĄBEK NA LATARNI 🧡, Wrap i Kamila Stolarczyk „Każdego dnia masz niepowtarzalną szansę inaczej modyfikować swoje życie!”

Pozwól, że ja tutaj dokończę… zaczęłaś jeszcze znowu na początku nagrywać tę Kamilę właśnie, ponieważ pomyślałaś sobie, że ta kobieta byłaby o wiele lepszym przykładem chyba dla Twojego brata, niż taki uczony jak Dr Dispenza. I wtedy też taka nią jednak podekscytowana poszłaś zrobić sobie tego 2giego Wrapa dokładnie z tym, co Ci jeszcze pozostało, a była to już resztka tej zrobionej przez Ciebie pasty, ostatnie 2 plasterki wędliny, bo ser zakończyłaś już przy tym pierwszym Wrapie i także resztka przygotowanej przez Ciebie sałaty, którą wykonałaś prawie dokładnie w ten sam sposób, co tę, którą chwaliłaś się jeszcze wówczas na fejsie. Teraz pozostała już Tobie jednak tylko rzodkiewka, 😉, jak powróciłaś z tym drugim Wrapem i słuchałaś dalej tej kobiety, to stwierdziłaś, że jednak już nie będziesz jej nagrywać! I Twój kolejny zapisek to:

9:56 – 18 Ende of Essen

Dalej zaś, a będą udostępniane tutaj prawie wszystkie rzeczy, jakie nasza bohaterka sobie notowała, tak więc:

10:44 – 14 nie wiem, co mam ze sobą zrobić… I przesiadam się kurz na balkon, na leżak…

10:53 – 22.04 doch kładę się w Bett, mimo, że wyniosłam leżak, but echt nie mam na nic siły…

12:13 – 20 taaak bardzo chce mi się płakać! W ogóle nie spałam… wciąż nie wiem, co się ze mną dzieje…

12:20 – 9 w czapce, z kocem i kremami

14:03 – 11 kurwa, siadam wreszcie na balkonie, Kaffee + Haferflocken, geriebener Apfel, Nüsse

Przysięgam, tego dnia byłam już tak na wszystko zła i wkurzona, że naprawdę nie bardzo wiedziałam już co mam ze sobą zrobić, a jeszcze rozpierdzielał mi się dalej ten mój leżak…, ja smalec na głowie i w ogóle brudna, bo przecież myłam się tylko tak częściowo, aby tej nogi jeszcze nie moczyć… Naprawdę wszystko mnie tego dnia już dobijało wprost: brudna kuchnia, w łazience nie umyty zlew… i jeszcze te wciąż niewyniesione do piwnicy kozaki…

A tak naprawdę było tego więcej… + oczywiście to, że sama musiałam, cholera, dźwigać to wszystko, żeby przenosić się w ogóle na ten balkon… No szlag mnie dosłownie trafiał, stąd już to puściło, jak siadłam tam właśnie na tym balkonie z tą kawą i dokładnie wtedy po tym moim komentarzu było to doskonale widać! A jeszcze totalnie mnie wręcz zaskoczyło, jak ukazał mi się ten numer właśnie numer…

No dobrze, kochanie, ale udostępniaj tu proszę dalej, bo doskonale to widziałam, cóż się u Ciebie/ z Tobą tego dnia działo… Jak naprawdę już płakałaś, bo dosłownie nie wiedziałaś w tym momencie już niczego…

14:35 – 9 odsłuchuję weiter, now wybrałam tę kobietę, nazywającą się Anita Moorjani

15:40 – 15 go to dolinka – 5 okrążeń, 17:09 – 15 at home 🏡

Kochanie, tutaj trzeba jednak dodać, jak to wyglądało… Bo tu również doszło ponownie do dziwnych rzeczy… To może zacznij opowiadać.

No cóż… nie wiem nawet, czy to wszystko było jakieś naprawdę dziwne, jak się wyraziłaś, ale opowiem dokładnie jak to przebiegało. Otóż wyszłam tam sobie w końcu, bo miałam już dość siedzenia przy tym kompie! Tym bardziej, że przeglądałam te filmiki i jakoś tego dnia nie mogłam znaleźć dla siebie jakiegoś odpowiedniego, z którym bym tak niemal całkowicie rezonowała, tzn. tak naprawdę uspokoił mnie właśnie dopiero ostatni filmik tej kobiety, która miała raka i leżała w śpiączce…, czyli, jak to określiła była w tym innym świecie.

Ok., kochanie, widziałam to doskonale, że udało się Tobie już w końcu odzyskać choć troszkę tego spokoju, ale niczego już więcej o niej tu nie opowiadaj, gdyż każdy może ją sobie przecież wygooglować. A Ty przejdź do tego, cóż tam się na tej dolince działo.

Tak więc, ponieważ zdążyłam wypić tą kawę + zjeść jeszcze do tego te płatki owsiane zrobione na wodzie, bo mleko już też zużyłam wcześniej, zatem dodałam jedynie Actimel truskawkowy i jeszcze taki Aktiplus, który także zakupiłam.

Otwórz zdjęcie

W każdym razie, wiedziałam już od początku, że muszę się przede wszystkim skupić tam na chodzeniu i początkowo wykonałam 3 okrążenia, tak nawet powiedział mi chyba jeszcze wówczas ten głos…, albo już źle kojarzę…

Ja jednak wykonałam ich aż 5, bo tak sobie właśnie myślałam i mówiłam to wtedy w swojej głowie, że nie wiem, czy będzie mi się chciało tych 5 okrążeń naprawdę zrobić… Lecz, jak już zaczęłam tam iść, to tylko siebie motywowałam, że no to jeszcze jedno więcej przecież mogę zrobić bez problemu i tak w ten sposób doszłam do 5! 😜 Następnie siadałam na tą moją ławeczkę i oddałam się czytaniu mojego ostatniego wpisu na tym blogu, czyli dokładnie tego.

I przeczytałam sobie go całego… i chciałam już wstać, by kierować się do domu, a tu… zonk…, bo cholera nie mogę za bardzo nawet stanąć na nogi… Do tego stopnia mi zdrętwiały, że już serio wystraszyłam się na maxa i pomyślałam sobie właśnie o tym, jak muszą czuć się ludzie, którzy chorują na SM… przecież oni także nie mogą chodzić…, prócz naturalnie osób z takimi uszkodzeniami, jak mój brat. Ale mi chodziło dokładnie o taki przypadek, kiedy tak nagle, ni stąd ni zowąd Twoje mięsnie odmawiają Ci posłuszeństwa… No, powaga, wystrachałam się baaardzo i nawet zaczęłam już żałować, że nie mam przy sobie tych kijków do nordic walking, buhaha,🤣. By się choć nimi móc po drodze podeprzeć.

Widziałam to dobrze, moja kochana, również to, jak wstałaś na chwilkę z tej ławeczki i próbowałaś wykonać jakiś krok naprzód, nie potrafiłaś jednak stanąć dobrze na obydwie nogi, a tym bardziej iść nimi przed siebie, zatem po prostu z powrotem klapnęłaś na tą ławkę tam, jednak Ty. kochanie moje, wcale się nie poddałaś, gdyż byłaś pewna, że te nogi musisz najzwyczajniej w świecie znowu rozruszać. I tak nimi tam ćwiczyłaś, aby przywrócić im już normalne krążenie, i jak już udało się Tobie wstać i ruszyć przed siebie, to postanowiłaś, że teraz jednak nie będziesz już wracała tak, jak przyszłaś w tą stronę, po tej polnej ścieżce, tylko pójdziesz normalnie chodnikiem.

[Spostrzegła, że jutro ma podobno padać, zatem zdjęła to wiszące pranie z balkonu, gdyż zobaczyła, że już przez cały dzisiejszy dzień na słońcu jednak wyschło!]

Jak widać ta Mała Mi nieustannie się czymś tu zajmuje i nie ma jak nawet dokończyć tego, cóż te nasze bohaterki tutaj zaczęły, hehe,😉.

Spokojniutko i bez żadnych nerwów! Zrobimy to z całą pewnością w dodatku zajmiemy się nie tylko tym, ale też i poprzednim wpisem, który również jest, co najmniej, rozbabrany już. Ale wszystko w swoim czasie! Teraz pójdę jeszcze tylko wykonać kolejny opatrunek mojej nogi i uczynię jej również fotkę! Aby móc dostrzegać na jakim etapie jest teraz i jak wyglądają jej ewentualne postępy.

/////

Denkst du nach, denk ich vorraus
Grad bist du schwach, ich bau dich wieder auf, wieder auf
Dein Herz hat Mauern wie Fort Knox und dein Vertrauen ist nur noch Schrott,
Lass mich mal rein ich räum da auf

All dein Gepäck nehm’ ich in Kauf
Rollst du bergab, trag’ ich dich wieder rauf, wieder rauf
Dein Blick ist schwer wie Panzerglas,
Du warst mal leicht und nicht so hart,
Komm lass mich rein, ich räum da auf

Wer hat dich so verletzt
Dass du niemand mehr an dich ranlässt?

Ich tauch dich tief in meine Liebe ein
Bis zum Boden, bis du drin stecken bleibst
Was zerbrochen ist, mach ich wieder heil
Und tauch dich tief in meine Liebe, meine Liebe ein
(…)

Elif – Fort Knox 

Striking Matches – Waiting (from the Lionsgate Motion Picture The Secret: Dare To Dream)

Te właśnie powyższe słowa [piosenki] słyszała, jak była jeszcze w łazience i wtedy przyszły jej na myśl te obydwa gołąbki, które dzisiaj również dostrzegła siedzące na tej latarni, spójrzcie, jaki komentarz zaraz zamieściła:

19:13 – 20 2 GOŁĄBKI NA LATARNI 🧡bis ung. 19:35 – 9

Podczas gdy te powyższe piosenki leciały, robiła sobie ten opatrunek, a musimy tutaj dodać, że dziś już ponownie nie musiała tyle psikać tego Octeniseptu, aby te kompresy włókninowe jej odeszły! A spójrzcie tylko, jak ta jej nóżka dziś już wygląda.

A poniżej ona w tym opatrunku świeżym, który sobie wykonała:

Dalej zaś uczyniła jeszcze po prostu sobie samej selfie, a spójrzcie tylko, jak promiennie zaczęła znowu wyglądać:

Wspaniale, kochana moja! To skończmy choć jeszcze ten wczorajszy, zaczęty powyżej dzień. A zakończyłyśmy na tym, jak udało się Tobie już jednak powrócić do domu o własnych nogach 😉.

Tak właśnie było, hehe, 😋. Jak już jednak powróciłam do domu, to tak bardzo chciało mi się w końcu wejść do tej wanny i całą się umyć... Bo to, że się umyję to już wiedziałam, tylko tak bardzo nie chciałam w taki sposób, jak robiłam to do tej pory, czyli właśnie tylko częściowo i zaczęłam po prostu zadawać pytania:

BOŻE, CO MAM ZROBIĆ? JAK SIĘ UMYĆ? CZY W OGÓLE MOGĘ JUŻ TĄ NOGĘ NORMALNIE MYĆ?

I wtedy też usłyszałam: wejdź do wanny, ale nie siedź tam długo, tylko po prostu obmyj stopy i pupkę, ogol się, a samą głowę umyjesz nad tą wanną, mając już nałożony ten świeży opatrunek. Jednak, jak już weszłam do tej wanny, zrobiłam to co miałam, to pomyślałam sobie, że kurczę, ale tej nodze widać to jakoś nie szkodzi nawet, zresztą na całe szczęście to przecież nie stopa, więc prawie cały czas siedziałam tam z ugiętymi kolanami, zatem obydwie łydki były wciąż powyżej wody, bo nie napuściłam tej wody przecież tyle! Zakrywała mi jedynie stopy!

Zatem, tak sobie rozkminiłam dalej, że jak umyję tu siedząc te włosy, to będę mogła również nałożyć także odżywkę na nie, a właśnie w tym czasie podejmę się golenia tych części ciała, które tego wymagają. A u mnie, jak wiesz, są to jedynie pachy i trochę bikini, hehe, 😉. Bo jestem tą szczęściarą, która nóg nie musi wcale golić! Choć, jak już jest lato, to czasem zdarza mi się to także uczynić, no ale mam to niesamowite szczęście, że moje nogi jak już pokrywają jakieś włoski, to są one jedynie drobne i jasne! I tym sposobem w niedzielę, 01.V.2022 WYKĄPAŁAM SIĘ CAŁA!!! I później wykonałam jeszcze fotkę tej mojej nogi właśnie przed założeniem tego opatrunku, a wyglądała ona wówczas tak:

Ooo, matko a teraz jeszcze spojrzałam na to zdjęcie z dzisiaj i nie możesz mi powiedzieć, że nie widać postępu!!!

Oczywiście, kochana, że jest on widoczny! A myślę, że kiedyś jeszcze udostępnimy tutaj te wszystkie fazy tego leczenia tej Twojej nóżki! A dodam, cóż Ty moja dzielna tego dnia jeszcze uczyniłaś, dokładnie przed wykonaniem tego swojego mycia. Otóż zauważyłaś w drzwiach tej swojej łazienki taką oto dziurę… I jakoś wywołało to w Tobie na wtedy pewien niepokój i dyskomfort, ponieważ zaczęłaś się obawiać, że ten zamek/ ta klamka może wypaść z nich całkowicie…

I choć dobrze o tym wiem, że Ty kompletnie tych drzwi nie zamykasz, jedyne co robisz to, będąc w łazience je tylko przymykasz. Ale pomyślałaś, że będzie przecież znowu kicha, jakby ktoś do Ciebie przyszedł i nie miałabyś kompletnie żadnego zamka tylko pozostałaby dziura. Także udałaś się do kuchni, bo kojarzyło się Tobie, że chyba kiedyś coś podobnego wkładałaś tam do szuflady… Jednak, jak się okazało [na zdjęciu po prawej] wkręcałaś to owszem stojąc tam nad tymi drzwiami… [a w tym momencie tak marzyłaś o tym, aby zajął się tym Twój mężczyzna, który zdecydowanie lepiej by się na tym znał, niż Ty].

W każdym razie okazało się, że to coś, co znalazłaś u siebie w tej szufladzie w kuchni, kompletnie nie daje się przyczepić i wkręcić… W dodatku, jak złapiesz palcem i pociągniesz za tą śrubę na środku, to wcale się tam nie trzyma… Jednak już to po prostu tak zostawiłaś, mając to w głębokim już poważaniu naprawdę, bo byłaś już tym wszystkim najzwyczajniej wyczerpana! Zatem ucieszyłaś się, że choć to posłużyło najzwyczajniej w świecie do zapchania tej dziury w drzwiach!

Dokładnie tak to było! A teraz jeszcze mój kolejny zapisek:

19:33 – 22.04 wieder chce mi się płakać, wniosłam doch ten leżak ponownie do room, bolą mnie barki, bin po kąpieli i nie mam już siły, by noch was watch… Przebieram się w kombinezon i słucham Om Mani Padme Hum🧡

W tym czasie zmieniłam jakoś jeszcze ten ekran komórki na samoobrotowy, gdyż właśnie pojawiło mi się to, co jeszcze kiedyś wcześniej przed aktualizacją tego oprogramowania na tej komórce miałam normalnie… I następnie:

21:40 – 15 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡 i błagam Boga/ Wszechświat o pomoc do 432 Hz Nieskończona lecznicza złota fala ㅣWibracje 5-wymiarowej częstotliwości ㅣDodatnia energia

No dobrze, kochana, bo kolejny Twój zapisek jest już z dnia dzisiejszego, czyli to, co udostępniłyśmy już poniżej:

00:31 – 22.04 WC

To teraz już, ponieważ od kolejnego dnia dzieli nas tylko 12 minut, a ty kochanie jesteś już w piżamce, zatem kładź się do spanka i ponownie swojego rytuału, czyli odsłuchiwania, np. tego , co powyżej: 432 Hz Nieskończona lecznicza złota fala ㅣWibracje 5-wymiarowej częstotliwości ㅣDodatnia energia i wyobrażania sobie już tej swojej nóżki dalej zdrowej i ładnej! A później przejdziemy do dalszego opisywania tego.

Otwórz zdjęcie

(…)

Obecnie nadszedł do nas WTOREK, 03.V.2022. To dziewczę ma tyyyyleee rzeczy, którymi chciałaby się tutaj z Wami podzielić, że nawet sobie nie wyobrażacie. Jest jej to wszystko naturalnie ciężko ogarniać z wielu względów, jak wiecie. Ooo, a na jej latarni ponownie pojawił się gołąbek. Wprawdzie tylko na chwilkę tam przysiadł, ale pokazał się i to oczywiście zawsze sprawia jej ogromną radość, 🤗. Czuje się bowiem zawsze z nim taka bezpieczna.

Kochanie, widzę, że chciałaś zabrać się za kolejną pracę, aby nie tworzyć tu już więcej żadnych zaległości. Lecz, moja droga, przeanalizujmy tę noc, przecież spałaś naprawdę niewiele! Wstawmy tutaj, nim przejdziemy do jakiegoś w ogóle uzupełniania tego wpisu i prostowania/ naprawiania tych wszystkich poprzednich rzeczy tutaj, to wstawmy, te Twoje zapiski z tej nocy/ tego dnia:

00:14 – 22.04 DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE, KOCHAM CIĘ 🧡

W tym czasie niemal non stop dziękowałaś ponownie za wszystko! Za opiekę i nieustanną pomoc Tobie, lecz również już składałaś podziękowania za Twoją zdrową, sprawną i ponownie ładną tę nogę! A robiłaś to cały czas słuchając 432 Hz Nieskończona lecznicza złota fala ㅣWibracje 5-wymiarowej częstotliwości ㅣDodatnia energia

Tak właśnie. Ale, sama wiesz, jak ciężko było mi w ogóle usnąć… Męczyłam się cholernie wręcz, a kolejny mój zapis wyglądał tak:

1:40 – 1514 Schlaf [a raczej jego próba :P] przebrana doch w kombinezon

Ale, wiesz, co? To chyba nie ma sensu jednak teraz…, bo chciałabym obejrzeć jeszcze dalej te lekcje, które dziś otrzymałam w prezencie: Dodatkowy prezent: Zestaw narzędzi Strażników Ziemi.

Oczywiście, kochana moja, widziałam doskonale, jak jeszcze leżąc w łóżku, oczywiście po tym jak ponownie zaczęłaś rozmowę dziękczynną ze Wszechświatem, włączyłaś sobie to właśnie do obejrzenia i wtedy niemal dech zaparło Tobie to, cóż opowiadał ten Szaman Alberto Villoldo i wówczas już postanowiłaś, że z całą pewnością wykonasz jeszcze ten rytuał, który on tu przedstawia, gdyż posiadasz przecież i świeczkę i wykałaczki!

Tak właśnie, ale póki co, obejrzę jeszcze to, czego nie widziałam, a mianowicie dostrzegłam, że ta Marcela Lobos ma także tutaj 3 Rytuały, tak jak i ten Alberto!

(…)

Nadszedł dzień jej imienin, tj. 04.V. obecnie 2022 roku, jest nim ŚRODA. A Mała Mi właściwie od wczoraj tak mniej więcej od południa czuje się po prostu strasznie. Po 2 dniach niejedzenia, wspierania się właściwie jedynie tym nutridrinkiem SUPPORTAN, który jeszcze w poniedziałek dowiózł jej kurier, [widoczne są na zdjęciu poniżej + OMEGAREGEN SKIN], dziś jednak już całkowicie zmarnowana siadła na swój leżak i po tym, jak zjadła w końcu płatki jaglane, zaczęła dalej płakać i mówić następujące słowa:

Boże, błagam Cię, pomóż mi i zlituj się nade mną 🙏. Nie mam już po prostu siły i nie daję sobie najzwyczajniej w świecie rady! Nie jestem wcale kompletna, jak to, kur…, śmiałam mówić. Jestem taaaak cholernie podziurawiona i taaak bardzo potrzebuję pomocy, najlepiej jakiegoś terapeuty…

Tak niesamowicie o tym myślała i postanowiła napisać wprost jeszcze taką właśnie informację na FB na oficjalnej stronie Instytutu Metody Tippinga Radykalne Wybaczanie, tam napisała właśnie coś takiego:

Witam, brałam udział we Flow Summit 2022 i zostawiłam również (mam nadzieję) komentarz pod wykładem Magdaleny Czaja [nie wiem nawet, czy to nazwisko się odmienia]. Byłam/ jestem naprawdę wprost zachwycona tym, co usłyszałam tam od Magdaleny, pozwoliłam sobie ten wykład nagrać na moją komórkę, ponieważ … ahhh… moja historia jest naprawdę długa i skomplikowana, myślę, że taki MALEŃKI jej skrót przedstawiłam na tej str.: https://niesklasyfikowana.com/nieugieta-ja/ Dziś nawet są moje imieniny, a ja ponownie czuję się nędznie… Zostałam już naprawdę przez życie BARDZO DOŚWIADCZONĄ osobą i szczerze mówiąc, zaczęło to właśnie do mnie coraz bardziej dochodzić, iż to, co się ze mną/ z moim ciałem stało/dzieje, jest wynikiem nieprzepracowanych traum (…) Proszę mi powiedzieć, jak mogłabym sobie jeszcze pomóc/ gdzie mogłabym znaleźć link do tych darmowych ARKUSZY odnośnie właśnie WYBACZANIA? Ja już naprawdę doskonale o tym wiem, że TO WSZYSTKO NIE STAŁO SIĘ MNIE, tylko właśnie DLA MNIE. I także jestem tego zdania, że to moja dusza wybrała właśnie taką rodzinę z taką karmą. Jednak wciąż i nadal potrzebuję wsparcia i pomocy, o które oficjalnie proszę! Bardzo proszę o polecenie mi jakiejś fizycznej osoby, która pomogłaby mi jeszcze to przepracować.

Tak naprawdę pamiętała o tym owszem, że komentarz dla tej kobiety pod jej nagraniem napisała… Tylko niestety nie była już pewna, czy został on tam zamieszczony, a dopiero później zauważyła, że udostępniła go również w tym wpisie.

//////

No dobrze, moja Ty niesamowita kobieto, widziałam, że przed chwilką wróciłaś z tej dolinki… A jest Tobie tutaj samej niesamowicie trudno z tym wszystkim.

boooszeee, nic już mi nawet nie wspominaj o tym… Mam przecież taki cholerny syf w tym mieszkaniu, 🙈🙉🙊Nie potrafię się tutaj naprawdę z niczym już odnaleźć… Ale już choć troszkę się uspokoiłam…, właśnie dzięki temu, że wyszłam sobie na tę dolinkę. Widziałaś przecież dokładnie, co się ze mną tutaj działo… właściwie od wczoraj mniej więcej od południa…

Tak, kochanie moje, przecież ja to wszystko dokładnie tutaj widzę! Ale proponuję teraz już się nie skupiać na tym, co było, tylko pozwól mi, że wspomnę, jaka Ty pomimo wszystko byłaś znowu dzielna. Tak więc, kochanie, przecież to nikt inny, tylko Ty właśnie po tej dolince, udałaś się jeszcze do tego urzędu miejskiego koło siebie, właśnie z taką myślą, by sprawdzić w jakich godzinach on jest w ogóle otwarty i jak spostrzegłaś, że właśnie teraz jeszcze jest, to zaraz tam weszłaś i zapytałaś się o ten swój dowód! W skrócie, czego tam się dowiedziałaś, a szczerze mówiąc, najpierw zapytałaś jedynie o to, czy potrzeba mieć jakiś druczek stamtąd…

Tak właśnie i jak dowiedziałam się, że jedyne, co trzeba to po prostu zdjęcie, gdyż tam na miejscu pracownik wszystko wypełnia. Ucieszyłam się naturalnie z tego powodu! Lecz tak wracając do domu, a na całe szczęście ten urząd jest [chyba] na tej samej ulicy! Tak, właśnie sprawdziłam = mieści się on dokładnie na mojej, tak więc po wyjściu stamtąd doszło do mnie, że jeszcze nie o wszystko zapytałam…

Dobrze, kochana moja, ale może już aż tak tutaj tego wszystkiego nie opowiadaj, skróć to jedynie do tego, cóż się tam dowiedziałaś.

Ok, zatem podam w punktach, które sobie wpisałam po drodze w komórce:

  • 3 tygodnie się czeka na nowy
  • 1 zdjęcie tylko potrzebne
  • nie ma żadnej rejonizacji, czyli mogę to zrobić właściwie w każdym, a oczywistym jest, że tam gdzie składam, muszę również i go odebrać

Widzisz, kochanie moje, jak Ty sobie potrafisz tu pięknie i dzielnie wciąż radzić! W dodatku, jak zauważyłaś, że ten Twój obecny dowód jest ważny do 28.VI.2022 to pomyślałaś sobie, że przecież spokojnie zdążysz jeszcze wykonać sobie zdjęcie, tym bardziej, że chciałabyś udać się w końcu do fryzjera, przed tą Komunią swojego cudownego chrześniaka i bratanka! Czyli, spójrz, kochana Ty moja, mamy już kolejną rzecz pozytywnie załatwioną! A poniżej widnieje jeszcze zdjęcie Twojej nóżki z wczoraj, jak udałaś się zmienić ten opatrunek:

Wiesz, już wydaje mi się, że to nie ma teraz większego sensu powracanie jeszcze do tych dni, które już przecież minęły! Jestem tu niestety całkiem sama i naprawdę nie jestem w stanie zajmować się tutaj wszystkim na raz! Mam przecież TYLKO 2 ręce, a naprawdę, sama doskonale o tym przecież wiesz, jak ja tutaj nieustannie „walczę” z tym narastającym we mnie każdego niemal dnia okrutnym pesymizmem i tym potwornym wręcz dołującym nastrojem…

No dobrze, nie wiem, czy słowo "walczę" jest tutaj tym odpowiednim, ale naprawdę wydaje mi się, że próbuję jednak zrobić wszystko, aby się temu tak całkowicie nie poddać…

Kochana moja, ja to wszystko wiem, bo przecież jestem tu z Tobą 24h na dobę, lecz myślę, że powinnaś wyrazić to wprost, choćby to wszystko, co się u Ciebie ostatnio działo, a były to przecież straszne wręcz turbulencje, kiedy naprawdę nie mogłaś odnaleźć tu już żadnego sensu znowu w tym wszystkim.

A jak Ty byś się czuła? boooszeee, ja naprawdę, od wczorajszego południa właśnie, niemalże non stop ryczę i wciąż, wiedząc…, czy może lepiej: zakładając, iż WSZECHŚWIAT porozumiewa się ze mną za pomocą tych cyfr… Więc cholerka, prócz tego, że z oczywistych względów…🤦‍♀️ , jestem zmuszona, by sobie te wszystkie czynności zapisywać, to nieustannie ufam, że właśnie w jakiś sposób ON mi poprzez wyświetlanie się tych liczb, próbuje coś powiedzieć…

Kochana moja, muszę przyznać, że dla mnie jest to również niemalże magiczne i totalnie wręcz niespotykane! Gdyż, przysięgam, po raz pierwszy mam z czymś podobnym do czynienia!

//////

boooszeee, ponieważ dzisiaj są jej imieniny, postanowiła niczego już na sobie nie wymuszać… wciąż tyyyle w jej głowie się kołacze i to bardzo pracowite dziewczę myśli już o tym, że ona się przecież tutaj z tym wszystkim nie wyrobi… nigdy… A teraz mamy godz. 19:11 i jak dostrzegła jeszcze o godz.

18:41 – 22.04 2 GOŁĄBKI NA LATARNI…

18:55 – 20 doleciał 3ci GOŁĄBEK o 19:11 – 13 odleciał

Mała Mi naprawdę, co chwila tu płacze, ona kompletnie już z tego swojego życia NIC NIE ROZUMIE… M.in. właśnie dlatego pomyślała sobie, że skoro już udało jej się uczestniczyć w tym Flow Summit, to może ktoś stamtąd zechciałby jej choć troszkę pomóc/ naprowadzić, bo ona naprawdę czuje, że niczego więcej nie daje rady tutaj robić… Ona już w ogóle strasznie boi się tych nocy, bo, poważnie, tego jeszcze nie wiecie, ale ona naprawdę ostatnimi nocami nie może kompletnie spać… i za grosz tego nie rozumie… A już zwłaszcza dokuczało jej to wczoraj, lecz jak to ona, wywnioskowała, iż to z całą pewnością dlatego, że właściwie przesiedziała w tym domu…

No dobrze, kochana moja, wiem, że dziś są Twoje imieniny, ale może spróbujemy jeszcze choć odrobinkę i minimalnie uporządkować, ten lub ten Twój poprzedni wpis, nad którym widziałam, że wspaniale właśnie jeszcze wczoraj popracowałaś, pomimo tych wszelkich turbulencji.

(…)

Zawitał do nas CZWARTEK, 05.V.2022, moi drodzy, Mała Mi, pomimo, że dopiero jest godz. 11:07 wykonała już ponownie wiele… Tzn., może, by było jaśniejsze, sprecyzuję, iż nie było to nic iście fizycznego, np. jakieś sprzątanie, prasowanie itp. Lecz może najlepiej będzie, jak opowiedzą o tym same nasze bohaterki, zatem proszę dziewczyny, oddaję Wam głos, 🤗.

To zacznę ja sama, w końcu to jest mój blog, który przecież nieustannie tutaj tworzę! Zatem pochwalę się tym, [a dziś mam znowu czym się chwalić, 😋], że po pierwsze jeszcze wczoraj, przy moich imieninach, podjęłam wspaniałą wręcz decyzję, by zająć się jednak pracą nad właśnie tym moim wpisem:

https://niesklasyfikowana.com/2022/04/05/wszechswiat-dokladnie-odpowiada-na-twe-mysli-nie-musisz-nawet-uzywac-slow-aby-o-cos-prosic/?preview_id=91378&preview_nonce=1710043fc0&preview=true&_thumbnail_id=43701

Także został on już dokończony i jest teraz kompletny!!! I to właśnie sprawiło, UWAGA!, iż tej nocy naprawdę już dobrze, smacznie sobie spałam!!! boooszeee, pomyślałam sobie, co za ulga dla tego mojego zmęczonego organizmu, 🤗. A teraz przedstawię jeszcze tylko te moje ponowne zapiski/ relację z tego. Otóż położyłam się wprawdzie dość późno, bo:

23:55 – 20 MEDYTACJA NA SEN 🤗🍀🌟 I UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡

Dodam tylko, iż włączyłam sobie teraz ostatecznie właśnie ją, gdyż spojrzałam, że po niej były ustawione kolejne bardzo fajne dla mnie rzeczy, jak np. właśnie to: 9Hz 99Hz 999Hz Infinite Healing Golden WaveㅣVibration of 5 Dimension FrequencyㅣPositive Energy, a tego wieczora pokasowałam jeszcze mnóstwo @ z mojej skrzynki i dopiero zauważyłam, że były one jeszcze z 2018 roku!

Kochanie, widziałam, jak wspaniale się tym właśnie jeszcze zajęłaś! Jestem naprawdę z Ciebie MEGA DUMNA, że tak wspaniale wykonujesz tu swoją pracę i że jesteś tak świadomą osóbką, która już znowu, spójrz, jakby to wiedziała, że najlepiej zająć się nie tym obecnym wpisem, tylko właśnie zakończyć już tamten! Ale teraz, moja najdroższa, aby Tobie tu znowu nic nie umknęło czasem, napiszmy choć takie skrótowe hasła, do których później się odniesiesz:

  • wczoraj jeszcze, nim położyłaś się do spania, wykonałaś kolejny opatrunek i zaraz uwieczniłaś to na zdjęciu, oczywiście, wraz z tymi brudnymi gazikami, by pokazać, że to już jest końcówka tego, cóż z tej Twojej nóżki wciąż schodzi [a dostrzegasz to doskonale, iż z każdym dniem jest z tą Twoją raną coraz to lepiej i już naprawdę te opatrunki, które wykonujesz, prawie same odchodzą!]
  • przesypana nocka i niemal nieustanne DZIĘKOWANIE WSZECHŚWIATOWI!
  • selfie jeszcze z rana, z cudownym uśmiechem, wysłane później własnej mamie, wraz z medytacją, którą także wykonałaś! W skrócie mówi MIŁOŚĆ [Podnieś wibracje. Uzdrawiaj swoje serce i swoje życie. Zaufaj.]
  • do konsumpcji śniadania [płatki jaglane na mleku, potarte jabłko, kawałeczek banana (z wczoraj), kilka suszonych śliwek i orzechów włoskich) + SUPPORTAN] zaczęłaś oglądać kolejne filmiki tej Olgi, zajmującej się m.in. numerologią: Liczba ekspresji ✧ Czym jest i o czym nam mówi?/ Czy obciąża Cię liczba karmiczna? ✧ Sprawdź jak ją obliczyć ✧ Karma w numerologii ✧ Olga N Stępińska

Tu wtrącę, że już właściwie postanowiłam, iż właśnie z jej książek i filmików będę zdobywała dalszą tę wiedzę! Dokładnie jej książki sobie zakupię! Tak bardzo bowiem ten temat tych liczb chcę dalej zagłębiać, na początek oczywiście, bo jestem tego już pewna, iż po tym, jak obliczę sobie jeszcze, jaka jest moja liczba ekspresji, a jestem tego pewna, że ją już kiedyś także sobie wyliczałam… tylko nie pamiętam już, gdzie to wszystko sobie wówczas notowałam… 🤷‍♀️🤔.

Lecz teraz, postanowiłam, iż zrobię to ponownie, nie wiem już nawet, czy obecnie to prawidłowo nazywam, ale chodziło mi tutaj o to, że wyliczałam sobie jaka cyfra wychodzi z tego mojego imienia, np. nawet z obydwu, i także tego, które ja tak bardzo lubię, a mianowicie MONIA, 🤗. Teraz jednak chcę sobie te wszystkie ważne dla mnie informacje zapisać właśnie w tym kajecie, który otrzymałam jeszcze będąc kiedyś na tych warsztatach w OdNowie.

Otwórz zdjęcie

Ponieważ wczoraj był dzień moich imienin, więc odpuściłam już sobie to sprzątanie, tak naprawdę przecież nawet nie ugotowałam sobie niczego takiego naprawdę pożywnego do jedzenia. Lub inaczej! Gdyż te płatki jaglane, które wczoraj także jadłam właśnie takie przecież były, tym bardziej po tych dniach niejedzenia, wiedziałam, że nie powinno być to nic ani smażonego, ani surowego. Ale chodzi mi tutaj o to, że nie miałam już nawet żadnej ugotowanej w domu zupki [warzywnej, oczywiście, 😉], które ja przecież tak uwielbiam spożywać!

////////

Kochani, dzieje się po prostu magia, nasza przedzielna Mała Mi, wstała od tego pisania do kuchni, gdzie ponieważ wczoraj jeszcze zakupiła opakowanie truskawek i banany (a wciąż za oknem na tej jej latarni dostrzega siadające gołąbki, obecnie już są nawet 2, 🤗) oraz kefir i już wczoraj wieczorem wpadła na pomysł, że po prostu je sobie razem zmiksuje. I zaczęła to w kuchni robić, a w pokoju słyszy, że lecą te właśnie piosenki: Gestört aber GeiL feat. Benne – Repeat (Official Video HD), dalej zaś Agnieszka Adamczewska – Na wszystko przyjdzie czas i słysząc dokładnie te słowa, znowu zaczęła się uśmiechać, podśpiewując sobie:

Na wszystko przyjdzie czas
Co dzień Amerykę odkrywam

Na wszystko przyjdzie czas
Testuję anielską cierpliwość
Uwierzę jeszcze raz
Powietrze nie ujdzie już ze mnie
Czasami spadam z gwiazd
DChoć wstaję silniejsza codziennie

Dalej zaś: VONA – Weil Du Mein Zuhause Bist (Lyric Video) – YouTube

(…) Weil du mein Zuhause bist
Weil nur du meine Sprache sprichst
Und weil ich ganz alleine bin, yeah
Ohne dich (ohne dich), ohne dich (ohne dich)

Ist viel zu still ohne dich
Ich hör’ mich denken weil mich niemand unterbricht
Hab’ mich oft gefragt, wieso eigentlich ich?
Doch ich bin auch ‚n Andrer sobald du den Raum betrittst
Dass das nicht lange gut geht, ist mir eigentlich schon klar
Jetzt find’ ich auch nach sieben Gläsern immer noch kein’n Schlaf
Schau zur Decke denk’ an dich
Bis morgens dann das Licht an verschmierten Scheiben bricht
Yeah, war nicht so schlimm als du da warst
Doch nach Hochgefühlen folgt am nächsten Tag der Kater
Morgen hör’ ich auf, ist mein tägliches Gelaber
Schau’ auf leere Flaschen, will hier weg, doch hab’ kein’n Fahrplan (…)

A nasza gwiazda dalej się uśmiecha, bo… ona, kochani, jest już znowu pewna, iż ODNAJDZIE TĘ SWOJĄ MIŁOŚĆ! Właściwie już czuje, że jest na dobrej drodze, gdyż po pierwsze, właśnie dzisiaj doszło do niej, że odnalazła już swój cel życia i to, czym chciałaby się w przyszłości zajmować, a mianowicie właśnie tą NUMEROLOGIĄ! Przecież niemal cały czas otrzymuje właśnie teraz te ZNAKI od Wszechświata… [a gołąbek wciąż tutaj sobie siedzi, 🤗]

No dobrze, kochanie moje, to cóż teraz zrobimy? Udamy się może ponownie zakupić, tym razem już jednak tego arbuza u pana Piotra, właśnie do późniejszej kawki, jako ten nasz deser? A przy okazji zakupisz także inne potrzebne również Tobie produkty. A później, z pewnością zrobisz jeszcze porządek także z tym wpisem! 😉

//////////

Rany, kochani, wróciły właśnie z tego warzywniaka, tzn. tam udały się najpierw, a później zaszły jeszcze do tego kerfa po resztę rzeczy. No ale w każdym razie doszła Mała Mi do wniosku, że najpierw to jednak wypiją tą kawę i w momencie, jak kroiła właśnie tego arbuza to słyszy te słowa:

Manchmal kommt es immer anders, als man denkt
Leben ist unbekümmert was am seidenen Faden hängt
Manchmal wirft dich etwas aus der Achterbahn
Keine Chance es zu verhindern, stand nicht auf dem Plan

Ich finde keine Worte und weiß nicht wie mir geschieht
Wusste nicht einmal, dass es so etwas gibt
(…)

Für Immer – Robin Henderson – YouTube

I tutaj już się właściwie ponownie uśmiechnęła…

////////

Kochanie, naprawdę niesamowicie dobrze to znowu dostrzegam, ileeee tego u Ciebie się wydarza… No poważnie, w ogóle się nie dziwię, że nie zajęłaś się nawet tym wszystkim jeszcze, co tu w domu zrobić powinnaś! Lecz teraz może skupmy się raczej tym, cóż właśnie do Ciebie ponownie przyszło, a mianowicie o tej informacji z tego Instytutu Metody Tippinga…

Oczywiście, że o tym wspomnę, nawet zapytałam ich wprost, czy mogłabym tutaj ich odpowiedź do mnie zacytować. Póki co, nie odezwali się, więc może najpierw jednak przejdę ponownie do tych liczb… A skończyłam na tym, że przespałam CAŁĄ NOC JUŻ BARDZO SPOKOJNIE! Podałam tutaj, jak to wyglądało, gdy położyłam się spać za 5 minut dzisiaj, 😉. Dalej zaś podam moje kolejne zapiski:

3:37 – 22.04 WC

3:50 – 22.04 23 Schlaf & Infinite Healing

Jest to jedyne, co sobie wpisałam…, a teraz jak już wpisuję te słowa, to wyświetla mi się jedynie to: 9Hz 99Hz 999Hz Infinite Healing Golden WaveㅣVibration of 5 Dimension FrequencyㅣPositive Energy, jednak teraz już na 100% nie jestem pewna, czy o tym tutaj wówczas pisałam…

Nieistotne, kochana moja, gdyż znacznie ważniejsze jest to, co pokazało się Tobie już później…

7:19 – 15 open eyes i z uśmiechem DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIATOWI ZA KOLEJNY CUDOWNY DZIEŃ 🍀🌞🧡

Nooo, tu już naprawdę nie mogłam, jak dostrzegłam ten ANIELSKI NUMER! Ponownie poczułam się taka zaopiekowana przez te moje Anioły,🤗.

I tak sobie, taka pełna wdzięczności leżałam i dalej rozmawiałam ze Wszechświatem/ Bogiem oraz tymi wszystkimi nieziemskimi Stworzeniami ponade mną. Następnie zaś włączyłam sobie tą medytację, którą później przesłałam mojej mamie, czyli dokładnie tę, którą w skrócie nazywam zawsze MIŁOŚĆ,😉: Podnieś wibracje. Uzdrawiaj swoje serce i swoje życie. Zaufaj. I tak sobie jeszcze tego wysłuchałam i już ponownie tak niesamowicie pozytywnie się nastroiłam! Ja kocham wprost głos tej Klaudii!

No dobrze, moja Ty cudna, widziałam, że później, jak zrobiłaś sobie to śniadanko, czyli płatki jaglane, to zaczęłaś oglądać te filmiki z YT tej Olgi N Stępińskiej i właśnie wtedy to odczułaś, że dokładnie na nią i na tę informację tutaj czekałaś!

Tak też było! A następnie jeszcze te słowa tej niemieckiej piosenki: Manchmal kommt es immer anders, als man denkt (…) I dokładnie w tym momencie ponownie przyszła mi do głowy ta właśnie myśl…, że kurczę, to wszystko musiało się po prostu wydarzyć dokładnie po to, bym mogła odnaleźć tę swoją drogę… Czy też może…, bo ja jej przecież nawet nie szukałam! Aby to ona sama mogła właśnie mnie odnaleźć

Tak do tego wniosku doszłam… I dobrze zdaję sobie sprawę, że co chwila dochodzę do jakichś nowych i że niemal nieustannie w tym moim życiu coś się zmienia, ale wydaje mi się [i bardzo liczę na to, że to jednak nie jest TYLKO chwilowe], że właśnie tą drogą mam dalej pójść! I tutaj niemal od razu kojarzy mi się właśnie ten obrazek, hehe, 😉

Gdyż ja przecież tak całkiem świadomie nawet nie skupiałam się na tym, że coś tam gdzieś w ogóle odnajdę. Po prostu sobie szłam i wykonywałam to, co właśnie muszę/ powinnam. Powiem jedno, że doskonale już o tym wiem…

Wspaniale, moja droga, powiem Ci, że ja również odnoszę wrażenie, iż właśnie tą drogą powinnaś podążać. U Ciebie, kochana moja, nieustannie dzieją się przecież niemal zadziwiające rzeczy. W dodatku dostrzegam to, jak taka właśnie magia i jakieś takie, że tak się wyrażę, dla większości współczesnego społeczeństwa, niekoniecznie całkiem zrozumiałe [i logiczne] rzeczy właśnie z Tobą rezonują. A już doskonale o tym wiesz, aby nie przejmować się opinią innych ludzi. Bo jesteś tego dobrze świadoma, iż .

Poza tym, kochanie moje, Ty przecież już dość dawno o tym wiesz…

Powiem nawet więcej, będę tu mówiła jedynie, jak to teraz właśnie odczuwam, ale, poważnie widzę to niemal z każdej strony… To, o czym mówi ten tutaj obrazek:

Dobrze, kochanie, to może jeszcze teraz właśnie wstawmy sobie ten obiadek, bo widziałam, że ugotowałaś już kaszę i zrobiłaś także tą surówkę z kiszonej kapustki, co będzie wyśmienicie wprost pasować do tego łososia! A do tego, włączymy sobie z pewnością dalej ten sam film, który kiedyś już także oglądałyśmy, ale ponownie go dla nas włączyłaś właśnie do picia tej kawy, tj. PODWÓJNE ŻYCIE/ The Beaver w reż. Jodie Foster

boooszeee, znowu 2 gołębie na latarni, 😉 i ponownie wyglądają tak, jakby się przytulały,🤗.

//////

*** 1:33:49/ 1:58:50 ***

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close