Ludzie bez historii, pochodzenia i kultury są jak drzewa bez korzeni

MARCUS GARVEY

 5:05:04

🧡: 15./ 16./ 17./ 18./ 19./ 20./ 21./22./ 23./24./ 25.VIII.2022

boooszeee, kochana moja, nie możesz mi powiedzieć teraz, że Ty jesteś jakąś przeciętną osobą i że u Ciebie nie dzieją się żadne niestworzone wręcz rzeczy!!! Spójrz tylko, umieściłaś te właśnie słowa, cytat z tej książki, Gabrielle Orr, jako tytuł tego wpisu.

Otwórz zdjęcie

Następnie chciałaś się upewnić, czy czasem już nie zamieściłaś tutaj jakiegoś wpisu o tym samym tytule i wpisałaś po prostu jeszcze raz te słowa, właściwie to jedynie ich początek… I wtedy wyświetliła się Tobie cała lista tych Twoich różnych tytułów… I właśnie wówczas, nie wiedząc nawet dlaczego, otworzyłaś sobie dokładnie ten wpis: „Nic wartościowego nie przydarzy się umysłowi, który dokładnie wie, czego chce.” Nisargadatta Maharaj, z 11. marca 2019 roku!

Dodajmy, kochanie, że wciąż mamy PONIEDZIAŁEK, 15.VIII.2022. Lecz, nim zaczniemy tutaj jeszcze to wszystko o tym dniu pisać, uznałam, że muszę Ciebie po prostu przypilnować. I choć wiem, że Ty wcale nie jesteś osobą, która tak lubi o wszystkim wręcz natychmiast opowiadać i do wszystkiego się zaraz odnosić, to stwierdziłam, że AKURAT TO TRZEBA I TO DOKŁADNIE TERAZ, JAK SIĘ WYDARZA I DZIEJE! Bo przecież już później możesz wcale tego tak nie odbierać/ odczuwać…, jak właśnie dzisiaj, a ja jestem tutaj po to, by o Ciebie dbać!!!

W dodatku, zauważ jeszcze jakie wybrało się Tobie zdjęcie, jako obrazek wyróżniający ten wpis… i jeszcze taką muzykę, jaką wstawiłaś do tego wpisu… [początkowo było to właśnie: All-Healing-Frequency według dr. Karabin (880 Hz) ♫101, lecz dzisiaj już ŚRODA, 17.VIII., zmieniłaś na dłuższą, tę, która teraz tutaj widnieje] Tak samo, jak i TEN dzień [Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny…] uważam, że również nie mógł być przypadkiem… Choć doskonale o tym wiem, że Ty wcale jakąś taką religijną osobą nie jesteś… Już dość dawno bowiem podchodzisz do tego w taki mądry sposób, twierdząc, że

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie koncemwszystkichreligii.png

Ale naprawdę jestem zdania, że takie rzeczy, jakie Tobie dzisiejszego dnia się przytrafiły, również nie mogą być przypadkiem!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie maswojcel.png

Przecież, kochana moja, spójrz tylko…, cały ten dzień był dla Ciebie taki właśnie ciężki… tzn. dobrze już o tym wiesz, że to także przez tę pogodę! I nawet jak wyszłaś sobie z mieszkania, biorąc ze sobą tę właśnie książkę Gabrielle Orr, którą zacytowałaś w tytule tego wpisu… , to w rezultacie już taka przytłoczona znowu wszystkim…, wróciłaś jednak do domu i znowu nie wiedziałaś, co masz ze sobą począć, a chciało się Tobie taaak cholernie wręcz płakać… I jak już podjęłaś decyzję, że jednak zrobisz sobie kolejną kawę i pocieszysz się do tego znowu zrobionym na szybko "deserem"… To właśnie wtedy tak niesamowicie mocno lunęło, co zaraz uwieczniłaś na zdjęciach, bo zaczęło nawet w końcu grzmieć…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299031069_1066950657274273_2700280405631093259_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298822998_456518196341569_8338790512760076264_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299102876_606761810955738_4137827854708926112_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299244550_472667177691500_1507297830501105286_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299001934_781746962872291_7321426169665837851_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298784501_802278691085441_1802059210663224300_n.jpg

„Twój czas jest ograniczony, więc nie marnuj go, żyjąc cudzym życiem. Nie daj się złapać w dogmat życia będącego wynikiem tego, co myślą inni ludzie. Nie pozwól, aby hałas opinii tych osób zagłuszył twój wewnętrzny głos. A co najważniejsze, miej odwagę podążać za swoim sercem i intuicją. „

Steve Jobs

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niemaprzepisunazycie.png

Kochanie, czy Ty zauważasz znowu, co Ty tutaj robisz???

boooszeee, no właśnie nie wiem…, jakby ktoś tutaj tymi moimi dłońmi niemal sterował… Po prostu jakaś MAGIA ponownie…

Maaatko, to nie robię jaaaa, tzn. ja przecież rzeczywiście tutaj to wszystko udostępniam, ale że właśnie dokładnie teraz to mi się wynajduje…

//////

Kochani, ta Mała Mi jest po prostu kimś naprawdę wyjątkowym, już ona sama nawet coraz bardziej to odczuwa… Była właśnie pomyć naczynia, podlała również tego kwiata, którego jeszcze kieeedyś otrzymała w prezencie od tej swoje byłej przyjaciółki, odnośnie której wpis dzisiaj wpadł jej w oczy… I dokładnie spowodował on, że w końcu wybuchła tym płaczem!

A zdążyła już sobie zrobić nawet i fotkę, jak była tam w kuchni, gdyż wówczas, po tym, jak jeszcze na wieczór ponownie wzięła tę LIZYNĘ:

20:58 – 10 LIZYNA

[(…) Lizyna stanowi budulec białek, między innymi w mięśniach, ścięgnach i kościach. Przyspiesza przyrost masy mięśniowej oraz regenerację uszkodzonych tkanek. Z tego względu jest niezwykle ważna w okresie wzrostu, a także u osób aktywnych fizycznie. Zalecana jest w rekonwalescencji po urazach czy przeciążeniach mięśni u osób wracających do uprawiania sportu po przebytej kontuzji.  

Lizyna, biorąc udział w syntezie białka, uczestniczy również w produkcji hormonów, przeciwciał, enzymów, a także przyczynia się do wytwarzania kolagenu odpowiadającego m.in. za sprężystość skóry. Wspomaga więc jej elastyczność, dobrą kondycję oraz młody wygląd. Zwiększa także absorpcję wapnia w jelicie cienkim i jest zalecana osobom narażonym na jego niedobór. Ponadto bierze udział w metabolizmie tłuszczów warunkując produkcje L-karnityny. Razem z tym aminokwasem wzmacnia układ sercowo-naczyniowy i chroni przed miażdżycą. Lizyna hamuje wytwarzanie argininy – aminokwasu odpowiedzialnego za rozprzestrzenianie po organizmie wirusa opryszczki HSV (stosuje się ją wspomagająco przy zakażeniu nim). Co więcej, wzmacnia pracę układu immunologicznego, zwiększa odporność oraz łagodzi objawy przeziębienia i grypy.  

https://www.doz.pl/czytelnia/a14870-Lizyna__wlasciwosci_wystepowanie_objawy_niedoboru_i_suplementacja%5D

Przykleiła sobie ten właśnie plasterek, a moi drodzy, spójrzcie tylko, o tym ona również tutaj nie donosiła, bo przecież ta Mała Mi w ogóle nad NICZYM NIE UBOLEWA, a tym bardziej się nie skarży…

A popatrzcie tylko na te zdjęcia, tutaj widać dokładnie, cóż wiele razy, jej się jednak przydarza… O czym ona kompletnie tutaj nie informuje…, A mianowicie, jak tylko przyjrzycie się dobrze temu zdjęciu… to poniższe opakowanie otworzyło jej się w ten sposób, że ten plasterek wcale nie pozostał na tym białym papierku, tylko zmarnował się na tym plastikowym wieczku

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298949797_742398566989880_3872420081873058137_n.jpg

A dalej jeszcze widok właśnie jej buźki, jak już sobie i ją przemyła, nakremowała, oraz również nakleiła na noc ten CAŁY nieuszkodzony plasterek:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298954456_1032330737464025_8056813582324390019_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299195829_436156698575999_5620105932592315176_n.jpg

No właśnie, moja najcudowniejsza! Tak, więc…, powracając jeszcze do tego dzisiejszego zdarzenia…, to spójrz na to tylko po raz kolejny w ten swój sposób… Także to, że na niego właśnie dzisiaj jakoś natrafiłaś, NIE MOGŁO BYĆ PRZYPADKIEM, gdyż przecież to przyczyniło się choćby do tego, że pomogło Tobie ten garb z płaczu, który w sobie nosisz, po prostu wyładować! A doskonale o tym wiesz, że ta okropna pogoda, ten nieznośny wręcz upał, jeszcze bardziej Ciebie obciąża…

Dokładnie tak! Ale pomimo, że nadal jest u mnie cholernie gorąco…, to jednak czuję już, że choćby dzięki właśnie przeczytaniu tego odnalezionego w dziwny sposób, wpisowi, udało mi się już co nie co zrzucić

A pomyślałam sobie dalej… , bo przecież tak naprawdę ostatnio w piątek, jak rozmawiałam jeszcze z tą Anią na tej sesji Radykalnego Wybaczania… To, jak mnie zapytała, czy po tym, co już uczyniłyśmy na tę moją rodzicielkę, to kim chciałabym się teraz zająć…? I wyobraź sobie, że nawet kompletnie do głowy nie przyszedł mi Gutek, mój były mąż…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 2rodzajepipul.png

Tylko właśnie niemal od razu wtedy przyszła mi na myśl Zalwa! To przecież z nią budowałam coś dla mnie ważnego i to znacznie dłużej niż z Gutkiem! I wtedy też doszło do mnie, że tak naprawdę to mnie jeszcze tak cholernie gdzieś tam boli i jednak nieświadomie całkiem obciąża… Ja się do tego oczywiście NIGDY nie przyznawałam, o czym chyba już nie raz nawet mówiłam, no a bynajmniej opisałam to także w tym właśnie wpisie…, który czytając…, wybuchłam po prostu płaczem! Już dawno chyba to do mnie doszło, że również po niej, muszę jednak przeżyć tę stratę i rzeczywistą żałobę, a dopiero później będę mogła już zajmować się dalej tylko sobą!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie postepujjakumiesznajlepiej.png

Także chyba właśnie z tego powodu, podzieliłam się tym także z nią:

boooszeee, Zalwo, właśnie natrafiłam dzisiaj na ten wpis na moim blogu: https://niesklasyfikowana.com/2019/03/11/nic-wartosciowego-nie-przydarzy-sie-umyslowi-ktory-dokladnie-wie-czego-chce-nisargadatta-maharaj/?preview_id=2831&preview_nonce=03a283bf35&preview=true&_thumbnail_id=2567 i… po prostu zaczęłam ryczeć…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niemaprzypadkow.png

Stwierdziłam, że to zapewne także nie był przypadek, że właśnie dziś/ teraz to przeczytałam i postanowiłam się z Tobą tym podzielić. Wcale nie oczekuję ŻADNEJ TWOJEJ REAKCJI! dzielę się tym tak po prostu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niema.png

Kochani… ona, na serio, nie może pojąć tego wszystkiego, co się z nią teraz dzieje… Obecnie właśnie natrafiła również, nie wie, nawet skąd i jak… na taki artykuł:

Intuicja i jej głos – co oznacza szósty zmysł

https://pieknoumyslu.com/intuicja-

Otwórz zdjęcie

Szósty zmysł – tak się inaczej nazywa intuicja człowieka. To wewnętrzny głos, mówiący do Ciebie nieświadomym przeczuciem, które nie zawsze traktujemy poważnie. Ale czasami takie „uczucia” mogą być o wiele bardziej wartościowe, niż nasze „myśli”, ponieważ są odzwierciedleniem Twojego prawdziwego ja. To właśnie jest nasza intuicja. Okej, to wszystko dobrze, ale… czy naprawdę możemy całkowicie polegać na szóstym zmyśle? Odpowiedź jest prosta: musisz dać mu wartość, na jaką zasługuje. Ponieważ nie mówimy teraz o jasnowidzeniu. Intuicja to tylko pomysły, przychodzące nieświadomie do naszego mózguW rzeczywistości, szósty zmysł to łagodne poszukiwanie potrzebnej odpowiedzi w oceanie nieświadomości. „W oceanie, zarówno jak w miłości, warto powrócić do przeczucia, niż ślepo przestrzegać zasady książek.” -John R. Hale-

Czasami, gdy poznasz jakąś nową osobę, intuicja mówi Ci, że ona nie jest warta zaufania.

Otwórz zdjęcie

boooszeee, ja tak przecież mam!!! A dokładniej, już o tym wspomniałam nawet tej koleżance od Radykalnego…, że ja mam tak niemal od razu po spojrzeniu komuś w oczy, bo to po prostu CZUJĘ OD RAZU, ŻE KOMUŚ MOGĘ UFAĆ, BĄDŹ NIE!!! W końcu oczy są zwierciadłem duszy!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie nierezygnujzmarzen.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie przyciagamytoczympromieniujemy.png

Kiedy masz podjąć jakąś decyzję, nawet po długim zastanowieniu się wybierasz opcję, którą od początku uważałeś za prawidłową.

Szósty zmysł zawsze istnieje gdzieś w Tobie, lecz ukryty. Jest to dyskretna ale prowadząca siła, która kształtuje wiele Twoich działań i pomaga wybrać dobrą ścieżkę życiową. Zamiast postrzegać to, jako niewarte zaufania, zwróć uwagę na wpływ, jaki wywiera intuicja. Posiadanie wyższego poziomu intuicyjnej inteligencji pozwala Ci głębiej poznać samego siebie i lepiej dostosować się do otoczenia. Dzięki temu możesz osiągnąć większe sukcesy w pracy i szczęście w związku. (…)

Boże drogi, a spójrzcie jeszcze tylko, cóż właśnie teraz wyczytała, a jest już od 4 minut WTOREK, 16.VIII.2022

(…) najczęściej prawdziwa intuicja rozwija się pomiędzy 40 a 50 rokiem życia. Jest to czas dużego wewnętrznego wzrostu, przebudzenia emocji oraz potrzeb. Poniżej są przedstawione ogólne cechy ludzi z dobrze rozwiniętą intuicją:

  • Wsłuchają się w głos wewnętrzny.
  • Często łączą się ze swoim wewnętrznym „Ja” na samotności i rozkoszują się w tym.
  • Są bardzo kreatywni.
  • Starają się myśleć analitycznie.
  • Są bardzo uważni i zawsze skoncentrowani.

Już tłumaczę choćby te powyższe zdania, które specjalnie podkreśliłam. Otóż, jak przypuszczam już to wiecie, to wcale nie jest tak, że ja się na taką osobę jakoś kreuję… Oczywiście, że nie! Jakby to określił mój brat: PO PROSTU ŻYCIE, 😋. Tak właśnie, ja się przecież nad tym, może nie kompletnie nie zastanawiam…, ale myślę, że zdecydowanie lepiej pasowałoby tu słówko: szczególnie… Choć, kurczę, przecież to nie jest prawdą! BO JA PO PROSTU MUSZĘ NAD WSZYSTKIM SIĘ DŁUŻEJ ZASTANAWIAĆ NIŻ INNI, do mnie niestety jakoś wszystko, dochodzi znacznie później…, 🤷‍♀️.

To prawda, kochanie i wspaniałe jest to, iż jesteś tego świadoma, to oznacza po prostu, że doskonale już się siebie nauczyłaś!

Noooo raczej…, nie wiem tylko, czy można to określić słówkiem "już",.

Oczywiście, że TAK, KOCHANIE!!! Jak przecież dobrze o tym wiesz, po takim urazie, jakiego Ty doznałaś [+ dalsze kolejne traumy…] jest to czymś całkowicie normalnym. Choć, chwileczkę, teraz do mnie właśnie dochodzi, że NIE, MOJA DROGA, TO WCALE NIE JEST NORMALNE I PRZECIĘTNE! Ty jesteś kochana moja, naprawdę jakimś wręcz nadczłowiekiem, no a z całą pewnością tą boginką, którą nazwał Ciebie Lama Ole Nydhal, 🤗.

Poza tym, kochana, Ty przecież taaaak wiele zdążyłaś się już nauczyć, poprzez własne doświadczenie! A tu odniosłabym się jeszcze do tych poniższych stwierdzeń… Moja droga, Ty jesteś tak niesamowicie świadomą już osobą, niemal notorycznie obserwujesz tu, co się z tym Twoim ciałem dzieje… I może nie robisz tego jakoś tak… hmmm…, oficjalnie, ale tak, moja droga, UWZGLĘDNIASZ SWOJE MARZENIA i NIE, NIE LUBISZ PRZECIEŻ ŻADNYCH ZASAD [gdyż czujesz, że one Ciebie zawsze ograniczają wręcz].

W dodatku, moja Ty cudna, Ty nawet tego znowu nie dostrzegasz… Ale Ty, kochanie, co chwila przecież podejmujesz jakieś ryzyko i nawet robisz to, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, co powstanie… , a później wychodzi na to, że i tak wspaniale postąpiłaś! A wciąż powtarzasz sobie następujące słowa:

A i owszem, bardzo często bowiem, nie przewidzę nawet, że konsekwencje mojego działania nie zawsze są dla mnie sprzyjające i korzystne, 🤪. Po prostu mój mózg wciąż tak wielu rzeczy, jak widać, nie ogarnia…,

Tak owszem, kochana moja, ALE TERAZ POPATRZ NA TO W TEN SPOSÓB, często przecież było tak, że gdybyś nie sprawdziła, nigdy byś się nie dowiedziała, czy postąpiłaś prawidłowo i słusznie! Czyli, spójrz tylko, wcale to jednak nie było takie głupiutkie to powiedzenie, że

Otwórz zdjęcie

Tak, to prawda… I…, serio, to już dla mnie teraz nie jest wcale takie istotne, że popełniłam jednak trochę tych błędów w życiu …🤦‍♀️😝🙈, ale tak, jak przecież zawsze twierdziłam, TO BYŁY TYLKO DOŚWIADCZENIA/ KOLEJNE LEKCJE. A przecież nieustannie twierdziłam, że .

  • Uważają na swoje ciała w bardzo specyficznym celu: [by] rozwinąć spójność z nimi oraz nauczyć się zwracać uwagę na ich przeczucia.
  • Uwzględniają swoje marzenia.
  • Nie lubią zasad.
  • Podejmują ryzyko.
  • Popełniają dużo błędów i uczą się na nich.
  • Są niezależni.

Kształtowanie swojego życia według tych uwag sprowadzi Cię na bardziej wolną, satysfakcjonującą drogę. Bo w końcu intelekt zawsze ma rację, a intuicja rzadko się myli.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie nienalezypukacirowniezwchodzic.png

(…)

Kochana, ja naprawdę nie wiem już od czego byśmy mogły zacząć! A mamy dzisiaj wciąż WTOREK, 16.VIII 2022. I…, poważnie przechodzi to wszystko, co się u Ciebie dzieje…, moje najśmielsze wyobrażenia, .

Nooo, a moje tym bardziej, hehe,

To w takim razie, nie sprawdzajmy, jak ten wpis ma się z tą zamieszoną tutaj muzyką, bo to nie jest teraz najważniejsze, zawsze będziesz mogła dodać tutaj ewentualnie jakiś dłuższy plik. A teraz skupmy się na opisie tego Twojego dnia, a dochodzi dopiero godz. 14! Tak więc, zaczynamy kochanie!

Wiesz co? Ten mój sposób, że jednak zapisuję sobie wszystko w tym komórkowym kalendarzyku, jest na serio BAAARDZO pomocny! Także rozpocznę od tego, że przebudziłam się do WC już przed 4!

3:52 – 22.04 WC

Ale jeszcze udało mi się spokojnie dalej zasnąć, a wciąż leciała chyba mi jakaś muza na sen. Teraz już za bardzo nawet nie pamiętam, co to było dokładnie, ale podam tutaj tak mniej więcej te utwory, które mam tu pootwierane, a cofam tylko strzałką, by przejść do kolejnego, 😉. Tak więc: Muzyka na szczęście: uwalnianie endorfin – uwalnianie dopaminy, choć chyba tą jednak zaraz przełączyłam na coś znacznie spokojniejszego… A teraz widzę tam również: Piękna Relaksująca Muzyka Zmniejszająca Stres • Relaks, Sen, Medytacja, Nauka (High Above). No i jeszcze ta…, ale tej chyba tylko kawałek zaczął mi lecieć: Głęboki sen natychmiast | ︎Przywrócenie Ciała i Umysłu | ︎Uwalnianie melatoniny.

No dobrze, kochanie, to teraz powiedz, co jednak na pewno robiłaś po powrocie z toalety, oczywiście po tym, jak jednak trochę odespałaś jeszcze, 🤗.

Ponieważ zawsze pilnuję tego, by jednak jakoś DOBRZE i POZYTYWNIE zaczynać dzień.

Tak więc 1) włączyłam sobie ponownie to nagranie z tej karty..., bo ta Ania, która mi ją wylosowała, a właściwie, która posłuchała mojej duszy, jaki ta numer sobie wybrała, 😋. Przeczytała to dla mnie na głos, a ja ją wtedy nagrałam! To jest bowiem dla mnie TAAAK NIESAMOWITE, że MOJA DUSZA, COŚ TAKIEGO WYBRAŁA! No poważnie, już o tym tu wspominałam, że byłam TAAAK TOTALNIE wręcz zszokowana tym przekazem, 😮😯. TAK BAAAARDZO ODCZUŁAM DOKŁADNIE TE SŁOWA wówczas:

To teraz wpiszę tu moją kolejną notatkę, bo zawsze jak tylko pokazują mi się TE liczby, to czuję, że postępuję prawidłowo i jestem na dobrej drodze, 🤭,:

8:03 – 11 LIZYNA i NEW WIT. B

Wspaniale, kochanie, ale pododawaj tutaj proszę WSZYSTKO, KAŻDĄ TWOJĄ CZYNNOŚĆ!

No dobrze, masz rację, tak właśnie będzie najlepiej, bo… całkowicie autentycznie i bez żadnego koloryzowania!

Tak więc, leżąc jeszcze w łóżku, już właściwie 2) podjęłam decyzję, że zacznę znowu ćwiczyć, ponieważ, cholerka, ten mój brzuch wcale nie wygląda jednak tak dobrze teraz… Ciii…, tylko nic nie mów, daj mi tutaj skończyć ten mój wywód, tę moją rozkminkę, hehe, 😜. Zatem…, jak wiesz, tym bardziej po tym artykule, który jeszcze wczoraj czytałam…, że niby [cechy tych osób z dobrze rozwiniętą intuicją]

(…) Uważają na swoje ciała w bardzo specyficznym celu: [by] rozwinąć spójność z nimi oraz nauczyć się zwracać uwagę na ich przeczucia. (…)

To myślę sobie, cholera, muszę to pokazać przecież, że tak jest! Bo trąbię tak w kółko, jaka to ja niby nie jestem świadoma i jak słucham tego, co mówi do mnie moje ciało… A tu do tej kawy przygotowuję zawsze jeszcze jakąś „podgryzkę„. Fakt, że robię to tylko ze zdrowych, naturalnych produktów, czego nie dodałam wtedy, jak tą moją pocieszkę ujęłam w słowa "deser"… A wówczas były to przecież tylko chyba płatki owsiane z jogurtem, ale byłam już taka zła na wszystko, że nawrzucałam tam prócz banana, także i wiórki kokosowe, orzechy włoskie, a nawet daktyle i żurawinę…

Ale, kochanie, zrobiłaś to, bo tak, jak wspomniałaś, czułaś się właśnie znowu fatalnie… I miałaś do tego prawo!

Owszem, miałam, bo MAM PRAWO CZUĆ TO, CO CZUJĘ! No, ale może niekoniecznie powinnam pocieszać się tym jedzeniem…, 🤷‍♀️ Tak wiem, że na całe szczęście, nie była to żadna czekolada, a tym bardziej MLECZNA!!! ale i tak wszyscy świadomi ludzie o tym wiedzą, że od bakali również się tyje!

Tak właśnie, moja Ty cudna…, to już nie będę tutaj niczego wtrącała, tylko kontynuuj, proszę dalej ten swój świadomy wywód, .

Za chwilkę to zrobię i będę dalej opowiadała, ale teraz świadoma ja, wstanę i przygotuję nam jednak obiadek, 🤗.

///////

15:15 – 22.04 Suppe i pół 🍅 i watch: Post przerywany – spowalnia starzenie i łagodzi choroby, 15:33 – 22.04

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299271092_794781541798645_3552075727650436887_n.jpg

Tak właśnie wyglądał ten nasz dzisiejszy obiadek, 🤗

Ale tu przecież także trzeba jeszcze coś dodać…/ wyjaśnić…, jak kurczę, niemal każdą dzisiejszą informację, .

Spokojnie, kochanie, damy radę! Wszystko w swoim czasie! Teraz aż rzuca mi się, by powiedzieć Tobie to samo, co ta urzędniczka tam, gdzie byłaś odnieść te papiery o legitymację, hehe, 🤭.

No ok., ale muszę jeszcze wstawić tutaj to moje selfie, buhaha,🤪🤣😜. Bo, jak teraz na to patrzę…, to wyglądam jakbym miała jakiś wytrzeszcz oczu,

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299155996_1119288088992883_2664000098563929070_n.jpg

No dobrze, ale skoro wszystko jest tutaj ważne…, to dzielę się dalej… Otóż ten właśnie filmik, który włączyłam nam do jedzenia obiadu, rozpoczęłam oglądać właśnie jeszcze w łóżku. Później zaś odtworzyłam także ten: Jak szybko i skutecznie pozbyć się tłuszczu z brzucha! | Marek Skoczylas. I tutaj już znowu sobie pomyślałam: no cholera, to jest jak nic dla mnie! A już zwłaszcza, jak słyszałam:

CECHĄ CHARAKTERYSTYCZNĄ TŁUSZCZU W OKOLICY BRZUCHA JEST TO, ŻE MOŻE GO POSIADAĆ NAWET OSOBA, KTÓRA POZOSTAŁE CZĘŚCI CIAŁA MA NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE SZUPŁE.

No jak to usłyszałam, to pomyślałam sobie: kurcz.e, to przecież o mnie, jak nic! 😋 Bo u mnie właśnie JEDYNIE TEN BRZUSZEK jest taki wystający…, 🤭

Ale, kochana moja, przecież teraz również nam ten filmik puściłaś i w dodatku obydwa opublikowałaś zaraz na fejsie! Ok, ale już się usuwam i robię Tobie, kochanie, miejsce, bo dzisiaj masz naprawdę wieeeeleee tutaj do opowiadania!

To na czym to ja skończyłam?🤔 Kurczę, nie wiem, czy lepiej nie byłoby zrobić tutaj jakiegoś po prostu planu…, tzn. wypisać to najpierw w punktach, co się działo, itd…

Jak uważasz, kochanie. Zrób tak, aby Tobie było wygodnie.

Nie, no mam to, na całe szczęście, wynotowane w tej komórce, choć tak mniej więcej i na tym będę się przede wszystkim opierać! Ale dodam jeszcze tylko to, co mi tutaj do głowy zaraz przyszło, a propos tego wyglądu właśnie!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wyglad.png

Oraz jeszcze taki tutaj przecież odważny obrazek tej kobietki:

Więc tak… skończyłam na tym…, albo wiesz, co tutaj zrobię? Pogrubię po prostu tutaj te główne rzeczy/ sytuacje i nadam im numery – w ten sposób będzie mi łatwiej o tym dalej mówić! Ooo kurczę, ale przecież powróciłam dzisiaj do mojego starego zwyczaju: M/G/Ś, 😉. Tak więc jeszcze przed tą gimnastyką, [G], była 3) MEDYTACJA[M] ooo rany, ale, uprzedźmy może tylko, że ten wpis to będzie znowu jakaś niekończąca się opowieść, .

Kochanie, nieważne! Pamiętaj o tym, że

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie prawdziwy-artysta.png

A wiem o tym już doskonale, widzę to po Tobie dzisiaj, że masz właśnie TAKI DOBRY CZAS! Więc kochana trzeba go wykorzystać!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298893884_842504006713693_6862422480383339342_n.png

Poza tym właśnie nadchodzi w końcu chyba porządna burza, która może tu już na reszcie wszystko oczyści!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299774588_1211938812924061_7551665072059881609_n.png

🧡🧡🧡 9:06 – 22.04 USPOKAJAM SIĘ…(…), 9:26 – 22.04

To powiedz tutaj w końcu o tym, o czym przecież ani razu nie wspomniałaś, a Ci, którzy Ciebie nie znają mogą sobie tylko myśleć, że siedzisz tak te 20 min. i po prostu medytujesz

Owszem staram się to robić codziennie, jednak muszę powiedzieć, że te 20 minut jest dla mnie bardzo często tym maksymalnym czasem i to wcale nie jedynie dlatego, że więcej nie mogę w stanie ciszy wytrzymać. Bo znacznie bardziej chodzi tutaj o to, że często moje nogi nie wytrzymują już dłużej… I mam nawet taki dziwny ich skurcz, tzn. zazwyczaj jedna stopa mi się jakoś tak wykrzywia, że jestem później zmuszona kłaść te moje nogi na ścianę, tak, jak uwieczniłam to dziś na tej fotce, a na kolejnej jest mój tułów i głowa leżące po prostu, 😋:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299442253_790073882031621_1506485524055699956_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298948846_2729324973868457_189894130614705573_n.jpg

ooo raaaanyyy, ale teraz leje, jak z cebra, 😜.

To, kochana moja, powiedz jeszcze, proszę, jak ta Twoja dzisiejsza medytacja wyglądała, bo przecież ten początek USPOKAJAM SIĘ… (…) masz zapisany codziennie w tej swojej komórce, a jak już do tej medytacji jednak siadasz, to zaznaczasz to sobie zawsze tymi serduszkami, 🧡 i następnie mówisz już też co innego…

No tak, nie za każdym razem przecież to samo, hehe,😋. Choć wydaje mi się, że o tym również już wspominałam, jak to u mnie wygląda… Powiem jedno, zawsze ta medytacja służy jednak mojemu wyciszeniu się i co za tym idzie: pełni ona również tę funkcję USPOKAJAJĄCĄ! Jak jestem BARDZO ZMĘCZONA, to jednocześnie taka właśnie niespokojna i wtedy automatycznie na moich ustach pojawiają się słowa: PRZEPRASZAM, WYBACZ MI PROSZĘ…, później dopiero DZIĘKUJĘ i KOCHAM CIĘ, 🧡. Lub po prostu odmawiam jakąś wyuczoną za dzieciaka modlitwę…, 🤭

Każdego dnia mam w mojej głowie raczej "trochę" tych myśli…, co jest przecież oczywistym w mojej sytuacji, bo jestem tutaj całkowicie sama i wszystko spoczywa tylko na mnie, wszelkie obowiązki i to, co muszę wykonać. A jak wiesz, nie potrafię być taka we wszystkim dobra, bo są rzeczy, na których się nie znam i już niektórymi się nawet nie spinam, daję sobie na to przyzwolenie, bo dobrze o tym wiem, że i tak robię tutaj masę tych rzeczy…

A w dodatku ta moja historia jest jednak bardziej skomplikowana… Muszę dodać, cóż dostrzegam i zauważam… Po każdej takiej medytacji staję się jednak o wiele bardziej spokojna i potrafię już się naprawdę wyciszyć! A tym samym zauważam, że już udaje mi się dość dawno nie reagować tak impulsywnie na jakieś takie właśnie nieoczekiwane i zaskakujące wydarzenia! Czyli potrafię być ponad to! Tak więc, już ponownie dość długi czas zauważam, że TO MI PO PROSTU SŁUŻY! I znowu, wiem to, bo tego doświadczam i SPRADZIŁAM NA SOBIE!

Tak więc dzisiaj [WTOREK, 16.VIII.2022], siedziałam na tej poduszce przed oknem i … poczułam, że po prostu wypowiadałam tak niemal automatycznie: KOCHAM CIĘ, i nie będę kłamała, że od razu, jak tam siedzę to odczuwam ten spokój. Nie! Bo to nie byłoby prawdą! Ja go tam po prostu uzyskuję… tak, jak właśnie w takim PROCESIE… Ale taaaak cholernie się cieszę, że staję się coraz bardziej spokojną osobą!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie ego-mowi.png

A w międzyczasie wypowiadałam, ponownie uśmiechając się:

WSZECHŚWIECIE, DZIĘKUJĘ ZA TEN JUŻ CUDOWNY DZIEŃ!

A siedząc tam zawsze, staram się jeszcze wykorzystać ten czas najbardziej pożytecznie i tak sobie właśnie myślałam, że to jest przecież czas, kiedy tak naprawdę tylko siedzę, nie używam przecież nawet rąk, dłoni… Zatem zaczęłam sobie znowu tę moją dłoń smarować tym właśnie zakupionym lekiem w kremie. I oczywiście na dowód, wykonałam jej fotkę, 😉. Naturalnie, teraz żałuję tylko, że nie zrobiłam wcześniejszych zdjęć do porównania, bo na tych JUŻ KOMPLETNIE PRAWIE NIE WIDAĆ ŻADNYCH KROST, 💪. A jeszcze tylko dodam, że ta farmaceutka w aptece powiedziała mi, że lepiej, abym zaczęła od kremu, który ma chyba mniejsze stężenie tego leku, czy czegoś tam…, 🤭, jakiejś konkretnie substancji… no teraz już niestety znowu nie pamiętam…, 🤷‍♀️. Zaleciła mi jednak, bym po prostu kremowała te zmienione miejsca dłoni częściej.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299736116_1115039572420453_8694234817659103522_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298933914_1450560862393103_6074447239175245312_n.jpg

No to teraz się zacznie, hehe, ta poniekąd właściwa akcja, czyli jako nr 4) była ta YOGA I ÜBUNGEN i tutaj muszę przyznać, że byłam z siebie CHOLERNIE wręcz dumna, bo potrafiłam do siebie powiedzieć, że i co niby, że ten MÓJ BRZUSZEK był już taki… no…. po prostu zwisający, buhaha, 😜. Serio, skóra na nim już wyglądała właśnie na taką, jakby to powiedzieć jednak obwisłą, zwłaszcza podczas ćwiczeń!

Naturalnie nie, jak leżałam, czy stałam, bo wtedy byłam prosta, tylko choćby, jak zaczęłam robić jakieś zgięcia, czy przysiady, a dzisiaj zrobiłam ich chyba aż 30! A naprawdę, aż nie mogłam w to uwierzyć, że wykonałam chyba nawet WSZYSTKIE TE ĆWICZENIA, które zawsze robiłam! Oczywiście nie w takim wymiarze, ale samo to, że powróciłam jednak do tej gimnastyki, spowodował już, że pomyślałam sobie:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wytr.png

Kochana moja, ja już nie będę nawet tutaj niczego mówiła, JAK BARDZO JA PODZIWIAM TWOJE PODEJŚCIE DO TEGO ŻYCIA! To, że wciąż i na nowo potrafisz się podnieść i stawać do tej swojej walki! Nie zrażając się absolutnie żadnymi przeciwnościami, bo przecież wypracowałaś już swoje podejście do tego i dobrze o tym wiesz, że

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie jakkolwieksprawy.png

Przecież Ty nieustannie POKAZUJESZ tutaj swoim czytelnikom to swoje podejście do tego wszystkiego, co Ciebie na bieżąco spotyka…, co myślę najlepiej można podsumować poniższymi stwierdzeniami:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie kiedycosciniechce-wyjsc.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie przechwytywanie.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wazna-wytrwalosc.png

Ale, kochanie wspomnij jeszcze o tym, cóż się w Twojej główce pojawiło, jak zaczęłaś medytować, jaka tam myśl do Ciebie zawitała, 😉.

No więc…, ponieważ wiedziałam, że powinnam się jeszcze zająć tym, co tak odwlekałam… A mianowicie doskonale byłam tego świadoma, że mam stertę już tych rzeczy do prasowania, zwłaszcza upchanej w tej szafie, 🤦‍♀️. Ale przecież nie tylko tam, bo część z nich leżała albo na jakimś krześle…, albo rzuciłam je tak na leżak…, jakby licząc na to, że może w końcu się wkurzę tym bałaganem i zacznę wreszcie to prasować, 😋.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wyjsciezciemnosci.png

Czego, jak wiesz, wcale nie uczyniłam wciąż, bo jest taaak cholernie gorąco, że stwierdziłam, iż na razie włożę choć tylko tę pościel do tego kartonu, a właściwie to do dwóch, bo w jednym mam poszewki, a w drugim prześcieradła! Tak, więc wybrnęłam z tego w taki właśnie sposób.Poza tym, pamiętam przecież o tym, że .

*** 36:44 / 5:05:04 ***

To teraz przejdę chyba w końcu do pokazania siebie… Tak wiem, znowu…, no ale co ja na to poradzę, że jestem taka ładna, hehe,😜? To obecnie będą foty z tych moich ćwiczeń…, tzn., tak naprawdę już po…, bo przecież nie uwieczniałam tego mojego brzusia na tych fotkach, tak więc moja PIĘKNA BUZIA W MEGA KOKU, buhaha,🤣, którego sobie do tych ćwiczeń zrobiłam:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298968256_6027404303941612_2617996324774393400_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298971069_760017161992874_6864503783189716046_n.jpg

A było mi taaak gorąco, że właściwie gimnastykowałam się nie mając nic na sobie, no prócz tego już związanego w koka smalcu na głowie i akurat do zdjęć nałożyłam spowrotem te okulary,😋.

I teraz dalej…



Tu Was zaskoczę z całą pewnością, bo… wstawię foty dla odmiany…



kogoś całkiem innego…







No co? Nie wierzycie???





To spójrzcie tylko:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299319529_1452017218598900_1612125519557893665_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299143977_739454917098878_8537833650434908729_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299550506_1367728023752953_6679360902788016316_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 298991262_1769801673360291_231188485946353382_n.jpg

Tak, wiem, jestem dowcipna, prawda? buhaha, 😜🤣🤪. No co? ŚMIECH W KOŃCU TO ZDROWIE!!! Pamiętajmy o tym, że .

To…, kochany Ty mój żartownisiu, powiedz jeszcze nam tu wszystkim, cóż to był za krok, który uczyniłaś?

//////

Nie, no ja zaraz tutaj padnę!!! Dokładnie teraz jeszcze otrzymałam @ od tego Karola jako odpowiedź na to, co mu napisałam! A boooszeee, on mi tu wszystko psuje… Choć, chwileczkę, przecież twierdziłam, że mnie nie można już wcale tak łatwo wyprowadzić z równowagi, więc to pokażę!

Kochana moja, oczywiście, że Ty się już tak nie fazujesz! Powinnaś raczej powiedzieć, że naruszył on Tobie jedynie to, co zamierzałaś… A ułożyłaś już przecież w swojej główce dalszy plan tego wpisu właśnie! A bardzo chciałaś ze wszystkim zdążyć! I jak widzisz, kochana moja, kto, jak kto, ale TY JUŻ DOSKONALE TO POTRAFISZ, życie już Ciebie niejednokrotnie tego nauczyło, iż nie zawsze musi wszystko tak wyglądać, jak sobie zaplanowałaś. Ciebie jednak absolutnie to tak bardzo nie rusza, bo jesteś przecież elastyczną osobą, która POTRAFI PORADZIĆ SOBIE JUŻ Z TAAAAK WIELOMA RZECZACZAMI I TO W NAPRAWDĘ RÓÓÓŻNYCH SYTUACJACH! Także, kochanie, dajesz!

No jasne, że potrafię sobie z tym poradzić!!! To, że ten Karol zburzył mi troszkę jakiś mój ułożony wstępnie plan, w niczym mi przecież nie przeszkodzi! Naturalnie wspomnę o tym, co on do mnie właśnie teraz napisał, serio, padniecie chyba, no bo ja poważnie myślałam, że spadnę z tego leżaka, hehe, 😜🤣

Oczywiście Z NIKOGO SIĘ TUTAJ NIE NAŚMIEWAM!!! Tylko próbuję Wam raczej pokazać, że nawet tak mądry człowiek potrafi mnie jednak rozśmieszyć, 😜🤣🤪 .

No dobrze, kochanie, to najlepiej nie bądź taka gołosłowna, tylko pokaż nam tutaj na własne oczy, czym on Ciebie tak rozbawił.

A teraz już widzę, że mam 2 @ od niego! Tutaj pierwszy z nich, tym mnie najbardziej rozbawił:

Cześć Monika,

No powiem Ci, że Twoja historia jest skomplikowana… i trudna… ale... Uważam, że jak najbardziej można oddzielić ciało od psychiki, dowodem na to jest chociażby Stephen Hawking. Który w zasadzie nie mógł ruszać niczym innym jak tylko jedną źrenicą, a obdarzył świat swoja inteligencją. Miał oczywiście umrzeć na nieuleczalną chorobę w wieku 22 lat, ale zrobił psikusa i umysłem zapewnił sobie 78 lat 🙂

Sadhguru również niejednokrotnie powtarza, że można przejść na głębszy poziom energetyczny, a ja swoim doświadczeniem to potwierdzam. Po obudzeniu kundalini stajesz się bardziej rozproszoną energią, niż ciałem.

Jest to uczucie cudownie słodko przepływającej energii. Przepływa ona w różny sposób, falami, szlakami, pulsowaniem, ale ogólnie są to wibracje, wszędzie nieustanne wibracje. 

Miałem okres w swoim życiu, gdzie byłem trochę „odklejony” i ta energia mnie wręcz przygniotła i czułem się jakbym latał, dlatego musiałem się uziemić. Ale w tym stanie zatraca się nawet granicą między bólem, a przyjemnością…

Myślę, że jest dla Ciebie nadzieja :)) 

Sądzę, że tak otwarty i mądry człowiek, jakim on jest, nie będzie miał mi absolutnie za złe, że go tutaj cytuję! A muszę to powiedzieć. Oczywiście daje mi tu jednak cenne rady i wskazówki, tylko, że ja tak naprawdę już dawno o nich wiem! Może nie potrafię wciąż wyrazić tego tak precyzyjnie, ale…., ooo i tutaj aż powinnam nawiązać do tego, co jeszcze dziś włączyłam nam do ODSŁUCHANIA, nie do oglądania! Ale ok., nie będę już choć tego porządku tutaj psuła, tak więc tylko dokończę to, co już zaczęłam… O tym jego @ do mnie… To niemal powalił mnie na łopatki tym podkreślonym przeze mnie zdaniem na końcu.

No serio, myślałam, że padnę, buhaha, 🤣.

Kochana, a ja myślałam, że także tutaj po prostu zjadę wraz z Tobą, .

Przecież napisał on to w taki sposób, jakbyś Ty była niemal jakąś ofiarą! A Ty przecież już dawno żadną nie jesteś i pokazujesz to wszystkim niemal nieustannie na tym swoim blogu właśnie! Ale…, chyba zreflektował się trochę tym kolejnym @, który wyglądał już następująco:

Cześć Monika! Niezmiernie mi miło i dziękuję z całego serca za Twoje słowa. 💗Bloga widziałem, jest czaderski i masz niesamowitą aktywność !! Super, że znalazłaś mnie na YT i fb. Będziemy w kontakcie. Tylko jak coś to pisz na:

walczak@synergiaenergii.pl

Tam jestem częściej niż tutaj ;))

Wszystkiego najlepszego ! 

Kurczę, chyba już nie dam rady na teraz o tym wszystkim, co chciałam …, napisać. No, ale… cóż trudno: bo co zrobisz, jak nic nie zrobisz, prawda? Cieszę się, że wciąż mi ten humor choć dopisuje, 😋. Bo… przyznać musisz, że ja to jestem jednak fajna babka, no nie? 🤭

Fajna i…. MEGA skromna, dodałabym, buhaha, 🤣. No serio, kocham być w takim stanie, więc jedyne, co chciałabym tutaj na koniec tego dzionka wszystkim powiedzieć, to !

I zapamiętajcie proszę to wszyscy! Jak również i to, co przedstawiają poniższe obrazki [tak, wiem, idę już po prostu na łatwiznę, buhaha, 🤪]

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glowadogory.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie nierezygnujzmarzen.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wszystkienieudanezwiazki.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie twoimatutemwyobraznia.png

////////

Dobra, żeby nie było… to choć udostępnię tutaj jeszcze te foty, które przecież także zrobiłam, niech już choć one sobie tu stoją i czekają…, na lepsze czasy, 😜.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299101714_1283362269069423_4055264851939679591_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299067213_1018421972137102_1732975092376556391_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299424896_1762440654103101_8476812222458684964_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299033301_1029576551060904_7683856640815368086_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299518461_599634328409207_803156888900559897_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299604489_648816586196486_574454760156940989_n.jpg
TUTAJ WIDAĆ TEN PLASTEREK, KTÓRY ODKLEIŁAM SOBIE Z TEGO PLASTIKU, STĄD WŁAŚNIE TAK KRZYWO I DZIADOWSKO WYGLĄDAŁ, 🙈
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299335245_820469659318589_4785653550822238141_n.jpg
NA TYM ZDJĘCIU ZAŚ WSKAZUJĘ TYLKO MIEJSCE, GDZIE TYM RAZEM NAKLEIŁAM JUŻ TEN CAŁY I PORZĄDNY, 😋.

Bo…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie jesliniemaszwyjsciastworzje.png

A JA PO PROSTU DZISIAJ TO ZNOWU ODCZUŁAM, ŻE MOGĘ I POTRAFIĘ KREOWAĆ TEN MÓJ WŁASNY ŚWIAT, MOJĄ RZECZYWISTOŚĆ, KTÓRĄ… JUŻ WIDZĘ W SAMYCH PIĘKNYCH BARWACH!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wierze-w-cuda.png

*** 45:06 /   5:05:04 ***

Dodajmy tylko, że ta nasza gwiazda przeczytała od początku ten swój wpis i… poczuła nim naprawdę zachwyt, a z tego też powodu, postanowiła zadziałać dalej i… opublikowała go na platformie LinkedIn!

(…)

Kochana moja, nadszedł do nas kolejny dzień, którym jest ŚRODA, 17.VIII.2022, a dobrze widzę, że Ciebie ponownie zaczął ogarniać ten marazm…

Nooo…, lepiej bym tego nie określiła… Choć, nie! Chwileczkę, dodałabym jeszcze te słowa: BEZNADZIEJA… i po prostu jakaś jedna wielka TRAGEDIA…🤷‍♀️ Ale, do cholery, przecież nie mogę tylko ciągle płakać, jak to jest mi źle i jaka to ja jestem samotna, oraz nie mam w nikim pomocy, i wsparcia…

A może, kochanie, właśnie powinnaś. A myślisz, że dlaczego włączyłaś sobie ponownie, dokładnie to: Zmień bieg zdarzeń. 4 kroki techniki Hawkinsa. Przekrocz swój umysł i uwolnij się od schematów. Moja droga, mi się naprawdę, wydaje, że Ty masz w sobie jeszcze tyyyle tych niepouwalnianych emocji i traum… Ale przypomnij sobie choćby tylko ten Twój wpis: „Nic wartościowego nie przydarzy się umysłowi, który dokładnie wie, czego chce.” Nisargadatta Maharaj – NIESKLASYFIKOWANA, na który natrafiłaś jeszcze w ten poniedziałek.

W nim przecież także wspomniałaś o tym, że masz na sobie tak naprawdę CAŁĄ MASĘ TYCH TRAUM! A kochanie, one, jak widać, wciąż nie zostały pouwalniane… Bo myślisz, że dlaczego Ciebie znowu jakby sam Twój organizm kieruje, by właśnie to sobie włączać…

boooszeee, przecież wiesz, że ja robię to całkowicie nieświadomie… Co więcej, nawet nie wykonałam tego dziś poprawnie, bo przecież, cholera jasna! znowu zrobiłam sobie kawę, a do niej właśnie jadłam ponownie ten "deser"

Kochana moja, to teraz chyba trzeba o tym wspomnieć jeszcze, cóż się dzisiaj wydarzyło dokładnie? I co zrobiłaś?

Przecież tej nocy nawet znowu nie spałam dobrze… Przebudziłam się i JUŻ o 5:18 byłam w ubikacji…

5:18 – 18 WC

Wtedy też spojrzałam…, że właściwie mogę poratować się tym zimnym prysznicem, bo dzisiaj już powinnam zmienić sobie ten plaster właśnie! I dlatego też to uczyniłam! Ale… oczywiście nie od razu… Bo wstałam znowu, jak taki popapraniec i nie wiedziałam przecież, co powinnam dokładnie zrobić… 🤷‍♀️ Najpierw jeszcze, bo o:

5:45 – 22.04 LIZYNA i NEW WIT. B

Dalej zaś włączyłam sobie Afirmacje do snu | 21-dniowa transformacja – Otwórz się na miłość, zdrowie, dostatek i szczęście i następnie odczytałam sobie jeszcze raz TEN mój wpis, który w poniedziałek wysłałam Zalwie. I właśnie w nim zauważyłam, że podałam także załączniki do kolejnych, które miały coś wytłumaczyć/ wyjaśnić… A w nich NIE BYŁO ŻADNEJ MUZYKI i wzięłam to sobie za kolejne zadanie: po prostu wstawienie tam jakiegoś pliku muzycznego. I to właśnie uczyniłam! Choć tak naprawdę nawet dokładnie jeszcze nie sprawdziłam, a bynajmniej w tym wpisie: https://niesklasyfikowana.com/2019/02/03/kazdy-czlowiek-tworzy-samego-siebie-przyslowie-egipskie/?preview_id=876&preview_nonce=2608d2ab6c&preview=true&_thumbnail_id=891, czy ta muzyka jest tam wystarczająca…

Widzisz kochanie moje, ile Ty masz tutaj tych spraw i obowiązków! A przecież zawsze Twoją dewizą są następujące słowa:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zawszeskupiajsie-1.png

Co chwila coś wynajdujesz… I powiedz mi proszę, jak ma to Ciebie nie męczyć? Zatem nawet nie masz co się dziwić temu, że dziś już nawet nie dałaś rady wykonać tego swojego nawyku M/G/Ś… Lecz przedstaw tutaj proszę, jak cudnie to sobie wytłumaczyłaś?

No więc tak… bardzo dobrze o tym wiedziałam, że powinnam ten mój nowy/ stary nawyk kontynuować… Lecz, zamiast już się biczować, pomyślałam snobie tak… Choć na początku w mojej głowie się pojawiło, że to może jest tylko taka pierwsza myśl... Lecz naprawdę to CZUŁAM, że dzisiaj nie dam rady… Ale później już siebie po prostu przytuliłam i powiedziałam do siebie:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dbanieosiebie.png

Ok, to jest w porządku, że nie masz dzisiaj siły, przecież dobrze wiesz, że tak wiele rzeczy Tobie tutaj nie sprzyja: jest potwornie gorąco, nawet w nocy przy otwartym oknie! Nie masz tutaj żadnego wsparcia w nikim, nigdzie nie wyjechałaś, by móc się zresetować i odpocząć! No i najważniejsze: DOPIERO WCZORAJ POWRÓCIŁAŚ DO TEJ TWOJEJ GIMNASTYKI, a i tak wykonałaś ją bardzo dzielnie! Więc może zrobimy w ten sposób, że na razie będziesz ją wykonywać co drugi dzień!

Siadłam jednak do medytacji, a dzisiaj tak naprawdę byłam TOTALNIE ZMĘCZONA… Więc po prostu mówiłam…, najpierw zaczęłam oczywiście prosić o pomoc i wsparcie NIEBIOSA… Później zaś odmawiałam chyba Aniele Boży… i może jeszcze jakieś wyuczone modlitwy, przez jednak cały czas miałam w głowie pytanie: co powinnam dzisiaj/ teraz robić, bo naprawdę czułam się nędznie…, 😫🙁😖.

A ponieważ sprawdziłam, że dzisiaj już spokojnie mogę "pobudzić się" do działania tym KALTE DUSCHE… Jednak miałam przecież zapisane, by także pomalować sobie te paznokcie, a jak już oczywiście miałabym to uczynić, to przydałby mi się nowy sprzęt do manicure i pedicure, bo ten, w którego posiadaniu jestem, niestety już mi prawie w ogóle nie działa…,🤷‍♀️

Tak więc, pomedytowałam sobie…, lecz jakoś nie czułam, że przyszła do mnie jakaś konkretna odpowiedź…

Ale, kochanie, przecież już przygotowałaś sobie wszystko do mycia, po czym za chwilę stwierdziłaś, że jednak nie możesz tego zrobić, bo najpierw powinnaś jeszcze zakupić to urządzenie!

boooszeee, no tak było… tylko, że ja przecież zdążyłam już wtedy zdjąć z mojej nogi ten plaster…, 🤦‍♀️

Kochanie, bardzo Ciebie proszę, już teraz się tym absolutnie nie strofuj, owszem zrobiłaś nieodpowiednio, bo nie w tej kolejności, co jednak powinnaś… Ale moja droga, przecież po tym, jak już udałaś się do tego Rossmanna, to później wzięłaś już ten zimny prysznic… I kochana nawet ponownie aż sama siebie zadziwiałaś, że jednak tak długo wytrzymujesz, a puszczałaś sobie już w końcu NAPRAWDĘ MAKSYMALNIE LODOWATĄ TĄ WODĘ!

Ahhh… boooszeee, no tak było owszem, ale jak wiesz, teraz mam kolejne zmartwienie… Bo zakupiłam, cholera jasna, jakiś nowy ten sprzęt, bo tamtego już nie mieli i babka mi powiedziała, że są właśnie po dostawie towaru, więc wszystko na to wskazuje, że jego już może nawet więcej nie być… I dlatego wskazała mi jeszcze inną półkę, gdzie mogłabym taki znaleźć… I ja, kurczę, kupiłam go! A teraz w ogóle nie umiem zmontować… Bo tam jest tylko napisane, a nie ma żadnych obrazków…, 🤷‍♀️😟🤦‍♀️

Mnie to wszystko taaaak męczy, a jak wiesz, to jest jedynie kawalątek tego wszystkiego… Bo… ja wciąż tutaj się z niczym nie wyrabiam!!! A dzisiaj jak wróciłam właśnie z tego sklepu, to w skrzynce zauważyłam kolejne rzeczy…

///////

Jest godzina 17:55 a Mała Mi właśnie skończyła te swoje obowiązki, tj. najpierw zaczęła robić zakupy przez Allegro smart, bo przypomniała sobie, że przecież miała zakupić również kilka produktów…. A choć ostatnio w tej aptece, gdzie była po te plasterki na opryszczkę, zauważyła także L-LIZYNĘ, to jednak wcale nie zapytała o jej cenę, bo dobrze o tym wie, że przez Internet jest przecież wszystko tańsze i tak właśnie przed chwilką ją zakupiła, ale nie tylko ją…

Kurczę, musielibyście tylko tę naszą cudną bohaterkę tutaj zobaczyć, jak siedziała nad wyborem tych produktów… I czytała wszystko dokładnie, jednak ona niestety nie bardzo się zna nawet na tych wszystkich parametrach… Taaaak bardzo marzy o tym, by mieć tu przy sobie kogoś, kto byłby w stanie jej w tym pomóc! W każdym razie nasza bohaterka zamówiła tych produktów aż 6, ale uznała, że każdy z nich jej się po prostu przyda, prócz tej Lizyny, [wzięła 2 różne…, bo i przede wszystkim: SWANSON L-LIZYNA stres INFEKCJE opryszczka 500mg, lecz także Labs212 L-Lizyna + Cynk / Na Odporność (45 kaps.)]. Dalej zaś zakupiła: BIO MADENT Konopna pasta do zębów z CBD i węglem, Bio Madent | Konopny płyn do płukania jamy ustnej, OMEGAREGEN Skin Care 250 ml, bo już jej się skończył i również OCET JABŁKOWY NIEPASTERYZOWANY ŻYWY BIO Z MATKĄ, bo przypomniało jej się, że taki był także polecany przez m.in. tego doktora o nazwisku Skoczylas.

W przypadku tego produktu, czytała już wszystko dokładnie, tzn. tak naprawdę, ona przecież przy każdym to robiła! Tylko ona niestety kompletnie nie zna się na tych witaminach… i tutaj naprawdę tak niewiele jej mówiły te typowo fachowe/ medyczne parametry…🤷‍♀️ Tak w przypadku tego octu już było jej łatwiej, bo nie tylko przeczytała ten opis:

Marka Bionaturo/ Nazwa handlowa Ocet Jabłkowy 700 ml/ Pojemność700 ml/ Rodzaj ocet jabłkowy/ Cechy dodatkowe ekologiczne/ Certyfikat Ekologiczny/ Waga produktu z opakowaniem jednostkowym1 kg/ Produkt nie zawiera glutenu, GMO, konserwantów, laktozy,

ale także sugerowała się opiniami klientów, którzy już go zakupili. A akurat przy tym occie: Ocet jabłkowy Bionaturo 700 ml wyczytała same pozytywne, np.:

Bardzo dobry ocet, zdrowy o wiele lepszy od spirytusowego, wyprodukowany z naturalnych produktów bez konserwantów, bez pasteryzacji. Polecam osobom cierpiącym na zgagę nadkwasotę żołądka nadczo [na czczo, 😉] 1-łyżeczka od herbaty na szklankę wody można dodać i dwie łyżeczki. Od momentu używania tego octu prawie nie zażywam tabletek zmniejszających zawartość kwasów w żołądku a zażywałem przez 40 lat zawsze rano nadczo 1 – tabletkę i nie raz wieczorem. Bardzo polecam produkt SUPER !

Bardzo dobry i niefiltrowany ocet. Piję codziennie rano i nie męczy mnie już zgaga. Polecam produkt!

Ocet wygląda bardzo optymistycznie, matka octowa b. duża i wyraźna. Bio, żywy i w promocji dobra cena

Później zaś, opłaciła jeszcze rachunek za ENERGĘ. I tak, teraz zrobiła to odwrotnie niż zawsze, ale ona już dawno sobie te wszystkie swoje wydatki tutaj oblicza i kontroluje! To jej właśnie ostatnimi dniami spędza ten sen z oczu…

///////

Nie, Boże, ja tutaj po prostu umrę… Jest tu taaak cholernie gorąco, a ja co? Jak ostatnia sierota siedzę w tym domu…

Kochana, powiedz mi tylko, czy ostatnia sierota, jak siebie określiłaś… zadbałaby o to wszystko? Przecież moja droga, robiłaś tylko to, co powinnaś… A że Tobie zajmuje to więcej czasu, to już dawno, kochanie, o tym wiemy.

No tak, ale to nie zmienia faktu, że czuję się z tym strasznieeee… boooszeee, a jeszcze myślę sobie, że jest przecież taka ładna pogoda, a ja nawet nigdzie nie wyjechałam…

Kochanie, bardzo Ciebie proszę, do tego wrócimy za chwilkę, bo najpierw sprawdzimy jeszcze w necie może tutaj znajdziemy coś o tej zakupionej przez Ciebie frezarce do manicure i pedicure Bloom Nails MINI NAIL DRILL.

Znalazłyśmy do tego filmik: MINI FREZARKA DO PAZNOKCI + 6 FREZÓW ZESTAW AG131A. Jednak Mała Mi już tutaj znowu nie może… Próbowała, oglądając jeszcze to nagranie właśnie, wkładać te frezy, jednak jej wciąż to NIE WYCHODZI…

Otwórz zdjęcie
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299448819_459795976003323_6485957546423790166_n.jpg

boooszeee, ja już, na serio, kompletnie nie daję sobie z tym cholerstwem tutaj rady… A nawet nie mam kogo o to zapytać….

Kochanie, zjedzmy tę zupkę i już jest troszkę chłodniej, to wybierzemy się jeszcze po prostu na powietrze, a jutro już coś tutaj wymyślimy… A teraz, wstawmy choć te fotki, które dzisiaj znowu porobiłaś, 🤗. Które przecież służą Tobie jako ta dokumentacja, ale myślę, że przede wszystkim Twoim czytelnikom, a postrzegam to coraz lepiej właśnie dzięki temu dzisiejszemu incydentowi z tą zakupioną przez Ciebie frezarką. Jakie to jest ważne, aby po prostu zamieszczać jeszcze te zdjęcia!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299094213_470838761266615_8564061885038082170_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299133629_369555342040398_5985326133286448540_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299553889_1499730663832021_1544718129510573722_n.jpg

Ooo no właśnie, kochanie! Wygląd Twojej nóżki na dzisiaj, ŚRODA, 17.VIII.2022, po właśnie tym zimnym prysznicu BEZ PLASTRA, a na drugim już Z NIM!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299817170_540205284545865_8811149598553671606_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299424896_1769138336757987_6708827117353520870_n.jpg

Kurczę! I teraz mi się przypomniało, że ja przecież PRZEDE WSZYSTKIM ZAKUPIŁAM PRZEZ ALLEGRO właśnie TE PLASTRY!!! Tak bowiem nieustannie o tym myślę, żeby mieć je także na tym wyjeździe…

/////////

NIEEEE!!! Ja już po prostu tak dłużej NIE MOGĘĘĘĘ!!! Jak wszystko mnie już tutaj dobija! Powiem wprost TOTALNIE WRĘCZ WKURWIA!!!

Wyszłam tylko wynieść te śmieci, bo cholera jasna, co jeszcze zobaczyłam? Że przecież w tym wiaderku z tego worka wylatywały jeszcze jakieś soki, jakaś woda…, dżizas, już najzwyczajniej w świecie, znowu myślałam, że padnę ze wściekłości… Tak na szybko jednak jeszcze, przełożyłam choć ten worek w kolejny większy, który na całe szczęście tu miałam… Ale i tak odebrało mi to już resztkę sił… a jeszcze pomyślałam sobie, no kur…, zajefajnie, teraz to tym bardziej nie pozbędę się tych muszek owocówek…, 🙄😤😡

Kochanie, to może to będzie ten moment, kiedy Ty w końcu wszystko tutaj wylejesz z siebie…

A co ja mam niby powiedzieć, że sobie, kur… z niczym tutaj już nie radzę, że ta samotność tak cholernie mi doskwiera, że czuję, Iż już naprawdę oszaleję zaraz, że… boooszeee, ja już poważnie widzę to jak nic, że mi POTRZEBNY JEST NAPRAWDĘ JAKIŚ DOBRY TERAPEUTA. Człowiek, który pomógł by mnie przywrócić do życia… Bo…, spójrz tylko, jak wyglądałam, jak puściłam sobie medytację z tego filmiku: Zmień bieg zdarzeń. 4 kroki techniki Hawkinsa. Przekrocz swój umysł i uwolnij się od schematów. Przecież…, jak ja słyszałam ponownie te słowa… Już je kiedyś tutaj cytowałam:

[50:00] (…) MOŻE TO

  1. JAKIŚ RODZAJ LĘKU,
  2. POCZUCIE WINY
  3. ŻAL
  4. ZŁOŚĆ
  5. WSTYD

COKOLWIEK TO JEST, DAJ TEMU ZAISTNIEĆ W SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI

boooszeee, to ja sobie zdałam ZNOWU Z TEGO SPRAWĘ, że tak naprawdę u mnie jest to wszystko wciąż na raz… nie poleczone, jak widać, stąd wpadałam tam w taki potworny płacz, co uwidoczniłam na tych zdjęciach, 🙈🙉🙊

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299273692_1782933585399931_513701537798747136_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299238022_630267475052379_2018042909644269797_n.jpg

Naprawdę SAMA SIEBIE PRZERAZIŁAM!!! I tą swoją reakcją, ale też przecież tym stanem, bo widać to zwłaszcza po tym pierwszym zdjęciu, jaki we mnie wciąż siedzi BÓL/ LĘK/ WSTYD/ ŻAL/ POCZUCIE WINY i SAMOTNOŚCI/ STRACH/ ZŁOŚĆ/ ROZGORYCZENIE… No same najgorsze rzeczy tutaj wypływały ze mnie… Poważnie byłam tym wszystkim, tymi emocjami, które ze mnie wówczas wychodziły… wręcz PRZE-RA-ŻO-NA,😱.

boooszeee i nie! wcale się tego nie wstydzę, że to pokazuję!!! Owszem, zdaję sobie całkowicie z tego sprawę, jak to wygląda…, jak ja na tych zdjęciach wyglądam….

Ale, Boże drogi, pokazałam to po prostu, co tutaj się ze mną dzieje… Naprawdę już to doskonale widzę, że niestety sobie coraz gorzej ze wszystkim radzę… A wiesz co jest najgorsze? Że ja zauważyłam, że o tak wiele rzeczy obwiniam wciąż, tak całkowicie nieświadomie…, tę moją rodzicielkę… Przecież to wszystko widać po mnie…, że ja nie potrafię tego totalnie zrozumieć, dlaczego ja zawsze na samą myśl, że mam się z nią tylko zobaczyć, spędzić trochę czasu… , to przecież tak potwornie wręcz reaguję…, jakby ona była moim najgorszym wrogiem…, A NIE MOJĄ MAMĄ…. I to mnie tak naprawdę obecnie wręcz przeraża…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299869562_600531028277410_1684090796076050510_n.jpg

I właśnie myślę sobie, że dlatego podjęłam tą decyzję o wyjeździe z tymi Kronikami Akaszy…, bo ja naprawdę CHCĘ TO WSZYSTKO ZROZUMIEĆ, CO TU SIĘ DZIEJE… A jeszcze, jak czytam tę książkę Gabrielle Orr, a w niej następujące słowa: znalazłam je dokładnie w części II zatytułowanej POCZĄTEK PROBLEMU, a na tej stronie widnieją dokładnie te same słowa, które umieściłam w tytule tego wpisu… Lecz teraz zacytuję tutaj właśnie dalsze zdania, które mnie do tego wyjazdu zaczynały TAAAAK BARDZO przekonywać:

KIEDY CHESZ WYRWAĆ W OGRODZIE CHWAST, MUSISZ GO USUNĄĆ RAZEM Z KORZENIAMI. JEŚLI NIE WYRWIESZ KORZENI, ROZMNOŻY SIĘ I ZNÓW WYROŚNIE, NISZCZĄC TO, CO TAK STARANNIE POSADZIŁEŚ. TO SAMO DOTYCZY NASZYCH LUDZKICH PROBLEMÓW I WYZWAŃ. DUŻO ZYSKASZ, DOWIADUJĄC SIĘ O ICH PRZYCZYNACH – DOWIESZ SIĘ, JAK JE USUNĄĆ WRAZ Z KORZENIAMI.

Kochana moja, wiem, że masz zamiar zacytować tu więcej tych słów… Ale, chcę Tobie tutaj znowu powiedzieć, że…, mam nadzieję, iż to również dostrzegasz! Dalej stawiasz tutaj siebie za wybawcę tej Twojej rodziny…

Tak, dobrze o tym wiem… Ale wiesz co? Tak, jak pisałam m.in. temu Karolowi… a usłyszałam to już od co najmniej kilku osób… że TYLE TRAUM W JEDNEJ RODZINIE, TO TAM MUSI BYĆ RZECZYWIŚCIE COŚ NA RZECZY… Dlatego, choć jest to dla mnie cholernie trudne, bo wolałabym przecież spędzać teraz miło i szczęśliwie to życie, a ja kur…, co? Nawet już po moim ciele dostrzegam, że naprawdę tutaj chodzi o coś poważniejszego, bo przecież ja już dawno słucham mojego ciała…, czy może inaczej…

Dostrzegam to, co ono próbuje do mnie mówić! I tak sobie pomyślałam dalej, że może rzeczywiście to tak jest, że właśnie BÓG/ WSZECHŚWIAT wybierają do takich rzeczy/ spraw TYLKO najsilniejsze osoby.

Przecież już nie raz, kurczę, chyba nawet w tym wpisie wysłanym w poniedziałek Zalwie o tym wspomniałam także… Ooo już znalazłam i aż po prostu to zacytuję:

 (…) jak ja muszę wyglądać nawet dla lekarzy i psychologów. Prawie, że jak taki „terminator”, czy „superwoman”, 💪,🍀,😋. Ze wszystkim sobie tak dzielnie poradziłam, z wieloma rzeczami dalej muszę sobie radzić, ale one nie są już dla mnie chyba aż takimi wielkimi problemami! Stanowią raczej, jak to mawiał Lama Ole Nydhal, jedynie „trudności”. (…)

Poza tym, jeszcze to, co się właśnie wydarzało mi póóóźniej, a zwłaszcza w ten poniedziałek przecież! Tyle niezrozumiałych dla mnie rzeczy, które wydawały się co najmniej dziwne. A wcześniej również to, że moja dusza wylosowywała zawsze takie a nie inne karty, 😯😮. No dla mnie było to naprawdę niepojęte! I jest takie nadal, dlatego właśnie postanowiłam sobie, że ok. w takim razie będę poszukiwała dalej tej odpowiedzi! Uznałam, że taki jest teraz cel tego mojego obecnego życia… W końcu ile można jeszcze cierpieć???

*** 1:05:26 / 5:05:04 ***

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie musisz-sprobowac.png

Cytuję dalej:

POTRZEBUJESZ INFORMACJI, INSYTRUKCJI I RAD, JAK PRZEZWYCIĘŻYĆ WŁASNE OGRANICZENIA I PRZEJŚĆ NA POZIOM, KTÓREGO NAPRAWDĘ PRAGNIESZ DOŚWIADCZAĆ. (…)

(…) NIESTETY KŁOPOTY NIE ODCHODZĄ SAME, ZWŁASZCZA WÓWCZAS, KIEDY SĄ ŹRÓDŁEM NIEUSTANNEJ IRYTACJI. JEST TO PRAWDA OBOWIĄZUJĄCA W STOSUNKU DO WSZELKICH PRZESZKÓD, WŁĄCZNIE Z PROBLEMAMI FINANSOWYMI, TRUDNOŚCIAMI W ZWIĄZKACH, KŁOPOTAMI ZE ZDROWIEM, A SZCZEGÓLNIE Z UZALEŻNIENIAMI.(…)

(…) OSTATECZNIE TYLKO TY SAM MOŻESZ DOKONAĆ WYBORU, ABY SIĘ WNIEŚĆ NA WYŻSZY POZIOM ŻYCIA. BARDZO CZĘSTO SPRZECIW, KTÓRY ODCZUWASZ, JEST WPROST PROPORCJONALNY DO SIŁY TWOJEGO CIERPIENIA.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie obfitoscjestsamdecydujeszczyjaprzyjac.png

INNYMI SŁOWY: IM GŁOŚNIEJ TWOJA JAŹŃ MÓWI NIEEEEE I PRZEDSTAWIA CI POWODY, DLA KTÓRYCH NIE POWINIENEŚ CZEGOŚ ROBIĆ, TYM WAŻNIEJSZA DLA CIEBIE JEST DECYZJA ODWROTNA – DECYZJA W CELU OSIĄGNIĘCIA WYŻSZEGO POZIOMU ŻYCIA. (…)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wlasciwedecyzje.png

I spójrz tylko na te powyżej, przeze ze mnie podkreślone, słowa… Już bowiem widzę wszystkich normalnych ludzi, którzy mówią mi właśnie, że szkoda kasy i wszystkiego innego, bo to nie ma większego przecież sensu… Aby coś tam jeszcze rozkminiać… Po co się w ogóle bawić jeszcze w takie rzeczy? Jak trzeba po prostu dalej żyć i cieszyć się z tego… boooszee, właśnie dlatego nie mówiłam o tym wyjeździe NIKOMU Z MOJEJ RODZINY! Bo dobrze o tym wiem, że oni uznali by to za jakąś totalną niemal głupotę… Bo po co jeszcze się czegoś w ogóle doszukiwać, przecież moja rodzina została już wystarczająco doświadczona… Zatem teraz trzeba się skupiać przede wszystkim na tym, co dobre i co sprawia radość oraz cieszy!

KAŻDEMU MARZENIU TOWARZYSZY CIEŃ. KAŻDEJ MOŻLIWOŚCI – OBAWA I SPRZECIW. NIE MA TAKŻE ZACZAROWANEGO ZAKLĘCIA, KTÓRE WYKONA TO ZA CIEBIE. MUSISZ DOKONAĆ WYBORU I PRZENIEŚĆ DZIAŁANIA NA POZIOM, ZA KTÓRYM TĘSKNI TWOJE SERCE. I PO PROSTU MUSISZ TO ZROBIĆ! (…)

(…) KORZYSTANIE Z TYCH NARZĘDZI POZWOLI CI SPROWADZIĆ TE CZĘŚCI SIEBIE, KTÓRE NADAL TKWIĄ W PRZESZŁOŚCI, DO TU I TERAZ, BO TYLKO TU I TERAZ POSIADASZ MOC STWORZENIA POZYTYWNEGO WZORCA SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI.(…)

NAUCZYSZ SIĘ ŻYĆ I POSTĘPOWAĆ ZGODNIE Z WŁASNYM POTENCJAŁEM. PRZENIESIESZ ENERGIĘ WIBRACJI NA POZIOM, NA KTÓRYM NIE ROZPOZNASZ OSOBY, KTÓRĄ BYŁEŚ KIEDYŚ (…) UZNASZ, ŻE JESTEŚ NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWY W ŻYCIU, KTÓRE NAUCZYŁEŚ SIĘ DLA SIEBIE KREOWAĆ.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie czaszdecydujerzekomobudda.png

A ta strona zatytułowana jest słowami: NIECH STANIE SIĘ CUD, a pod nimi widnieje taki cytat:

CZASAMI SERCE WIDZI TO, CZEGO NIE WIDZĄ OCZY. H. JACKSON BROWN, JR

KIEDY JUŻ DOKONASZ POŁĄCZENIA MIĘDZY UMYSŁEM A SERCEM, NAGLE ODNAJDUJESZ CUDA I RADOŚĆ W KAŻDYM PRZEJAWIE SWEGO ŻYCIA.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie duszaumysl-serce.png

No i jeszcze tylko podam ten cytat, który jest dla mnie właśnie NAJWAŻNIEJSZY, a stoi on na stronie, na której widnieją te słowa:

RANA TO MIEJSCE, PRZEZ KTÓRE WNIKA ŚWIATŁO.

-RUMI-

CHOROBA NIE JEST POCZĄTKIEM PROBLEMU, ALE ZALEDWIE MANIFESTACJĄ JEGO ISTOTY. (…) JEŚLI LECZYSZ ZALEDWIE OBJAWY CHOROBY, A NIE RZECZYWISTY PROBLEM, WTEDY OBJAWY MOGĄ USTĄPIĆ, LECZ ISTOTA PROBLEMU POZOSTANIE, AŻ W KOŃCU ZNAJDZIE INNY SPOSÓB, ABY WYDOSTĆ SIĘ NA POWIERZCHNIĘ I ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ (…)

A ja przecież dobrze o tym wiem…, jestem naprawdę tak wielu rzeczy już świadoma i właśnie dlatego sobie myślę, że, cholera, ile tego złego ma się jeszcze wydarzyć, aby móc nas przebudzić???

Dlatego właśnie, oooo i dokładnie w tym momencie pasowałby TEN obrazek, który umieściłam kiedyś wcześniej… chyba jeszcze w całkiem innym wpisie, ale zaraz go odnajdę, bo moim zdaniem pasuje tutaj wręcz idealnie! Mam go!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie czasemwzyciujesttak.png

O tym samym sobie pomyślałam! Że dokładnie TE SŁOWA wspaniale wręcz oddają to, co Ty po raz kolejny zamierzasz zrobić. Tutaj naprawdę pasują one wręcz perfekcyjnie! Bo…, kochanie, tak to chyba dokładnie jest obecnie, że to właśnie ta zmiana wybrała Ciebie i musisz się jej poddać!

KAŻDA OZNAKA CIERPIENIA LUB CHOROBY POWINNA BYĆ DLA CIEBIE INFORMACJĄ. KIEDY COŚ W TWOIM ŻYCIU NIE WSPÓŁGRA Z TWOJĄ PRAWDZIWĄ NATURĄ, MANIFESTUJE SWOJĄ OBECNOŚĆ PO TO, ABYŚ MÓGŁ ODKRYĆ JEJ ISTOTĘ I GŁĘBIĘ. PROBLEMY NIE ZNIKNĄ DOPÓTY, DOPÓKI NIE ZROZUMIESZ TEJ INFORMACJI I NIE ZAJMIESZ SIĘ NIĄ. SKUPIAJĄC SIĘ NA GENEZIE STANU, A NIE NA SAMYM STANIE, MUSISZ ZWRACAĆ UWAGĘ NA WIADOMOŚCI, JAKIE WYSYŁA DO CIEBIE TWOJA DUSZA.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie duszamagia.png

DOPIERO PO ICH ODCZYTANIU, CZYLI DOKONANIU ZMIANY NA POZIOMIE ŚWIADOMOŚCI, MOŻESZ ROZPOCZĄĆ PROCES RZECZYWISTEGO ZDROWIENIA.

(…)

Naszedł do nas CZWARTEK, 18.VIII.2022, a Mała Mi przywitała go, kochani, taaaakim szczęściem i niesamowitym uśmiechem! Aż nie może w to sama za bardzo uwierzyć, że ma tak cudowny SPOKÓJ NA SWOJEJ TWARZY, spójrzcie tylko:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299459298_613291047063914_1685449532140134961_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299262987_509275701003710_4414208868789251033_n.jpg

Tak! To prawda jestem BARDZO MILE ZASKOCZONA! Ale, muszę powiedzieć, że sama się do tego przyczyniłam przecież! Zaraz napiszę, w jaki sposób i co dokładnie robiłam, ale najpierw chciałam jeszcze tylko powiedzieć, że… to jak się wczoraj jeszcze nędznie czułam miało swoje powody! Bo i przecież czułam się już taka popaprana, jak wstałam, gdyż wtedy kompletnie nie wiedziałam, co powinnam zrobić… Nie potrafiłam w ogóle znaleźć w sobie spokoju, nawet po tej medytacji wciąż przecież twierdziłam, że wcale nie uzyskałam żadnych wskazówek i podpowiedzi… A to mi się tak TYLKO wydawało!

Owszem czułam się już z samego rana bardzo zmęczona, ale mimo to ubrałam się i wyruszyłam do tego Rossmanna, a w drodze zadzwonił do mnie moja rodzicielka i… no właśnie, ale do tego przejdę później, może, by było mi łatwiej, oznaczę to po prostu pogrubionymi trzema gwiazdkami ***, a teraz opowiem o tym, jak wyglądał mój dzisiejszy dzień, a dodam jeszcze tylko, że jakoś tak do mnie to doszło, że naprawdę o wiele lepiej ogląda się/ czyta/ obserwuje faktyczną relację, życie ludzi tak, jak rzeczywiście jest, właśnie bez żadnego koloryzowania i upiększania.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie duszastattcialo.png

Bynajmniej ja kocham oglądać takie osoby, które pokazują siebie tak właśnie, nawet czasem rzekłabym odważnie, bo i ze wszystkimi niedociągnięciami, wadami, również nieprzyjemnymi sytuacjami, bo przecież życie jest różne, nie tylko kolorowe, albo nie zawsze takie właśnie jest!

Oczywiście, że tak, kochanie i ja naprawdę właśnie podziwiam, już Ci zresztą o tym mówiłam, TAKIE AUTENTYCZNE OSOBY, JAKĄ TY TAKŻE JESTEŚ!

Wiesz, weszłam na chwilkę tylko na LI i zauważyłam, że ten mój wpis ma tam 25 wyświetleń, 😉. Właśnie słyszę, że zaraz skończy się moje pranie, które wstawiłam jeszcze wykonując gimnastykę. Więc, jak już będzie gotowe, to pójdę je tylko wywiesić na balkon i zacznę zaraz dalej opowiadać o tym moim czwartku! A nie! Jeszcze prawie 0,5 h! Także wykorzystam ten czas, jak najlepiej, hehe, i będę tutaj opowiadać!

Poza tym, ja przecież zawsze podchodziłam do tego, znacznie bardziej w ten sposób, nigdy nie fokusowałam się na samym problemie, tylko zawsze starałam się szukać jakichś rozwiązań i wyjść z sytuacji, bo już dawno przecież życie mnie tego nauczyło, że

A dzisiaj uczynię już po prostu taki najpierw tego plan/ skrót w podpunktach, 🤗. Tak więc, choć chyba hmmm…. powinnam jeszcze tylko napisać, że jakoś wieczorem, natrafiłam na nowy film Gracjana: Jak twój mózg oszukiwał Cię przez całe życie (Obejrzyj do końca!) i właśnie tym filmikiem on spowodował, że zaczęłam patrzeć na to wszystko, co mi się przydarza w całkiem inny sposób… To nagranie było oczywiście nie jakieś strickte dla mnie/ o mnie, ale ja nauczyłam się już wyjmować z czego tylko mogę, coś dla siebie i tak tutaj właśnie wzięłam choćby to, że jak się tak bardzo skupiam na jakimś problemie, to oczywistym jest to, że mi to nie służy, bo

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie sprobuj-nie-angazowac-sie.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie nieproblemawyzwanie.png

A tak naprawdę, to niemal uderzyło mnie znowu, jak on mówił o tej medytacji, że przecież mogę równie dobrze po prostu siedzieć i obserwować swój oddech! Kurczę i to właśnie dzisiaj postanowiłam wykorzystać! Dlatego, to było dla mnie tak niesamowite uczucie, [tak, dobrze wiem, jak to brzmi…, że ja nawet sama na to nie wpadłam, że tak można, buhaha, 😜] móc najzwyczajniej w świecie skupiać się JEDYNIE na obserwacji wchodzącego w nas i wychodzącego z nas powietrza, .

Dokładnie tak dziś uczyniłam! A wstawiłam właśnie wtedy już pranko i siadłam sobie spokojnie na tą poduszkę przed oknem, 🤗. I iii… spójrz tylko cóż mi się znowu ukazało!

🧡🧡🧡 9:03 – 11 USPOKAJAM SIĘ (…), 9:23 – 22.04

///////

Ok. rozwiesiłam właśnie pranie, 😉,

Otwórz zdjęcie

To zabieram się za dalszą pracę, 😋.

Ale…, moja droga, pominęłaś jeszcze co najmniej kilka ważnych rzeczy, jak choćby te filmiki, które sobie zaczęłaś odtwarzać jeszcze na komórce, oraz fakt, że poszłaś umyć swoją głowę….

No, ok, nie wiem, jak z myciem tej głowy…, hehe, czy to jest takie właśnie istotne… Choć…, czekaj! Może i właśnie jest, bo pominę już to, że w końcu umyłam ten wyhodowany smaluch, buhaha, 🤣🤦‍♀️🙈

Otwórz zdjęcie

To jednak chyba również dzięki temu i tej letniej wodzie [a nie wchodziłam w ogóle do wanny, tylko nad nią stałam!] udało mi się chyba zmyć to wszystko z niej, co nosiłam, buhaha, 🤪. Ale oczywiście najpierw były jeszcze te filmiki: Co się stanie z Twoim ciałem jeśli zastosujesz GŁODÓWKĘ przez 7 dni?.

Oooo rany, a teraz jeszcze natrafiłam na ten filmik: POST WODNY 10 dni. GŁODÓWKA. Nasze doznania, spostrzeżenia i wnioski. Oczyszczanie organizmu. Detox, który z pewnością także sobie później jeszcze obejrzę…, może włączę nam, jak zrobimy sobie przerwę na jedzenie, co? A w ogóle, to super połączenie: my = jedzenie i filmik o głodówce/ poście wodnym, buhaha, 😜🤣🤪 Musisz przyznać, że jestem genialna!

O tym samym pomyślałam, Ale, kochana, kontynuuj proszę i powiedz może, co Ciebie do tego skłoniło, aby go sobie włączyć właśnie…

Nooo, jak to co? Tyle słyszę o tych głodówkach i postach, że one są takie dobre, sama przecież także już stosowałam, ale póki co tylko 3 dniowy… A teraz pomyślałam, że posłucham jeszcze, co niekonwencjonalny jednak, ale lekarz, o tym mówi, jakie on ma do tego podejście… I muszę powiedzieć, że tutaj znowu usłyszałam tylko miłe rzeczy, a w dodatku jeszcze o tym, że człowiekiem, który rozwinął POST TERAPEUTYCZNY, był NIEMIECKI LEKARZ: OTTO BUCHNIGER. Oraz, że POST JEST JEDNĄ Z NAJSTARSZYCH TERAPII ZDROWOTNYCH!

I tak pomyślałam, że dzisiaj będzie mój ostatni dzień jedzenia, bo nawet tak sobie tutaj wszystko fajnie przygotowałam, tzn. pozjadałam to, co miałam, hehe. A w lodówce została już naprawdę garsteczka tego jedzenia!

Kochana, ale wspomnij jeszcze o tym drugim filmiku, który również sobie włączyłaś, a później przejdziemy już do Twojej gimnastyki, którą dzisiaj, tak, jak sobie obiecałaś! wykonałaś, a następnie do tematu jedzonka, 😉.

Zatem ponieważ taaaak bardzo zawsze o tym pamiętam, jak ważnym jest to, w jaki sposób zaczynamy dzień, że powinno być to jednak coś optymistycznego, , bo przecież już doskonale wiem, jak to działa:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie badz-pozytywny.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zasapnegatywnemysleniepozytywnym.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie negatywnyumyslniemozedacpozytywnegozycia.png

*** 1:20:57 /  5:05:04 ***

Oczywiście to była na początek tylko teoria… Bo wcale nie łatwo wzbudzić w sobie takie pozytywne i radosne emocje! Wtedy też, kolejnym filmikiem, który albo mi się sam włączył, albo na niego jakoś natrafiłam, było właśnie to: Medytacja koherencji. Uzdrawiająca moc serca i umysłu. I wiesz, wtedy byłam jeszcze przed tą swoją medytacją i pomimo, że tak bardzo chciałam to odczuwać, co mówi tutaj ta moja siostra, to jakoś, cholerka, nie udało mi się to w ogóle, bo jednak tymi myślami gdzieś odjeżdżałam

I wtedy też pomyślałam sobie tak: NO TRUDNO! I TAK CIEBIE KOCHAM, MOJA TY CUDNA, PAMIĘTAJ O TYM, ŻE NIE ZAWSZE MUSI SIĘ WSZYSTKO UDAWAĆ I TO TEŻ JEST W PORZĄDKU! I nawet siebie wtedy pogłaskałam i utuliłam po prostu, 🤗. Twierdziłam dalej, że: I TAK JESTEŚ CUDOWNA, KOCHANIE, TYYYLE PRZETRWAŁAŚ I WCIĄŻ JESTEŚ OTWARTA NA NOWĄ WIEDZĘ! I PRZYPOMINAM: ROBISZ ZAWSZE WSZYSTKO NA SWOJE 100%!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zaczynamnowydzien.png

Wówczas właśnie podniosłam się myć tą głowę, 😋. A później tak sobie myślałam, o tym, co przecież obiecałam sobie samej, że będę się gimnastykować, bynajmniej na początku, co 2gi dzień i tak też zaczęłam! Bo dobrze o tym wiem, że

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie problemnieoleganatymc5bcecisic499niechce....png

I wtedy też rozpoczęłam to, co miałam, a popatrz tylko, jakie tutaj numerki mi się wyświetliły… Tzn. te pierwsze to niemal u mnie taki dość częsty standard, jednak znowu, jak wskoczyła mi ta druga… , to poczułam ponownie ogromne szczęście!

9:3622.04 YOGA, 🧘‍♀️ & ANDERE ÜBUNGEN, 9:59 – 15

Do całej tej gimnastyki, włączyłam sobie PLAYLISTĘ NA SPOTIFY O NAZWIE:

Otwórz zdjęcie

I wtedy taka szczęśliwa, że dokładnie tę playlistę sobie wybrałam, zaczęłam śpiewać wraz z tą piosenką, która właśnie leciała:

I CHOOSE NO MORE FEAR, I CHOOSE NO MORE SHAME, I CHOOSE TO LIVE IN LOVE, I AM LIGT, I AM GRACE.

A dzisiaj WYKONAM NIESAMOWICIE DZIELNIE WSZYSTKIE ĆWICZENIA!!! No miałam takie flow w sobie, że naprawdę, . W dodatku nie odczuwałam ŻADNEGO ZMĘCZENIA!!!

Wspaniale, kochana moja, ja naprawdę mam ogromne wręcz trudności, aby za Tobą i Twoją pomysłowością/ kreatywnością nadążyć! A przed chwilką poszłaś do kuchni… i … tam przypomniało się Tobie, że przecież kiedyś jeszcze piekłaś taki chlebek, głównie z ziaren! Wyjęłaś go i podgrzałaś dla nas w piekarniku, po czym po 10 minutach zobaczyłaś, że w środku jest on nadal zamrożony, więc go pokroiłaś nożem na części, a następnie podzieliłaś na małe kawałki, aby zmieściły się do miseczek i taki właśnie deser dla nas obecnie przygotowałaś! Do tego zaś postanowiłaś zrobić użytek z tego Napoju z orzechów nerkowca, na który skusiłaś się jeszcze wczoraj w tym Rossmannie i później byłaś na siebie za to wściekła przecież!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299809319_864445384533212_1452195048589945487_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300262357_1046338046048882_4834187038376462737_n.jpg

Bo i byłam! Wiesz, a jak sobie wlałam to jeszcze do szklanki… to pomyślałam, jakim trzeba być głupkiem, żeby w ogóle na taki napój się skusić, a byłam pewna, że to jest w ogóle mleko roślinne… boooszeee, może i jest to to samo…, bo tak przecież nawet wygląda…, a orzechy to nic innego jak rośliny…😋 Ale sama wiesz, jak ten mój wczorajszy dzień przebiegał… No nieważne, teraz w każdym razie mamy jeszcze taki deser i rozkoszujmy się nim! A włączę nam coś do oglądania…

boooszeee, włączyła ten oto film: Szukając Nadziei | POLSKI LEKTOR | Romans | Cały Film | Shannon Brown | Dramat | Film Miłosny, jednak po 15 minutach, go wyłączyła, bo… na komórce przeglądała jeszcze swoje @ i… dostrzegła tam wiadomość od kobietki z platformy LI z jakąś ofertą pracy. I szybciutko tylko jeszcze raz to przeczytała:

  • Dzień Dobry Poszukuje Młodszego Specjalisty e-commerce do firmy z branży home&leaving 🙂 Zależy mi na osobie ambitnej, która bardzo dobrze odnajduje się w zmiennym środowisku, i która komunikuje się w języku niemieckim. Oferta jest pracą zdalną. Stawka: 7-7,5 k/mc brutto Zapraszam do kontaktu

Oczywiście, nie powie, że nie zareagowała na podaną tam stawkę, bo w pierwszej kolejności chciała tylko upewnić się, że to nie jest żadna księgowość, na której ona się przecież kompletnie nie zna, ale też której w ogóle nie czuje, że mogłaby się w tym zawodzie w ogóle spełniać! I spójrzcie tylko, cóż ta Mała Mi odpisała:

Dziękuję bardzo Monika, włączyłam sobie właśnie film do picia kawy: Szukając Nadziei | POLSKI LEKTOR | Romans | Cały Film | Shannon Brown | Dramat | Film Miłosny, jednak jak tylko spostrzegłam na komórce @ od Ciebie, to zaraz szybko go wyłączyłam i stwierdziłam, że MUSZĘ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O TYM STANOWISKU! Zatem proszę powiedz mi, na czym taka praca tego Młodszego Specjalisty e-commerce do firmy z branży home&leaving 🙂 miałaby polegać? Z góry serdecznie dziękuję za każdą informację! Pozdrawiam optymistycznie, 🌞

Także tak…, sami widzicie, co się u tej naszej gwiazdy dzieje… Musicie przyznać, że naprawdę ciężko za nią nadążyć, 😋.

Oj, proszę Cię, nie przesadzaj, musiałam tak zareagować, bo nie mam żadnej pracy, w dodatku tą rentę mam przecież ostatnią w tym miesiącu… Dopóki, nie wezwą mnie oczywiście na ponowną komisję… Tak sobie pomyślałam, że może właśnie to jest w końcu MÓJ CZAS! A naprawdę dziś znowu to BAAARDZO odczuwam, że wszystko mi sprzyja! Przecież podczas tej medytacji już znowu sobie wyobrażałam, że STWORZĘ SZCZĘŚLIWY ZWIĄZEK Z CUDOWNYM DLA MNIE MĘŻCZYZNĄ!!!

A teraz, spójrzcie tylko, jak ta jej rozmowa dalej się potoczyła:

Mała Mi na to, ponieważ, liczymy na to, że już zdążyliście ją troszkę poznać, ona nie tylko nie umie kłamać, choć jest już na tyle dorosła i tego świadoma, że czasem opłaca się nie powiedzieć całej prawdy. Tutaj jednak stwierdziła, że akurat o tym musi napisać szczerze, zatem:

Bardzo dziękuję! Właśnie zdążyłam ją przeczytać i powiem tak: niestety Znajomość MS Excel u mnie "leży"…, ale ponieważ jestem otwarta na wszelkie zmiany, kompletnie się ich nie boję, to myślę, że byłabym w stanie się tego Excela jeszcze nauczyć…

  • Niestety na tym stanowisku znajomość Excela jest niezbędna w stopniu zawansowanym 🙂

ooo kurczę, no to szkoda… Ale i tak dziękuję za przedstawienie mi tej oferty.

Również żałuje, proponuje pozostanie w kontakcie na przyszłość 🙂 Do usłyszenia M.J

Może to jest po prostu dla mnie informacja, że powinnam się jeszcze tego Excela nauczyć, 😉

///////

No dobrze, kochanie, oczywiście miałaś rację, że trzeba próbować! I popatrz tylko, jak cudownie wyszła ta Wasza rozmowa, byłaś szczera i pokazałaś, że wcale żadnych zmian Ty się już nie boisz i jesteś gotowa zdobywać nową wiedzę, bo Ty przecież nieustannie to robisz, może niekoniecznie w jakimś EXCELU, czy innych programach komputerowych, ale robisz to!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie mimowszystkosprobuj.png

Wiesz, mi się naprawdę już wydaje, no, a bynajmniej: dzisiaj/ TERAZ, 😋. Bardzo dobrze to odczuwam, że chyba wspaniale już zastosowałam tę zasadę:

To, co kochanie? Proponuję teraz wstawić tu jeszcze te zdjęcia, choćby tego jedzonka, które dziś przygotowałaś na to śniadanko i opowiedz proszę o tym co nieco, bo widziałam, jak je przygotowywałaś, cudownie się uśmiechając, 🤗.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299446686_818619756214676_8148168402777230298_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299740341_616025163206118_8489873467544642222_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299391813_5361069053973587_1372417261603194741_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299827986_605662334307476_5042177313524326125_n.jpg

No oczywistym jest, że się uśmiechałam, bo robiłam przecież ZDROWE JEDZENIE! A były to płatki owsiane górskie, podlałam je w tym garnuszku troszkę wodą, wstawiłam na kuchenkę, wkroiłam te pół jabłka, które mi zostało. Dodałam również kilka orzechów włoskich, pocięłam także suszone śliwki, później zaś wkroiłam i banana, i dorzuciłam jeszcze te borówki, które mi zostały. No i na koniec wlałam także do tego maślankę,🤗. Następnie przelałam nam z tego garnuszka do miseczki, widocznej na ostatniej fotce, 😉.

A tutaj jeszcze Mała Mi siedząca właśnie i zamierzająca konsumować to pyszne śniadanko, a słuchała sobie cały czas do tego dalej tej Playlisty spotify, co i wykonując dzisiejszą gimnastykę.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299533342_1930105153845577_7886475375884024963_n.jpg

Ona wciąż sobie powtarza te słowa: oraz .

To, kochanie powiedz może jeszcze, jakie masz plany na jutro?

Wiem jedno, że o godz. 13 mam mieć tą sesję Radykalnego Wybaczania z tą Anią, tego dnia powinny już dojść do paczkomatu InPost te produkty, które przecież zakupiłam! Dostaję właśnie co chwilę powiadomienia, że Przesyłka w drodze! 😉 Poza tym w mojej skrzynce, prócz rachunku za tą ENERGĘ oraz jeszcze jakiejś informacji, że za ciepło będą teraz wyższe rachunki…🙈🤦‍♀️🙊🙄🙉, było także awizo o jakiejś przesyłce pocztowej, zatem będę musiała jeszcze to sprawdzić! A te wszystkie rzeczy znalazły się w mojej skrzynce pocztowej, dokładnie w ŚRODĘ, jak wróciłam z tego Rossmanna z tymi zakupami… i z tą zajebistą frezarką, której nadal nie umiem uruchomić…, 🤷‍♀️[wszystkie widoczne na poniższym zdjęciu]

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299611058_632460128101510_4576088978469766923_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299213614_1190611921514988_8150018701577374101_n.jpg

Choć dzisiaj właśnie sobie pomyślałam, że może zacznę mieć po prostu taką intencję, aby mi się to w końcu udało! I tak! teraz będę to sobie wyobrażać, że właśnie już potrafię całkiem bezproblemowo zamontowywać te frezy do niej! 😋

Ale, kochanie, wiesz co mi się jeszcze przypomniało? Że właśnie w ten wtorek, 16.VIII.2022, kiedy to nie miałaś już siły na koniec dnia o tym wszystkim jeszcze opowiedzieć, tylko wstawiłaś jedynie te zdjęcia z takim właśnie dopiskiem:

„Dobra, żeby nie było… to choć udostępnię tutaj jeszcze te foty, które przecież także zrobiłam, niech już choć one sobie tu stoją i czekają…, na lepsze czasy, 😜.”

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299101714_1283362269069423_4055264851939679591_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299067213_1018421972137102_1732975092376556391_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299424896_1762440654103101_8476812222458684964_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299033301_1029576551060904_7683856640815368086_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299518461_599634328409207_803156888900559897_n.jpg

To teraz może się do tego odnieś, 🤗.

Oczywiście z całą przyjemnością jeszcze o tym opowiem, bo to był przecież BARDZO DOBRY DZIEŃ! Bo, prócz tego, że wyszłam wtedy i do warzywniaka po m.in. borówki właśnie [2ga fotka], to następnie jeszcze do kerfa, po Actimel i te gąbeczki do zmywania naczyń [również 2gie zdjęcie, 😉] Tooo…, wracałam z tych zakupów i patrzę, a w klatce stoi właśnie ten chłopak, listonosz, więc ja po prostu zapukałam tylko, by mi te drzwi otworzył, a on wtedy mówi:

Oooo, świetnie się składa, bo tutaj coś dla pani jest?

Tak? A co takiego?

Jakiś pieniężny przekaz pocztowy.

Poważnie? A skąd?

Choć już tutaj przypuszczałam, że może to w końcu odnośnie tego ubezpieczenia ad. zalania mi tego mieszkania przez tę sąsiadkę z góry i okazało się, że owszem to od UNIQUA, hehe, więc generalnie już się ucieszyłam i tutaj właśnie to pierwsze zdjęcie! Nie bardzo się nawet orientuję, w jaki sposób oni to wyliczyli, ale pomyślałam sobie wspaniale! Nie muszę już chodzić do administracji tego GTBSu i pytać w jaki niby sposób ta sytuacja z tym zalaniem została rozwiązana, bo wciąż tego nie widzę…😋

A tu proszę! I tak sobie pomyślałam, że kurczę, na jakąś farbę to mi chyba spokojnie starczy, a po pierwsze nie mam zamiaru się tym teraz przed moim wyjazdem zajmować, a po drugie ja nawet nie będę chciała, aby odmalowywali mi teraz cały przedpokój, jak to rzekł do mnie ten konserwator p. Leszek, bo myślę sobie, że to cholera wcale przecież nie jest jakaś taka ogromna ta plama na tej ścianie tam, a po pierwsze i najważniejsze, TO MIESZKANIE NIGDY NIE BĘDZIE TAK NAPRAWDĘ MOJE! Więc wcale mi aż tak na tym jego wyglądzie nie zależy! Mam teraz inne, ważniejsze dla mnie sprawy!

I dokładnie wtedy pomyślałam sobie o tym wyjeździe, że te pieniądze będę mogła sobie spokojnie przeznaczyć na zakup biletów, lub innego transportu do tego Olsztyna, a później tego Kawkowa właśnie! Także wtedy już byłam szczęśliwa, że tak wspaniale rozwiązują się moje problemy, hehe, 😋.

Kochanie, ale jeszcze o czymś chyba chciałaś wspomnieć, cóż tego dnia się także wydarzyło, na co natrafiłaś!

*** 1:34:48 / 5:05:04 ***

Ahhh, przecież TEGO DNIA wydarzało się u mnie taaaak niesamowicie wiele tych rzeczy! Bo…., już jak wyszłam sobie do warzywniaka i kerfa:

10:33 – 22.04, kerf i warzywniak, 11:13 – 20 home, 🏠

To wówczas znowu same takie fajne piosenki mi leciały, jak np: 1) Krzysztof Zalewski – Miłość Miłość, 2) Tom Gregory – Run To You, 3) Elif – Fort Knox 

  1. Bez ciebie wszystko mi jedno
    I czuję jakby mnie było pół

    Uparta chmura nade mną
    A chmura nade mną
    Pozbawia mnie tchu / Przy tobie znika całe zło
    Przez otwarte okna
    Przy tobie oddycham
    Zapominam się na chwilę
    / Ciebie więcej chcę, musi mi to przejść
    I minąć mi miłość, i inne słowa

    Nie potrzebuję słów, mówiłem ci to już
    Dopłyną donikąd, to tylko słowa
    Ciebie więcej chcę, musi mi to przejść
    I minąć miłość, mijamy sobie

2) If you let me into your arms
Maybe we could spend the night

Do whatever, whatever, whatever you wanna do, that’s alright
If you called me in the morning
And I’ve been on your mind
‚Cause whenever, whenever, whenever you need me I’ll be on time

I will run run run to you
If you want want want me to

There’s something in the way that you move and I
Wanna run run run to you
I will run run run to you
If you want want want me to
There’s something in the way that you move and I
Wanna run run run to you (…)

3) Denkst du nach, denk ich vorraus
Grad bist du schwach, ich bau dich wieder auf, wieder auf
Dein Herz hat Mauern wie Fort Knox und dein Vertrauen ist nur noch Schrott,
Lass mich mal rein ich räum da auf/All dein Gepäck nehm’ ich in Kauf
Rollst du bergab, trag’ ich dich wieder rauf, wieder rauf
Dein Blick ist schwer wie Panzerglas,
Du warst mal leicht und nicht so hart,
Komm lass mich rein, ich räum da auf/ Wer hat dich so verletzt
Dass du niemand mehr an dich ranlässt?
/ Ich tauch dich tief in meine Liebe ein
Bis zum Boden, bis du drin stecken bleibst

Was zerbrochen ist, mach ich wieder heil
Und tauch dich tief in meine Liebe, meine Liebe ein
/ Und du weißt, du bleibst, du bleibst und du wirst dich gut fühlen
Du weißt, du bleibst bei mir und du wirst dich gut fühlen
(…)

Zauważcie, proszę tylko, jakie słowa ta Mała Mi tutaj pogrubiła i popodkreślała… A tego dnia, spójrzcie jeszcze, jaką notatkę sobie uczyniła:

JAK GUT, ŻE NIE GO TO GTBS! "POCZCIARZ" BRINGT MIR KASKĘ 660PLN!

Po powrocie do domu, zrobiła sobie śniadanie i naprawdę ona wciąż odczuwała, że dzieje się jakaś magia

Bo tak też i było! Ja już niestety dokładnie nie pamiętam, co ja wpisałam w tych moich notatkach, a teraz nawet ciężko mi te moje skróty tutaj rozkminić…🤷‍♀️

Nieważne, kochanie! Podaj to, co masz zapisane, 😉

11:55 – 20 Frühstück (Haferflocken, 🍎,🍌, Nüsse, maślanka i höre: BLISKO 🧡, 12:04 – 22.04

12:08 – 11 posmarowałam dłoń, leżę na leżaku i odpoczywam do muzy: 639Hz Harmonize Relationships, Heart Chakra Healing Music, Attract Love, Reconnect Relationships, SAMO DO TEGO PRZESZŁO, 😮😯

13:03 – 11 skończyłam słuchać podcastu RW o samotności, a w tle leci all the time ta sama muzyka, 😊

No i teraz przejdę jeszcze do tego, co mnie taaaak zaskoczyło! A mianowicie tu aż muszę znowu wkleić @, którego otrzymałam od tego Karola Walczaka:

😁


I aż nie mogłam w to uwierzyć, CO JA WIDZĘ, hehe, specjalnie ten punkt podkreśliłam! A tutaj z kolei podam jeszcze @, którego 2 godziny temu otrzymałam od niego właśnie:

Hehe, lus blus Monia.

Co tam chcesz, to bierz. 😂

Dzięki za udostępnianie i jak coś to jestem. 🙂 

A jest on odpowiedzią na mojego wtorkowego jeszcze: zatytułowanego:  lepiej późno, niż… jeszcze później, 

wt., 16 sie 2022 o 20:12 napisał(a):

Właśnie jeszcze teraz na wieczór, spojrzała tylko na ten LI i tam dostrzegła, że TEN jej wpis, który udostępniła przecież jeszcze we WTOREK, ma teraz 38 wyświetleń, hehe, 😉. Wooohooo, jak to wszystko szybko się zmienia… Teraz już, na godz. 23:14 ma on tych wyświetleń 59!

*** 1:39:56 /  5:05:04 ***

To jeszcze tylko dodam, że w tym moim domu, co chwila gubię jakieś rzeczy, hehe, 😋. No dobra, wiem, to wcale nie jest zabawne ani śmieszne… No ale, cóż… rzeczywistość… A tutaj zrobiłam choć fotkę tej bransoletki od Hipnotycznej, którą odnalazłam właśnie po wyjeździe ode mnie mojej mamy z Kacperkiem!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299984737_467670924937608_3065758374056594206_n.jpg

Może jeszcze, jakbym wysłała taką intencję, to odnalazłaby się także i ta moja MALA!

Choć dodać muszę, że tę bransoletkę z tymi czakrami od Hipnotycznej odnalazłam całkiem przypadkowo, jak zaczęłam układać ręczniki, to znalazłam ją właśnie tam w tym koszu/ pudle, 😮😯. A naprawdę nie wiem, jak to się stało, że ona w ogóle tam się znalazła…

Otwórz zdjęcie

Aaaa właśnie teraz przypomniało mi się coś jeszcze, co mam tutaj przecież do zrobienia… A mianowicie muszę się zabrać w końcu za to prasowanie, bo tych rzeczy mi co chwila przybywa, a teraz na balkonie suszą mi się znowu ręczniki! A cholerka, coś jeszcze było z tą piwnicą… Aaaa, już wiem! Miałam udać się tam i odnaleźć taką cienką koszulkę z majteczkami do spania!

(…)

Jak ona nie rozumie niczego z tego swojego życia już… A nadszedł do nas PIĄTEK, 19.VIII.2022. Skończyła właśnie oglądać do końca ten film: Szukając Nadziei | POLSKI LEKTOR | Romans | Cały Film | Shannon Brown | Dramat | Film Miłosny, później zaś, dokładnie TERAZ włączyła jej się jeszcze ta muzyka: Muzyka Lecząca Wszystkie Bóle Ciała, Duszy I Ducha | Relaks I Medytacja Lub Sen

Kochanie, zobacz, to może właśnie teraz jeszcze choć się zrelaksuj słuchając tej muzyki, przecież ona ma takie uspokajające te dźwięki… A musimy jeszcze dodać, jaką Ty sobie wczoraj zrobiłaś notatkę w tej swojej komórce! Najpierw jednak udostępnijmy Twoje zdjęcia, które taka zaskoczona tym, że pomimo, iż był już koniec dnia, Ty wciąż miałaś w sobie tyle pogody ducha, światła i promiennego uśmiechu!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299677562_1268279487330416_3454041027838838052_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299555185_555148922958955_8038020754275336934_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300227988_3264171163807784_6439665136449695217_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299260377_768076090978202_7454587976460096175_n.jpg

No, poważnie byłam tak niesamowicie wręcz zachwycona wyglądem mojej twarzy, co zresztą doskonale widać, choćby po tym, że porobiłam sobie wtedy AŻ TYYYLE TYCH ZDJĘĆ, hehe, 😋. I nawet jak już jednak rozpuściłam te włosy, to wciąż miałam te uśmiechające się oczy! 🤗

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299824326_606615901090648_2136236748141939037_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299794938_784599246214280_7391119546380300779_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299309275_1148306979052216_2219033732689565937_n.jpg

Widziałam, kochanie wszystko doskonale, nawet to, że położyłaś się do łóżka i wypowiadałaś, wciąż taka wręcz oszołomiona tym swoim stanem, po prostu DZIĘKUJĘ i KOCHAM CIĘ! I jak jeszcze nie wiedziałaś, czy z rana pamiętałaś o tym, by dziękować za ten już wspaniały dzień, tak teraz po prostu nie miałaś już innego wyjścia, bo taki on przecież był, tzn., aby było jaśniej i precyzyjniej: TY SAMA GO TAKIM WYKREOWAŁAŚ!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie sekretprzemianytworzenienowego-2.png

Ale, moja droga, nie możemy tutaj dodać jeszcze tego Twojego komórkowego zapisku…, gdyż jestem tego pewna, że on już tutaj wyjaśni zdecydowanie bardziej Twoje obecne zmęczenie:

00:29 – 12 9 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ, 🧡🤗🍀, która ZASYPIA BEZ ŻADNEJ TABLETKI!!! 🧡🍀✨ do All-Healing-Frequency według dr. Karabin

///////

Wciąż mamy PIĄTEK, 19.VIII.2022, a nasza bohaterka skończyła właśnie ostatnią sesję z Radykalnego Wybaczania, a dzisiaj, a zwłaszcza po tej sesji, znowu nie mogła wprost uwierzyć najbardziej w to, jak jej, wcześniej jeszcze TAAAK zmęczona twarz, promiennie zaczęła wyglądać!!! Spójrzcie tylko:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300037636_1676402716075262_1035641499193595422_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299692053_1144972966081993_4522246393837967492_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300043185_531853955376839_497802447404149839_n.jpg

To zacznij kochanie proszę nam wszystkim jeszcze opowiadać o tym, cóż tam się zdarzyło, bo muszę przyznać, że wyglądasz naprawdę OLŚNIEWAJĄCO!!!!

.

Sekundkę, zaraz będę o tym wydarzeniu opowiadać, doleję nam tylko wody do YERBY, 🤗.

Kochani, ta niesamowita dziewczyna sprawdziła właśnie, jak się jeszcze nazywa w ogóle to naczynie, w którym tą YERBĘ się pija, a zapytała o to tę Anię, ta jednak nie wiedziała… , lub zapomniała… No nieważne, nasza bohaterka odnalazła: KUBKI DO YERBY – MATERO, KALEBASA, a chciała jeszcze tylko się upewnić, że to, za pomocą czego tą yerbę pijemy to właśnie:

Otwórz zdjęcie

Dobrze, kochana moja, to już mamy tutaj wszystko przygotowane…, także zaczynaj proszę tę opowieść, oczywiście najprawdopodobniej będziemy musiały zamienić ten pliczek muzyczny na jeszcze jakiś dłuższy… No ale nieważne, kontynuuj tę swoją niekończącą się i FASCYNUJĄCĄ opowieść, ✨🧡🌟.

Kurczę…., to moje życie naprawdę mnie wprost zadziwia! Bo… dzieją się tutaj, jak dla mnie, poważnie, magiczne wręcz rzeczy… Ale przede wszystkim powinnam chyba wspomnieć o tym, że taka skonana, położywszy się jeszcze tutaj powrotnie, by choć troszkę nabrać tych sił i się jednak zregenerować… To podam tylko jeszcze to, co sobie zapisałam:

11:40 – 15 9 DRZEMKA do Muzyka Lecząca Wszystkie Bóle Ciała, Duszy I Ducha | Relaks I Medytacja Lub Sen

To będzie notatka wyjaśniająca każdą taką sytuację, więc może ujmę ją w kolorze zielonym:

Sprostuję tutaj, dlaczego widoczne są tutaj te 2 cyfry, a będzie to informacja, wyjaśniająca KAŻDĄ TAKĄ ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ! A mianowicie, zawsze tak mam, jak wpiszę konkretną godzinę, a później ją jednak zaktualizuję, czyli wpiszę tę, która już jest rzeczywiście, 😋. Stąd tu, np. najpierw wpisałam, niech to będzie 11:38 i wtedy wyskoczyła mi właśnie 9, po czym zanim jeszcze odnalazłam tę muzę i położyłam się faktycznie, to już zdążyło minąć te 2 minuty i wówczas pokazała mi się ta 15-tka! Także BARDZO PROSZĘ, ZAPAMIĘTAJCIE TEN SYSTEM U MNIE, że pierwsza cyfra, tu 9, wskakuje, gdy podam tą pierwszą godzinę, później jednak już nawet tego nie wymazuję, tylko zostawiam, byście mogli ujrzeć jeszcze na własne oczy, a następna = 15 pojawia się właśnie za tym 2gim razem, z najbardziej aktualną godziną!

To już to kochanie wyjaśniłaś i liczmy na to, że Twoi czytelnicy będą o tym pamiętać,😉. A teraz proszę przejdź w końcu do tej sesji,🤗.

*** 1:46:52 / 5:05:04 ***

Właśnie przed chwilką otrzymałam smsa:
Uwaga! W Twojej skrytce jest więcej paczek. Liczba paczek 5. Czekaja w Paczkomacie GDA…. Gdańsk… Kod odbioru … dla wszystkich paczek. Czas odbioru do 21/08/2022 15:23. Nieodebrane paczki wrócą do Nadawców.

Tak, kochana, zapewne jeszcze dziś się po nie wybierzemy, ale może jak będzie już troszkę chłodniej, a póki co, BARDZO CIEBIE PROSZĘ, opowiadaj, jak to było… To, co możesz i czym chcesz się podzielić!

Nie! Ale muszę powrócić jeszcze przecież do tej mojej drzemki… Oczywiście w ogóle nie udało mi się zasnąć, 🤷‍♀️, ale sobie tak leżałam i wtedy właśnie znowu pomyślałam o tym, jaki numer karty, tym razem wybrałaby moja dusza… I w pierwszej kolejności wskoczyła mi właśnie ta 9, za chwilkę jednak przyszła mi do głowy jeszcze 5, bo pomyślałam, że jestem przecież NUMEROLOGICZNĄ 5! A bardzo chciałam otrzymać jakieś dalsze dla mnie wskazówki, na tę moją drogę zwaną życiem…

Takie miałam wtedy po prostu myśli… Później jednak, jak koleżanka do mnie zadzwoniła, to właściwie dzisiaj nie pracowałyśmy już strickte z Arkuszem Radykalnego Wybaczania, bo ja już uprzedziłam, że nie mam po prostu dzisiaj siły i zaczęłyśmy tę sesję trochę inną metodą. Kurczę, tak naprawdę to nadal jestem zmęczona, aby o tym tak dokładnie opowiadać…

No w każdym razie, jak już tak w skrócie… pozrzucałam z siebie i pooddawałam te wszystkie ciężkie plecaki/ bagaże, które dźwigałam za innych, to zaczęłam czuć się coraz bardziej uwolniona…, co było widać i ja to czułam! pomimo zamkniętych oczu, że zaczynam się z tego po prostu uwalniać

Następnie ona mi jeszcze mówiła: ok., Monika to wyobraź sobie teraz, że jesteś gdzieś właśnie w naturze…, czy coś takiego…

Kochana moja, to może powiedz już, cóż Ty później jej zaczęłaś opowiadać, bo doskonale to widziałam, jak Ty tam wypowiadałaś, że już jesteś naprawdę tak wielu rzeczy świadoma i wtedy, na jej pytanie, gdzie teraz jesteś? Zaczęłaś mówić jej o tej Twojej wizji… To opowiedz, proszę tutaj wszystkim, jak to wyglądało i co Ty czułaś, opowiadaj naprawdę wszystko!

Ahhh, już nawet teraz to chce mi się z tego po prostu nabijać, bo wiem, jak to znowu brzmi dla tzw. normalnych ludzi… Ale naprawdę, mam już to gdzieś! I będę mówiła o tej właśnie mojej wizji, buhaha, 😜.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 02.10.20magiazaczynasiegdyzaczynaszwierzyc.png

Kochanie, ale przecież dobrze wiesz, że miałaś niczego nie oceniać, tak mówiła do Ciebie znowu ta Ania. Choć doskonale to widziałam, jak Ciebie to niemal bawiło, jak ona "sypała" do Ciebie takie regułki, że: spokojnie, MASZ PRAWO TAK SIĘ CZUĆ! A Ty jej wtedy rzekłaś wprost, to samo, co i mi zresztą kiedyś także odpowiedziałaś, że Ty jesteś naprawdę świadomą tak wielu rzeczy już osobą i DOBRZE O TYM WIESZ, ŻE MASZ PRAWO CZUĆ, TO CO CZUJESZ, hehe,😉. Nie mówiłaś tego absolutnie żadnym podniesionym głosem, po prostu uznałaś, że tak jej właśnie w tym momencie odpowiesz, 😊. Zatem opowiadaj dalej, jak to przebiegało…

No więc ta moja wizja… to było tak, że stoję gdzieś w końcu pod wodospadem, który czułam to, iż on [wodospad], a raczej ta lecąca na mnie z niego woda, tak bardzo ze mnie już te wszystkie moje brudy i ciężary, które do tej pory nosiłam za innych na swoich barkach, po prostu zmywa… Jak taki właśnie ZIMNY PRYSZNIC! I zaczynałam czuć się już taka coraz bardziej uwolniona i lżejsza… A później już nawet mówiłam, że widzę i słyszę niedaleko mnie mężczyznę… Mojego mężczyznę, który mnie kocha i się o mnie troszczy, z wzajemnością naturalnie! Bo dla mnie na tym właśnie polega MIŁOŚĆ!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie miloscvszakochanie-1.png

Następnie, jak mnie jeszcze zapytała i co bym chciała, aby teraz TEN MÓJ MĘŻCZYZNA mi podarował… To przychodziły mi oczywiście przeróżne rzeczy do głowy, jak objęcie/ pocałunek, a później nawet kwiaty. Lecz wówczas też pomyślałam właśnie o tej KARCIE Z TYM NUMEREM, która przyszła do mnie, jak jeszcze leżałam… I wtedy po prostu odparłam, że podarowuje mi on właśnie taką kartę i to dokładnie z numerem 5, stwierdziłam, że ja jestem tą numerologiczną 5. I tak to się właśnie zaczęło…

*** 1:51:36 /  5:05:04 ***

I tą kartą była KARTA o nazwie ENERGIA, a wyglądała ona w następujący sposób:

Otwórz zdjęcie

Wtedy też obydwie ONIEMIAŁYŚMY, bo to, co na niej stało, opisywało ponownie wszystko, czego potrzebowałam… Przedstawię tutaj to, co na niej widnieje:

ZNACZENIE KARTY:

Witalność, zdrowie, uzdrowienie i pasja – te wartości wzrastają w twoim życiu! JESTEŚ UZDROWICIELKĄ I KANAŁEM DLA ŻYCIOWEJ SIŁY WSZECHŚWIATA. Twoja zdolność odczuwania pól energetycznych radykalnie wzrasta.

TWOJA DUSZA MÓWI DO CIEBIE:

Gdy blokujesz i tłumisz własne uczucia, pozbawiasz soków życiowych swoje ciało i duszę. Próbując wszystkich zadowolić i wypierając siebie sprawiasz, że twoje siły życiowe słabną. Jeżeli spełniasz oczekiwania innych, a zapominasz o szacunku do własnych potrzeb, twoje pola energetyczne zaczynają blaknąć. Jeżeli jednak pozwolisz na spontaniczną ekspresję własnych emocji i potrzeb, to fale energii będą zataczać w twoim wnętrzu coraz szersze kręgi. Korzystając jedynie z własnych zasobów energetycznych, łatwo się wypalisz, natomiast gdy zezwolisz, aby przepływało przez ciebie boskie światło Stwórcy, z łatwością zasilisz swoją Duszę.

AFIRMACJA:

UZDRAWIAJĄCA ENERGIA I OGROMNA WITALNOŚĆ PRZEPŁYWA PRZEZE MNIE Z ŁATWOŚCIĄ I BEZ WYSIŁKU

No, jak mi to przeczytała, to ponownie myślałam, że zaniemówię, poważnie, nie mogłam wprost uwierzyć, że znowu UZYSKAŁAM dokładnie TAKI PRZEKAZ!!!

Kochanie, ja również byłam w szoku! Naprawdę po raz kolejny to dostrzegam, że JESTEŚ TAK WYJĄTKOWĄ ISTOTĄ!

Każdy przecież taki jest! Ale teraz chciałabym się jeszcze odnieść do kolejnej karty, którą Ania wylosowała jeszcze przed naszą sesją. Wówczas, jak mi rzekła, zapytywała WSZECHŚWIAT/ NIEBIOSA/ ŹRÓDŁO/ BOGA, z czym mamy pracować, gdzie jest problem. I wtedy wyciągnęła KARTĘ NR 37, należąca do KART DARÓW, o tytule: SEKSUALNOŚĆ, wyglądającą tak:

Otwórz zdjęcie

//////

boooszeee, a teraz właśnie [SOBOTA, 20.VIII.2022, godz. 22:11] włączyła jej się znowu "jakoś" następująca muzyka: Wyeliminować Puścić Strach, Przestać Myśleć I Martwić Się | Usuń Całą Negatywną Energię

~~~~~~

Kochanie, ponieważ jest już właśnie ta godzina…, to może przerwiemy tę naszą pracę i udamy się na wyciszenie, a zdążyłaś wypić już meliskę, więc może teraz/ dziś już uda się spać bez tej tabletki! A do tego wpisu powrócimy jutro i będziemy dalej dziergały! 😉😉😉

Pokażmy jednak jeszcze, jaka byłaś dziś uśmiechnięta i jak siebie wręcz znowu nie poznawałaś, tego spokoju, którym Twoja buzia emanowała wciąż, pomimo, iż była już godzina 20:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300224015_841080343929741_4987861968118463136_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299981360_626840122201157_7231998215986382783_n.jpg

~~~~~~

Postanowiła jednak, że nim zacznie to jeszcze dalej opowiadać, tzn. najbardziej w jaki sposób, czy tak po prostu dalej, czy jednak uzupełniać to, tak, jak i poprzednio w trakcie, uda się choć do paczkomatu po odbiór kolejnej rzeczy, bo wczoraj było ich 5, a zakupiła przecież 6 produktów! Zatem dziś do odbioru pozostał jej jeszcze

Otwórz zdjęcie

Także przespaceruje się tylko i pomyśli nad tym, jak to dalej zrobić, aby było dobrze…, 😉

Powróciła właśnie, przebrała się w wygodne ciuchy i…, kochani, w drodze tak sobie postanowiła , że jednak, ponieważ jest tutaj CAŁKOWICIE SAMA I NIE MA W NIKIM POMOCY, DLATEGO ZOSTAWI TO WSZYSTKO TAK, JAK TO TUTAJ JEST, ONA BĘDZIE DOKAŃCZAŁA TO PO PROSTU NA KOŃCU, DALEJ… Tak, jak i ta Martyna Wojciechowska nazwała ten swój niesamowity wręcz program! Także dalszej części szukajcie pod koniec tego wpisu, a wszędzie widzicie już daty… 😊.

//////////

A ja sobie pomyślałam boooszeee, a ja przecież mówiłam tutaj o sobie i o moim mężczyźnie… A tak bardzo brak mi obecnie tej właśnie cielesności, seksualności…

Przed chwilką wyszła jeszcze na balkon… i myślała, że po prostu PADNIE…. Jest TAAAAK CHOLERNIE DUSZNO I GORACO wciąż, że nie ma już nawet czym oddychać!

Wszechświecie, powiedz mi proszę w końcu, co ja mam teraz ze sobą zrobić w ogóle??? Przecież obecnie to jest znowu jakaś tragedia po prostu… Nie mam na nic ponownie siły… A jeszcze TAAAAKI UPAŁ, a ja zrobiłam nam kawę i do tego podżeram jeszcze choć ten ZIMNY BÓB z czosnkiem i koperkiem, który wyjęłam z zamrażalnika… Naprawdę nie mam już na siebie siły…, a zwłaszcza na to, co robię i w jaki sposób postępuję obecnie! 🤦‍♀️

Kochana moja, ale chwileczkę, to teraz ja Tobie coś jeszcze powiem i podam argumenty, dlaczego tak postępujesz:

  1. przecież sama stwierdziłaś, że dziś jeszcze nie rozpoczniesz tej głodówki, bo wczoraj nie zjadłaś wcale wszystkich tych płatków, które przygotowałaś. Część z tego garnuszka zostawiłaś właśnie na później, czyli dokładnie na dziś = zatem, kochanie, to jest przecież tylko na Twój plus, że nie chciałaś zjeść takiej dużej porcji na raz!
  2. BÓB, KTÓRY WŁAŚNIE JEMY, JEST ZIMNY, a nie masz już nic innego… zatem wzięłaś choć jego do tej gorącej kawy! A muszę Ci powiedzieć, że choć początkowo to połączenie mnie zadziwiło…, bo również sobie pomyślałam, że przecież to jest takie niemal desperackie… To później, jak już zaczęłam to kosztować, to stwierdziłam, że DLACZEGO NIBY NIE MOŻNA ZROBIĆ SOBIE WŁAŚNIE TAKIEJ ZIMNEJ [I ZDROWEJ!] PRZEGRYSKI DO TEJ KAWY??? Dlaczego, kochanie, nie możesz sama o tym decydować, co jesz???
  3. nie bardzo teraz nawet mogłaś wziąć ten zimny prysznic, gdyż wciąż martwisz się tym swoim opatrunkiem na nodze…

A wiesz co mi w takich właśnie momentach przychodzi jeszcze na myśl? Że, po pierwsze, nie wiem, czy pamiętasz, co sobie jeszcze kiedyś obiecałaś? Cóż tak pięknie i cudnie wręcz Tobie wychodziło! Czy, kochanie, masz siebie chwalić i ukochiwać JEDYNIE W TYCH MOMENTACH, KIEDY JESTEŚ Z SIEBIE TAKA DUMNA I ZADOWOLONA??? No przecież byłoby to niedorzecznością wręcz!

Owszem, wiem i pamiętam… , a dokładnie teraz myślę sobie o tym, co przedstawia ten właśnie obrazek…

Kochanie, ale Ty przecież tak właśnie robisz! I pokazujesz to nieustannie na tym blogu! Ale, co więcej, dokładnie w takich gorszych swoich momentach zaczynasz być znowu swoim najgorszym krytykiem, niestety… Ale, kochana, jakby to powiedzieć… Ty masz naprawdę cięższą tę sytuację od innych i to WCALE NIE DLATEGO, ŻE JESTEŚ TUTAJ SAMA, bo przecież jest wiele takich osób, które żyją w pojedynkę, jednak Ty kochana, zostałaś właśnie tak, a nie inaczej doświadczona przez to życie!

Wspomnijmy choć o tym, cóż się tutaj u Ciebie jeszcze dziś z samego rana wydarzyło? Prócz tego, naturalnie, że otworzyłaś swoje oczęta już o godz. 5:27! Bo… niestety nie mogłaś dobrze bez tej tabletki znowu spać… A kochanie trzeba powiedzieć, że Ty już w ogóle nie zażywasz ŻADNEGO LEKU PRZECIWDEPRESYJNEGO! Moja droga, no przecież to jest istotne, cóż dziś się wydarzyło w ogóle… Wiesz, jak ja na Ciebie patrzyłam z podziwem, jak zrobiona świeża woda pietruszkowa, którą dziś przelałaś już sobie do słoiczka i przemyłaś nią twarz, a później chciałaś odnieść do lodówki, jednak okazało się, że nie dokręciłaś dobrze tego słoiczka, że … już przy samej lodówce, chcąc go tam umieścić, wypadł Tobie z rąk i CAŁY SIĘ WYLAŁ!

A Ty, moja droga, wtedy co? Prócz pierwszej wściekłości i puszczeniu naturalnie kurwa!, zaczęłaś sobie myśleć, że najwidoczniej on wcale nie był taki dobry, że może powinnaś go z całej tej natki pietruszki wykonać, a nie tylko z jej końcówki… I dalej zaczęłaś sobie myśleć, że właśnie dziś, jak już będziesz musiała wyjść, czy to na pocztę, czy do tego paczkomatu, to zakupisz jeszcze raz świeżą nową i wtedy weźmiesz jej część, by zrobisz sobie ten tonik.

Ahhh, daj spokój, ja już na teraz na prawdę nie mam na nic siły i wszystko tutaj wydaje mi się taaakie beznadziejne… Już temperatura na komórce wskazuje, że jest troszkę chłodniej, zaraz sprawdzę to jeszcze na balkonie, czy rzeczywiście… A jeśli tak, to może wyjdziemy odebrać dziś tę przesyłkę z InPost. Wtedy na jutro będziemy miały już choć o tyle mniej…

(…)

Obecnie zawitała do nas SOBOTA, 20.VIII.2022, obydwie postanowiły, że przede wszystkim przedstawią tutaj najpierw dokumentację zdjęciową z poszczególnych dni, a później zaczną o tym opowiadać, tak więc [ooo rany, a teraz leci im właśnie utwór RA MA DA SA* Girish] 

  • RA MA DA SA jest jedną z najsilniejszych mantr uzdrawiających. Jej ogromna energia wynika z połączenia Ziemi i Eteru jest w stanie uzdrawiać, przynosić ukojenie i pomagać w rozwiązywaniu wewnętrznych oraz zewnętrznych konfliktów.

A tak naprawdę to uznały, że chyba najlepiej będzie, choćby tylko na wstępie, że o wszystkim zacznę opowiadać Wam ja, bo one sobie w tym czasie odpoczną i nabiorą do wszystkiego może dystansu, no a bynajmniej Mała Mi, która dziś przecież uczyniła sobie DZIEŃ NIEJEDZENIA, a wcześniej wpiła jeszcze ten odebrany wczoraj ocet jabłkowy!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299782466_573867864471742_2110495317282105861_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299196835_801509507556050_2679140467392648966_n.jpg

Tak więc tutaj widniały będą te fotki, wraz z datami ich wykonania:

  1. PIĄTEK, 19.VIII.2022
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300049793_763364944960771_7598836936594703572_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300020925_571769574645094_7900134749028220664_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299865332_1303616273711428_2727542362619543136_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300475123_767129111007147_856982998711539486_n.jpg

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300299310_435321071965254_1695984829659766616_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299506670_1922044754659354_4640509611040844731_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299601504_865778664397894_5009503872891003619_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299799112_1623764158018248_7134157958330087186_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299748266_1559160257832764_5243028153687128609_n.jpg

TUTAJ WIDOCZNY JEST ŻEL ALOE VERA, który Mała Mi jeszcze odkryła, że zostało jej trochę, więc taka szczęśliwa nie omieszkała go użyć! Tym bardziej, że jakoś ostatnio znowu wpadło jej gdzieś coś o tym produkcie właśnie, nie pamięta już, czy to czytała, czy ktoś o nim opowiadał. Coś jej wprawdzie świtało w głowie, że przecież taki chyba również kiedyś jeszcze kupowała… No, ale, ponieważ to dziewczę naprawdę czuje się tutaj już wszystkim przeciążone, więc po prostu tak sobie wtedy tylko pomyślała.. Jednak, jak tylko go tam w łazience jeszcze dostrzegła, to postanowiła od razu zrobić z niego użytek! I dlatego właśnie nasmarowała nim pięknie swoje stopy, później zaś troszkę jeszcze nogi i inne partie ciała, 🤗.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300312124_358287606515938_379299840506271434_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299604945_641522707388967_2131751066516483794_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299891166_784326562751811_1680192861867188869_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300280106_607144157458706_8071918668020265179_n.jpg

A tutaj widzicie samą naszą bohaterkę tego samego dnia, tj. właśnie w PIĄTEK, 19.VIII.22, po kąpieli, którą, kochani, zrobiła sobie, jak już w końcu wróciła i z tego paczkomatu, gdzie udała się w długich cienkich spodniach, bo ją niestety wygląd tej nogi wciąż troszkę jednak krępuje, no a bynajmniej tego dnia znowu zaczął… Jednak, jak tylko ujrzała idącą dziewczynę w krótkiej spódniczce O MEGA GRUBYCH NOGACH, postanowiła, że, cholera, przebiera się jeszcze w te spodenki, zakłada na siebie koszulkę i wychodzi z tymi kijkami na dolinkę!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300292495_2873556872939028_8619656659609258323_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299739420_594399905484437_1458559172412907353_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299906692_1334553257074402_6893524617221984579_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299648913_808968010100128_6973648771538450272_n.jpg

Poniżej z kolei są zdjęcia z dzisiaj, tj. z SOBOTY, 20.VIII.2022, kiedy to na wstępie wykonała tą medytację:

🧡🧡🧡 9:05 – 14 USPOKAJAM SIĘ (…), 9:25 – 22.04

Oczywiście musiała następnie zrobić to, co zawsze, czyli położyć swoje nogi do góry na ścianę, aby krew jej dobrze spłynęła i by mogła ponownie czuć, że ma sprawne kończyny, 😉. Na ostatnim uczyniła jeszcze fotkę tego, jak obecnie ta jej stopa wygląda, a zwłaszcza ten paluszek, obok tego dużego, z którego przecież wczoraj właśnie w łazience siedziała i taaak dzielnie zdzierała ten gruby/ stary paznokieć na nim… I właśnie w ten sposób dokopała się już do tego swojego właściwego, "żywego" i świeżego/ nowego! Czuła się naprawdę, jakby POZBYWAŁA SIĘ JAKIEJŚ STAREJ swojej skóry/ części… Całą dokumentację tego udostępniła powyżej.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299681862_3473528339529635_2274491049620356900_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299702014_771875377197022_7112535576162086085_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299854617_745533400075917_6195519511117712150_n.jpg

A tutaj ona w kuchni, jak przemyła sobie swoją buźkę tą wodą pietruszkową i później nakremowała ją kremem:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300428045_587610702858006_6547957689153256929_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299693738_1094168011212385_2852983591777888442_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299781806_1374892223038281_504251586831185450_n.jpg

Następnie była zaś jej gimnastyka, a dzisiaj, kochani PONOWNIE WYKONAŁA WSZYSTKIE ĆWICZENIA!

10:02 – 22.04 YOGA, 🧘‍♀️ & ANDERE ÜBUNGEN do [ponownie Playlista ze Spotify] Lakshmi (I Choose To Live In Love)

*** 2:12:00 / 5:05:04 ***


boooszeee, a teraz z kolei słyszy tę piosenkę: Melarima – Ohne Dich (schlaf ich heut nacht nicht ein) i następujące słowa:

Ich will mich nicht verändern
Um dir zu imponieren
Will nicht den ganzen Abend
Probleme diskutieren
Aber eines geb′ ich zu
Das, was ich will, bist du

Ich will nichts garantieren
Was ich nicht halten kann
Will mit dir was erleben
Besser gleich als irgendwann
Und ich gebe offen zu
Das, was ich will, bist du
(…)

Ich will nicht alles sagen
Will nicht so viel erklären
Will nicht mit so viel Worten
Den Augenblick zerstören
Aber eines geb’ ich zu
Das, was ich will, bist du

ICH WILL AUCH NICHTS ERZÄHLEN
WAS DICH EH NICHT INTERESSIERT
WILL MIT DIR WAS ERLEBEN
WAS UNS BEIDE FASZIENIERT

UND GEBE ICH OFFEN ZU
DAS, WAS ICH WILL, BIST DU

OHNE DICH SCHLAF ICH HEUT NACHT NICHT EIN
OHNE DICH FAHR
ICH HEUT NACHT NICHT HEIM
OHNE DICH KOMM
ICH NICHT ZUR RUH
DAS, WAS ICH WILL, BIST DU
(…)

Zdała sobie sprawę, że nie wpisała nawet godziny, kiedy zakończyła tę gimnastykę, gdyż zorientowała się, że już myślała o kolejnej rzeczy "to do", a mianowicie miała przecież pójść na pocztę i sprawdzić, cóż tam jeszcze do niej przyszło… Dlatego tak jeszcze chwilkę się zastanawiała, w co by tu się ubrać… A bardzo chciała pójść w czymś lekkim i krótkim…, lecz już wiedziała, że chciałaby wyglądać bardziej kobieco, więc z pewnością będzie to jakaś sukienka, a nie te sportowe spodenki, w których chodzi na te kijki…

I tak, ponieważ chciała początkowo przecież, aby to było coś krótkiego… , a dobrze pamiętała sytuację z wczoraj jeszcze, a był raczej wieczór, gdy udała się do tego paczkomatu! I właśnie wtedy już taaaak niesamowicie żałowała, że nałożyła jednak te długie spodnie, były one wprawdzie cienkie, ale jej i tak było zbyt gorąco w nich! Zatem nałożyła na siebie jeszcze najpierw taką cienką domową sukienkę… Po czym jednak stwierdziła, że ona w takiej wcale nie chce wychodzić… Bo nie czuła się jednak, że wygląda w niej jakoś dobrze… I wtedy też przypomniała sobie o tej właśnie żółtej sukience. Wprawdzie tego lata dostrzegła na niej nawet taką plamę, która wygląda na jakąś tłustą… Ale pomyślała, że przecież znajduje się ona tak raczej na dole tej sukienki, więc jak ją nałoży, to może ten materiał, jak będzie w niej szła, będzie się tak jakoś rozwiewał, że z całą pewnością nie rzuci się to nikomu w oczy, 😋.

I tutaj zaś jej fotki, jak udała się jeszcze PRZEDZIELNIE właśnie na pocztę, bo to awizo wciąż u niej leżało… I jak tylko wyszła i poczuła, jak jest cholernie gorąco!!! Naprawdę z całą pewnością wszyscy odczuwają te nieznośne upały, ale ona tak naprawdę ledwo tam szła, stąd mój dopisek, że PRZEDZIELNIE. W dodatku Mała Mi naprawdę wciąż odczuwa, że nie chodzi dobrze, a teraz jakoś ponownie ta LEWA STRONA CIAŁA, 🤦‍♀️JEJ DOKUCZA, tak jakby ciąży… Ale postanowiła zrobić to, co przecież miała i właśnie w ten sposób powędrowała w takiej oto żółtej sukience na tę pocztę.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299775441_831487521550012_913602134213003736_n.jpg

A kochani, to była też akcja znowu…, hehe, bo Mała Mi, prócz tych swoich selfie po drodze, pomyślała, że fajnie byłoby przecież pokazać, jak ona cała w tej sukience wygląda! I tak na 2gim zdjęciu widzicie naszą gwiazdę, jak zrobiła sobie odbicie w drzwiach tej poczty. Z niej zaś wędrowała i… nagle spojrzała i myśli sobie: cholerka, jaka szyba, jak lustro przecież! I słuchajcie, bo tutaj była MEGA akcja.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300159210_739649963762363_8873506341777468728_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299986930_373151568314781_5877990788074436153_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299873322_341328761452242_8818073160926558273_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299784566_585009073225282_7787036276181017706_n.jpg

Tak właśnie, no myślałam, że padnę tam ze śmiechu później, booo… pstrykam sobie zdjęcie, a tam w tej szybie widziałam jednak takiego młodego mężczyznę, który się temu przypatrywał, 😉. Był to oczywiście pracownik tej stacji benzynowej, już dokładnie nie pamiętam, co to było, 😋. Ale chyba właśnie tak, bo można tam było na zewnątrz i zatankować, i umyć także swoje auto…

No, ale do rzeczy, byłam pewna, że ten koleś będzie się raczej z tego/ ze mnie tam nabijał, czy że go nawet rozbawię tym, co właśnie robię, buhaha, 😜. A on taki poważny i chyba troszkę przestraszony, wychodzi i pyta mnie, dlaczego robię tu zdjęcia? Ja, śmiejąc się, oczywiście, mówię, że JEDYNIE SOBIE, BO MAJĄ TAKIE FAJNE DRZWI, JAK LUSTRO, W KTÓRYM MNIE TAK DOBRZE WIDAĆ.

A tak w ogóle, to przecież na tych słuchawkach początkowo włączyłam sobie tę samą playlistę, co i do tej gimnastyki… Później jednak włączały mi się już dalsze takie spokojne utwory, więc doszłam do wniosku, że takich to się słucha, jak potrzebuje się wyciszenia, a ja przecież tego teraz AŻ tak bardzo tego nie potrzebuję, raczej przydałoby mi się posłuchać czegoś takiego żywszego

Tak więc przełączyłam sobie na tę moją playlistę POLUBIONE UTWORY, a na niej przecież, prócz tego RA MA DA SAN, czy Expand into Intuitive Knowing, Nessi Gomes – All Related, miałam również inne utwory i wtedy właśnie słyszę słowa: (…) Bo ja jestem Bogiem, uświadom to sobie
Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie
(…) hehe i dokładnie one znowu przywróciły mnie do życia, 😋.

Wspaniale, kochanie, tak bardzo widzę, że już teraz powoli znowu do siebie doszłaś… A dodajmy, że przed chwilką wróciłaś z kuchni,

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299940118_1181720252386811_3526171292309452625_n.jpg

gdzie, ponieważ zrobiłaś dzisiaj sobie PIERWSZY DZIEŃ NIEJEDZENIA, to przygotowałaś sobie jedynie tylko następujące rzeczy:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300167899_348461704044652_5408584296904126657_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299738948_764131967968954_3418457035135876666_n.jpg

Dokładnie tak, bo i nalałam sobie wody do tego mojego kubka, ale też, bo odczuwam właśnie znowu jakieś zmęczenie…, a to z całą pewnością przez tę pogodę…, w dodatku dzisiaj przecież otrzymałam także ten ALERT ECB:

Uwaga! Dziś i w nocy (20/21.08) możliwy silny wiatr i burze. W czasie burz znajdź bezpieczne schronienie, zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr.

Więc właśnie z tego powodu, że czuję się taka trochę jednak ospała, zalałam sobie jeszcze tę YERBĘ również widoczną na tym zdjęciu…, 😉. Obok zaś widać ostatni ACTIMEL, który sobie też otworzyłam. A tak w ogóle, muszę powiedzieć i pokazać Wam, że przecież mam także to siemię lniane, które zalewam sobie również regularnie zimną wodą i tak odstawiam na jakieś 2 h, lub też na noc. I tym sposobem, podjadam sobie także błonnik, 🤗.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299796462_1450399302109671_1358171346812618920_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299460461_1092269831694139_63770328513046158_n.jpg

Siemię lniane jest bogate w błonnik pokarmowy, zarówno frakcji rozpuszczalnej, jak i nierozpuszczalnej. Dzięki temu pomaga skutecznie obniżać poziom cholesterolu, triglicerydów, glukozy we krwi, ciśnienia tętniczego, a także zapobiega zaparciom i wspomaga pracę jelit.

////////

15:10

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299732388_1397716777406411_8637322743939982622_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299711664_5550779238319048_8477594934923382120_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299738000_478726377412443_8828065284208739737_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299692050_750884379475387_6405900615404299920_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299983193_586041449674256_5632393706202229902_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299700526_1059610838260718_4926458258220118673_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299849382_807741560637672_4573963997806241407_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300311641_1473380529742372_5601593065084361516_n.jpg

U nas się właśnie rozpadało😜 A otrzymałam też alert: Uwaga! Dziś i w nocy (20/21.08) możliwy silny wiatr i burze. W czasie burz znajdź bezpieczne schronienie, zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr. Tylko to chyba właśnie JUŻ SIĘ RUSZYŁO… Bo słychać też gdzieś w oddali jakieś burkowe grzmoty 😜 A jak u Was? Ja nieznośnie odczuwam tę pogodę. Dziś jeszcze wyszłam tylko na pocztę, a już i tak tam ledwo szłam, buhaha 🤣

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300039864_487192243243137_7356949053771020809_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299727057_390863779862280_823250206082167285_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299729998_938821340844395_7572952063958429368_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299664388_2355103491297404_4632030093585279399_n.jpg

Ale se choć foty porobiłam 😜

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300018059_459464406079194_1516057349708272691_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299716600_767655587832519_7518058001275169581_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299594405_1234954880623037_4096717455918576319_n.jpg

O to już kolejny raz. A u nas ciągle się zbiera. Rano troszkę kapnął deszcz i lżej było oddychać. Dopiero wróciłam ze spaceru i kupiłam 2 gazety z krzyżówkami . Ale już znowu robi się duszno. Teraz dostałam alert może w końcu w nocy popada porządnie. Wczoraj z babcią siedziałyśmy w parku i w cieniu jak wiał trochę wiaterek było fajnie. Bo tak to trudno wytrzymać i też mam wtedy takie kiepskie samopoczucie, chce się spać i jest organizm osłabiony. Ale w cieniu w parku było lepiej niż męczyć się w domu😀

A z poczty to chyba nie odbierałaś jeszcze listu z ZUS? Jak już będziesz wiedziała na kiedy będą wzywali Cię to daj znać co?

No coś Ty mamo!!! To nie był ŻADEN ZUS!!! Za wcześnie

No ok to jeszcze za wcześnie

Tutaj, zapewne domyśliliście się, z kim tę rozmowę prowadziła, jednak, aby jeszcze raz Wam to uświadomić, nasza bohaterka pogrubiła i podkreśliła powyżej to słówko, tę osobę.

///////

No dobrze, kochanie moje, to hmmm… boooszee ja naprawdę sama już teraz nie wiem, od czego by tu zacząć… Widziałam, że zdjęłaś właśnie z balkonu to pranie, bo było już suche, więc dołożyłaś je jedynie do tej swojej stery do prasowania, 😉. To choć wspomnijmy tutaj, że zaraz po obudzeniu, szukałaś sobie właśnie informacji o tym occie jabłkowym i tutaj zaczęłaś przeglądać różne filmiki i przesłałaś je sobie zaraz na@, by nie zapomnieć o tym…

Tak też zrobiłam! Podam tutaj więc te tytuły, które przesłałam sobie na@:

20 niezwykłych zastosowań octu jabłkowego/ Pij łyżkę OCTU JABŁKOWEGO dziennie i sprawdź co zyskasz. Przepis na tonik z octu / Jak pić ocet jabłkowy? Korzyści, fakty i zastosowanie/ Zacznij pić 2 łyżki octu jabłkowego i zobacz co zyskasz! Jak pić ocet jabłkowy? Dr Bartek Kulczyński

Jednak tak naprawdę całe obejrzałam jedynie te 2 podkreślone i później podzieliłam się jeszcze tą wiedzą na fejsie właśnie,😋. Powiem tylko, iż jeszcze nie wiem dokładnie, jak długo dam radę zrobić tą głodówkę…, ale nie musząc wychodzić po zakupy i gotować niczego, będę miała tutaj więcej czasu na inne rzeczy, m.in. właśnie na tę pracę nad blogiem, .

Zatem teraz przejdę może do ponownego przeczytania tego wpisu, pododawania ewentualnie czegoś, wyrzucenia itp. Czyli zrobienia porządku! ORDNUNG MUSS SEIN, hehe, 😜

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie krokdoprzodu-1.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zyciejestzakrotkie.png

//////////

Już dawno, kochani nie pada, lecz Mała Mi nadal siedzi sobie wygodnie na tym leżaku i zobaczyła jeszcze, jakie dziś wspomnienia pokazały jej się na tym fejsie i postanowiła zwłaszcza tym się dalej podzielić:

Być Kobietą Szczęśliwą

„Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie dbać o siebie. (…) Ja zapisuję rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę”.

(…)

Nadeszła do nas NIEDZIELA, 21.VIII.2022, a nasza bohaterka jest TAAAK NIESAMOWICIE Z SIEBIE DUMNA I ZADOWOLONA! Zdążyła bowiem obejrzeć już ten właśnie filmik, którym ponownie podzieliła się dalej i na tym fejsie, oraz na LinkedIn. Choć musi przyznać, że już przypuszcza…, bo to widzi!, iż raczej na tym fejsie nie znajdzie on wielu chętnych i zwolenników do oglądania. A dostrzega to po tym, jak udostępniła na swoim koncie tam poprzednie nagrania tego programu: DALEJ. Mówi tutaj TYLKO o tym fejsie, bo na LinkedIn sytuacja ma się całkowicie inaczej! I to ją tak niezmiernie cieszy, 🤗.

Kurczę, no to prawda: TAK SIĘ TERAZ CZUJĘ, ale nie lubię tak chwalić się nie wiadomo czym, tylko przechodzę od razu do tego, co FAKTYCZNIE zdążyłam opublikować, 😊. A mowa tutaj dokładnie o tym:

Dzielę się, moi drodzy z Wami, kolejnym filmikiem, który właśnie obejrzałam. Uwielbiam wprost takie mądre programy, a jeszcze bardziej dokładnie takie kobiety, które są niesamowicie świadomymi osobami. A całe nagranie, prócz naturalnie ważnej tematyki seksu, porusza także inne niezmiernie istotne zagadnienia! Dlatego właśnie tym się dzielę dalej. Zauważcie tylko to słówko: DALEJ, 😉

Anja Rubik: Dlaczego trzeba rozmawiać o seksie? | DALEJ Martyna Wojciechowska

Kochanie, czy Ty to w ogóle zauważasz? Jesteś naprawdę ARTYSTKĄ! Zmieniłaś właśnie znowu tę muzykę: Niebiańska muzyka na początek poranka – relaksujące instrumenty na wiolonczelę i fortepian, na kolejną dłuższą, bo uznałaś, iż tego najprawdopodobniej wymaga teraz dokładnie ta sytuacja.

Szczerze mówiąc, wciąż nie sprawdziłam tego wpisu od początku, bo przecież wczoraj poszłam jednak już spać… O tym tutaj również opowiem co nieco więcej…, ale już się naprawdę tak niewieloma rzeczami spinam, bo spójrz choć tylko znowu na te moje MEGA LICZNE SELFIE, które jeszcze wczoraj dokładnie o 23:26 zaczęłam sobie robić, buhaha 😜

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300043184_5304083803041881_7913043481204846201_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299826955_368643628805495_7205506066284239168_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300726060_608295720806051_3769932519054554152_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300646179_369697798691910_3646506758869104758_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299951699_502185535070645_3725760873441578462_n.jpg

A wczoraj byłam właśnie w taaaak dobrym dla mnie nastroju, że jeszcze na wieczór natknęłam się również na taki oto kabaret: Nowy Uczeń w Klasie (NOWOŚĆ, 2022) Kabaret Nowaki, Moralnego Niepokoju i myślałam, że padnę, bo to było naprawdę śmieszne, hehe, 😜. Serio, lałam z tego i dlatego zaraz puściłam to także na tego fejsa, by czasem nie pomyśleli, że ja jedynie takie mądre rzeczy tam publikuję, 🤪. I co? Już zauważyłam, że dokładnie TEN filmik zalajkowały 2 osoby, bo i moja mama i jej siostra, którą bardzo lubię!

*** 2:26:54 /  5:05:04 ***

Kochana moja, widzę, że jesteś już MEGA zmęczona. A znajdziesz jeszcze choć troszkę siły, by opowiedzieć choćby, cóż Ty dziś jeszcze robiłaś?

To może zacznę od tego, że jednak nie daję rady wciąż spać bez tych tabletek…, 😱. I mimo, że, cholera, wczoraj wieczorem nie piłam już nawet tej YERBY, jak uczyniłam to przecież jeszcze w czwartek… W piątek zaś napisałam sobie tę notatkę

00:29 – 12 9 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡🤗🍀, która ZASYPIAA BEZ ŻADNEJ TABLETKI!!! (…)

Co oczywiście WCALE NIE BYŁO PRAWDĄ, bo… tak strasznie się męczyłam, że o:

1:11 – 13 MIRTOR, zamykam okno

Nie dałam rady…, znowu… niestety, a już tak się kładłam… No może nie tego dnia akurat, ale wczoraj to z całą pewnością taka optymistyczna, bo przecież zadowolona z siebie, że tak ładnie o siebie zadbałam, bo i ta gimnastyka w ciągu dnia, naturalnie po medytacji … i w ogóle ten ocet jabłkowy, i cały dzień niejedzenia, po czym na wieczór zrobiłam sobie właśnie, nie yerbę, ale MELISĘ! I położyłam się taka spokojna przecież i rozmawiałam ze Wszechświatem, już mu właściwie dziękując…, czy mówiąc MU raczej, że oddaję się po prostu w JEGO opiekę…

I cholera, co???? No nie daję sobie po prostu z tym rady, nie potrafię niestety bez tej tabletki już zasnąć i spać spokojnie… boooszeee tak mnie to teraz dobija wręcz…

Kochana moja, powiem Tobie jedno: nie możesz od siebie tyle wymagać! Przecież jesteś tutaj CAŁKOWICIE SAMA, a myślisz, że ja tego nie widzę, ile Ciebie kosztuje, to wszystko, co musisz tutaj robić? Wymienię jedynie to, co mi od razu przychodzi do głowy:

  • dziś jeszcze, ponieważ już znowu zapomniałaś…, musiałaś sprawdzić, czy rzeczywiście opłaciłaś już to mieszkanie za sierpień [i sprawdziłaś, że i owszem, dokonałaś tego już 09.08.!]
  • zapomniałaś całkiem PINU do banku jaki masz w swojej aplikacji komórkowej… Póóóźniej już się Tobie jednak przypomniało, choć z początku, jak to Ty, kochana, postanowiłaś się tym, póki co, nie przejmować i sprawdziłaś sobie saldo po prostu na komputerze
  • dostrzegłaś, że jednak NIE KUPIŁAŚ WCALE TYCH PLASTRÓW, jak myślałaś i w związku z tym, zaraz wczoraj jeszcze przystąpiłaś do naprawy tej sytuacji i je natychmiast zakupiłaś!
  • teraz jeszcze coś odnośnie tej Twojej zakupionej w Rossmannie frezarki, to doszło do Ciebie, że przecież może ona nawet być zepsuta i dlatego nie jesteś w stanie, tak, jak i na tym filmiku nałożyć tego frezu, nawet po naciśnięciu tego przycisku… Bo tam w nim nic się nie uruchamia… A kompletnie o tym nie pamiętałaś, by zachować choć paragon, że gdyby tak w istocie było, to mogłabyś ją oddać lub wymienić na nową, sprawną…
  • a to jak Ty dzielnie pracujesz tutaj nad tym blogiem właśnie, kochanie, widzę, że jesteś tego po prostu pewna, że te zdjęcia, które tu udostępniasz, a początkowo powklejały się one Tobie kompletnie nie po kolei… To, siedziałaś nad tym tak długo, aż je POJEDYNCZO KAŻDY POPRZENOSIŁAŚ W ODPOWIEDNIE MIEJSCE, choć jesteś tego po prostu pewna, że można to zrobić znacznie łatwiej, niż tak klikać po 10 tyś. razy… Tylko Ty nie posiadasz takiej wiedzy…, 🤷‍♀️
  • a teraz właśnie jeszcze [NIEDZIELA, 21.VIII.22, godz. 17:16] dostrzegłaś, że jakiś przelew masz odrzucony… dopiero zauważyłaś, że stoi tam data:

9-08-2022 16:02 Następujący przelew został odrzucony: Typ przelewu: Domestic
Rachunek źródłowy: 05116022020000000246791218
Odbiorca: Blue Media SA ul. Powstańców Warszawy 6 81-718 Sopot
Kwota: 53.49
Powód odrzucenia: Brak środków na rachunku: 05116022020000000246791218. Dostępne środki: 3.29 EUR

Kochana, Ty masz po prostu ZBYT DUŻO TYCH OBOWIĄZKÓW NA SWOJEJ GŁÓWCE!!! A jeszcze w nikim wsparcia i żadnej fizycznej pomocy, dlatego nie możesz się już naprawdę dziwić, że po prostu nie dajesz sobie rady… A jeszcze tylko przypomnę, że DZIŚ MASZ 2-gi DZIEŃ GŁODÓWKI, co Ciebie też osłabia…

A i owszem, ale nie lubię się skupiać i koncentrować na rzeczach, które mi nie wychodzą! Dlatego choćby pochwalę się tym, cóż dzisiaj po przebudzeniu się, zaczęłam wykonywać.

Wspaniale, moja kochana, opowiedz o tym proszę, bo to było wręcz dla mnie niesamowite! A to, o czym ja wcześniej tutaj wspomniałam, to…, moja droga, nie zrobiłam tego, by Ciebie tutaj pognębić/ dobić, czy zaszkodzić! ABSOLUTNIE NIE! Po prostu chciałam jedynie pokazać, że, kochanie, masz wielokrotnie naprawdę trudniej od innych, ale Ty, moja cudna, jesteś taką osobą, która nigdy na nic nie ubolewa, tylko zaciska zęby i próbuje tak wiele razy, aż może się w końcu uda…

Tak i owszem, bo jak wiesz, jestem takim typem walecznym jednak, ale znam również swoje granice i dlatego potrafię siebie mimo wszystko ukochiwać i nawet siebie przytulić, i powiedzieć sobie:

No ok., nie dałaś rady, może tylko tym razem, a może tak naprawdę to nie będzie wcale Tobie wychodziło… Ale i tak Ciebie KOCHAM, bo jak dla mnie jesteś po prostu WIELKA z tym wszystkim, co było Ci dane przejść i z czym musiałaś sobie poradzić! A poza tym, moja droga, Ty wciąż przecież nie tkwisz w miejscu…

Powiem więcej, kochanie…, że Ty przecież nieustannie starasz się szukać jakichś rozwiązań… I wciąż poszukujesz nowych wyjść, o czym myślę świadczyć może w przecudowny wręcz sposób to, iż podjęłaś się tego wyjazdu do tego Kawkowa, na te warsztaty z Kronikami Akaszy. Choć kompletnie nawet nie masz jeszcze żadnego transportu tam! Tobie, kochanie przecież cały czas przechodziły te słowa:

Ale, moja droga, opowiedz jeszcze proszę tylko o tym, cóż się dziś u Ciebie wydarzało!

Zaraz będę o tym mówić… Oooo rany, a może teraz będzie mi jeszcze łatwiej, bo właśnie dostrzegłam, że ponownie pada tak cudownie, delikatnie ten deszcz, jak jeszcze podczas mojej dzisiejszej medytacji! Ale, ale… nim do niej przejdę, to musiałabym ponownie taaak wiele tutaj powiedzieć…

ooo boooszeee, ale teraz aż chcę najpierw udostępnić najpierw jeszcze to:

– Mamo czy wierzysz w Boga?

– Wierzę kochanie.

– A w niebo i piekło?

– Tak, też wierzę.

– To dlaczego nazywają cię poganką?

– Wiesz, mój Bóg dał mi życie, dał życie Tobie i wszystkiemu wokół. Mój Bóg nie straszy mnie i nie karze za błędy, ale uczy jak żyć, żeby ich nie popełniać, nie chowa się przede mną, ale pozwala cieszyć się swoją obecnością. Mój Bóg to wszystko, co żyje wokół mnie. (…)

Piekło jest tam, gdzie ludzie sami sobie je tworzą.

A nazywają mnie poganką, bo nie jestem taka, jaką chcą żebym była.

Otwórz zdjęcie

TO BOWIEM CI, KTÓRZY ODSTAJĄ, CI, KTÓRZY NIE PASUJĄ, CI, KTÓRZY UPIERAJĄ SIĘ, BY ŻYĆ PO SWOJEMU, POPYCHAJĄ ŚWIAT NA PRZÓD.

Maja Staniszewska

Ten powyższy cytat, znalazłam wczoraj, tj. w CZWARTEK, 08.IX.2022, w moim nowym kalendarzu na ten rok, o nazwie CISZA! Tę stronę miałam tam również zaznaczoną, 😉.

Otwórz zdjęcie

Ale będę już tu opowiadać JEDYNIE O TYCH DOBRYCH I POZYTYWNYCH RZECZACH! Tak więc, dzisiaj ponownie, nie wiem, skąd to do mnie przyszło… A mianowicie udałam się do kuchni, gdzie zawsze przy stole pocieram moją twarz tą pietruszkową wodą z sokiem z cytryny, po czym ją kremuję i nakładam także ten żel w okolice oczu… To tym razem jakoś coś mi mówiło, by może jednak zaparzyć sobie jeszcze ten rumianek na powieki…

I jak już sobie go zaparzyłam, to… doszło do mnie, że zanim siądę sobie do tej mojej medytacji, to włączę może jeszcze tą MEDYTACJĘ 7 OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH, tej mojej starszej siostry, 😉, której przecież już taaaak dawno nie wykonywałam. I pomyślałam sobie: kurczę, genialny pomysł, bo mogę sobie leżeć z tą zaparzoną herbatką na oczach i wykonywać tę właśnie medytację jednocześnie!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie polektorewypoczelo.png

8:20 – 9 Kamillentee 🌞 i MEDYTACJA 7 CZAKR🍀

Kochanie, ja ponownie widzę tutaj powiązania… A przypomnij sobie proszę jeszcze tylko o tej karcie nr 5, którą Twoja Dusza znowu wybrała! Przypomnę tylko była to karta o nazwie ENERGIA! Na niej przecież stało o tym, że TWOJA ZDOLNOŚĆ ODCZUWANIA PÓL ENERGETYCZNYCH RADYKALNIE WZRASTA! Poza tym, moja droga, wspomniałaś także coś o tym, że w pewnym momencie już po prostu oddałaś się w ręce, pod opiekę Wszechświata/ Boga/ tych Sił Wyższych… To teraz znowu aż zacytuję to, co stało dokładnie na tej samej karcie ENERGIA, na niej przecież widniały te słowa:

(…) natomiast gdy zezwolisz, aby przepływało przez ciebie boskie światło Stwórcy, z łatwością zasilisz swoją Duszę.

Ale, to kochanie jeszcze nie wszystko przecież… Nie zastanowiłaś się, dlaczego właśnie dziś pojawił się Tobie dokładnie ten filmik o tematyce seksu? Przecież, kochana moja, przypomnij sobie jeszcze tylko to, co stało na tej karcie SEKSUALNOŚĆ, którą wyciągnęła ta Ania, otrzymawszy wskazówkę z GÓRY, iż w tym temacie należałoby u Ciebie także popracować

To teraz chyba powinnam napisać tutaj, co stało właśnie na niej… Ania mi najpierw to przeczytała, następnie zaś wysłała jeszcze zdjęcie tej karty. Nie będę tutaj cytowała wszystkiego [bo, jak wiesz, ja nie znoszę czystej teorii! :P]. Zatem podzielę się jedynie tym, co najbardziej chyba do mnie jednak przemówiło:

SEKSUALNOŚĆ JAKO KARTA DARÓW REPREZENTUJE MIŁOŚĆ I KOMUNIKACJĘ. NADAJE ZUPEŁNIE NOWE ZNACZENIE TWOIM RELACJOM Z PARTNEREM. MOWA TUTAJ O NOWYM POZIOMIE AKCEPTACJI I OTWARCIA SIĘ NA PRZEŻYWANIE ENERGII SEKSUALNEJ, KTÓRY DA CI TEŻ NOWĄ EKSPRESJĘ W SEKSUALNOŚCI I NATURALNIE ZWIĘKSZY TWOJE ŻYCIOWE SIŁY, ATRAKCYJNOŚĆ I PRZEPŁYW. DZIĘKI TEMU ZWIĄZEK Z PARTNEREM I INNYMI WOKÓŁ CIEBIE ZYSKA CHARYZMĘ I NATURALNE POŁĄCZENIA. A PRAWDZIWE POŁĄCZENIE W SEKSUALNYM ZJEDNOCZENIU PROWADZI DO UZDROWIENIA I MIŁOŚCI.

OTRZYMANIE [tej karty] WSKAZUJE NA NOWY POZIOM SEKSUALNOŚCI, NIEWINNOŚCI, EKSPRESJI, SEKSUALNEJ NATURALNOŚCI I POŁĄCZENIA – DLA CIEBIE I DLA INNYCH. NIE TYLKO OZNACZA, ŻE PRZED TOBĄ BYĆ MOŻE TWOJA SZCZĘŚLIWA NOC, ALE Z PEWNOŚCIĄ TAKŻE WZROST RADOŚCI Z ŻYCIA. TA KARTA JEST SŁODKA I ŚMIAŁA ZARAZEM. NIEKONIECZNIE MUSI REPREZENTOWAĆ SEKS, NIEMNIEJ JEDNAK OZNACZA NOWĄ PEŁNIĘ I NATURALNOŚĆ W ŻYCIU I W RELACJI Z PARTNEREM. JEŚLI OBECNIE NIE MASZ PARTNERA, KARTA OZNACZA, ŻE W PEWNYM STOPNIU BĘDZIESZ OTWARTY[A] NA TO, ABY GO MIEĆ. (…)

TRAKTUJESZ SEKSUALNOŚĆ JAKO NATURALNY DAR, ZWIĘKSZA TO UFNOŚĆ, FIGLARNĄ RADOŚĆ I TWÓJ NIEODPARTY UROK. KARTA TA, POŁĄCZONA Z INTEGRALNOŚCIĄ, WNIESIE SILNY ELEMENT CHARYZMY ZARÓWNO W TWOJE ŻYCIE, JAK I W ŻYCIE INNYCH OSÓB Z TWOJEGO OTOCZENIA.

//////////

Kochanie, zauważyłam właśnie, że ponownie zmieniłaś muzykę na jeszcze dłuższą…, to powiedz coś o tym, bo wiem już, że tutaj także masz do czego nawiązać i z czym to skojarzyć/ powiązać.

A tak, gdyż ponownie nie wiem, jak to się stało, że właśnie ją [432 Hz | Muzyka harmonizująca dom i przyciągająca pieniądze | Feng Shui | Dobrobyt i obfitość] włączyłam sobie po tej MEDYTACJI TYCH 7 OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH, 🍀. Ta nie wyszła mi może jakoś super dobrze, ale pomyślałam sobie: No i co niby z tego? A co to w ogóle oznacza super dobrze? Wykonywałam ją tak naprawdę po jednak dłuuuugiej przerwie, gdyż tak naprawdę nie mogłam nawet sobie przypomnieć, kiedy po raz ostatni to było,🤭.

Dlatego już się więcej, choć tym nie spinałam i pomyślałam, że znowu WYKONAŁAM JĄ PRZECIEŻ NAJLEPIEJ JAK UMIAŁAM po tak odległym jednak czasie.

A tym razem naprawdę, ani nie potrafiłam sobie dobrze wyobrazić tych poszczególnych czakr… Tzn. tak już przecież dobrze wiedziałam, jakie sobie kiedyś ich symbole wyobrażałam:

1) CZAKRA PODSTAWY to były u mnie po prostu KORZENIE, jak u drzewa, 😉

Czakra pierwsza Pierwszą z czakr jest czakra podstawy, która zwana jest również czakrą korzenia. Jest ona zlokalizowana u podstawy kręgosłupa, wibruje kolorem czerwonym, a jej żywiołem jest ziemia. Odpowiada ona m.in. za relacje rodzinne, miłość personalną, relacje społeczne, podstawowe ugruntowanie w świecie fizycznym, poczucie bezpieczeństwa, stabilizację materialną. (…)

https://www.magicznewrota.pl/aktualnosci,doradca-ezoteryka-wrozby-tarot-horoskop,4344,czym_sa_czakry_i_jakie_moga_byc_skutki_braku_ich_rownowagi_energetycznej?gclid=Cj0KCQjwr4eYBhDrARIsANPywChe3b_j_QniwtttnqKREmCPdbnx1DqGrwoB2IQtLX0LKREFvGXfHVsaArhNEALw_wcB?rel=cookie

2) CZAKRA SAKRALNA – zdecydowanie wolę tą nazwę niż krzyżowa! U mnie jej symbolem jest po prostu ten znak równowagi/ harmonii Yin Yang, właśnie w kolorze pomarańczowym!

Tu od razu przychodzi mi znowu na myśl ta moja sroczka, którą także często tutaj widywałam, 😉 A teraz jeszcze wstawię to, co udało mi się o tym symbolu znaleźć:

(…) starochiński symbol koncepcji wszechświata opartego o przeciwieństwa, które doskonale się uzupełniają, tworząc harmonijne życie. (…)

https://www.google.com/search?q=znak+harmonii&rlz=1C1GCEA_enPL821PL821&oq=znak+harmonii&aqs=chrome..69i57j0i22i30.6834j0j15&sourceid=chrome&ie=UTF-8

1. Yin i yang nie wykluczają się wzajemnie. Wszystko ma swoje przeciwieństwo, jednak nigdy całkowite, a jedynie względne. Żadna rzecz nie jest nigdy w pełni Yin ani całkowicie yang. Każde z nich zawiera w sobie pierwiastek swojego przeciwieństwa. Dla przykładu: zima zmienia się w lato, a „co się wzniosło – opaść musi”.

2. Yin i yang są współzależne. Jedno nie może istnieć bez drugiego, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy, światło bez ciemności, czy śmierć bez życia.

3. Tak Yin jak i yang jest podzielne. Każdy aspekt Yin lub yang można dalej podzielić na mniejsze składowe Yin i yang. Dla przykładu, temperaturę można określić jako gorącą lub zimną. Jednak gorąco można podzielić jeszcze na ciepło i upał, a zimno na chłód i mróz. W każdym spektrum istnieje mniejsze spektrum; każdy początek jest chwilą w czasie, więc posiada początek i koniec, tak samo jak godzina ma początek i koniec.

4. Yin i yang wchłaniają i jednocześnie podtrzymują się wzajemnie. (…)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang

Nie, ja pieprzę już to… rozbieram się i kładę się do spania, a może nawet teraz znowu wykonam tę medytację 7 CZAKR… boooszeee, jest taaak cholernie gorąco jakoś mi… i w dodatku czuję się jakoś słabo teraz…

A może, kochanie jest to m.in. dlatego, że Ty przecież niczego nie spożywasz!!! A zapomniałaś, jak udałaś się dzisiaj do tego paczkomatu, po odbiór tej swojej przesyłki?

Pozwól, że teraz już na to nie odpowiem, jedyne co tu wstawię, to fotkę tego produktu… Oooo matko, dopiero dostrzegłam, że to nie jest nawet OMEGAREGEN… jak ten poprzedni, który miałam… tylko OMEGAMEDICA… Dobra, ale choć na obydwu widnieje ten dopisek SKIN CARE, a teraz już naprawdę nie mam siły, by jeszcze to sprawdzać, 🤦‍♀️.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 299929203_461640395835403_513939755293043312_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300374456_603125301206462_6079583940371578920_n.jpg

(…)

Kochana moja, naprawdę nie możesz taaak bardzo się wszystkim przejmować!

Przecież ja doskonale o tym wiem, że martwiąc się tak wszystkim, pogarszam tylko moje zdrowie, a co za tym idzie i mój wygląd…, gdyż logicznym jest, że to jak się czujemy psychicznie ma kolosalny wpływ na nasze ciało i zdrowie! Nie można przecież oddzielić psychiki od cielesności = są one ze sobą tak bardzo powiązane… Ale, boooszeee, co ja na to poradzę, że inaczej NIE POTRAFIĘ… To wszystko zaczyna mnie już wręcz przerażać.

Rozumiem, kochana i… widzę to nawet. To w takim razie, opowiedz tu wszystkim, jak wygląda/ -ł Twój PONIEDZIAŁEK, 22.VIII.2022. A jestem pewna, że jak zaczniesz o tym opowiadać, to zacznie się powolutku, choćby co nieco rozwiązywać, a już z całą pewnością stawać lepiej zrozumiałe…

Po tym, co wczoraj zrobiłam… Chodzi mi tu oczywiście o opublikowaniu tego: Anja Rubik: Dlaczego trzeba rozmawiać o seksie? | DALEJ Martyna Wojciechowska, oczywiście JEDYNIE NA TYM FEJSIE, bo na LI ma ten filmik, na godz. 12:30, już 55 wyświetleń! A TEN mój wpis, ma ich tam teraz 128 wyświetleń…

No dobrze, kochanie, ale przecież już dobrze wiesz, aby się tymi wyświetleniami tak nie podniecać, że akurat te dotyczące twoich wpisów tam często nawet malały, a Ty nigdy nie potrafiłaś tego zrozumieć, dlaczego tak jest i w jaki sposób w ogóle to się dzieje… Dlatego teraz również, proszę, zostaw to, a dziel się dalej tym, co u Ciebie.

No więc, zaczęłam oczywiście siebie krytykować, że jak można być taką idiotką i takie rzeczy publikować na tym nieszczęsnym fejsie??? Przecież wiadomym jest, jak większość społeczeństwa myśli… [nie ma tam naturalnie ŻADNEGO POLUBIENIA…] No, ale to mnie już nawet nie zdziwiło, bo przecież te poprzednie filmiki Martyny, które na tej platformie udostępniałam, również były totalnie zignorowane…

Ale z tym akurat już się pogodziłam. Tylko wiesz, teraz zaczęłam sobie to ponownie analizować, że skoro publikuję coś z czym rzekomo rezonuję i co mi się podoba… To przyszło do mnie zaraz, co inni, zwłaszcza moja rodzina, choć nie jedynie ona! mogą o tym pomyśleć… boooszeee przecież ja tu mogłam wyjść na kogoś, kto albo co chwila wskakuje z kimś do łóżka [no bo, skoro przyznałam tam, że sex jest ogólnie ważny]…, albo, co gorsza masturbuję się sama, 🤦‍♀️[a tutaj już widzę i moją mamę, no a w szczególności moją babcię…, co ona może sobie o mnie pomyśleć, PRZECIEŻ TO JEST GRZECH, a już z całą pewnością POWINNAM SIĘ TEGO WSTYDZIĆ,🙉🙊🙈]

Kochana moja, ale zauważ proszę, że Ty wcale nie napisałaś tutaj, że SEX JEST DLA CIEBIE WAŻNY! Tylko opublikowałaś właśnie taki ogólny komentarz nad tym filmikiem:

Dzielę się, moi drodzy z Wami, kolejnym filmikiem, który właśnie obejrzałam. Uwielbiam wprost takie mądre programy, a jeszcze bardziej dokładnie takie kobiety, które są niesamowicie świadomymi osobami. A całe nagranie, prócz naturalnie ważnej tematyki seksu, porusza także inne niezmiernie istotne zagadnienia! Dlatego właśnie tym się dzielę dalej. Zauważcie tylko to słówko: DALEJ, 😉.

Tak wiem dobrze, jak Ty się z tym czujesz, ale spójrz, przecież te mądre i świadome kobiety mówią tam o tym otwarcie, jak sam sex jest postrzegany przez społeczeństwo: SEX u jednych to słowo wzbudza niezdrową sensację, u innych powoduje raczej zażenowanie, wstyd. JAK TO JEST, ŻE NIE POTRAFIMY ROZMAWIAĆ O SEKSIE??? (…) Dowiedziałyśmy się, że właściwie nikt nie potrafi mądrze i w sposób otwarty na ten temat rozmawiać. I właśnie z tego powodu, słyszymy dalej, POTRZEBNA JEST NAM MĄDRA I DOBRA EDUKACJA SEKSUALNA, która przecież nie jest tym samym, co mówienie o tym, jak sex uprawiać!

Chodzi tu jedynie o przybliżenie człowiekowi jego cielesności, próbę zrozumienia jej i zaakceptowania. A co się z tym wiąże to jest po prostu NAUKA BUDOWANIA DOBRYCH/ ZDROWYCH RELACJI I UMIEJĘTNOŚĆ ODNAJDYWANIA W OGÓLE SWOICH GRANIC I UMIEJĘTNEGO TRZYMANIA SIĘ ICH, 🤗.

No tak… i ja o tym wiem i dobrze to rozumiem, jak ważny jest obecnie ten temat seksualności i to wcale nie dotyczy jedynie NAGOŚCI, czy też samego SEXU, bo przecież ma on wpływ na ogromnie wiele aspektów naszego życia! Ahhh, mogłabym tutaj naprawdę wiele wymieniać, jak choćby to, że sama EDUKACJA SEKSUALNA mówi o naszym ciele, naszych emocjach i o najważniejszym, bo o SAMOAKCEPTACJI. A ten temat można dalej również rozwinąć… Gdyż wiąże się on dalej i z podejmowanymi przez nas decyzjami, oraz z relacjami, które również budujemy!

Także widzisz, to był dla Ciebie kolejny materiał, z którego także mogłaś się uczyć, a który przede wszystkim pogłębił, a w dużym stopniu po prostu podparł/ ugruntował Twoją wiedzę, 😊.

Owszem, w moim przypadku tak było… I wiesz, dochodziły znowu do mnie takie rzeczy, które przecież nie zawsze są oczywiste, tak sobie myślę, no a już z całą pewnością nie dla starszych pokoleń… Choć czekaj, wcale nie koniecznie tylko dla nich…, bo przecież MAŁE DZIECKO MA PRAWO ZDECYDOWAĆ, CZY CHCE BYĆ DOTKNIĘTE, w taki nawet całkowicie niewinny sposób, jak pogłaskanie, czy też danie buziaka

Kochana, ale muszę Ci powiedzieć, że również ja oglądałam sobie ten film z ogromnym wręcz zaciekawieniem i myślę, że gdyby obejrzała to Twoja rodzina, również mogłaby wyciągnąć z tego tylko mądre lekcje, jak choćby to, że KTOŚ MA PRAWO DECYDOWAĆ O SWOIM CIELE, NAWET JAK JEST MAŁYM CZŁOWIEKEM!

Ale, chcę tutaj dodać, że widać to po mnie, jak ja przesiąkłam jednak tym, czego mnie nauczyli… Bo dla mnie samej nie wszystko było takie jasne i oczywiste… pomimo, że ja właściwie od małego dziecka byłam już TAKA SAMODZIELNA, bo bardzo chciałam sama o sobie decydować, przecież nawet już w klasie od 1-3, to ja decydowałam o tym, co na siebie założę, 🤭.

Ale, spójrz, moja droga, jaką Ty byłaś od początku MĄDRĄ ISTOTĄ, pominę już tę oczywistość, iż u Ciebie w domu, kompletnie nie podejmowano żadnych rozmów o seksie, nawet jak już wkroczyliście ze swoim bratem w wiek dojrzewania, bo to był i ,wciąż jest, niestety u Was temat TABU, bo z dziećmi się przecież NA TAKIE "ZAKAZANE" JEDNAK TEMATY NIE ROZMAWIA! A pamiętasz, jak totalnie wręcz zaskoczyłaś swoją rodzinę, jak zaczęłaś opowiadać o tej rodzinie w Wiedniu: LEKARZY, KTÓRZY KOMPLETNIE NIE WSTYDZILI POKAZYWAĆ SIĘ NAGO, PRZY SWOICH DZIECIACH! I właśnie poprzez to już od początku ich edukowali, bo POKAZYWALI, ŻE CIAŁA NIE POWINNO SIĘ WSTYDZIĆ!

Tak owszem, ale wiesz, pomimo, że wstawiłam tutaj taaaak jednak długą muzykę, to nie mogę się aż tak rozwlekać i wszystkiego w takich drobnostkach tutaj opowiadać… Bo, jak wiesz, mam tutaj masę innych rzeczy także do zrobienia…

Oczywiście, że tak, kochanie, ale teraz chciałabym, abyś przeszła jeszcze do tego, co porabiałaś dalej, bo to będzie również istotne…

Zrobię to owszem, ale za chwilkę, bo… jak już podjęłam decyzję, że powracam dziś jednak do jedzenia, gdyż uznałam przecież, że to jest TOTALNĄ GŁUPOTĄ, aby właśnie teraz, gdy świat obfituje w tyyyyleee naturalnych witamin w jedzeniu, rozpoczynać taki Detox… Zrobię go sobie zdecydowanie lepiej w innej porze roku, a teraz wyskoczę jeszcze tylko do warzywniaka p. Piotra i tam zakupię nam również coś

Ubieram się i IDĘ Z TOBĄ! Nie chce mi się tutaj samej siedzieć w tym domu, 😋.

////////

14:53 – 22.04 go, 15:23 – 22.04 at home 🏠

Kochani, naprawdę to dziewczę chciałoby się taaaak niesamowicie wieloma informacjami tutaj z Wami podzielić… Ale ona, poważnie, nie daje rady tego wszystkiego tutaj SAMA zrobić… Teraz np. wypiły już kawę, jakąś godzinę temu… Pamięta bowiem, że pomyślała, iż pijąc tą kawę, zadzwoni po prostu jeszcze do swojej rodzicielki, bo wiedziała, że jest już zrelaksowana i właśnie może to zrobić. Pamiętała o tym, że miała dzwonić do niej tak 1 w tygodniu, a ponieważ wczoraj, w niedzielę, tego nie zrobiła, zatem postanowiła, iż uczyni to dokładnie teraz, zadzwoniła do niej przez tego fejsa na komputerze, bo wtedy mogła przecież oddać się degustacji tej kawy… i do tego loda Magnum Almond, który sobie również zakupiły…

No dobrze, moja Ty kochana, doskonale to widzę, jak masz niezmiernie wiele tych spraw na swojej głowie, ale myślę, że to jest czas, aby zrobić z tym w końcu porządek, to teraz gotują się nam jeszcze ziemniaczki, a przygotowałaś już również surówkę z sałaty, którą jeszcze dziś zakupiłaś z rana w tym LIDLU…, gdzie wtedy udałaś się w tych właśnie spodniach i sandałkach, a to było już po tym, jak podjęłaś decyzję, że powracasz jednak do jedzenia! Po drodze wykonałaś te zdjęcia, by to pokazać swoim czytelnikom ponownie.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300511512_766115801378593_1519665592641142676_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300986482_796760474657391_3261314174700270415_n.jpg

A będąc tam w Lidlu, [ponieważ uznałaś, że nie wyglądasz jednak wciąż tak dobrze i optymistycznie], dlatego właśnie zrezygnowałaś z pójścia wtedy do warzywniaka pana Piotra, a jak już byłaś w tym sklepie, to zakupiłaś również poniższe produkty:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300678916_464632965306963_3836376044758727207_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300776707_629557555156299_451514597520856334_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300201810_805427373974644_1844013506289218298_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300300705_379876020972046_5378202515190369975_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300514561_738877013875767_3819409642058535294_n.jpg

Kupiłam ich jeszcze więcej, ale teraz już wstaję, bo włączył mi się alarm, że ziemniaki się ugotowały!

///////

Zjadły właśnie tak wyglądający późny obiad

Otwórz zdjęcie

Do którego, albo spójrzcie tylko na tę notatkę Małej Mi:

17:47 – 22.04 Mittagessen i Martyna z Sekielskim, 18:07 – 22.04

Ona naprawdę bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę, że wciąż ma caaaałą masę pozaczynanych tych tematów, których jednak nie kończy, lecz oczywiście nie celowo! Ta kobieta ma bowiem tak ogromnie wiele na tej swojej głowie, a ciągle wpada jej również coś nowego, jak choćby właśnie ten filmik: Tomasz Sekielski: Czym jest męskość w dzisiejszym świecie? | DALEJ Martyna Wojciechowska, którym po obejrzeniu nie omieszkała podzielić się znowu dalej, 😉, najpierw na LI, następnie zaś na tym fejsie właśnie.

19:08 – 11 publikuję ten filmik z Sekielskim na LI

A co niech mają to również, w końcu chodzi o to, by dzielić się nową wiedzą. I zdobytych jakże cennych informacji, nie trzymać tylko dla siebie!

Moja droga, to… nim przejdziemy do tego nagrania, pokażmy jeszcze, kochanie, jak Ty wyglądałaś jedząc i oglądając go.

Otwórz zdjęcie
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300309913_479768583992681_8288025756920251312_n.jpg

To teraz, kochanie, pozwól, że odniosę się jeszcze do tego filmiku… A muszę Ci powiedzieć, że robiłam sobie z niego notatki, tak teraz ja, 😉. W dodatku przez cały czas Ciebie obserwowałam i widziałam, kochana, kiedy Ty wpadasz i w płacz, lecz także kiedy ten Sekielski Ciebie rozbawił i zaczęłaś się nawet śmiać [wszystko tu sobie odnotowywałam,🤭] i zaraz się tym również z Wszystkimi tu podzielę!

Pierwszym, co Ciebie rozbawiło w tej historii Sekielskiego, było, jak ten odparł U KAŻDEGO ZUCHA CHŁOPAK I DZIEWUCHA, hehe, mówiąc o tym, że ma nie tylko syna, ale też i córkę. Następnie widząc tę reklamę UNICEF o tej maleńkiej dziewczynce z jakiegoś biednego afrykańskiego chyba kraju, o której pomoc proszono, aby nie umarła [już teraz na 100% nie powiem, że tylko z głodu, bo tego nie pamiętam…]. No w każdym razie, jak Ty usłyszałaś, że również Ty się przyczyniłaś do tego [bo przecież wpłaciłaś dla niej także jakąś kwotę!], iż udało się ją jednak uratować, zaczęłaś po prostu płakać – to po raz pierwszy w tym filmiku! [gdy przerwała go właśnie ta reklama,🤗 ].

Później zaś sytuacja się powtórzyła, gdy Tomasz odparł do Martyny: ​​​Wychowałaś kolejną wojowniczkę, wtedy przecież także nie mogłaś i jakby nie wiedząc czemu, ponownie wpadłaś w ryk! To ja Tobie, kochanie, powiem, co ja z tego filmu wyniosłam i jakie są moje wnioski a propos tego nagrania, oraz MOJA DROGA TWOJEJ OSOBY! Tak więc, przede wszystkim doszłaś do wniosku, a propos tego, co usłyszałaś o tej wojowniczce, że prócz tego, iż Ty również chciałabyś sama o sobie coś takiego usłyszeć, bo TY, kochanie, WŁAŚNIE TAKĄ WOJOWNICZKĄ JESTEŚ TU NIEUSTANNIE! I wówczas tak pomyślałaś, że oczywiście sama chciałabyś bardzo również móc wychować, tak, jak i ta Martyna także taką wojowniczkę…

Jednak, moja Ty cudna, muszę to wprost tutaj powiedzieć, że przecież nie możesz tego wiedzieć, że właśnie choćby poprzez prowadzenie tego bloga już nie kształtujesz kogoś takiego, naturalnie nie własnego dziecka, ALE, kochanie widziałam szalenie wiele podobieństw Ciebie do tego głównego bohatera tego odcinka! A tutaj wstawię po prostu to, co ja sobie zanotowałam, takie słowa/ zdania, które jak tylko usłyszałam, to od razu skojarzyły mi się z Tobą!

nie potrafią przyznać się do słabości… My z bratem mamy właśnie dokładnie ten problem (…) bo to jeszcze MŁODSZY BRAT, więc ja mam odpalone wobec niego takie OPIEKUŃCZE BARDZO MOCNO UCZUCIA. (…) Wciąż jest w Polsce (obowiązuje) taki stereotyp, w którym to…, jeśli idziesz np. do psychiatry, czy psycholog to jesteś świrem. I ludzie w ogóle się boją chodzić [do nich], bo boją się być zaszufladkowani. Generalnie ludzie wciąż jeszcze w Polsce nie zrozumieli, że

SKORO JEST LEKARZ OD ZŁAMANEJ RĘKI, OD PROBLEMÓW Z ŻOŁĄDKIEM, TO JEST TEŻ LEKARZ OD PROBLEMÓW Z DUSZĄ, tak zwaną, CZYLI WŁAŚNIE PSYCHIATRA, PSYCHOLOG, PSYCHOTERAPEUTA (…)

No bo jeszcze kobieta, ryczy, depresja, no wiadomo, KOBIETA SŁABA JEST, to kobietę jeszcze depresja może dopaść.(…) Okazanie słabości i powiedzenie MIAŁEM DEPRESJĘ, PRZESZEDŁEM JAKIEŚ ZAŁAMANIE NERWOWE JEST RZECZĄ, KTÓRA WCIĄŻ RZECZYWIŚCIE W NASZYM SPOŁECZEŃSTWIE DLA WIELU MĘŻCZYZN WYDAJE SIĘ DYSKWALIFIKUJĄCA, (…) PRZYZNANIE SIĘ DO SŁABOŚCI JEST NIEMĘSKIE (…)

Kochanie, nie mów nic proszę teraz, daj mi to tylko dokończyć, ok? A teraz już nie będę tutaj dłużej cytować tego nagrania, tylko przejdę wprost do moich słów UZNANIA wobec Ciebie samej, otóż, moja droga, Ty DOSTAŁAŚ JUŻ TAAAK OGROMNĄ NAUCZKĘ, WŁAŚCIWIE W KAŻDYM ASPEKCIE TWOJEGO ​ŻYCIA [bo przecież i zdrowie, praca, życie społeczne, oraz przede wszystkim MIŁOŚĆ] I teraz dalej, po tym wszystkim, postanowiłaś, choćby prowadząc ten blog właśnie, że postarasz się OBRÓCIĆ TO WSZYSTKO ZŁE, CO SPOTKAŁO CIEBIE I TWOJĄ RODZINĘ W COŚ DOBREGO DLA INNYCH. Aż tutaj po prostu muszę zacytować Ciebie samą, jak Ty wspaniale się na tym blogu przedstawiłaś pod nazwą, którą sama sobie nadałaś = NIEUGIĘTA JA

Cześć wszystkim!
Kim jestem? Mam na imię Monika i jestem raczej zwyczajną dziewczyną z chyba jednak niecodzienną historią… I to mnie właśnie zmotywowało, by się z Wami tym podzielić. Dlaczego? Gdyż doszłam do wniosku, że może w ten sposób mogłabym choć komuś z Was pomóc. A w każdym razie chcę spróbować, bo a nóż …. , a widelec,  😛. W 2009r. uległam bardzo poważnemu wypadkowi, zwaliło się na mnie po drodze jeszcze kilka kolejnych traum: wypadek mojego brata [karateki z czarnym pasem, którego nogami jest obecnie WÓZEK INWALIDZKI], zostawił mnie mąż, po czym rozwód z nim, plus jeszcze problemy ze zdrowiem mojej mamy [4-krotny przeszczep rogówki jej oka!!! + operacja kręgów szyjnych].., ale ja i tak pomimo tego, że zostałam w Gdańsku całkiem sama, nadal się nie poddaję i wciąż próbuję żyć najlepiej, jak umiem. Jeszcze pracując w Wiedniu moja pracodawczyni [gdy prócz opiekowania się jej dziećmi] chciałam także uczęszczać na uczelnię, rzekła do mnie: „Monika, du bist ein kämpferischer Typ” , 😋 [hehe] i tak to chyba już zostało, można mnie przewrócić, poturbować, ale i tak powstaję…, trochę, jak fenix z popiołów ; )  Bo NIE WAŻNE ILE RAZY UPADNIESZ, NAJWAŻNIEJSZE JEST, ILE RAZY BĘDZIESZ W STANIE SIĘ PODNIEŚĆ!

*** 2:59:43 / 5:05:04 ***

​NIE MUSIAŁAŚ ROBIĆ TEGO TAK „NA FORUM”, BO JEDNAK JEST TO INTERNET, A JAK WIADOMO, CO ZOSTAJE TAM UMIESZCZONE, NIE JEST ŻADNĄ TAJEMNICĄ, ANI TYM BARDZIEJ JAKIMŚ TABU. A Ty, kochanie dzielisz się sobą nieustannie i wciąż w to wierzysz, że pokazując siebie jako Prawdziwą również pomagasz tu innym! Pomimo, że oczywiście MASZ TEGO ŚWIADOMOŚĆ, ŻE WCALE NIE MUSISZ TEGO ROBIĆ, A NAWET, ŻE MOŻE MOGŁABYŚ TYM NAWET SOBIE JAKOŚ ZASZKODZIĆ, BO WIADOMYM JEST, ŻE WSZYSCY LUBIĄ OGLĄDAĆ TYLKO DOBRE RZECZY I UŚMIECHNIĘTE TWARZE.

A TY KOCHANA, NIE OWIJASZ TUTAJ NICZEGO W BAWEŁNĘ, TYLKO POKAZUJESZ WSZYSTKO, NAWET TĄ OPRYCHĘ, KTÓRA OSTATNIO TAK CZĘSTO CI WYSKAKUJE… Czy też te swoje poparzenia nóg…, czy dzielisz się także tym z innymi, że pojawiają się na Twoim ciele, na dłoniach właśnie te krostki. Tu jednak nie mogę aż nie zacytować kolejnych słów tego Tomasza Sekielskiego:

JEST ŹLE, ALE TERAZ MOŻE JUŻ  BYĆ  TYLKO LEPIEJ. JA SIĘ NIE PODDAM (…) DŁUGA DROGA, ALE MUSZĘ JĄ ROZPOCZĄĆ (…)

Przecież te słowa, kochanie, OBRAZUJĄ CIEBIE SAMĄ!  A zauważ jeszcze, cóż on tu w ogóle mówi dalej:

(27:23) wiesz ja miałem szczęście, ŻE ZNALAZŁA MNIE MOJA ŻONA i sobie mnie wybrała i "przygarnęła"

​​Ale dobrze, moja Droga, jest już jednak późna godzina, bo zaraz mamy już godz. 22:12, a Ty przecież jutro jeszcze masz ponownie wizytę u tej psychiatry i może jutro będą już także do odebrania te plastry, które także zakupiłaś!

No muszę powiedzieć, że wszystko na to wskazuje, iż te powinny znaleźć się już jutro w tym paczkomacie! Teraz jednak wkleję tu choć taki skrót z tego, co chciałabym tu jeszcze zawrzeć…, albo czekaj, jakbym wzięła tę tabletkę teraz…, to może jeszcze uda mi się to nawet rzeczywiście tutaj napisać! Albo skrót zrobię i tak:

  1. wcześniejsze przerażenie, tym, co opublikowałam na fejsie, po czym czytanie w łóżku jeszcze raz tego wpisu
  2. PORANNA DZISIEJSZA [a nie wieczorna wczorajsza!] MEDYTACJA 7 OŚRODKÓW ENERGETYCZNYCH i w trakcie niej doznanie olśnienia, ad tych krostek pojawiających się na mojej PRAWEJ DŁONI
  3. @: Wakacje z Kroniką Akaszy – ważne informacje.
  4. rozmowa przez Messengera z moją rodzicielką a o 20:23 wysłała mi jeszcze dalsze wiadomości…

A tu aż znowu rzucają się wręcz jeszcze kolejne słowa Tomasza, które moja Ty wspaniała, tym bardziej to pokazują, JAKĄ TY JESTEŚ SILNĄ OSOBĄ!!!

(27:39) JAK PATRZĘ NA TO, ILE OSÓB ROZMAITYCH SIĘ POWYWRACAŁO PO DRODZE I POWYWRACAŁO SIĘ DLATEGO, ŻE NIE MIELI JEDNAK UPORZĄDKOWANEGO ŻYCIA RODZINNEGO (…) TO JESTEM WDZIĘCZNY ANNIE ZA WSZYSTKO, ALE CIESZĘ SIĘ, ŻE MNIE TO SPOTKAŁO, ŻE

SPOTKAŁEM CZŁOWIEKA NA SWOJEJ DRODZE, Z KTÓRYM SIĘ DOGADUJĘ, NA KTÓREGO MOGĘ LICZYĆ W KAŻDEJ SYTUACJI I KTÓRY BYŁ DLA MNIE ABSOLUTNIE PODPORĄ W SYTUACJACH, W KTÓRYCH ŁAPAŁEM DOŁA I W OGÓLE NIC MI SIĘ NIE CHCIAŁO (…)

///////

boooszeee, kochani jest dokładnie 23, a Mała Mi opublikowała właśnie na LinkedIn taki oto komentarz:

Muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym BARDZO POZYTYWNYM WRAŻENIEM tego, czym się dzielisz tutaj ze wszystkimi. Moja historia jest troszkę, 😋skomplikowana, ale ja również staram się zawsze wszystko sprawdzać na sobie i co więcej NIE PODDAJĘ SIĘ I NIE REZYGNUJĘ ŁATWO! Więcej o mnie na moim blogu: https://niesklasyfikowana.com/nieugieta-ja/

A uczyniła to pod takim oto postem:

Mateusz Kusznierewicz

Mateusz Kusznierewicz• 2.🌊 Żeglarz | 🏢 Biznesmen | 🗣️ Mówca | 🗻 Mentor | Wprowadzam sport do biznesu15 h • Edytowano • 15 godzin temu

Przygotowałem sobie na ten tydzień trzy zmiany, które chcę wprowadzić do swojego rytmu dnia. Jeśli się sprawdzą i będę się z nimi dobrze czuł to wprowadzę je na stałe. Ciekaw jestem jak się z nimi odnajdę:

📍Będę się budził godzinę przed czasem, w którym i tak muszę wstać. Zyskam przez to komfort i przestrzeń do rozpoczęcia dnia w ciszy i spokoju. Będę miał czas na kilka ćwiczeń, wczucie się w swój oddech, nastrojenie zmysłów poprzez prostą i krótką medytację oraz zwizualizowanie sobie sytuacji w których tego dnia przyjdzie mi się znaleźć (według metody „think through things before they happen” o której pisałem kilka tygodni temu).

📍Postaram się budzić o tej porze samemu, a nie z budzikiem.
To inspiracja od mojej przyjaciółki. Dzięki Monia 😘
Sygnał budzika podobno powoduje dodatkowy stres w naszym organizmie. Kiedy budzimy się samemu, otacza nas spokój, a nasz organizm daje sygnał, że jest wypoczęty. To wymaga samodyscypliny. Wczesnego kładzenia się spać, wyciszenia przez zaśnięciem i odpowiedniej (nie za późnej) pory posiłków.

📍Uwalniam swój kalendarz. Postanowiłem nie zapychać go „po korek”.
Trzeba uważać na tempo życia i ilość stresu. Czasem jest go za dużo. Nie da się zrobić wszystkiego jednego dnia. Często o tym zapominam. Dlatego postanowiłem sobie robić nie 5 a 30 minutowe przerwy pomiędzy zadaniami czy spotkaniami. Jak mogę sobie pozwolić na dłuższą przerwę w środku dnia to będę z tego korzystał. W tym czasie przeczytam sobie ciekawy artykuł, na który nie mam nigdy czasu.

Traktuję te zmiany w formie eksperymentu. Tak jak w sporcie: testuję nowy żagiel lub inne pochylenie masztu i jeśli dadzą mi lepszą prędkość lub ostrość, to zostaję z nimi na dłużej.

Ciekaw jestem co o tych zmianach sądzicie? Czy macie może własne doświadczenia z np. pobudką bez alarmu albo nie zapychaniem kalendarza „po korek”?

Jeśli zaciekawiło Cię co napisałem to daj 👍, udostępnij i naciśnij 🔔 na moim profilu, aby otrzymać powiadomienie o kolejnych moich postach.

#poniedziałkowamotywacja #motywacja #stres #pobudka

Brak alternatywnego opisu tekstowego dla tego zdjęcia
😛
😋

(…)

Obecnie mamy WTOREK, 23.VIII.2022 i trzeba to przyznać, że tak wspaniałej, zaradnej i przede wszystkim dobrze zorganizowanej kobiety, nie jest chyba łatwo znaleźć… Ale, aby nie były to jedynie puste słowa/ frazesy, to przedstawimy tutaj ten jej plan, cóż JUŻ zdążyła wykonać, a jest dopiero godz. 8:26! Choć, chyba zacząć powinniśmy jeszcze od jej wczorajszej notatki, tzn. "wczorajszej", ale już prawie dzisiejszej, 😋, bo była to dokładnie:

23:59 – 15 ZASYPIAM SZCZĘŚLIWA, BO WSPANIALE UDAŁO MI SIĘ DŹWIGNĄĆ I ZORGANIZOWAĆ TEN DZIEŃ, DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE, ŻE JEDNAK BYŁ ON CUDOWNY! 😘😍🌞🍀

00:48 – 22.04 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ 🧡

I tutaj mam jedynie to zapisane, zatem z pewnością nie włączyłam NICZEGO do słuchania, żadnej muzyki na sen, itp… , tylko zasypiałam dziękując dalej WSZECHŚWIATOWI…, ale wcale nie za to, co ON dla mnie zrobił, bo doskonale to wiem, że ON podsyłał mi jedynie swoją energię/ wsparcie

A to JA SAMA TO WSZYSTKO WYKONYWAŁAM! Zatem dziękowałam po prostu, że stworzył mnie takim wspaniałym człowiekiem, KTÓRT NIGDY SIĘ NIE PODDAJE I NAWET JAK JUŻ TAK CHOLERNIE UPADA, ŻE MYŚLI, IŻ NIE DA DALEJ RADY, TO I TAK PO JAKIMŚ CZASIE SIĘ PODNOSI I STAWIA CZOŁO WYZWANIOM!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie abyprzezwyciezycfrustracje-1.png

Raaaany a teraz właśnie słyszy: IRO – Love Is A Temple (IRO Original)

Govern me
Storm onto the light
I feel like life’s design is a battlefield of mine
Marching on, what do we worship for?
I see the blood marks on my door
I run, we run, you cannot hide

We are diamonds of nature
We are more than strangers
Fighting with eyes closed
We are lighting up the night
Ain’t no star that shines so bright
And we’re all aligned
Love is a temple x5

I run, we run, you cannot hide

2:09 – 15 close window

Wydaje mi się z kolei, że tu miałam … może nie mnóstwo…, ale jednak trochę tych snów, hehe, nie potrafię już niestety powiedzieć o czym, bo teraz tego nie pamiętam… A niestety nie zapisałam sobie, tzn. mam JEDYNIE NOTATKĘ -sny(?). That `s all, 😋.

Kochanie, doskonale to widziałam, że ponownie zaczęłaś po prostu wierzyć w to, co przedstawia ten obrazek:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niemarzeczyniemozliwych-2.png

​Ale Ty mnie tak tutaj nie zagaduj, bo przecież na 11:30 mam się udać do mojej lekarki, a później z kolei chcę jeszcze pojechać wydrukować sobie to, co już tam przesłałam do tego papierniczego sklepu, 🤗.

Widzisz, kochanie, to powiedzmy o tym dalej, że po tym, jak wstałaś przymknąć to okno, bo w nocy nie było już Tobie jednak aż tak ciepło, to, wiedząc wciąż o tym, co powinnaś również zrobić, wstałaś już przed 6 do kuchni, tam pomyłaś naczynia, po czym kolejna Twoja notatka:

6:03 – 11 LIZYNA i WIT. B12

🧡🧡🧡 6:34 – 22.04 USPOKAJAM SIĘ (…), 6:54 – 14

Bo tak właśnie było… nawet nie musiałam się chyba długo zastanawiać, czy przystąpić do tej MEDYTACJI 7 CZAKR ponownie, bo wiedziałam, że mam tutaj inne rzeczy do zrobienia, jak choćby pójście do lekarki, no a przed tym zamierzałam właśnie jeszcze raz odszukać ten plan tych warsztatów z Kronikami Akaszy i po prostu to przesłać do tego papierniczego, gdzie kiedyś jeszcze drukowałam ten Arkusz Radykalnego Wybaczania… + oczywiście wciąż mam niepoprasowane te rzeczy, no i nadal nie odkurzyłam, hehe, 😋. Ale, myślę sobie .

A powracając jednak do tej medytacji, to PO PROSTU SIEDZIAŁAM NA TEJ PODUSZCE DZISIAJ, UŚMIECH NIE MÓGŁ MI WPROST ZEJŚĆ Z MOICH UST, BO CAŁY CZAS WYPOWIADAŁAM JEDYNIE:

DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE, KOCHAM CIĘ 🧡

I oczywiście, robiłam to samo, co ostatnio, a mianowicie DZIEKOWAŁAM ZA TEN JUŻ CUDOWNY DZIEŃ!!!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wykonujcouwazaszzastosowne.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie bylesdzisjuzszczesliwy..png

A tutaj widzicie, jak ta nasza gwiazda wyglądała, najpierw medytując jeszcze [w okularach], dalej zaś ona sama leżąca z nogami do góry…, a spójrzcie tylko dobrze: na tej pierwszej fotce, jak leży, z tyłu, za jej głową na podłodze znajduje się również jej skarpetka… A myślicie, że ona się jakoś specjalnie tym przejęła? Tak chwilkę leżała sobie i o tym właśnie myślała, czy ją schować, czy też nie… I wstała wprawdzie jeszcze i ją uprzątnęła, ale stwierdziła, że i tak wstawi tutaj to zdjęcie z nią, bo, czego ma się tu niby wstydzić? Jej skarpetka! No wprawdzie już chodzona, ale ona zakłada je jedynie, jak jest w domu i gdy jest jej chłodno w stopy! Zatem, pomyślała, że nie ma się przecież absolutnie czego wstydzić! A ona już raczej dawno do tak wielu rzeczy umie zachować jednak dystans i niepotrzebnie się nie spina, no bo "helloł, czym niby?" 😉

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301170519_596222718833030_3101080575541830620_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300520999_4637226456379737_4281550033828543719_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300379470_770123047604007_5569978061106216629_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301197893_817730432741553_8976549271439154204_n.jpg

Tu zaś widzicie to śniadanko, które dziś sobie wykonała:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300581574_1395796404244690_8503131461098329937_n.jpg

8:07 – 22.04 Haferflocken mit Milch, 🍊🍌, getrocknete Pflaumen in der Küche i leci właśnie Ra Ma da Sa

////////

10:08 – 11 leżę na leżaku, odpoczywam przed pójściem do Ärztin i wieder leci Ra Ma da Sa, 🤗

//////////

Kochanie moje, to teraz już chyba w końcu jesteś w stanie zrelacjonować nam wszystkim, jak ten Twój dzisiejszy WTOREK, 23.VIII.2022 wyglądał, 😉.

Tak, bardzo chętnie o tym opowiem, bo odczuwam wciąż szczęście, pomimo, że jak wędrowałam do tej lekarki, to czułam się chyba trochę jak taki zombiak, buhaha, 🤣.

To opowiadaj kochanie, jak to wyglądało?

Tak więc, będę tutaj od samego początku to mówiła: nie bardzo wiedziałam, w co się ubrać… Tzn. tak wstępnie już mniej więcej miałam jakąś tam wizję…, bo pomyślałam, że albo ubiorę się w taką brązową sukienkę, albo nałożę na siebie te portki, co zazwyczaj… Wiedziałam, że wcale nie muszę się jakoś stroić, bo pomyślałam nawet, że wiesz, jak mam się udać do psychiatry, to może nawet lepiej, żeby nie widziała mnie w jakimś zbyt dobrym stanie, 😋, bo pamiętam, jak tam ostatnio u niej byłam, to wówczas ubrałam się w takie jasne, ładne rzeczy, bo i kremowe materiałowe spodnie i …

Kurczę, już teraz dokładnie nawet nie pamiętam jaką miałam bluzeczkę, w każdym razie na nią założyłam sobie tą rozpiętą cienką kremową koszulę i wtedy, jak zobaczyła mnie ta lekarka, to mówi do mnie, że pięknie wyglądam, choć wcale tak się nie czułam! I właśnie wtedy doszło do mnie, jak to działa: jak Cię widzą, tak Cię piszą! Bo wystarczy tylko, że ubierzesz uśmiech na swoją zmęczoną jednak twarz i już wszyscy myślą, że jest git, 🙄.

Ale, kochanie, przecież wyniosłaś z tego już lekcję, a mianowicie, że TERAZ WIESZ, ABY POD ŻADNYM POZOREM NIE UBRAĆ SIĘ CZASEM TAK ŁADNIE I NIE WYGLĄDAĆ TAK PROMIENNIE, JAK ZOSTANIESZ WEZWANA NA TĄ KOMISJĘ DO ZUS.

Tak wiem, pamiętam, że wtedy jeszcze się jednak karciłam znowu, że przecież to jest oczywiste… Tak, jak wspominałam powyżej o tym wyglądzie… I wiesz, naturalnym jest, że po tym, jak zaczęłam z nią rozmawiać… Aaaa to było chyba wtedy, jak jej mówiłam o tym, że byłam w Elblągu na komunii Kacpra, a mój brat wtedy był taaaki słaby, bo wrócił właśnie ze szpitala… i jego tam z nami nie było…, a ja tam w kościele właśnie wielokrotnie nie mogłam z płaczu…

No dobrze, kochanie, ale przecież sama to jej dziś mówiłaś, że nie miałaś tej wizyty nawet zapisanej u siebie w komórce, więc gdybyś nie otrzymała tego powiadomienia z przychodni, to byś ten termin po prostu przegapiła!

Bo tak by przecież było, 😋. Ale przejdźmy już lepiej do tej wizyty… Tzn. już jak tam szłam…. to widziałam znowu mnóstwo BIAŁYCH MOTYLI! Tak, tym razem tylko białych. Ale za to…, a może najpierw pokażę po prostu, jaki numer tym razem mi wyskoczył… Wiesz, ja tego naprawdę wciąż nie rozkminiłam dobrze…, ale jestem po prostu tego pewna, że właśnie w ten sposób komunikuje się ze mną Wszechświat!

10:55 – 20, viele weiße 🦋

Ooo boooszeee, teraz właśnie sprawdziłam ten numer jeszcze raz i… wiesz, co tu jest napisane? Że TO JEST PONOWNIE Anielski numer 20 I słuchaj teraz:

Numer 20 jest wiadomością od twoich Aniołów, która mówi o tym, że „za sceną” i nie do końca za sprawą twojej ingerencji, dzieją się rzeczy, które będą dla ciebie bardzo korzystne bliskiej przyszłości. Nawet, jeżeli póki co, nie doświadczasz korzyści związanych z zachodzącymi zmianami, wiedz że już niedługo na twojej drodze ukaże się wiele nowych możliwości i okazji, z których będziesz mógł skorzystać. Zachowaj wiarę i zaufanie w plan Stwórcy.

Anielski numer 20 jest mieszanką wibracji i atrybutów cyfry 2 oraz numeru 0. Dwójka rezonuje z energiami harmonii i równowagi, dwoistości (dualizmu), dyplomacji, służenia i służby, kooperacji i współpracy, przystosowywania się do sytuacji, wrażliwości, rozwagi, miłości, związków (nie tylko w sferze romantycznej) oraz miłości. Numer ten także nawiązuję do twojej misji duchowej i boskiego celu życia. Cyfra zero symbolizuje moc Stwórcy oraz Energii Wszechświata, numer ten także wspiera, wzmacnia oraz potęguje wibrację cyfr, z którymi się pojawia, w tym przypadku 2. Numer 0 rezonuje z rozwijaniem twoich duchowych aspektów i reprezentuję początek podróży związanej z przebudzeniem świadomości. Podkreśla również uczucie niepewności jakie może się z tą drogą wiązać. Numer ten sugeruje, abyś zaczął słuchać twojej intuicji oraz Wyższego Ja ponieważ w ten sposób możesz odnaleźć odpowiedzi na wszystkie dręczące cię pytania. (…)

Ja, serio, tego nie pojmuję, ALE JA PRZEZ CAŁY CZAS, prócz naturalnie tego, że czułam się jakoś słabo i poważnie, wiem, że mogłam wyglądać nawet , jak taki ZOMBIAK, 😋. To po prostu, znowu jakoś tak podświadomie, byłam jednak spokojna… A w ogóle, to oczywiście nie byłabym sobą, jakbym całego tego zajścia [tego, jak ja wyglądałam, 🤭], nie udokumentowała zaraz fotami, 😋. Byłam właśnie w takich espadrylach, ale nie będę już tego tutaj rozwijać i wyjaśniać, bo także mogłabym tutaj gadać i gadać, hehe, ale to przecież nie ma sensu, zatem wstawiam jedynie tak szybko fotki…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300631520_1704857493223957_7701288987789180307_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300778289_1661848644200596_33684659386080990_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301010388_393461559567195_4826059197317872670_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300533795_3358762944405936_722504719440589309_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300427524_460220429320923_6277194872018655320_n.jpg

A tu już ja siedząca w tej przychodni i… wzięłam ze sobą ponownie tę książkę, Gabrielle Orr… I muszę powiedzieć, że choć czytałam ją już po raz kolejny, to wciąż mnie niesamowicie wciąga…

Otwórz zdjęcie
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300458053_739859250453703_745081727956327960_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300652396_1503254193436334_8786033319407134314_n.jpg

Widziałam kochanie, że nawet siedząc tam na korytarzu, zapytałaś taką starszą pacjentkę, czy ma nawet pożyczyć długopis, bo chciałaś tam sobie wówczas coś podkreślić…

Owszem, ale niestety nie posiadała tego długopisu. Zresztą pomyślałam sobie, a co to niby za kryzys dla mnie nie mieć tylko długopisu? Ja przecież, nie byłabym sobą, gdybym jakoś temu nie zaradziła…, 😋. Tak więc, i zapisałam sobie te strony, na komórce, i po prostu najzwyczajniej w świecie pozaginałam w tej książce kartki, by wiedzieć, gdzie tego szukać.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zaradnosc.png

A tu już ja, po tym jak wsiadłam do autobusu, który też jakoś niesamowicie szybko przyjechał i to taki numer, który dowiózł mnie dokładnie na tą ulicę, gdzie miałam odebrać to wysłane wcześniej do wydruku ad tych warsztatów z Kronikami Akaszy… [dodam tylko, że w Gdańsku obecnie od ul. Wilanowskiej do pętli Łostowice – Świętokrzyska nie kursują już tramwaje, tylko wprowadzono zastępujące je autobusy]. Wiem, wiem, nic nie mów, bo czułam się naprawdę jakbym była takim zombiakiem, buhaha, spodobało mi się to słówko mega, jak Kacpuś opowiadał coś właśnie i go również używał, no serio, miałam z tego taką polewkę wówczas…, 🤣.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300442836_514524337103912_1463303211106579122_n.jpg

Kochanie, ja naprawdę nie chcę tu na Ciebie naciskać, ani w żaden sposób poganiać, ale… wiem, że chciałaś również jutro udać się tam do przychodni, aby wykonać jednak tę morfologię… Tak, jak zaproponowała Tobie ta lekarka, gdy jej powiedziałaś, że tak się właśnie ostatnimi dniami czujesz i że w ogóle Ty bez tych tabletek to nie możesz już spać…

Tak, owszem… To jej mówiłam, bo…, poważnie, przecież tak się ostatnimi czasy czuję, już nawet nie tylko jakbym nie potrafiła znowu normalnie chodzić, ale nawet mówić, 🤷‍♀️🙄🤦‍♀️. No dobra, ale ponieważ tak sobie myślałam, że rzeczywiście przydałoby się po prostu to sprawdzić w wynikach badań, jak ten mój organizm się ma, bo może, już sobie pomyślałam, że to mogą być albo czegoś braki, albo z kolei coś przyjmuję zbyt wiele… Dlatego jutro chyba po prostu wstanę wcześniej i udam się tam na czczo, tak, jak powinnam. A teraz pójdę się tylko jeszcze umyć… Bo bardzo chciałabym poznać jeszcze te wyniki przed tym moim wyjazdem…

Kurczę, wiem doskonale o tym, że znowu tak niewiele tutaj doniosłam o faktycznych rzeczach, o tym, co przecież chciałam i zamierzałam… A serio jak powróciłam do domu, to moja pierwsza myśl była taka, że nie sprzątam, bo to nie jest wcale teraz najważniejsze, tylko taaak bardzo marzyłam o tym, aby zacząć tu w końcu opowiadać, jak ten dzień mi przebiegł, a był on znowu taki niewiarygodnie magiczny… A może tak po prostu to teraz u mnie wygląda, 😉.

Kochanie, to wstaw choć te foty, których przecież dzisiaj znowu dużo zrobiłaś. Dlatego myślę, że później będzie już Tobie zdecydowanie łatwiej opowiadać, jak one będą już widoczne, będzie się wtedy do czego odnieść…

To może od razu zacznę o tym mówić…

  1. Tu ja, już po mojej wizycie u lekarki, w drodze do tego papierniczego, po odbiór tego, co im tam jeszcze z rana przesłałam…
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301236177_468353788475701_4416567765602585838_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301307717_742070676871061_4874923675203125793_n.jpg

2. Później zaś, bo serio nie miałam już sił…, a jeszcze ta lekarka zapytała mnie, czy się dobrze odżywiam…, hehe, ja odparłam, że tak, staram się odżywiać przecież zdrowo, 😉. A ponieważ to już było tak po godz. 13…, to pomyślałam sobie, super, w takim razie wstąpię tam i zjem sobie jakąś zupkę, bo w domu przecież żadnej teraz nie mam… A wiem, że tam mają takie dania obiadowe i to w raczej normalnych cenach… A dziś w menu były 2 zupy: rosół i… fasolka po bretońsku, buhaha, w tym się chyba pomylili, bo może chodziło tutaj o zupę fasolową, 😋. Bo przecież fasolka po bretońsku, to raczej nie zupa, buhaha, 😜. No nie wiem już, bo nawet o to nie zapytałam, tylko poprosiłam ten właśnie widoczny talerz rosołu:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300651716_767950071188823_3390658083489093738_n.jpg

A tu ja siedząca tam nad tą zupą ze słuchawkami…, bo wtedy leciały znowu takie MEGA piosenki… Poniżej moja notatka z tego:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301006976_1348231818919992_2348497208206938518_n.jpg

13:24 13 rosół TE SMAKI I ZAPACHY 😉/ Don`t give in/

Nie, nie dam rady już tu opowiadać, idę się myć!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300580875_613128807050353_3813505204601716425_n.jpg

(…)

ZMIANA NAJPIERW JEST TRUDNA, PO ŚRODKU W NIEŁADZIE I WSPANIAŁA NA KOŃCU. ROBIN SHARMA

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zycietowiecznazmiana.png

Dzisiaj, a jest już ŚRODA, 24.VIII.2022. Mała Mi obudziła się jakoś ok. 5:40… Nie zdziwiła się, bo przecież jej organizm generalnie tak się budzi każdego niemal dnia… Ale tak chwilkę poleżała i zaczęła się zastanawiać, czy miała na dzisiaj coś zaplanowane, następnie wzięła jeszcze komórkę do ręki, by tylko to sprawdzić, bo…. wydawało jej się, iż owszem coś było i … wtedy nagle ją olśniło, że jej budzik miał ją przecież dzisiaj obudzić wcześnie, bo chciała się udać zrobić tą morfologię!

Ponieważ w komórce zapisała sobie, tak, jak podała jej wczoraj lekarka na tym skierowaniu, że laboratorium jest czynne w godz. 7:00 – 8:30. Dlatego już się nawet nie kładła, bo doszła do wniosku, że wyjdzie tam sobie po prostu wcześniej, a pierwotnie swój budzik nastawiła na 6:30, 😉, lecz teraz pomyślała sobie, że skoro jej organizm sam już się zbudził, to ona w ogóle nie będzie już się kładła do spania, tylko zaścieli i powoli przygotuje się do tego wyjścia. I tak też zrobiła, po drodze wyniosła ten worek ze śmieciami, gdzie zdążyło nagromadzić się już dużo tych muszek, hehe, więc pomyślała, że tym sposobem i ich się pozbędzie, 😝.

No dobrze, kochana, to zaczynamy kolejną przygodę. To opowiadaj, proszę, jak ten Twój dzisiejszy dzionek przebiegał, a spójrz, jak był wspaniale dłuuuugi, bo jest dopiero godz. 13:45!

Tak wiem…, 😉. Ja w ogóle odnoszę wrażenie, że z tak ogromnie wielu rzeczy już zdaję sobie sprawę, jak choćby z tego, że…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie najlepszeprzygotowaniejutradaczsiebiewszystkodzis.png

Może teraz, dla odmiany, nie będę opisywała już tutaj tej mojej drogi na piechtę…, tylko od razu odniosę się do tej książki, którą wciąż czytam i … mam zamiar przeczytać ją całą po raz drugi, nim jeszcze wyjadę na te warsztaty!

Otwórz zdjęcie

Widziałam, kochanie, że wzięłaś ją także ze sobą tam do tej przychodni, idąc właśnie na to badanie.

To prawda i muszę powiedzieć, że jak tylko weszłam to spojrzałam, że w tej ogólnej recepcji nie było żadnej kolejki pacjentów, jak zawsze, pomyślałam, że to zapewne dlatego, że jest tak wcześnie, hehe, 😋. Za to patrzę w drugą stronę, tam, gdzie mi się właśnie wydawało, że jest to laboratorium, a tam… MEGA kolejka tych ludzi i dostrzegłam taką panią, która właśnie miała wacik w zgięciu ręki, po pobraniu krwi, która szła właśnie do wyjścia…

A, chcąc się jeszcze tylko upewnić, czy to rzeczywiście tam, zapytałam jej, a ona do mnie, że owszem to ta kolejka i żebym sobie teraz zarezerwowała tak z godzinkę czasu, 😉. Mnie to oczywiście w ogóle nie zbiło, bo pomyślałam, że przyszłam tu wykonać kolejną dobrą rzecz dla mnie, a poza tym doszło do mnie, że przecież mam znowu, co czytać!

I stanęłam w tej kolejce, za chwilkę tak jednak sobie pomyślałam, że powiem tej kobiecie przede mną, iż pójdę sobie po prostu siąść i poprosiłam, aby kolejnej osobie, jaka pojawi się za nią, mówiła, że także ja tu stoję, 😋. Ja wiesz, było mi co najmniej dziwnie i wręcz głupio, że idę sobie siąść i mówię to starszej ode mnie babce, ale póóóźniej, gdy ta była taka miła i powiedziała mi, że nie ma problemu, to doszło do mnie jeszcze, że przecież mogę mieć równie dobrze jakąś anemię i ciężko mi po prostu stać! No w każdym razie, już tego dalej nie rozkminiałam, tylko wyjęłam tę książkę i siadłam sobie…

Powiem tylko już naprawdę w maksymalnym skrócie, że w międzyczasie okazało się, że ta kolejka nie trwała jednak aż tak długo… i ja również tam się przenosiłam i siadałam, po czym, jak dostrzegłam tam jeszcze kogoś starszego i o kulach, to naturalnie zaraz wstawałam i ustępowałam miejsca, a sama po prostu stawałam w tej kolejce tam i czytałam na stojąco, 😉.

Dobrze, kochanie, ale mam nadzieję, że pamiętasz o tym, iż ten Twój blog ma być całkowicie autentyczny, zatem nie możesz nam się tutaj nie pokazać!

No dobrze, niech będzie…, zatem tutaj ja jeszcze po wstaniu, tzn. już nawet w kuchni po przemyciu i nakremowaniu twarzy, jednak wspaniale wręcz widać tu moje podkrążone oczy, no ale przecież zrozumiałe, bo to była jednak wczesna godzina, 🥱.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300856642_517566110140140_6505180422571570969_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300851764_2513317805478108_3464673398995457206_n.jpg

A tutaj ja wędrująca właśnie do tej przychodni:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301337871_1460074987842438_6588986841325205159_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300455467_585179126428087_1099875769985894498_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300768395_582683560069901_1910238534392741523_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300842563_604760294644417_7858427313041452526_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301307717_5289566127747199_2883398229901980220_n.jpg

Tak, kochanie widziałam, że jeszcze na przystanku autobusowym ściągnęłaś z siebie te spodnie, które początkowo ubrałaś i nałożyłaś tę spódniczkę, którą, taka szczęśliwa, doszłaś do wniosku, iż całe szczęście wzięłaś ją jeszcze do tej torby, w której niosłaś i wodę, i właśnie tę książkę tej Gabrielle Orr. Już w żaden sposób się do tego nie ustosunkowuj, tylko mów, jak było dalej.

Także tak, to może zanim przejdę już do rzeczywistego opowiadanie o tej fascynującej wręcz dla mnie książce, dodam tylko, że okazało się, iż NIE MOGŁA PIELĘGNIARKA U MNIA ANI Z JEDNEJ RĘKI W ZGIĘCIU, POBRAĆ TEJ KRWI!!! No serio, choć zazwyczaj się na to w ogóle nie patrzyłam, to teraz ta sytuacja zainteresowała mnie niesamowicie i tak się temu przyglądałam Z WIEEEELKIM ZDZIWIENIEM, że to w ogóle jest możliwe, buhaha, 🤣. .

Po czym, gdy ta pielęgniarka również zdziwiona, że tak się dzieje, hehe, zapytała mnie jeszcze, czy piłam w ogóle wodę… Ja mówię: oczywiście i że pijam jej nawet sporo! A pomyślałam, że przecież jeszcze z samego rana wzięłam ponownie:

6:04 – 22.04 LIZYNA i WIT. B12

A zażyłam tę Lizynę…, teraz już chyba bardziej tak na zakończenie…, bo… moi drodzy, o tym wspominałam tylko wcześniej, że ta oprycha wyskakuje mi co trochę i to w róóóżnych miejscach, na szczęście tylko na ustach, ale i tak, to, cholera wkurza…😡, bo spójrzcie tylko, jak wyglądałam jeszcze właśnie wczoraj, jedząc właśnie obiad już w domu, buhaha, tak wiem, jak wspaniale się prezentowałam…, ale chciałam po prostu wszystkim pokazać, jak mam z dwóch stron ust ponaklejane te plasterki Compeed, 🙈🙉🙊

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300562037_3184678478465112_623245793434663285_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300660460_810392506649096_4672576354639840792_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301110178_1352051495318714_4506668331286701907_n.jpg

Także tak właśnie…, prawda, że niesamowity widok, 🙄. I następnie ona kazała mi jeszcze tą ręką trochę poruszać, po czym przeszła już do nadgarstka i … STAMTĄD JUŻ POPŁYYYNĘŁA TA KREW!!! Również się na to patrzyłam, tak naprawdę chciałam udokumentować jeszcze to na zdjęciu, hehe i już wyjęłam nawet komórkę… Jednak, ponieważ to był prawy nadgarstek, więc lewą dłonią nie udało mi się tak szybko operować tą komórką i niestety nie uwieczniłam tego popierania tej krwi! 😞 Ale mam za to już ten efekt końcowy widoczny na tym oto zdjęciu, 😋.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300005474_785453172492054_7317559373648820041_n.jpg

Widzisz, kochanie, jak TY pięknie potrafisz załatwiać swoje sprawy!

No raczej, Rejczel! Ahhhh, aż tutaj musiałam powrócić do tego imienia, hehe, którym mnie na tych ostatnich warsztatach określano, co zresztą wówczas bardzo mnie wkurzało, ale później przypomniało mi się, iż oni z pewnością kojarzą to z tą właśnie reklamą, a nie moją Mariolką, od tego helloł, używanego przeze mnie. No więc tak, Rejczel, przecież wiesz jaką ja jestem osobą! JAK COŚ SOBIE POSTANAWIAM, TO ROBIĘ WSZYSTKO, ABY TEGO JEDNAK DOKONAĆ! 💪 A teraz pójdę wstawić nam jeszcze tylko ten obiadek, co i wczoraj:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300559712_1785300218528738_8397837399768754633_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300740610_1573682693050940_6476836264079637623_n.jpg

NIE! Cholerka ja tego nie dokończę… Bo teraz właśnie otrzymałam jeszcze @ z tego Kawkowa właśnie…

ooo boooszeee, właśnie wpisałam się tam na listę osób, poszukujących również transportu docelowego… Zaraz udostępnię, jak to wygląda…, hehe, 😉 A później naturalnie będę szykowała dla nas ten obiadek,

30..08.- 04.08.2022 – KRONIKI AKSZYz Gdańska doNowego Kawkowa, czy jest jakaś dobra duszka jadąca tam również, z którą mogłabym się zabrać, naturalnie dorzucę się na benzynę,😉

Dobrze, kochanie, to teraz już wstajemy i chodźmy przygotowywać ten posiłek! Bo później masz tutaj ponownie przecież WIELE do przedstawienia!

///////

Ok., obiadek właśnie się nam grzeje, więc ja nie mogę nie wspomnieć jeszcze o tym, jak udało mi się właśnie pięknie, bo drobno!!! pokroić tę cebulkę, którą dziś jeszcze zakupiłam, bo wczoraj ta surówka z kiszonej kapusty była przecież jedynie z natką pietruszki, 😋, 🤭.

Otwórz zdjęcie

Wiesz, o czym tu, kochanie, pomyślałam…, tzn. oczywiście mi przychodzi nieustannie, tak, jak i Tobie, 😉, znacznie więcej tych rzeczy na myśl, ale przede wszystkim taka jedna z moich konkluzji, odnośnie Ciebie samej, to:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie ad.smiech.png

Moja droga, to skoro ma to być takie rzeczywiste i autentyczne [a przecież właśnie to Ciebie zachwycało, m.in. w tym Tomaszu Sekielskim, że on również pokazywał się dokładnie takim, jakim był, jest], zatem proponuję wstawienie tutaj choćby tylko dzisiejszych jeszcze fotek, 😉.

Poniżej widać to śniadanko, które wykonałaś właśnie po powrocie z tej przychodni, gdzie miałaś być przecież na czczo!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300913344_590206459473500_2700781223925547043_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300804681_2599711373496896_3883064900405530254_n.jpg

Dalej już sama Ty, wspaniale uśmiechająca się!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300527807_772647397340176_9185227988135282082_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300920658_601286345040755_862547070339252776_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300582595_799974261140162_2935536713138064730_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300586446_3273685176235667_1346660029449576979_n.jpg

A tutaj jeszcze Twoja nóżka, po wczorajszej zmianie tego plastra:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301009955_565760351912193_7780573676114897244_n.jpg

Oraz ponownie Ty sama, naprawdę MEGA ZDYSTANSOWANA już choćby do tego, że tam obok Ciebie, a właściwie za Tobą na tej ścianie… jest taki właśnie ślad tej odprysłej farby… Nie spostrzegłaś tego od razu…, dopiero później, zresztą na początku przecież nie przyszłoby Tobie to do głowy, aby takie rzeczy zgłaszać przy odbiorze tego mieszkania, gdyż na wtedy cieszyłaś się przecież, że udało się Tobie dostać tańsze lokum i to z balkonem!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300653773_595952951926583_5549037258309603897_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300503757_440487221459137_6355501158951093272_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301048751_3334938093496612_6050191038191018806_n.jpg

Z balkonem i o wiele lepszym przecież dojazdem teraz właściwie wszędzie! Zatem, już kompletnie mi to zwisa i powiewa, iż również to jest widoczne na tych moich zdjęciach, hehe, 🤣. No serio, myślę sobie, mam się niby tym przejmować? No proszę Cię! Pokazuję przecież już daaawno wszystko takie, jakie tu jest! No dobrze, ale teraz już chyba ten nasz obiadek jest gotowy! Zatem wstańmy do niego proszę…, no chyba, że uznamy, iż skonsumujemy go jednak tutaj, zobaczymy jeszcze, 😉.

//////

Zjadły obiadek jednak w kuchni przy stole, zapisek Małej Mi:

16:36 – 22.04 Mittagessen (spalona Fisch, 😋), doch w kuchni i Dispenza (udostępniony przez Walczaka), Wglądy w przełamywanie nawyku bycia sobą, 17:27 – 22.04

Moja droga, znam Ciebie zbyt dobrze i dlatego po prostu to wiem, że tutaj nie możesz niczego nie wyjaśnić. Zatem rób swoje, 😉.

To zacznę już tak naprawdę po krótce, że… ta ryba…, a raczej ten jej sos chili, w którym wstawiłyśmy ją wraz z ziemniakami…, po prostu zaczął się przypalać, co tu dużo mówić, 😋. I dobrze wiem, że spalonego się nie je…, ale ponieważ niczego innego na obiad nie miałam, wyjęłam to z tego rondelka… Starałam się brać naturalnie tak bez tych spalonych kawałków, 😉. A pomyślałam, że przecież najważniejsze, że zjemy to z dobrą intencją, to nie powinno nam absolutnie zaszkodzić, 😋.

Kochanie, ale jeszcze apropos tego obiadku, to muszę Ci powiedzieć, że zrobiłaś to w sposób znakomity wręcz, gdyż udało się Tobie naprawdę wyłowić tylko te rzeczywiście dobre/ całe/ zdrowe kawałki tego jedzonka, a poza tym to przecież było bardzo smaczne! I tak, jak mówisz, nie koncentrujemy się na tym, co było złe, tylko dostrzegamy dobro!

I myślę, że to jest wspaniały moment, aby przejść do tego, co oglądałyśmy! Nie możesz tutaj, kochana, nie udostępnić tej notatki, którą sobie robiłaś, w trakcie oglądania tego filmiku: Dr Joe Dispenza Wglądy w przełamywanie nawyku bycia sobą.

Tak więc… muszę przyznać, że dla mnie samej było to znowu niesamowite wręcz, takie niemal… mistyczne doznanie… Ale ok., tylko się tym tutaj podzielę, nic już nie będę nawet wyjaśniać, bo zaraz jeszcze udam się do paczkomatu, odebrać te moje plastry, które już tam czekają! Więc, póki co, to co sobie notowałam…

WSZYSTKIE EMOCJE TO WYNIK DOŚWIADCZEŃ [7:16]

[9:06] TYLKO POKONUJĄC WŁASNE SŁABOŚCI, MOŻEMY UJRZEĆ NOWĄ PRZYSZŁOŚĆ
(…) Na tym polega wyzwanie [11:35] TRZEBA NAUCZYĆ WŁASNE CIAŁO POD WZGLĘDEM EMOCJONALNYM, JAK BĘDZIE ODCZUWAĆ PRZYSZŁOŚĆ ZANIM ONA NASTĄPI (…)
[12:43] POCZUCIE SPEŁNIENIA/ ZASŁUGIWANIA PRZYGOTOWUJE WASZE CIAŁA NA DOŚWIADCZENIE TEGO.

IM BARDZIEJ SIEBIE KOCHACIE, IM BARDZIEJ KOCHACIE ŻYCIE, TYM SZYBCIEJ TAK SIĘ STANIE 😉 

IM BARDZIEJ POCZUJECIE SIĘ SPEŁNINI, IM BARDZIEJ POCZUJECIE, ŻE ZASŁUGUJECIE, IM BARDZIEJ POCZUJECIE SIĘ WDZIĘCZNI, TYM SZYBCIEJ NASTĄPI PROCES WYLECZENIA (…)

Kochanie, nie wyobrażam sobie, że się do tego teraz jeszcze nie odniesiesz.

Oczywiście, że chciałabym, ale moja droga, przecież wiesz, że jestem tutaj sama i wszystkie obowiązki są tylko na mojej głowie, a niestety, póki co, powtarzam i podkreślam to: PÓKI CO, 😋 Nie mam tu w nikim wsparcia, ani pomocy… a naprawdę nie wyobrażam sobie nie szanować i nie kochać siebie samej, a ja naprawdę już coraz bardziej to czuję, że poważnie zaczynam rezonować tak bardzo m.in. z tym, co mówi Dispenza, więc już jedyne, co tu jeszcze teraz dodam, przed wyjściem do tego paczkomatu, to:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niejestemdoskonala.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie mistakesmakesmewiser.jpg

///////

19:27 – 22.04 my way/ in deiner kleinen Welt/ Foundation/ Dym/ Fastrygi, 19:58 – 10 home 🏠

Liczba 10 wiąże się ze Słońcem, logicznym i świadomym umysłem, a także z pełnią. 10 jest symbolem końca, spełnienia, a także cyklu wiecznego powrotu. W astrologii z liczbą 10 związany jest znak Panny, natomiast w tarocie tym numerem oznaczona jest karta Koło Fortuny.

https://www.google.com/search?q=numerologiczna+10&rlz=1C1GCEA_enPL821PL821&oq=numerologiczna+10&aqs=chrome..69i57j35i39j0i512l8.14078j0j15&sourceid=chrome&ie=UTF-8

~~~~

Numerologiczna 10, a właściwie „jedynka”, bo suma jeden i zero daje wynik równy jeden, łączona jest z pełnią i Słońcem. Przypisuje się jej wiele pozytywnych cech takich jak otwartość, radosne usposobienie czy kreatywność. 

https://stylzycia.radiozet.pl/Magia/Horoskop/Numerologiczna-10-otwarta-indywidualistka-31321

~~~

Symboliczne znaczenie liczby dziesięć

Dziesiątka to bez wątpienia numer wyjątkowy, chociażby z racji tego, że jest pierwszą liczbą dwucyfrową w systemie liczenia. Z 10 już od czasów starożytnych związanych jest poza tym wiele ciekawych wierzeń oraz przesądów – np. Pitagoras twierdził, że to właśnie dziesięć reprezentuje wszechświat i sumę dostępnej człowiekowi wiedzy, zaś jego uczniowie 10 nazywali ,,liczbą świętą” (bo złożoną z sumy czterech kolejnych cyfr symbolizujących żywioły: 1+2+3+4) i składając przysięgi, odwoływali się do jej magicznych mocy. Z kolei starożytni Majowie i Aztekowie byli zdania, że 10 to liczba symbolizująca początek i koniec pewnego cyklu, coś w rodzaju matematycznego perpetuum mobile – bo może przynosić zarówno śmierć, jak też życie – i tak się dzieje bez końca. W tym miejscu warto też przypomnieć, że dziesiątka do dziś w niektórych religiach uważana jest za niezwykle pełną znaczeń – stąd np. 10 przykazań Bożych nie tylko w chrześcijaństwie, ale i buddyzmie.

Dobrze, kochana moja, jutro, jak już wrócisz… To zajmiemy się w końcu opisaniem tutaj czegoś więcej, czego Ty, moja droga doświadczasz, czytając te Kroniki Akaszy, a teraz, moja najdroższa, nie wyobrażam sobie tego, aby nie wspomnieć o tym naszym wyjściu do tego paczkomatu i przy okazji Lidla, oraz jego powrocie! Bo… ja naprawdę nie mogłam wręcz uwierzyć, ile Ty miałaś w sobie takiej życiowej energii i jak niesamowicie wręcz promieniowałaś na wszystkich. Uwierz mi, dało się to czuć!!!

Nooo, muszę przyznać, że ja sama nawet siebie nie poznawałam wręcz, hehe, ale po prostu to czułam na sobie, znowu nie wiem kompletnie skąd… , że

Otwórz zdjęcie

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301223279_381059890860970_3030236270761999309_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300805993_5402983643093148_2064697911667777117_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 301176882_2104578383047464_3844183659877844897_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300864951_459947119356143_7105639341434892379_n.jpg

Nałożyłam na siebie tylko te spodnie oraz właśnie jeszcze ten T-Shirt i… po prostu nie mogłam z siebie, jak niesamowicie pewnie tam wędrowałam przez całą drogę, pomimo, że już nawet nieco wiało, to ja i tak, czułam, że wspaniale wyglądam i kompletnie nie przejmowałam się już niczym, tym bardziej moim wciąż wystającym i dużych jednak rozmiarów brzuchem, bo, jak po drodze jeszcze spotykałam inne kobiety, które miały o wiele gorsze figury przecież niż ja sama, to wtedy już kompletnie przechodziły mi jeszcze jakieś ewentualne kompleksy, bo już wówczas samej z siebie znowu chciało mi się śmiać, hehe, 😋🤭😜

I tak właśnie wędrowałam tam, w stronę tego paczkomatu i Lidla, tzn. oczywiście najpierw wstąpiłam jeszcze do Lidla, bo pomyślałam, że zakupię choć jogurt i maślankę na jutro, później zaś przeszłam już do tego InPost i odebrałam moją przesyłkę i wiesz, ja to po prostu czułam, że mam w sobie tyyyle światła…, powaga, wiem, jak to brzmi, ale momentami czułam się chyba tak, jak daaaawno temu mówiła mi ta przypadkowo spotkana babeczka, że ona widzi ode mnie taką bijącą ją po oczach, łunę światła, .

Wtedy taaaak niesamowicie mnie to wręcz rozbawiło, a teraz szłam i naprawdę sama niemal to czułam!!! Stąd porobiłam aż tyle tych fotek sobie, jakbym naprawdę nie mogła w to uwierzyć, cóż się wydarza, hehe, 😛

A jeszcze wtedy leciały TE WŁAŚNIE PIOSENKI, czekaj, czekaj, teraz aż muszę wstawić tutaj ich słowa i to, co słyszałam, to była ponownie, jak taka niesamowita dla mnie opowieść! I tak wtedy właśnie, jak wyszłam z domu, to słyszałam w słuchawkach to:

Why wait to say
At least I did it my way
Lie awake, two faced
But in my heart I understand
I made my move
And it was all about you
Now I feel so far removed

You were the one thing in my way
You were the one thing in my way
You were the one thing in my way

To był oczywiście ten utwór: Calvin Harris – My Way, a z kolei jak już znalazłam się pod tym drzewkiem, nadal tak wspaniale się czując i również tak też się uśmiechając,

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300856727_1423480688127542_8459515839985579927_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300595887_1549957855508091_3766654596681426710_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300976834_410145971218636_8902710622539614010_n.jpg

to nagle do moich uszu doszły słowa tej piosenki: Philipp Dittberner – In Deiner Kleinen Welt 

(…) Du lachst und du weinst und du bist, so wie du bist
Ein rudimentäres Unikat
Vielleicht hab ich einmal Glück und es ist so wie es ist
Dass gewinnt der, der alte Träume wahrt

Und du drehst dich in deiner kleinen Welt
Mit deinen großen Farben, wie sie dir gefällt
Ob trist, ob manchmal grau, ob blau und wunderschön
Oh, ich würd mich so gerne in deinen Welten drehn

Ich schau dir hinterher und ich schau dir wieder zu
Ich sehe, dass du lachst und das bist du
Ich lauf auf deinen Wegen, und tanze ganz synchron
Mit der Hoffnung in der Hand in deinen Fußspur’n (…)

No, jak to słyszałam, to tak niesamowicie mi się wtedy zachciało niemal tańczyć, hehe, 🤭. A i dalej dochodziło do moich uszu także wiele piosenek, ale notowałam sobie tylko te tytuły, które słysząc ich słowa, musiałam po prostu sprawdzić zaraz tytuł, bo znowu budowały one jakoś moją fabułę, hehe,😉. No serio, czułam po prostu, że znowu, jakby wszystko zaczyna mi się układać i powolutku nabieram coraz większego dystansu do każdej niemal rzeczy, np. jeszcze znowu rozśmieszył mnie ten tekst:

Thursday night, everything’s fine
Except you’ve got that look in your eye
When I’m telling a story and you find it boring
You’re thinking of something to say
You’ll go along with it then drop it
And humiliate me in front of our friends

Then I’ll use that voice that you find annoying
And say something like
„Yeah, intelligent input, darling
Why don’t you just have another beer then?”
😜

Then you’ll call me a bitch
And everyone we’re with will be embarrassed
And I won’t give a shit

My fingertips are holding onto
The cracks in our foundation
And I know that I should let go
But I can’t

Pochodzący z tego utworu: Kate Nash – Foundations No i później, chyba jak już wracałam do domu z odebraną tą przesyłką, a szczerze mówiąc nawet jej jeszcze nie otworzyłam i nie sprawdziłam, czy jest tam rzeczywiście 2 x po 5 sztuk tych plastrów…, ale to sprawdzę sobie już jutro, bo teraz jeszcze chciałam tylko przejść do kolejnych utworów, które sobie zapisałam…, teraz jak już na to patrzę to nie wiem nawet za bardzo dlaczego, hehe, ale dobra wklejam i zaznaczę dokładnie te słowa, które wpadły mi wtedy w ucho, pochodzą one z tej piosenki: BARANOVSKI – Dym

wszystko ma swój początek i koniec
to naturalne że kurczy się czas

gdy znów zawieje
zmieniamy stronę
dziś na to patrzę ostatni raz
może mówiłaś mi
może mówiłaś, chce więcej
więcej niż one
nie zrozumiałem twoich słów do końca
teraz sprawa jest prosta

i tak już musi zostać
ja jestem dym
a ty płomień
wije przy tobie się jak wąż ogonem
(…)
ja jestem dym
a ty płomień
to co za nami – wszystko spalone
ja jestem dym
a ty płomień
wije przy tobie się jak wąż ogonem
ty jesteś płomień
ja jestem dym
nie pale mostów i dobrze mi z tym!
ponoć jesteśmy podobni do siebie
przez to dzielimy ten ogień na pół

co miedzy nami
pewnie nikt nie wie
samozapłony, iskry,
(…)

A jak już byłam niemal przed samą klatką, tutaj widoczna jest ta koperta z tą moją przesyłką

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300826463_464717832181068_6469565310548257770_n.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300613446_1699071113810146_3505673228547886146_n.jpg

i wówczas właśnie słyszałam Mela Koteluk – Fastrygi:

Dorastamy nielekkim gestem
Obijając się o nonsens
Nieboskłonu stałość Karmi krew
Jak tsunami
Uruchamia sen
Jak modlitwa
Wszystkich dzieci, które znam
Wpłynie siła by
Coraz mniej się bać

A chyba, już cholerka, dokładnie nie dam sobie głowy uciąć, ale tak mi się kojarzy, że może, jak właśnie doszły do moich uszu jeszcze te słowa:

I nie zatopi nas
Pokusa ani strach

A jeśli zerwie dach
Huraganowy wiatr
Ląd nie utonie
Jak fastryga trwały
Prawdy wzór
Rdzawe sito
Niewymowny głód…

To wtedy jakoś wpadły mi w oko jeszcze te 2 dzielne ślimaki BEZ MUSZEL, czyli, jakby nie było, BEZ TYCH SWOICH DOMÓW… A mimo to tak dzielnie tam obydwa przed moją klatką pełzały…, że aż pstryknęłam im fotę, 😋

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300813812_1273329956762807_4799938397900181591_n.jpg

A do moich uszu doszły jeszcze te słowa:

Skacz kochanie,
Lecz tylko wtedy, kiedy ja
Będę blisko

Nie uciekaj sam
I nie zatopi nas
Pokusa ani strach
A jeśli zerwie dach
Huraganowy wiatr

Lądu toń
Ochroni dom
Lądu toń
Ochroni dom
I nie zatopi nas
Pokusa ani strach
A jeśli zerwie dach
Huraganowy wiatr
I nie zatopi nas
Pokusa ani strach

No w każdym razie, muszę Ci powiedzieć kochanie, że po raz kolejny udało się Tobie tu stworzyć niemalże opowieść, 😉.

Mi się już naprawdę wydaje… i co więcej, ja wciąż przecież otrzymuję taaak niesamowicie wiele tych znaków, że ja po prostu jestem najzwyczajniej w świecie prowadzona…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300594640_624846075680427_8871302471653234216_n.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 300781252_1130793830870645_691710070779143725_n.png

Raaany, a wiesz, co jeszcze zauważyłam? Dokładnie o 20:43 otrzymałam takiego oto @: Monika, your profile is getting hits:

Your profile is getting noticed!Unlock for freeHi Monika,

22 people looked you up in the last 90 days. See who they are with a free month of LinkedIn Premium.

No dobrze, kochanie, ale myślę, że skoro jest już 22:40, to powinnaś szykować się do spanka, bo przecież jutro masz kolejny intensywny dzionek! Zamierzasz przecież wybrać się z rana po odbiór tych swoich wyników, bo jutro już mają być! A następnie, moja Ty kochana, już o tym pomyślałaś, aby z nimi również udać się do ogólnego lekarza jeszcze i tym sposobem właśnie, wracając na piechotę z tej przychodni, gdzie byłaś robić sobie tę morfologię, udałaś się jeszcze, jak już tak wracałaś do tej swojej przychodni bliżej zapytać, czy możesz się na jutro właśnie udać do jakiegoś ogólnego lekarza i pani w rejestracji wpisała tam Ciebie na godz. 16:15!

Tak, owszem udało mi się to wszystko załatwić… boooszeee, aż teraz ponownie niemal nie mogę w to uwierzyć, że tak wspaniale to wszystko sobie tu ZNOWU pozałatwiałam! Tylko teraz, wiesz co do mnie doszło…, że ok, może i tam tak z samego rana nie ma wcale kolejki ludzi w tej ogólnej rejestracji…, ale przecież nie mogę też wiedzieć, czy te moje wyniki pojawią się tam tak z samego rana… Więc teraz właśnie do mnie doszło, że skoro tą ogólną lekarkę mam tutaj w tej przychodni koło mnie dopiero po 16, to pójdę tam sobie jednak troszkę później, tak chyba właśnie po śniadanku, bo po co niby tak wcześnie?

Przecież zabiorę ze sobą znowu tę książkę i tam właśnie będę mogła ją sobie dalej czytać, a liczę na to, że już wtedy też ją po prostu skończę po raz 2gi!

/////////

Sprawdziła właśnie, że JEDNAK MA 2 OPAKOWANIA TYCH SILKONOWYCH PLASTRÓW, czyli dokładnie tak, jak zakupiła!

Otwórz zdjęcie

W dodatku, kochani, ona poszła właśnie jeszcze zalać te rury kanalizacyjne / odpływy na noc tymi granulkami, bo ma to zapisane, by wykonywać udrażnianie tej swojej kanalizacji właśnie co 2 miesiące i ona przedzielnie jeszcze to wykonuje…

(…)

boooszeee, ja zaraz, do cholery tu padnę i nie wytrzymam….😡 JAK MNIE JUŻ WSZYYYSTKO TUTAJ DOBIJA, A NAJBARDZIEJ MOJA NIEUMIEJĘTNOŚĆ TWORZENIA TU CZEGOKOLWIEK, Po prostu TOTALNA ŻAŁOŚĆ… Jestem już tak wkur… na tę całą sytuację, że cholera jasna ZMARNOWAŁAM PRZECIEŻ JUŻ PRAWIE PÓŁ DNIA, BO ZARAZ MAMY 12!!!!…

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie niczegoniec5bbac581uj.png

Nie, no ja zaraz naprawdę padnę, kurwa mać!!! Co za pier….lenie, nie przyjmę tego w życiu do siebie, bo jak mam kur…, nie żałować tego, że czuję, iż straciłam mnóstwo mojego cennego czasu na kur…, co? Tylko TWORZENIE SOBIE JAKIEJŚ WIZJI tego wpisu właśnie… Wstaję i idę robić nam choć tę kawę, na pocieszkę…

Tak, kochanie to jest dobry pomysł, że w ogóle wstaniesz w końcu od tego kompa, bo wtedy zmienisz już choć troszkę tę energię, która się tu w Tobie nagromadziła! A następnie postaram się Tobie już tu dalej pomóc, w czym tylko będę mogła, a jak wiesz ja również nie jestem niestety specem od techniki i komputerów, ale spróbuję za to po prostu jeszcze raz Ciebie najzwyczajniej w świecie wysłuchać i zobaczysz, że już sam fakt, że będziesz mogła to uczynić = wyrazić się tak otwarcie, spowoduje całkiem inne Twoje spojrzenie na tą sprawę, 🤗.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wysluchamciezawsze-2.png

////////

Ooo rany, kurczę, spójrz, jaki mi się teraz tu obrazek wstawił!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wezmniezareke-1.png

No i teraz przejdę jeszcze do tego, co mnie taaaak zaskoczyło! A mianowicie tu aż muszę znowu wkleić @, którego otrzymałam od tego Karola Walczaka:

Cześć Monika

Jeśli chcesz zwiększać swoją codzienną dawkę energii, polepszać zdrowie i budować rezerwy energetyczne, to mam coś dla Ciebie. 😁

Podsyłam Ci kilka ultra ciekawych materiałów, które znalazłem w tematyce energetyki i które, każdy powinien znać: 👇

✅   Twoja Nowa Świadomość i Gracjan w roli głównej. To człowiek, który na pewnym etapie mojego życia, pomógł mi wkroczyć na drogę rozwoju duchowego i nadał nowy bieg wydarzeniom, a tu znajdziesz jego kanał Twoja Nowa Świadomość.
✅   Wykłady TEDx to nieocenione źródło wiedzy praktycznej, testowane przez prawdziwych geniuszy w swoich dziedzinach. Tutaj wykład o śnie jako Twojej super mocy (włącz Polskie napisy).

✅   Athletic Development Alexa i jego sposób przedstawiania wiedzy, jest prosty i konkretny. Ponad to, jego wyjątkowa osobowość ułatwia przyswajanie wiedzy, a w tym filmie jest wiele wartościowych informacji o oddychaniu.
✅   Nie zapomnij również śledzić kanału Synergia Energii, gdzie są poruszane tematy o zwiększeniu witalności i energii do działania. P.S. Zobacz czy te materiały Cię interesują i jeśli miałbyś z czymś kłopot, to napisz do mnie, a na pewno odpiszę.
Karol Walczak

I aż nie mogłam w to uwierzyć, CO JA WIDZĘ, hehe, specjalnie ten punkt podkreśliłam! A tutaj z kolei podam jeszcze @, którego 2 godziny temu otrzymałam od niego właśnie:

Karol Walczak <synergiaenergii@gmail.com>20:00 (2 godziny temu)
do mnie

Hehe, lus blus Monia.

Co tam chcesz, to bierz. 😂

Dzięki za udostępnianie i jak coś to jestem. 🙂 

A jest on odpowiedzią na mojego wtorkowego jeszcze: zatytułowanego:  lepiej późno, niż… jeszcze później, 🤪

wt., 16 sie 2022 o 20:12 napisał(a):

Dziękuję za odzew, kolego, tzn. że dotrzymujesz jednak słowa, hehe, 😜. Powiem Tobie, że swoim pierwszym @ naprawdę mnie wręcz rozbawiłeś… A najbardziej tym ostatnim zdaniem, Myślę, że jest dla Ciebie nadzieja :)) No, przepraszam Ciebie bardzo, ale aż musiałam opublikować to na moim blogu, w ostatnim wpisie właśnie. Wiem jednak, że ponieważ sam jesteś taki otwarty, transparentny i mądry jestem pewna, że nie weźmiesz mi tego za złe! Opublikowałam także Twojego kolejnego @ do mnie, tym zrobiłeś już na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie, 😋,😉.

Ok, kończę już, bo chciałabym jeszcze dokończyć to, co zamierzałam, co sobie na dzisiaj zaplanowałam… Zdaję sobie sprawę, że może niekoniecznie już mi się to uda, bo jest jednak dość późno, a powiem Ci jeszcze, że obejrzałam także ten filmik o tym spaniu, który miałeś zawarty w swoim @: Wykłady TEDx to nieocenione źródło wiedzy praktycznej, testowane przez prawdziwych geniuszy w swoich dziedzinach. Tutaj wykład o śnie jako Twojej super mocy (włącz Polskie napisy). Pozdrawiam i dobrej nocy już życzę! Monika

No i tutaj nie mogę nie wspomnieć o tym, że zamiast 2giej kawy…, zrobiłam sobie po prostu YERBA MATE i DESER DO TEGO BYŁ JUŻ ZE ŚWIEŻYMI OWOCAMI, A NIE BAKALIAMI!!! Czyli progres, tak sobie pomyślałam! No bo co nie PROGRES, JAK PROGRES!!!💪🍀🤗

boooszeee, a wiesz co mi jeszcze teraz przeszło przez myśl?

Że… ze mnie naprawdę jest ARTYSTKA!!!!

Właśnie jeszcze teraz na wieczór, spojrzała tylko na ten LI i tam dostrzegła, że TEN jej wpis, który udostępniła przecież jeszcze we WTOREK, ma teraz 38 wyświetleń, hehe, 😉. Wooohooo, jak to wszystko szybko się zmienia… Teraz już, na godz. 23:14 ma on tych wyświetleń 59!

To jeszcze tylko dodam, że w tym moim domu, co chwila gubię jakieś rzeczy, hehe, 😋. No dobra, wiem, to wcale nie jest zabawne ani śmieszne… No ale, cóż… rzeczywistość… A tutaj zrobiłam choć fotkę tej bransoletki od Hipnotycznej, którą odnalazłam właśnie po wyjeździe ode mnie mojej mamy z Kacperkiem!

Może jeszcze, jakbym wysłała taką intencję, to odnalazłaby się także i ta moja MALA!

Choć dodać muszę, że tę bransoletkę z tymi czakrami od Hipnotycznej odnalazłam całkiem przypadkowo, jak zaczęłam układać ręczniki, to znalazłam ją właśnie tam w tym koszu/ pudle, 😮😯. A naprawdę nie wiem, jak to się stało, że ona w ogóle tam się znalazła…

Otwórz zdjęcie

Aaaa właśnie teraz przypomniało mi się coś jeszcze, co mam tutaj przecież do zrobienia… A mianowicie muszę się zabrać w końcu za to prasowanie, bo tych rzeczy mi co chwila przybywa, a teraz na balkonie suszą mi się znowu ręczniki! A cholerka, coś jeszcze było z tą piwnicą… Aaaa, już wiem! Miałam udać się tam i odnaleźć taką cienką koszulkę z majteczkami do spania!

(…)

Jak ona nie rozumie niczego z tego swojego życia już… A nadszedł do nas PIĄTEK, 19.VIII.2022. Skończyła właśnie oglądać do końca ten film: Szukając Nadziei | POLSKI LEKTOR | Romans | Cały Film | Shannon Brown | Dramat | Film Miłosny, później zaś, dokładnie TERAZ włączyła jej się jeszcze ta muzyka: Muzyka Lecząca Wszystkie Bóle Ciała, Duszy I Ducha | Relaks I Medytacja Lub Sen

Kochanie, zobacz, to może właśnie teraz jeszcze choć się zrelaksuj słuchając tej muzyki, przecież ona ma takie uspokajające te dźwięki… A musimy jeszcze dodać, jaką Ty sobie wczoraj zrobiłaś notatkę w tej swojej komórce! Najpierw jednak udostępnijmy Twoje zdjęcia, które taka zaskoczona tym, że pomimo, iż był już koniec dnia, Ty wciąż miałaś w sobie tyle pogody ducha, światła i promiennego uśmiechu!

No, poważnie byłam tak niesamowicie wręcz zachwycona wyglądem mojej twarzy, co zresztą doskonale widać, choćby po tym, że porobiłam sobie wtedy AŻ TYYYLE TYCH ZDJĘĆ, hehe, 😋. I nawet jak już jednak rozpuściłam te włosy, to wciąż miałam te uśmiechające się oczy! 🤗

Widziałam, kochanie wszystko doskonale, nawet to, że położyłaś się do łóżka i wypowiadałaś, wciąż taka wręcz oszołomiona tym swoim stanem, po prostu DZIĘKUJĘ i KOCHAM CIĘ! I jak jeszcze nie wiedziałaś, czy z rana pamiętałaś o tym, by dziękować za ten już wspaniały dzień, tak teraz po prostu nie miałaś już innego wyjścia, bo taki on przecież był, tzn., aby było jaśniej i precyzyjniej: TY SAMA GO TAKIM WYKREOWAŁAŚ!!!

Ale, moja droga, nie możemy tutaj dodać jeszcze tego Twojego komórkowego zapisku…, gdyż jestem tego pewna, że on już tutaj wyjaśni zdecydowanie bardziej Twoje obecne zmęczenie:

00:29 – 129 UKOCHUJĘ MAŁĄ MONICZKĘ, 🧡🤗🍀, która ZASYPIA BEZ ŻADNEJ TABLETKI!!! 🧡🍀✨ do All-Healing-Frequency według dr. Karabin

///////

Wciąż mamy PIĄTEK, 19.VIII.2022, a nasza bohaterka skończyła właśnie ostatnią sesję z Radykalnego Wybaczania, a dzisiaj, a zwłaszcza po tej sesji, znowu nie mogła wprost uwierzyć najbardziej w to, jak jej, wcześniej jeszcze TAAAK zmęczona twarz, promiennie zaczęła wyglądać!!! Spójrzcie tylko:

To zacznij kochanie proszę nam wszystkim jeszcze opowiadać o tym, cóż tam się zdarzyło, bo muszę przyznać, że wyglądasz naprawdę OLŚNIEWAJĄCO!!!! .

Sekundkę, zaraz będę o tym wydarzeniu opowiadać, doleję nam tylko wody do YERBY, 🤗.

Kochani, ta niesamowita dziewczyna sprawdziła właśnie, jak się jeszcze nazywa w ogóle to naczynie, w którym tą YERBĘ się pija, a zapytała o to tę Anię, ta jednak nie wiedziała… , lub zapomniała… No nieważne, nasza bohaterka odnalazła: KUBKI DO YERBY – MATERO, KALEBASA, a chciała jeszcze tylko się upewnić, że to, za pomocą czego tą yerbę pijemy to właśnie:

Otwórz zdjęcie

Dobrze, kochana moja, to już mamy tutaj wszystko przygotowane…, także zaczynaj proszę tę opowieść, oczywiście najprawdopodobniej będziemy musiały zamienić ten pliczek muzyczny na jeszcze jakiś dłuższy… No ale nieważne, kontynuuj tę swoją niekończącą się i FASCYNUJĄCĄ opowieść, ✨🧡🌟.

Kurczę…., to moje życie naprawdę mnie wprost zadziwia! Bo… dzieją się tutaj, jak dla mnie, poważnie, magiczne wręcz rzeczy… Ale przede wszystkim powinnam chyba wspomnieć o tym, że taka skonana, położywszy się jeszcze tutaj powrotnie, by choć troszkę nabrać tych sił i się jednak zregenerować… To podam tylko jeszcze to, co sobie zapisałam:

11:40 – 159 DRZEMKA do Muzyka Lecząca Wszystkie Bóle Ciała, Duszy I Ducha | Relaks I Medytacja Lub Sen

To będzie notatka wyjaśniająca każdą taką sytuację, więc może ujmę ją w kolorze zielonym:

Sprostuję tutaj, dlaczego widoczne są tutaj te 2 cyfry, a będzie to informacja, wyjaśniająca KAŻDĄ TAKĄ ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ! A mianowicie, zawsze tak mam, jak wpiszę konkretną godzinę, a później ją jednak zaktualizuję, czyli wpiszę tę, która już jest rzeczywiście, 😋. Stąd tu, np. najpierw wpisałam, niech to będzie 11:38 i wtedy wyskoczyła mi właśnie 9, po czym zanim jeszcze odnalazłam tę muzę i położyłam się faktycznie, to już zdążyło minąć te 2 minuty i wówczas pokazała mi się ta 15-tka! Także BARDZO PROSZĘ, ZAPAMIĘTAJCIE TEN SYSTEM U MNIE, że pierwsza cyfra, tu 9, wskakuje, gdy podam tą pierwszą godzinę, później jednak już nawet tego nie wymazuję, tylko zostawiam, byście mogli ujrzeć jeszcze na własne oczy, a następna = 15 pojawia się właśnie za tym 2gim razem, z najbardziej aktualną godziną!

To już to kochanie wyjaśniłaś i liczmy na to, że Twoi czytelnicy będą o tym pamiętać,😉. A teraz proszę przejdź w końcu do tej sesji,🤗.

Właśnie przed chwilką otrzymałam smsa:
Uwaga! W Twojej skrytce jest więcej paczek. Liczba paczek 5. Czekaja w Paczkomacie GDA…. Gdańsk… Kod odbioru … dla wszystkich paczek. Czas odbioru do 21/08/2022 15:23. Nieodebrane paczki wrócą do Nadawców.

Tak, kochana, zapewne jeszcze dziś się po nie wybierzemy, ale może jak będzie już troszkę chłodniej, a póki co, BARDZO CIEBIE PROSZĘ, opowiadaj, jak to było… To, co możesz i czym chcesz się podzielić!

Nie! Ale muszę powrócić jeszcze przecież do tej mojej drzemki… Oczywiście w ogóle nie udało mi się zasnąć, 🤷‍♀️, ale sobie tak leżałam i wtedy właśnie znowu pomyślałam o tym, jaki numer karty, tym razem wybrałaby moja dusza… I w pierwszej kolejności wskoczyła mi właśnie ta 9, za chwilkę jednak przyszła mi do głowy jeszcze 5, bo pomyślałam, że jestem przecież NUMEROLOGICZNĄ 5! A bardzo chciałam otrzymać jakieś dalsze dla mnie wskazówki, na tę moją drogę zwaną życiem…

Takie miałam wtedy po prostu myśli… Później jednak, jak koleżanka do mnie zadzwoniła, to właściwie dzisiaj nie pracowałyśmy już strickte z Arkuszem Radykalnego Wybaczania, bo ja już uprzedziłam, że nie mam po prostu dzisiaj siły i zaczęłyśmy tę sesję trochę inną metodą. Kurczę, tak naprawdę to nadal jestem zmęczona, aby o tym tak dokładnie opowiadać…

No w każdym razie, jak już tak w skrócie… pozrzucałam z siebie i pooddawałam te wszystkie ciężkie plecaki/ bagaże, które dźwigałam za innych, to zaczęłam czuć się coraz bardziej uwolniona…, co było widać i ja to czułam! pomimo zamkniętych oczu, że zaczynam się z tego po prostu uwalniać

Następnie ona mi jeszcze mówiła: ok., Monika to wyobraź sobie teraz, że jesteś gdzieś właśnie w naturze…, czy coś takiego…

Kochana moja, to może powiedz już, cóż Ty później jej zaczęłaś opowiadać, bo doskonale to widziałam, jak Ty tam wypowiadałaś, że już jesteś naprawdę tak wielu rzeczy świadoma i wtedy, na jej pytanie, gdzie teraz jesteś? Zaczęłaś mówić jej o tej Twojej wizji… To opowiedz, proszę tutaj wszystkim, jak to wyglądało i co Ty czułaś, opowiadaj naprawdę wszystko!

Ahhh, już nawet teraz to chce mi się z tego po prostu nabijać, bo wiem, jak to znowu brzmi dla tzw. normalnych ludzi… Ale naprawdę, mam już to gdzieś! I będę mówiła o tej właśnie mojej wizji, buhaha, 😜.

Kochanie, ale przecież dobrze wiesz, że miałaś niczego nie oceniać, tak mówiła do Ciebie znowu ta Ania. Choć doskonale to widziałam, jak Ciebie to niemal bawiło, jak ona "sypała" do Ciebie takie regułki, że: spokojnie, MASZ PRAWO TAK SIĘ CZUĆ! A Ty jej wtedy rzekłaś wprost, to samo, co i mi zresztą kiedyś także odpowiedziałaś, że Ty jesteś naprawdę świadomą tak wielu rzeczy już osobą i DOBRZE O TYM WIESZ, ŻE MASZ PRAWO CZUĆ, TO CO CZUJESZ, hehe,😉. Nie mówiłaś tego absolutnie żadnym podniesionym głosem, po prostu uznałaś, że tak jej właśnie w tym momencie odpowiesz, 😊. Zatem opowiadaj dalej, jak to przebiegało…

No więc ta moja wizja… to było tak, że stoję gdzieś w końcu pod wodospadem, który czułam to, iż on [wodospad], a raczej ta lecąca na mnie z niego woda, tak bardzo ze mnie już te wszystkie moje brudy i ciężary, które do tej pory nosiłam za innychna swoich barkach, po prostu zmywa… Jak taki właśnie ZIMNY PRYSZNIC! I zaczynałam czuć się już taka coraz bardziej uwolniona i lżejsza… A później już nawet mówiłam, że widzę i słyszę niedaleko mnie mężczyznę… Mojego mężczyznę, który mnie kocha i się o mnie troszczy, z wzajemnością naturalnie! Bo dla mnie na tym właśnie polega MIŁOŚĆ!

Następnie, jak mnie jeszcze zapytała i co bym chciała, aby teraz TEN MÓJ MĘŻCZYZNA mi podarował… To przychodziły mi oczywiście przeróżne rzeczy do głowy, jak objęcie/ pocałunek, a później nawet kwiaty. Lecz wówczas też pomyślałam właśnie o tej KARCIE Z TYM NUMEREM, która przyszła do mnie, jak jeszcze leżałam… I wtedy po prostu odparłam, że podarowuje mi on właśnie taką kartę i to dokładnie z numerem 5, stwierdziłam, że ja jestem tą numerologiczną 5. I tak to się właśnie zaczęło…

I tą kartą była KARTA o nazwie ENERGIA, a wyglądała ona w następujący sposób:

Otwórz zdjęcie

Wtedy też obydwie ONIEMIAŁYŚMY, bo to, co na niej stało, opisywało ponownie wszystko, czego potrzebowałam… Przedstawię tutaj to, co na niej widnieje:

ZNACZENIE KARTY:

Witalność, zdrowie, uzdrowienie i pasja – te wartości wzrastają w twoim życiu! JESTEŚ UZDROWICIELKĄ I KANAŁEM DLA ŻYCIOWEJ SIŁY WSZECHŚWIATA. Twoja zdolność odczuwania pól energetycznych radykalnie wzrasta.

TWOJA DUSZA MÓWI DO CIEBIE:

Gdy blokujesz i tłumisz własne uczucia, pozbawiasz soków życiowych swoje ciało i duszę. Próbując wszystkich zadowolić i wypierając siebie sprawiasz, że twoje siły życiowe słabną. Jeżeli spełniasz oczekiwania innych, a zapominasz o szacunku do własnych potrzeb, twoje pola energetyczne zaczynają blaknąć. Jeżeli jednak pozwolisz na spontaniczną ekspresję własnych emocji i potrzeb, to fale energii będą zataczać w twoim wnętrzu coraz szersze kręgi. Korzystając jedynie z własnych zasobów energetycznych, łatwo się wypalisz, natomiast gdy zezwolisz, aby przepływało przez ciebie boskie światło Stwórcy, z łatwością zasilisz swoją Duszę.

AFIRMACJA:

UZDRAWIAJĄCA ENERGIA I OGROMNA WITALNOŚĆ PRZEPŁYWA PRZEZE MNIE Z ŁATWOŚCIĄ I BEZ WYSIŁKU

No, jak mi to przeczytała, to ponownie myślałam, że zaniemówię, poważnie, nie mogłam wprost uwierzyć, że znowu UZYSKAŁAM dokładnie TAKI PRZEKAZ!!!

Kochanie, ja również byłam w szoku! Naprawdę po raz kolejny to dostrzegam, że JESTEŚ TAK WYJĄTKOWĄ ISTOTĄ!

Każdy przecież taki jest! Ale teraz chciałabym się jeszcze odnieść do kolejnej karty, którą Ania wylosowała jeszcze przed naszą sesją. Wówczas, jak mi rzekła, zapytywała WSZECHŚWIAT/ NIEBIOSA/ ŹRÓDŁO/ BOGA, z czym mamy pracować, gdzie jest problem. I wtedy wyciągnęła KARTĘ NR 37, należąca do KART DARÓW, o tytule: SEKSUALNOŚĆ, wyglądającą tak:

Otwórz zdjęcie

//////

boooszeee, a teraz właśnie [SOBOTA, 20.VIII.2022, godz. 22:11] włączyła jej się znowu "jakoś" następująca muzyka: Wyeliminować Puścić Strach, Przestać Myśleć I Martwić Się | Usuń Całą Negatywną Energię

~~~~~~

Kochanie, ponieważ jest już właśnie ta godzina…, to może przerwiemy tę naszą pracę i udamy się na wyciszenie, a zdążyłaś wypić już meliskę, więc może teraz/ dziś już uda się spać bez tej tabletki! A do tego wpisu powrócimy jutro i będziemy dalej dziergały! 😉😉😉

Pokażmy jednak jeszcze, jaka byłaś dziś uśmiechnięta i jak siebie wręcz znowu nie poznawałaś, tego spokoju, którym Twoja buzia emanowała wciąż, pomimo, iż była już godzina 20:

~~~~~~

Postanowiła jednak, że nim zacznie to jeszcze dalej opowiadać, tzn. najbardziej w jaki sposób, czy tak po prostu dalej, czy jednak uzupełniać to, tak, jak i poprzednio w trakcie, uda się choć do paczkomatu po odbiór kolejnej rzeczy, bo wczoraj było ich 5, a zakupiła przecież 6 produktów! Zatem dziś do odbioru pozostał jej jeszcze

OMEGAREGEN Skin Care 250 ml

Także przespaceruje się tylko i pomyśli nad tym, jak to dalej zrobić, aby było dobrze…, 😉

Powróciła właśnie, przebrała się w wygodne ciuchy i…, kochani, w drodze tak sobie postanowiła , że jednak, ponieważ jest tutaj CAŁKOWICIE SAMA I NIE MA W NIKIM POMOCY, DLATEGO ZOSTAWI TO WSZYSTKO TAK, JAK TO DALEJ TUTAJ JEST, ONA BĘDZIE DOKAŃCZAŁA TO PO PROSTU NA KOŃCU, DALEJ… Tak, jak i ta Martyna Wojciechowska nazwała ten swój niesamowity wręcz program! Także dalszej części szukajcie pod koniec tego wpisu, a wszędzie widzicie już daty… 😊.

//////////

A ja sobie pomyślałam boooszeee, a ja przecież mówiłam tutaj o sobie i o moim mężczyźnie… A tak bardzo brak mi obecnie tej właśnie cielesności, seksualności…

Przed chwilką wyszła jeszcze na balkon… i myślała, że po prostu PADNIE…. Jest TAAAAK CHOLERNIE DUSZNO I GORACO wciąż, że nie ma już nawet czym oddychać!

Wszechświecie, powiedz mi proszę w końcu, co ja mam teraz ze sobą zrobić w ogóle??? Przecież obecnie to jest znowu jakaś tragedia po prostu… Nie mam na nic ponownie siły… A jeszcze TAAAAKI UPAŁ, a ja zrobiłam nam kawę i do tego podżeram jeszcze choć ten ZIMNY BÓB z czosnkiem i koperkiem, który wyjęłam z zamrażalnika… Naprawdę nie mam już na siebie siły…, a zwłaszcza na to, co robię i w jaki sposób postępuję obecnie! 🤦‍♀️

Kochana moja, ale chwileczkę, to teraz ja Tobie coś jeszcze powiem i podam argumenty, dlaczego tak postępujesz:

  1. przecież sama stwierdziłaś, że dziś jeszcze nie rozpoczniesz tej głodówki, bo wczoraj nie zjadłaś wcale wszystkich tych płatków, które przygotowałaś. Część z tego garnuszka zostawiłaś właśnie na później, czyli dokładnie dziś = zatem, kochanie, to jest przecież tylko na Twój plus, że nie chciałaś zjeść takiej dużej porcji na raz!
  2. BÓB, KTÓRY WŁAŚNIE JEMY, JEST ZIMNY, a nie masz już nic innego… zatem wzięłaś choć jego do tej gorącej kawy! A muszę Ci powiedzieć, że choć początkowo to połączenie mnie zadziwiło…, bo również sobie pomyślałam, że przecież to jest takie niemal desperackie… To później, jak już zaczęłam to kosztować, to stwierdziłam, że DLACZEGO NIBY NIE MOŻNA ZROBIĆ SOBIE WŁAŚNIE TAKIEJ ZIMNEJ [I ZDROWEJ!] PRZEGRYSKI DO TEJ KAWY??? Dlaczego, kochanie, nie możesz sama o tym decydować, co jesz???
  3. nie bardzo teraz nawet mogłaś wziąć ten zimny prysznic, gdyż wciąż martwisz się tym swoim opatrunkiem na nodze…

A wiesz co mi w takich właśnie momentach przychodzi jeszcze na myśl? Że, po pierwsze, nie wiem, czy pamiętasz, co sobie jeszcze kiedyś obiecałaś? Cóż tak pięknie i cudnie wręcz Tobie wychodziło! Czy, kochanie, masz siebie chwalić i ukochiwać JEDYNIE W TYCH MOMENTACH, KIEDY JESTEŚ Z SIEBIE TAKA DUMNA I ZADOWOLONA??? No przecież byłoby to niedorzecznością wręcz!

Owszem, wiem i pamiętam… , a dokładnie teraz myślę sobie o tym, co przedstawia ten właśnie obrazek…

Kochanie, ale Ty przecież tak właśnie robisz! I pokazujesz to nieustannie na tym blogu! Ale, co więcej dokładnie w takich gorszych swoich momentach zaczynasz być znowu swoim najgorszym krytykiem, niestety… Ale, kochana, jakby to powiedzieć… Ty masz naprawdę cięższą tę sytuację od innych i to WCALE NIE DLATEGO, ŻE JESTEŚ TUTAJ SAMA, bo przecież jest wiele takich osób, które żyją w pojedynkę, jednak Ty kochana, zostałaś właśnie tak, a nie inaczej doświadczona przez to życie!

Wspomnijmy choć o tym, cóż się tutaj u Ciebie jeszcze dziś z samego rana wydarzyło? Prócz tego, naturalnie, że otworzyłaś swoje oczęta już o godz. 5:27! Bo… niestety nie mogłaś dobrze bez tej tabletki znowu spać… A kochanie trzeba powiedzieć, że Ty już w ogóle nie zażywasz ŻADNEGO LEKU PRZECIWDEPRESYJNEGO! Moja droga, no przecież to jest istotne, cóż dziś się wydarzyło w ogóle… Wiesz, jak ja na Ciebie patrzyłam z podziwem, jak zrobiona świeża woda pietruszkowa, którą dziś przelałaś już sobie do słoiczka i przemyłaś nią twarz, a później chciałaś odnieść do lodówki, jednak okazało się, że nie dokręciłaś dobrze tego słoiczka, że … już przy samej lodówce, chcąc go tam umieścić, wypadł Tobie z rąk i CAŁY SIĘ WYLAŁ!

A Ty, moja droga, wtedy co? Prócz pierwszej wściekłości i puszczeniu naturalnie kurwa!, zaczęłaś sobie myśleć, że najwidoczniej on wcale nie był taki dobry, że może powinnaś go z całej tej natki pietruszki wykonać, a nie tylko z jej końcówki… I dalej zaczęłaś sobie myśleć, że właśnie dziś, jak już będziesz musiała wyjść, czy to na pocztę, czy do tego paczkomatu, to zakupisz jeszcze raz świeżą nową i wtedy weźmiesz jej część, by zrobisz sobie ten tonik.

Ahhh, daj spokój, ja już na teraz na prawdę nie mam na nic siły i wszystko tutaj wydaje mi się taaakie beznadziejne… Już temperatura na komórce wskazuje, że jest troszkę chłodniej, zaraz sprawdzę to jeszcze na balkonie, czy rzeczywiście… A jeśli tak, to może wyjdziemy odebrać dziś tą przesyłkę z InPost. Wtedy na jutro będziemy miały już choć o tyle mniej…

(…)

Obecnie zawitała do nas SOBOTA, 20.VIII.2022, obydwie postanowiły, że przede wszystkim przedstawią tutaj najpierw dokumentację zdjęciową z poszczególnych dni, a później zaczną o tym opowiadać, tak więc [ooo rany, a teraz leci im właśnie utwór RA MA DA SA* Girish] 

  • RA MA DA SA jest jedną z najsilniejszych mantr uzdrawiających. Jej ogromna energia wynika z połączenia Ziemi i Eteru jest w stanie uzdrawiać, przynosić ukojenie i pomagać w rozwiązywaniu wewnętrznych oraz zewnętrznych konfliktów.

A tak naprawdę to uznały, że chyba najlepiej będzie, choćby tylko na wstępie, że o wszystkim zacznę opowiadać Wam ja, bo one sobie w tym czasie odpoczną i nabiorą do wszystkiego może dystansu, no a bynajmniej Mała Mi, która dziś przecież uczyniła sobie DZIEŃ NIEJEDZENIA, a wcześniej wpiła sobie jeszcze tego odebranego wczoraj octu jabłkowego!

Tak więc tutaj widniały będą te fotki, wraz z datami ich wykonania:

  1. PIĄTEK, 19.VIII.2022

TUTAJ WIDOCZNY JEST ŻEL ALOE VERA, który Mała Mi jeszcze odkryła, że zostało jej trochę, więc taka szczęśliwa nie omieszkała go użyć! Tym bardziej, że jakoś ostatnio znowu wpadło jej gdzieś coś o tym produkcie właśnie, nie pamięta już, czy to czytała, czy ktoś o nim opowiadał. Coś jej wprawdzie świtało w głowie, że przecież taki chyba również kiedyś jeszcze kupowała… No, ale, ponieważ to dziewczę naprawdę czuje się tutaj już wszystkim przeciążone, więc po prostu tak sobie wtedy tylko pomyślała.. Jednak, jak tylko go tam w łazience jeszcze dostrzegła, to postanowiła od razu zrobić z niego użytek! I dlatego właśnie nasmarowała nim pięknie swoje stopy, później zaś troszkę jeszcze nogi i inne partie ciała, 🤗.

A tutaj widzicie samą naszą bohaterkę tego samego dnia, tj. właśnie w PIĄTEK, 19.VIII.22, po kąpieli, którą, kochani, zrobiła sobie, jak już w końcu wróciła i z tego paczkomatu, gdzie udała się w długich cienkich spodniach, bo ją niestety wygląd tej nogi wciąż troszkę jednak krępuje, no a bynajmniej tego dnia znowu zaczął… Jednak, jak tylko ujrzała idącą dziewczynę w krótkiej spódniczce O MEGA GRUBYCH NOGACH, postanowiła, że, cholera, przebiera się jeszcze w te spodenki, zakłada na siebie koszulkę i wychodzi z tymi kijkami na dolinkę!

To teraz przejdźmy, proszę do tego Twojego opowiadania, powiem Tobie tylko, że może nawet i dokładnie tak miało być, choć doskonale rozumiem Twoje maksymalne wkurzenie… ALE spójrz tylko: piszemy tutaj, a NIC SIĘ NNIE POJAWIA I NAWET NA TAKĄ RZECZ TRZEBA TUTAJ CHOLERNIE DŁUGO CZEKAĆ,… ZANIM TO WSKOCZY… Czekaj, może zanotujmy tylko godz. o której zaczynamy to wpisywać 12:38 i wciąż nic…, ooo wreszcie wskoczyło tutaj, a jest 12:46…

Także widzisz moja droga, nawet technika i wszystko inne nam również tutaj nie sprzyja… Tak więc, sama widzisz, jak jest! ALE MOJA TY CUDNA KREATORKO, Ty przecież nigdy nie próżnujesz i nie czekasz, a już zdążyłaś przecież i zadzwonić do tej przychodni, zapytać o ten Twój wynik z tej morfologii [w ogóle zauważ, jak zajefajnie się to wszystko tutaj pisze, gdy nawet tego nie widzimy przed oczami, noooo, jest po prostu jaaaazdaaa i to serio, BEZ TRZYMANKI! 🙄

Ale ja muszę Ci, kochanie, powiedzieć, że tak obserwując Ciebie, również już się nauczyłam aż tak bardzo wszystkim nie przejmować i nie spinać! Kochana moja, zauważ tylko proszę, TO DZIĘKI TOBIE I TO TY SIĘ DO TEGO PRZYCZYNIŁAŚ, GDYŻ POKAZUJESZ TO WŁAŚNIE WŁASNYM PRZYKŁADEM, ŻE TAK JAK NAJBARDZIEJ MOŻNA, A NAWET TRZEBA I JEST TO MOŻLIWE!

/////////

Hey, sei nicht so hart zu dir selbst
Es ist ok, wenn du fällst!!!

Auch wenn alles zerbricht
Geht es weiter für dich

Hey, sei nicht so hart zu dir selbst
Auch wenn dich gar nichts mehr hält
Du brauchst nur weiter zu geh’n
Komm nicht auf Scherben zum steh’n

Wenn die Angst dich in die Enge treibt
Es fürs Gegenhalten nicht mehr reicht
Du es einfach grad nicht besser weißt
Dann sei
Es geht vorbeix2

Andreas Bourani – Hey (Live)

13:58 – 10 prosta, wieder viele weiße 🦋 i BYE, BYE CRO/ HEY -LIVE, 14:17 – 15 ODEBRAŁAM WYNIKI, NIE WAR KOLEJKI!!!

Kochanie, to powiedz już proszę tylko tak w skrócie, jak tam było w tej przychodni, bo… widziałam, że nie było wcale tam żadnych pacjentów w kolejce, jak tam dotarłaś, a po drodze, zdążyłaś już zrobić to, co zawsze, czyli porobiłaś tę dokumentację zdjęciową!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close