ZMIANA ZEWNĘTRZNA NASTĘPUJE W EFEKCIE ZMIANY WEWNĘTRZNEJ

27:50

🧡: 25./26.I.2023

Kochani mamy ŚRODĘ, 25.I.2023, a nasza bohaterka obejrzała właśnie spotkanie LIVE z Sylwią Pogorzelską, a teraz ogląda jeszcze nagranie: Sylwia pokonała chorobę nowotworową, którym podzieliła się już na fejsie, wprawdzie jest to już stare, bo ukazało się 5 miesięcy temu… [wykasowała go stamtąd 27.I.23, gdyż doszła do wniosku, że będzie publikowała TYLKO miłe i dobre rzeczy, tzn. to była OCZYWIŚCIE cudowna i dobra wiadomość, lecz ona doszła do wniosku, że z całą pewnością nie każdy ją odpowiednio dobrze zrozumie, a przynajmniej nie poświęci na to tyle czasu, bo już sam tytuł: JESTEM WDZIĘCZNA ZA RAKA, może wydać się kontrowersyjny]

A dokładnie taki tytuł, jak tego wpisu, zatytułowała Mała Mi maila, którego wysłała dziś do psychoterapeutki, którą znalazła szukając KRĘGÓW KOBIET i natrafiła na stronę, na której jej uwagę przykuły te właśnie słowa:

„To całe bycie człowiekiem jest jak hostel. Każdego ranka zjawia się ktoś nowy. Radość, depresja, sarkazm, czasem chwilowa świadomość wpadnie z niezapowiedzianą wizytą. Powitaj i zabaw je wszystkie  Każdego gościa traktuj jak osobistość. Czarne myśli, wstyd, złośliwość –  przywitaj je w drzwiach z uśmiechem i zaproś do środka. Bądź wdzięczny za wszystkich, którzy przychodzą, bo każdy został przysłany jako przewodnik z tamtej strony” Rumi 

https://www.osrodekcisza

Ale mamy już właściwie późny środowy wieczór, bo jest po godz. 22! Dlatego na tym dzisiaj już zakończymy! Kochanie, widzę, że to wystarczyło, abyś miała lepszy humor! To podzielmy się na koniec tego wpisu takim właśnie zdaniem tej Sylwii:

WYBIERAJCIE RADOŚĆ W KAŻDYM MOMENCIE!

A spójrzcie jeszcze tylko, cóż ta nasza "artystka" napisała do tej właśnie psychoterapeutki, a były to 2 @:

  1. ZMIANA ZEWNĘTRZNA NASTĘPUJE W EFEKCIE ZMIANY WEWNĘTRZNEJ

Pani Elizo, Bardzo chętnie wzięłabym udział w tych warsztatach dla kobiet, lecz nie wiem, czy nie lepsza byłaby akurat w moim przypadku ta półroczna terapia grupowa… wg terapii schematów, która ruszy od marca. Ja potrzebuję bowiem naprawdę takiego „prowadzenia”. Nie wiem nawet, czy dobrze to wyraziłam, bo… ja naprawdę czuję, że już się we wszystkim cofam… A jeszcze, żeby było „atrakcyjniej” nie mam tutaj prawie nikogo.., więc nawet nie spotykam się z ludźmi, bo niestety nie jestem już także nigdzie zatrudniona… SAMA zrezygnowałam z pracy w korporacji Bayer, gdzie dostałam się już po wypadku… Ahhh… moja historia jest naprawdę długa… Aczkolwiek muszę powiedzieć, że bardzo chciałabym, może już po tej terapii, jakby udało mi się trochę odzyskać wiarę w siebie, to z chęcią wzięłabym udział także w tych kręgach kobiet, lub jakichś warsztatach, gdyż jestem zdania, że to, co mi się przydarzyło to TYLKO LEKCJE, KTÓRE MAJĄ MNIE CZEGOŚ NAUCZYĆ! A szczerze mówiąc kiedyś nawet potrafiłam ładnie malować…

Prosiłabym w takim razie o podanie mi także jaki byłby koszt tej terapii, lub ewentualnie jeszcze tych pojedynczych warsztatów…

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie,

2. kolejne lekcje… one nigdy się nie kończą, ale najważniejsze, aby umieć je zauważać!

Pani Elizo, oglądam właśnie to: Sylwia pokonała chorobę nowotworową… i muszę powiedzieć, że z każdego takiego „materiału” czegoś się uczę! To jest wprawdzie „stare” już, ale staram się wyciągać coś dobrego z tego, co umiem! A teraz podam, cóż wyciągnęłam z tego nagrania:

– POTRZEBUJĘ TERAPII, GDYŻ MAM WCIĄŻ NIEUWOLNIONY ŻAL DO MOJEJ MAMY [choć ona NIGDY MNIE, ANI MOJEGO BRATA NIE BIŁA, ANI NIE MALTRETOWAŁA! wiem, że robiła dla nas wszystko, co najlepsze na jej ówczesną świadomość!] A o tym opowiadała mi nawet dziewczyna, z którą pracowałam w parze na tych warsztatach z Kronikami Akaszy… Jak zadałam jej pytanie: Kiedy będę szczęśliwa, to… po chwili zastanowienia, zaczęła  płakać i powiedziała, że widzi stojącą przy mnie moją mamę, której po prostu muszę wybaczyć. „Zabiło” mnie to wtedy i również zaczęłam płakać, bo MOJA MAMA MNIE NIGDY świadomie NIE SKRZYWDZIŁA! Ale ponieważ wiem, jak ja to odczuwałam… To stwierdziłam, że najprawdopodobniej „tu jest kot pogrzebany”, a jeszcze to, co powiedziała ta terapeutka karmiczna do mnie o tym, że coś w jej rodzie jest na rzeczy… Do tego doszłam właśnie również po tym nagraniu! Że moja mama także boi się samotności, tak jak i ja obecnie, czyli widzę tu jakiś jednak „krąg”…, który tak bardzo chciałabym „przerwać”, aby już w kolejnych pokoleniach się to nie powtarzało… Wiem doskonale o tym, że przeszłości nie da się już cofnąć,  

A to poniżej jest dokończeniem z @ przesyłanego do tego Kawkowa…, stąd innym kolorem:

ale już ponownie słyszałam od numerolog, Beaty Brzozy, na której wieczorze autorskim byłam..,. że skoro udało mi się to wszystko wytrwać i przeżyć, te wszystkie traumy, to nie mogło być bezcelowe… I teraz powinnam skupić się przede wszystkim na tym, jak „uzdrowić”/ oczyścić tę karmę/ aurę, traumę w rodzie matki. Gdyż to nie mógł być przypadek, że obydwoje jej dzieci, ja i mój brat ulegliśmy tym wypadkom w tym samym wieku! 27 LAT. A  Marcin w dodatku w Dzień Matki…

Zakończę tego @ takim zdaniem tej właśnie Sylwii:

WYBIERAJCIE RADOŚĆ W KAŻDYM MOMENCIE!


To teraz już życzę Pani dobrej i spokojnej nocy!

I…, ponieważ skończyły się jej już także płatki owsiane, a i ma już jedynie końcówkę śliwek suszonych, więc je również zamówiła! No tak i przecież jeszcze


LANBENA MASKA ODMŁADZAJĄCA ŻELOWE PŁATKI POD OCZY
, 😉

W końcu, to jest kobieta, która nigdy się nie poddaje! Ma owszem bardzo dołerskie i niemal destrukcyjne momenty, ale po nich ponownie się podnosi! Bo… tak, jak pisała w swojej charakterystyce tu na blogu: (…)

NIE WAŻNE ILE RAZY UPADNIESZ, NAJWAŻNIEJSZE JEST, ILE RAZY BĘDZIESZ W STANIE SIĘ PODNIEŚĆ!

(…)

BĄDŹ W BLISKOŚCI Z SOBĄ

Takie słowa ma zapisane pod dzisiejszym dniem, którym jest CZWARTEK, 26.I.2023. Nastawiła sobie budzik na tą pobudkę o 7:25, którą miała już od jakiegoś czasu w ogóle wyłączoną. Ale jeszcze dzisiaj z samego rana zaczęła odsłuchiwać po raz drugi nagrania Sylwii Pogorzelskiej z tego kursu KWANTY SERCA, bo wczoraj niestety nie włączyła sobie tego od początku… Ale nie straciła zbyt wiele, jednak jej uwagę przekłuły słowa o nawykach…

I właśnie dlatego postanowiła w końcu [PONOWNIE] wziąć się za siebie i podnieść się do tych ćwiczeń! Tak naprawdę jeszcze wczoraj napisała właśnie tej Ewie na jej stronie: SamoPoczucie następującą informację, po tym, jak Ewcia poprosiła ją, aby coś napisała, gdyż jak na FB jest więcej komentarzy i lajków, to to się podobno lepiej roznosi… Ale oczywiście musiała wyszukać o tym informację i zobaczcie, co znalazła:

Co dają komentarze na FB?

Rodzaj interakcji z komentarzami – polubienia, reakcje i odpowiedzi na komentarze mogą być wyznacznikami jakości prowadzonej pod postem dyskusji. Promowane więc będą te posty, pod którymi komentarze mają wysoki poziom interakcji; Włączony ranking komentarzy – tutaj istotna jest szczególnie rola moderatorów profilu.

To teraz ten Twój komentarz:

Ewa jest NIESAMOWITĄ TERAPEUTKĄ!!! Pełna ciepła i empatii, ma cudowne wręcz podejście do klienta i nigdy nie traktuje go jako „pacjenta”, lecz działa tak bardzo holistycznie! NAPRAWDĘ POLECAM Z CAŁEGO 🧡, gdyż NAPRAWDĘ drugiej TAK CIEPŁEJ I LUDZKIEJ/ EMPATYCZNEJ KOBIETY, rozumiejącej drugą osobę, to bardzo ciężko znaleźć, a byłam już u kilku…

Pamiętam tylko, że Ewa mi BARDZO podziękowała za te powyższe słowa i rzekła, że aż się wzruszyła. Musiała mi to chyba powiedzieć, bo nie mogę tego znaleźć ani na WhatsApp, ani na Messengerze…, 🤷‍♀️.

A następnego dnia wykonała jeszcze kolejną opinię:

Zabiegi u Ewy są niesamowitym przeżyciem! Polecam je każdemu, ponieważ ta kobieta potrafi nie tylko znakomicie pomóc przywrócić dawny stan zdrowia masażem, ale także miłym, ciepłym podejściem do osoby/klienta, na którą/-ego potrzeby jest zawsze szalenie wyczulona. Nie bez znaczenia jest tutaj jej niesamowita wiedza merytoryczna, którą się dzieli zawsze z osobą, której wykonuje zabiegi. A to wszystko „podbija” jeszcze bardziej jej wrażliwość i empatia, na drugiego człowieka. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO😘.

No dobrze, kochanie, to mamy już wstęp! A teraz dalsza część koncentrowania się na tych pozytywnych stronach! Przecież miałyśmy doszukiwać się plusów, nawet na siłę! Zatem, moja droga, popatrzmy jeszcze raz na ten Twój dzisiejszy dzionek:

Wstałaś do gimnastyki! Tak, widziałam jak niemal chaotycznie i kompletnie niezorganizowanie zaczęłaś ją wykonywać…

Ok, będę trzymała się tego, co mówisz i już nie kwestionuję tu absolutnie niczego! Bo… muszę próbować nauczyć mój mózg [czy może raczej PRZYPOMNIEĆ MU O TYM!], jak się mówi dobrze i pięknie o sobie, bo wiem, że to jest mój "obowiązek" obecnie, aby kierować do siebie TYLKO DOBRE I WSPIERAJĄCE SŁOWA/ ZDANIA/ RZECZY. A poza tym trzeba teraz koniecznie zacząć przyzwyczajać własną głowę, do dostrzegania przede wszystkim pozytywnych i dobrych stron! A wtedy będzie to przecież rosło!!!

Bo tak to właśnie "działa" i wiem, moja droga, że Ty bardzo dobrze zdajesz sobie z tego sprawę, lecz potrzebujesz takich "PRZYPOMINAJEK", a najbardziej właśnie tego, by ktoś Tobie jeszcze o tym powiedział.

Dokładnie tak i wcale nie uważam, że to jest jakieś dziwne, czy niezrozumiałe, bo przecież KAŻDY POTRZEBUJE CZASEM WSPARCIA, dobrego słowa, które nie tylko coś wyjaśni [choć w tym moim „przypadku”, zwłaszcza teraz, tego również potrzebuję, takiego po prostu tłumaczenia i wyjaśniania…🤷‍♀️], ale także potrafi podnieść na duchu. A mnie jakoś dzisiaj nastała ta tzw. PROKASTYNACJA, a teraz jeszcze natrafiłam na filmik o tym zagadnieniu tej kobiety, nazywającej się Aleksandra Murphy.

Dobrze, kochana, lecz teraz jednak proponuję, abyś tu jeszcze pochwaliła się, co Ty dzisiaj zrobiłaś. I pamiętaj, moja droga, nie oceniamy tego w żaden sposób, a już szczególnie nie umniejszamy, nazywając to tym Twoim "nic takiego"! Po prostu mówisz tutaj o faktach i tylko, albo AŻ tyle, 🧡.

No więc, dzisiaj tak się z rana jeszcze motałam…, bo niby już wstałam, ubrałam się i nawet wyciągnęłam karimatę… A wtedy przypomniało mi się, że przecież jeszcze nie medytowałam! I tak stałam w takim trochę "rozkroku", 😋, bo nie bardzo wiedziałam, co robić,🤷‍♀️, bo zawsze było chyba tak, że zaczynałam od tej medytacji…

Teraz jednak, tak sobie pomyślałam, że przecież nic takiego się nie stanie, jak dziś uczynię odwrotnie. W końcu TAK BARDZO MUSIAŁAM SIEBIE PRZEKONYWAĆ, aby podnieść się jednak w końcu do tej gimnastyki! I od niej właśnie zaczęłam! Tak więc, sama widziałaś, jak to wyglądało…, 🤭. Ale, tak, jak mówisz, koncentrowałam się tylko na tym, że jednak te ćwiczenia wykonuję. I wtedy też nie tylko się do siebie uśmiechnęłam, ale nawet pochwaliłam siebie otwarcie i rzekłam tej "kobiecie w lustrze"😉, że jestem z niej dumna!

A po tych ćwiczeniach włączyłam sobie jeszcze tą muzykę: 555Hz 55Hz 5Hz ❖ Heal The Past & Manifest Abundance, Love & Harmon. with 528Hz ❖ Deep Healing Music i przystąpiłam do medytacji, która dzisiaj była z przerwą…, bo przecież przypomniało mi się, że ten NUTRIDRINK powinnam pić wolno… Zatem wstałam jeszcze po niego, a poniżej te moje zapiski z tego… A dodam je dlatego, że TERAZ ZNOWU SAME wskakują mi tutaj te cyfry!!!

To przedstaw je tutaj najpierw, a później powiedz nam wszystkim, jak Ty sobie to przetłumaczyłaś.

🧡🧡🧡 9:22 – 22.04 USPOKAJAM SIĘ […]

i dalej ten standard…, przerwany o 9:29. Choć tak naprawdę mnie akurat właśnie dzisiaj dopadł ten wisielczy nastrój…, że po prostu niemalże non stop prosiłam o pomoc i jakieś "jasne/ zrozumiałe dla mnie znaki".

Wstaw tu proszę jeszcze tę dalszą część, a następnie może i ja coś tutaj "wniosę".

9:31 – 22.04 + Nutridrink […] , 9:40 – 15 21 Ende

Tu dodać muszę, że jestem naprawdę tym wszystkim znowu BARDZO zadziwiona, a już zwłaszcza, jak ukazują mi się 2 różne liczby „15” i „21” i to jedna po drugiej! Ja naprawdę ZAWSZE UWAŻAŁAM, że w tak niewiarygodny sposób kontaktuje się ze mną WSZECHŚWIAT. Wprawdzie nie bardzo rozumiałam to wszystko…, a zwłaszcza, że stale pokazują mi się te sroczki! Ale ja naprawdę tak bardzo proszę Boga/ Wszechświat o to, by już teraz, jak otrzymam jakieś sygnały/ znaki, aby były one dla mnie ewidentnie jasne, bo przecież ON, kurczę pieczone…, zna tę moją historię i dobrze wie, co przeszłam… Więc nie może nie wiedzieć, że nie mam problemów z interpretacją tego!

Moja początkowa/ pierwsza myśl jak ponownie zaczęły pojawiać się SAME te numery, była oczywiście DESTRUKCYJNA…! Że to jest oznaką MOJEGO UWSTECZNIENIA, itp. I tak po sobie zaczęłam znowu równo jechać. Później jednak pomyślałam sobie, że w życiu nie powiedział by tak o mnie mój przyjaciel, czy też dobry rodzic/ opiekun! Raczej, zamiast mówić, że nie zrobiłam żadnych postępów, a wręcz się cofam…, wziąłby mnie za rękę i podprowadził, 🧡. Dlatego teraz, zamiast siebie łajać, po prostu wyobrażam sobie takie oto słowa, skierowane do mnie:

Ok, kochanie, teraz widzę, że ponownie jesteś bardzo pogubiona i nie wiesz co robić. Ale nie martw się, to, że upadasz jest czymś całkowicie normalnym, a jesteś przecież TYLKO(?) człowiekiem. Także, proszę Cię już się nie smuć, lecz chwyć teraz mocno MOJĄ DŁOŃ i daj się prowadzić!

Popatrz tylko, kochanie, wykonałaś także przecież dzisiaj kolejne 2 pozytywne rzeczy dla swoich koleżanek, które rozpoczęły prowadzenie własnych biznesów/praktyk i to również, bardzo w to wierzę, nie pozostało bez żadnego odzewu Wszechświata. Ponieważ wtedy, gdy coś dobrego robisz dla kogoś, to do Ciebie wraca! Tak właśnie zakończmy ten dzisiejszy wpis, kochanie!

A dalej jeszcze napisałaś również pozytywną opinię na stronie Aquasoul coaching z duszą kolejnej koleżanki.

To prawda! Jak się bowiem okazało, że to WŁAŚNIE Z NIĄ! będę miała tę sesję Radykalnego Wybaczania…, to przecież byłam totalnie wręcz zaskoczona, jak ten los się zbiega, 😉. A w trakcie tej sesji byłam pod wrażeniem jej podejścia i dlatego właśnie tym się podzieliłam! A mogłam to w końcu uczynić, gdyż… przez kilka dni nie miałam wcześniej Internetu, z powodu awarii na mojej ulicy. I dlatego, jak już to zrobiła, napisałam do niej następującą wiadomość:

czw., 11:52

Kochana, dopiero mam net, ale już nadrobiłam to, co miałam❤️

I…, nie będę twierdziła, że nie zrozumiała tego dobrze, bo przecież nie siedzi ona w mojej głowie i nie mogła wiedzieć, że w moim komórkowym kalendarzyku miałam pod dzisiejszą datą napisany skrót: Anna -RW (FB), stąd ponowne jej pytanie/ prośba:

Zechcesz zostawić u mnie komentarz?

Przesłałam więc jej jeszcze raz to samo:

[Kochana, dopiero mam net, ale już nadrobiłam to, co miałam❤️] z wyjaśnieniem: TO JEST DOKŁADNIE ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE.😉 JUŻ TO ZROBIŁAM!

Aaa dziękuję:****

proszę😘 i to ja dziękuję również

A tutaj jest to, co zamieściłaś na jej stronie:

Anna jest niesamowitym coachem i terapeutą! Jest szalenie ciepła i empatyczna. Podczas sesji zaskoczyła mnie wręcz tym, że prócz bardzo merytorycznej wiedzy, przede wszystkim słucha własnego serca. Pomogła mi niesamowicie spojrzeć na wszystkie problemy pod innym kątem/ w inny sposób. A prócz tego pokazała mi metody, w jaki sposób sama mogę pracować z własnymi emocjami na co dzień i jak je regulować.

To była wspaniała praca, za którą bardzo Ci Aniu dziękuję i jestem przeogromnie wdzięczna, bo wykonałaś kawał dobrej pracy!😘❤️

19:23

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close