PODRÓŻ ZWANA ŻYCIEM

CODZIENNIE MASZ WYBÓR, na czym koncentrujesz swoją uwagę!!!

11:18

Ogłosiłyśmy, a właściwie Mała Mi sama! dzisiejszy dzień, tj. WTOREK, 04.VIII.2020, DNIEM SAMYCH POZYTYWÓW! Jednocześnie, jak mi rzekła, będzie on pozbawiony wszelkiego narzekania. Tak właśnie, moi drodzy, takie ma postanowienie choćby na dziś! Nieustannie bowiem to sobie powtarza i uwierzcie mi, że bardzo stara się do tego dążyć , aczkolwiek jej życie niestety tak się nie układa, jakby tego sobie życzyła, ale myśli sobie: „A bo tylko moje? Czy ja jestem jakimś wyjątkiem i mam na takie właśnie troski monopol?”

Ponieważ dobrze wie, że od czegoś trzeba w końcu zacząć, bo doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że I tak sobie rozkminiała właściwie to od wczoraj, kiedy to moi drodzy, na sam wieczór zabrała się jeszcze za rozmrażanie lodówki! Tak właśnie! No, przysięgam, padlibyście ze śmiechu, widząc jak ona tu dzielnie nad tą lodówką pracuje.

Już Wam opowiadam, jak to wyglądało: Otóż tak sobie to przemyślała, że cholerka ta woda tam jej się zbiera…, dokładnie w tym miejscu [bo o tego chyba jeszcze ani razu nie pokazywała…]

Na ostatniej fotce jest właśnie ten „przyrząd” [BIAŁY] do przetykania tego, bo jak jej kilka osób to już tłumaczyło, co jakiś czas trzeba to po prostu zrobić, gdyż przecież lodówka „pracuje”, a tam zbierają się różne rzeczy, nie tylko „brudki”, ale też mogą czasem nawet jakieś resztki żywności się tam dostać… Ok, wprawdzie ona bardzo na to uważa, aby żadna żywność tam się nie dostawała, no ale skoro tak mówią…, że może i tak się zdarzyć, to ok…

Tak sobie właśnie o tym myślała, że może, jak już cholerka odmrozi tą lodówkę [choć nawet nie była ona jakoś chyba tak bardzo „zlodowacona” :P] Ponieważ jednak nie mogła znaleźć, czy gdzieś ma to zapisane, kiedy ostatni raz wykonywała tę czynność, to postanowiła, że zabiera się za to teraz! Pomyślała, że przecież do tego ewentualnego czyszczenia tej „dziurki” w lodówce, nie trzeba mieć jakiejś fachowej wiedzy, tego dowiedziała się już od niejednej osoby! Zatem, tak, aby móc jeszcze raz wszelkie swoje wątpliwości rozwiać, przystąpiła do jej rozmrażania.

Bo miała już takie „schizy”, że właściwie ta woda zbierała się tam po każdym niemal jej otwarciu [a nie robiła tego (otwierania) często, jak można się domyślić]. Więc już sobie nawet pomyślała, że gdyby wyjechała choćby do Elbląga na urodziny swojego chrześniaka, to ta woda by się tak zbierała i zbierała… i mogłoby nawet ją „zalać”…🤣 [wiecie, mam nadzieję, co ma tu na myśli]

Przystąpiła do tego tak późno, bo moi drodzy wczoraj, jakoś po śniadaniu wybrała się po kijki do nordic walking. Wróciła z nimi i oczywiście zaczęła być na siebie zła, że wydała na to tyle hajsu…, a tu jeszcze wczoraj jakoś cały dzień padało u niej… Ahhh, takie smutki ją właśnie dopadały, tzn. m.in. oczywiście. Wtedy jednak właśnie tak rozejrzała się po mieszkaniu, co powinna zrobić [a uwierzcie mi miała duuuużo rzeczy] i tak właśnie pomyślała sobie, że jak to zrobi, to choć już jedno zmartwienie jej odejdzie…

Mimo, że oczywiście czuje się już mega zmęczona, zwłaszcza tym, że nie była nawet na żadnym wyjeździe w tym roku… hm… choć szczerze mówiąc tych prawdziwych wakacji nie miała chyba baaardzo dawno. Dzisiaj już nawet wstała taka zmarnowana i pomyślała, że może to, iż ukazała jej się na @ informacja Zostały ostatnie miejsca na Joga Festiwal w Wierchomli! jest właśnie jakimś sygnałem…

Jednak weszła na tą stronę, a przypomniała sobie, jak była na takim wyjeździe jeszcze zimą chyba, w dodatku zobaczyła mniej więcej tych samych prowadzących…, a że jakoś nie byli oni dla niej tak bardzo „przekonujący” wtedy, więc właściwie pomyślała, że to odpuści, choć wiadomym jest, że tam nie dość, że miałaby ludzi, to jeszcze jakieś zajęcia i posiłki, więc czas byłby raczej dobrze zorganizowany.

Lecz stwierdziła, że to chyba jednak teraz/ w obecnym momencie nie dla niej. Choć ona naprawdę to czuje, że jej organizm tak bardzo potrzebowałby jakiegoś wyjazdu… Ale miałyśmy właśnie dzisiaj pisać przecież o SAMYCH POZYTYWACH, tak, tak je nawet troszkę „sztucznie” wyolbrzymiać!

I tak moi drodzy, rozpoczęła ten dzień, jak codzień – od „medytacji”, dziś jednak wykonała ją na leżąco z herbatkami z rumianku na powiekach, wcześniej odsłuchując sobie jeszcze fragmentu tego nagrania: Chodź na randkę z przeznaczeniem. Poczuj intencję w swoim sercu. Nagrała go sobie celowo na komórkę, aby nie musieć włączać komputera do tego. I tak, muszę Wam powiedzieć, że Mała Mi trzymała dziś dłoń na tym swoim serduszku i w końcu zaczęła go wyczuwać! Bo jeszcze wczoraj, czuła jakby było jakieś „zamrożone”… Właśnie wtedy jej intencją było, aby ponownie zaczęła czuć!

Następnie przystąpiła do swojej gimnastyki, a moi drodzy, Mała Mi…. raaaanyyy, nie uwierzycie, co się stało? Co ona właśnie odkryła! Że te „damskie pompki” to jednak wykonywała prawidłowo!!! Zapamiętała jedynie, że kiedyś na siłce usłyszała od takiej dziewczyny, która jej powiedziała, że pupa generalnie nie powinna tak wystawać, ok. przyjęła to do wiadomości, później jednak skonsultowała to jeszcze z instruktorem, który jej powiedział: „Ok. ale Ty nie masz jeszcze tyle siły, więc rób właśnie w taki sposób!”. I tak je wykonywała, będąc pewną, że robi jednak nie do końca prawidłowo, a dopiero teraz wygooglowała sobie ten filmik:

No, ok, tu jak widzicie na tych ostatnich dwóch fotkach jeszcze znalazła właśnie chyba już te bardziej prawidłowe i poprawne, no w każdym razie ona tak właśnie już od dwóch dni próbuje robić… albo coś między tym: tą laską, a tym gostkiem właśnie, hehe... 🤣 W każdym razie to jest dla niej już męczące i z 30 razy [tych poprzednich z pupą do góry] zeszła już do czegoś „troszkę” niżej [nie ma już tak wystawionej tej pupy 😋] do 20 x i ledwo zipie, hehe

W każdym razie teraz, kochani, wykonuje już po 10 wykroków na każdą nogę! A robi to jakoś bezpośrednio już po jodze I później, gdy wykonuje nożyce, to już bardzo odczuwa te mięśnie właśnie.

Lecz dziś, ponieważ to miał być taki pozytywny dzień przecież! Zaczęła dobrym śniadaniem! Pomyślała, że skoro odmrażała wczoraj tą lodówkę, zauważyła przy okazji w zamrażalniku tą właśnie pastę na chlebek m.in. z brokuła. Zatem ponieważ tam miała także 2 kromki razowego…, także wyjęła je sobie, ugotowała jeszcze jajo do tego i zrobiła oczywiście sałatę i właśnie takie śniadanko sobie dziś zjadła! [tzn. oczywiście nie wszystko na raz😋]

I moi drodzy, ponieważ pierwszą jej myślą było: ĆWICZYĆ CHODZENIE Z TYMI zakupionymi wczoraj KIJKAMI! Jeszcze, nim wyszła zaczęła odtwarzać sobie te filmiki właśnie: Nauka prawidłowej techniki Nordic Walking https://www.youtube.com/watch?v=vNnDS7JrsQw, Nordic walking dla każdego – Aleksander Wilanowski – 05 – jak zacząć chodzić z kijkami https://www.youtube.com/watch?v=ZJovpX_-srw

Spodobał jej się zwłaszcza drugi filmik, jak ten gostek mówi:

NIE MYŚL, NIE ZASTANAWIAJ SIĘ, którą nogą lub ręką zacząć ruch, rozluźnij się i maszeruj w zgodzie z naturalną koordynacją, poczuj swój własny rytm i zaprzyjaźnij się z kijami (…) Idź tak, jak Ci się wydaje, zaufaj swojej intuicji i wyuczonej przez lata umiejętności chodzenia.(…) RYTM I KOORDYNACJA TO POŁOWA SUKCESU!

I tak sobie właśnie nasza „gwiazda” maszerowała, pomyślała, że nie będzie niczego kontrolowała, ani wymuszała, tylko po prostu podda się i będzie szła całkowicie naturalnie. Tak też zrobiła, tzn. na samym początku po prostu nawet się tymi kijami nie odpychała tylko tak miała je jakby „przywieszone” do rąk i wychodziło to całkowicie naturalnie! Zrobiła wprawdzie okrążeń tylko 7, ale wiedziała, że angażuje tu właściwie znacznie więcej tych mięśni niż przy „zwykłym” marszu. Zatem po tych 7 wróciła zadowolona do domu i… zabrała się za chwilkę za dalsze sprzątanie: odkurzanie, mycie podłóg, bo wciąż ma jeszcze nie poprasowane te rzeczy, ale choć już je póki co wrzuciła tak w miarę poskładane do szafki!

W każdym razie tak wędrowała sobie i ponownie powtarzała takie miłe i dobre słowa do siebie, wie bowiem dobrze, że

Teraz kochani jest po 18 i chyba wyjdzie sobie jeszcze raz zrobić właśnie rundkę z tymi kijkami. Tak właśnie postanowiła i będzie może nawet dalej tak ze sobą mile rozmawiać i może nawet puszczać dalej intencje. A tak wyglądają te jej wczoraj zakupione kijki:

Zmyka teraz i do zobaczenia później!

Kochani, zrobiła jeszcze wczoraj właśnie [bo dziś jest już ŚRODA, 05.VIII.2020] 13 okrążeń! I tak się do siebie i świata uśmiechała! Ponownie, jak to ona, tam, gdzie nie była pewna, ile tych okrążeń już zrobione 5 czy 6? schodziła oczywiście do tej niższej cyfry. Nawet zauważyła tam takich dwóch mężczyzn spacerujących również wokół, lecz w przeciwną stronę niż ona wędrowała i jeden tak zaczął się do niej tak delikatnie uśmiechać, ona to oczywiście odwzajemniła! Ponownie tak myślała sobie, hm… może to ze względu na mój cały ogólny wygląd, a przede wszystkim mojej jednak w miarę dobrze wyglądającej (no a przy najmniej tak z daleka 😉) sylwetki, no i te jednak szczupłe nogi, w krótkich spodenkach, buhaha

Tak, a na tych fotkach powyżej jeszcze widać ten jej jednak nieporządek:P Ponieważ właśnie wtedy nie skupiała się już nawet tak na sprzątaniu, chciała po prostu wyjść i coś porobić, poćwiczyć to chodzenie [to było jeszcze rano], a muszę Wam powiedzieć, cóż jeszcze zauważyła, że właśnie z tymi kijkami ma niesamowitą możliwość, aby ćwiczyć stawianie tych długich kroków!

Ach, moi drodzy, musi jeszcze o tym dodać, że jak wróciła z tego wieczornego marszu [13 okrążeń!], to wykonała jeszcze ZIMNY PRYSZNIC. Ale tym razem kochani, kurek naprawdę przekręciła na maksa na lodowatą wodę… tak sobie bowiem pomyślała: „cholerka no, a spróbuję! Przecież tak jeszcze nie robiłam wcześniej non stop… W końcu „ryzyk fizyk” i „do odważnych świat należy, hehe, przecież zawsze, jak jednak stwierdzę, że TAK JEST MI ZA ZIMNO, to mogę kurek troszkę bardziej wypośrodkować!”

Lecz wyobraźcie sobie, że wytrzymała i to nawet nie był dla niej jakiś tam wielki hardcore! Owszem zimno było i to nawet bardzo… ale chyba nie AŻ TAK LODOWATO, by nie dało się wytrzymać! Ona stwierdza, że ten próg bólu jej organizmu ma jakiś chyba jednak wysoki.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close